Samodzielne zasypianie

Nasza córeczka ma 2mc. Jak nauczyć ją samodzielnego zasypiania, bez popadania w ataki histerii, płaczu itp?
Dzięki za dobre rady.

32 odpowiedzi na pytanie: Samodzielne zasypianie

  1. też borykam się z tym problemem tylko mój synek ma 6 miesięcy
    czasem zasypia sam ale czasem są takie szopki że masakra na rękach nie leżeć nie chodzić nie sam nie wie czego chce…

    • My uczylismy samodzielnego zasypiania w nastepujacy sposob – codziennie taka sama kolejnosc: kapanie, jedzenie, przytulanie/bajeczka i odkladanie do lozeczka. Na poczatku dziecko bardzo protestuje, skoro wczesniej usypialo u boku rodzica/piersi mamy/na raczkach. Jak zaczyna plakac to po 1min wchodzilismy do pokoju i podchodzilismy do lozeczka (jeden rodzic, jesli karmicie piersia to lepiej, zeby to byl tatus), nigdy nie wyjmujac dziecka z lozeczka kladlismy go (jesli dziecko umialo juz stac lub siedziec) mowiac spokojnym tonem glosu, ze czas juz spac, ewentualnie poklepywalismy delikatnie po pleckach jak dziecko spalo na brzuszku. I wychodzilismy z pokoju. Kolejny raz jesli dziecko nadal plakalo (a tak bylo na pocztaku) wchodzilismy po 5 minutach i robilismy dokladnie to samo. Wazne, ze nie mozna dziecka wyjac z lozeczka, tylko ulozyc znowu do snu i znowu powiedziec spokojnym tonem, ze jest pora snu. Nie zapalac swiatla i nie robic niczego co mogloby dodatkowo dziecko wybudzic/pobudzic.Jesli trzeba przychodzic jeszcze kilka razy to za kazdym razem wydluzalismy czas reakcji, czyli za pierwszym razem przychodzilismy po 1min, potem po ok. 3-4min, potem po ok. 8-10min i tak dalej. Oczywiscie zwracamy uwage na rodzaj placzu, bo zdarzylo sie, ze dziecko mialo np. mokra pieluszke lub nozka utkwila pomiedzy drazkami a to bolalo – wtedy nalezy zareagowac natychmiast – dziecko musi wiedziec, ze w razie czegos moze na Ciebie liczyc:)

      U nas w przypadku obu dzieci zadzialalo dosc szybko – kilka dni i dziecko samo zasypialo. Na poczatku dziecku jest trudno zrozumiec, ze ma zasypiac samo, bo wczesniej bylo inaczej i wtedy dziecko czulo sie bezpiecznie na Twoich rekach. Ale najwazniejsze jest wlasnie to, zeby dziecko nauczylo sie samodzielne zasypiac wiedzac, ze tak jest rowniez ok i bezpiecznie. Powodzenia!

      • my ten sposób przećwiczyliśmy 🙁 i u nas raz działa raz nie
        tu znów napisze mój syn ma problem z serduszkiem i tu pojawia się problem że jest taki panikarz że prawie każdy płacz kończy się u niego zanoszeniem i za każdym razem jego ubranka można wyżymać 🙁 … ale też inna sprawa że na ręku nie lubi zasypiać tylko na foteliku bujany od od deski do deski… a zresztą on ma swoje fanaberie i raz ręka, raz fotelik, czasem nawet uda się mu samemu w łóżeczku…

        zastanawia mnie tylko jak długo na takie zachowanie pozwolić… do jakiego wieku czekać…
        co wy o tym myślicie?

        • Jesli Twoj synek ma problem z serduszkiem to najlepiej skonsultuj to z pediatra, bo ja nie wiem na ile takie zanoszenie sie moze spowodowac jakies problemy
          Nasz synek do wieku 6 miesiecy zasypial przy mnie a pozniej robilismy tak jak pisalam powyzej i zasypia sam. Oczywiscie zdarzaja sie takie dni (ciagle jeden lub dwa w tygodniu) gdzie nie zasnie od razu i musimy raz lub dwa razy wejsc do pokoju i go polozyc ponownie. Ale poza tym zasypia zupelnie sam czasami gaworzac i smiejac sie do siebie lub zabawek. Zycze powodzenia!

          • Zamieszczone przez mamimama

            zastanawia mnie tylko jak długo na takie zachowanie pozwolić… do jakiego wieku czekać…
            co wy o tym myślicie?

            i to jest wlasnie najwiekszy problem
            poprzez usypianie dziecka utrwalamy tylko zle nawyki
            im pozniej, tym trudniej – przy czym oczywiscie zgodze sie, ze sa dzieci, ktore chwytaja w mig, ale mysle, ze nie ma co liczyc na cud

            moje strasze uczone jako trzymiesieczniak (zabralo mi to troche czasu, ale raz nauczony stal sie dzieckiem – aniolkiem w tej kwestii i do teraz nie mam z nim zadnych problemow; do tegos stopnia, ze czasami nasmiewam sie z mezem, ze jesli kazemu mu isc spac o 16 trzymajac sie naszych rytualow, zasnie bez problemu), mlodsze konsekwentnie od dnia urodzenia

            bardzo sobie chwale fakt, ze mam dzieci, ktore nie potrzebuja zadnych sztucznych uspiaczy

            • ja tez borykam sie z tym problemem, dodatkowo mam bardza pobudliwa córe musze stwierdzic bo nawet po jedzeniu nie chce spać, w ogóle mało spi i niespokojnie, czy wiecie co moze byc tego powodem?…..

              a po drugie od, którego tygodnia zycia mozna ta metode stosowac?, najgorsze jest to, ze mała ma taki odruch ssania, ze robi to non stop i jak wypadnie jej smok od razu płacz

              • My próbujemy metody Tracy Hogg. Wczoraj wieczorem z żoną wkładaliśmy i wyciągaliśmy ją z łóżeczka z 20 razy, lamenty niestety nie ustępowy. Niestety też wspieramy się pomocą smoczka. Skapitulowała po 2,5 godzinach płaczu i histerii. Zasnęła ale pewnie w dużym stopniu ze zmęczenia. Zobaczymy jak dzisiejszego wieczoru będzie.

                • Zamieszczone przez qba
                  My próbujemy metody Tracy Hogg. Wczoraj wieczorem z żoną wkładaliśmy i wyciągaliśmy ją z łóżeczka z 20 razy, lamenty niestety nie ustępowy. Niestety też wspieramy się pomocą smoczka. Skapitulowała po 2,5 godzinach płaczu i histerii. Zasnęła ale pewnie w dużym stopniu ze zmęczenia. Zobaczymy jak dzisiejszego wieczoru będzie.

                  tzn na czym dokładnie ta metoda polega?

                  • Zamieszczone przez marina27
                    tzn na czym dokładnie ta metoda polega?

                    Mam jej książkę 🙂 Generalnie tresura malucha. Jak dla mnie zbyt restrykcyjne podejście jeśli chodzi o niemowlę. Nie mam w sobie dość siły żeby tak podejść do tematu.

                    • Mój Bąbel ma w tej chwili 8 miesięcy.Do 4 miesiaca karmiłam piersią i przy niej zasypial bo nie tolerowal smoczka. Po 4 miesiacu po kąpaniu dawałam mu butle odkladalam do lozeczka i staralam sie nakłaniac do smoczka tzn siadalam przy lozeczku i za kazdy razem jak wypluł wkładalam spowrotem.pierwszego wieczora trwalo to ok.2,5 godz zanim sam zasnal,drugiego juz mniej i po kilku dniach bez problemu po jedzonku dawalam smoczka i wychodzilam z pokoju.jest tak do tej pory.moze dlatego ze nigdy nie byl usypiany bujaniem czy noszony,wiec łatwo poszlo.

                      • Mam pytanie do Adik11 – jak długo wprowadzaliście tą metodę? Czy w ciągu dnia przy drzemkach też ją stosowaliście? A jak to wyglądało w nocy? My próbujemy tą metodą nauczyć naszą mała samodzielnego zasypiania w łóżeczku. Czasem się udaje i mała potrafi zasnąć po kilku minutach troszkę sobie popłakując, a czasem to są kilkunasto- lub kilkudziesięciominutowe histerie. Ale z tego co czytam to chyba warto się przemęczyć.

                        • Zamieszczone przez honey1980
                          Mam jej książkę 🙂 Generalnie tresura malucha. Jak dla mnie zbyt restrykcyjne podejście jeśli chodzi o niemowlę. Nie mam w sobie dość siły żeby tak podejść do tematu.

                          Nie bardzo rozumiem – jaka tresura? Zbyt restrykcyjne podejście?
                          Czy możesz powiedzieć, jakie książki Tracy przeczytałaś?

                          • Zamieszczone przez qba
                            My próbujemy metody Tracy Hogg. Wczoraj wieczorem z żoną wkładaliśmy i wyciągaliśmy ją z łóżeczka z 20 razy, lamenty niestety nie ustępowy. Niestety też wspieramy się pomocą smoczka. Skapitulowała po 2,5 godzinach płaczu i histerii. Zasnęła ale pewnie w dużym stopniu ze zmęczenia. Zobaczymy jak dzisiejszego wieczoru będzie.

                            Wasza córeczka jest za mała! Wg. Tracy dziecko może zacząć naukę samodzielnego zasypiania po 3 mcu życia. Wcześniej można delikatnie próbować – delikatnie. Nie forsować, nie na siłę.
                            Przede wszystkim metoda, którą wybraliście, tzw. pick up/put down (podnieś/połóż) jest zbyt pobudzająca dla tak małego niemowlęcia. Podnoszenie i odkładanie dziecka do łóżeczka zamiast go wyciszyć, rozbudza.
                            Hogg proponuje, by na tym etapie próbować odkładać senne (nie śpiące) niemowlę, wcześniej owinąć kocykiem, ułożyć np. na boku i delikatnie poklepywać plecy lub przytrzymać rękę, dając dziecku wsparcie i komunikat: “jestem przy tobie”. Dobrze jest kilkanaście minut wcześniej stworzyć nastrój do spania – zasłonić okna, posiedzieć z dzieckiem w ramionach, przytulić.
                            Wszystko to pieknie brzmi, nieprawdaż? I łatwe jest tak naprawdę tylko w teorii, choć zdarzają się niemowlęta, które nie potrzebują wspomagaczy – smoczków, butelek, piersi, czy ramion rodzica, by zasnąć.

                            Z pierwszą córką miałam niezłą przeprawę, jeśli chodzi o spanie. Obiecałam sobie, że przy drugim dziecku będę mądrzejsza.
                            Jednak nie dało się poukładać naszego planu dnia tak, jak nakazywała książka. Rozczarowanie, złość, frustracja.
                            Poczekałam do 4 mca i zadziałałam. Tą samą metodą, co Wy – podnosiłam gdy płakała, odkładałam jak się uspokajała. Miałam żelazne nerwy i wielkie zacięcie w sobie, bo tak naprawdę wyłam w środku z bezsilności i… niewyspania.
                            Dajcie sobie jeszcze czas – to moja rada. Poczekajcie jeszcze z miesiąc, dwa i spróbujcie na nowo. A do tego czasu próbujcie łagodniej, bo to jeszcze maleństwo 🙂

                            • Samodzielne zasypianie

                              No właśnie wszystko ładnie wygląda w teorii, gorzej w praktyce. Dziś póki co idzie znacznie lepiej. Płaczu jeszcze nie było, troszkę protestowała i marudziła około 0,5h. Zobaczymy co będzie dalej. Generalnie trzeba mieć dużo samozaparcia, serce boli jak się patrzy na płaczącego wniebogłosy malucha:( Miejmy nadzieję, że wczorajsze ekscesy się już nie powtórzą.

                              • jupi Karolek dziś usnął sam i nie było źle… troszkę markocił ale nie płakał 🙂

                                • mi się wydaje,że metoda metodą ale to i tak zależy od dziecka. Mój starszy ma już 3 lata i dalej mamy problemy. od dawna zostawiamy go poprostu i sobie idziemy a on i tak płacze. Już mu to powinno przejść skoro stosujemy te metody odkąd miał kilka miesięcy, a on dalej kombinuje. A nasza malutka od urodzenia wręcz domaga się spokoju,żeby ją po karmieniu odłozyć do łózka i zasypia sobie sama. jak chce spać to trzeba jej dać spokój, bo inaczej to dopiero zaczyna płakać. Tu zero metod i dziecko spi bardzo ładnie a przy drugim wymyslanie i przetrzymywanie i wrzaski i histeria jak ma iść spać.

                                  • Zamieszczone przez betrisa
                                    mi się wydaje,że metoda metodą ale to i tak zależy od dziecka. Mój starszy ma już 3 lata i dalej mamy problemy. od dawna zostawiamy go poprostu i sobie idziemy a on i tak płacze. Już mu to powinno przejść skoro stosujemy te metody odkąd miał kilka miesięcy, a on dalej kombinuje. A nasza malutka od urodzenia wręcz domaga się spokoju,żeby ją po karmieniu odłozyć do łózka i zasypia sobie sama. jak chce spać to trzeba jej dać spokój, bo inaczej to dopiero zaczyna płakać. Tu zero metod i dziecko spi bardzo ładnie a przy drugim wymyslanie i przetrzymywanie i wrzaski i histeria jak ma iść spać.

                                    Oczywiście, że masz rację. To też wszystko zależy od temperamentu.
                                    Moja starsza też oporna bardzo była na wszelkie próby – a uwierz, że podjęłam ich wiele w przeciągu 3 lat. Różne próby – siadanie na krześle, zakładanie skarpetek na ręce, by mnie nie skubała, wyciszanie przed snem codziennie takie samo, godziny spania…
                                    A to, że synek Twój pomimo wielu miesięcy prób dalej płacze, to może warto zastanowić się, jak to jest z tą konsekwencją. Bo może raz czy dwa nieco popuściliście, a malec to wyłapał i próbuje przejąć kontrolę? Może potrzebuje nieco więcej czasu, by się przed snem wyciszyć i nastawić program na spanie? 🙂
                                    U nas od kilku dni zaczęły się pobudki coraz wcześniej rano – najpierw 7.15, za dwa dni 7, wczoraj 6.45, dzisiaj 6.40. Budziła się ostatnio dosyć późno, bo pomiędzy 7.30 a 8. Więc różnica jest zasadnicza.
                                    Kombinuję więc, że może przed snem jest po prostu bardziej zmęczona i potrzebuje iść spać 15 minut wcześniej… Paradoksalnie im dziecko bardziej zmęczone, tym gorzej śpi. Dotyczy to głównie małych dzieci, bo u starszaków i u nas, dorosłych, jest już inaczej.

                                    • Zamieszczone przez oliweczka

                                      Jednak nie dało się poukładać naszego planu dnia tak, jak nakazywała książka. Rozczarowanie, złość, frustracja.

                                      u nas podobnie:(Metoda Hogg w ogóle się nie sprawdziła. Musieliśmy troszke kombinować, ale jest sukces, bo Mały nauczył zasypiać sam na noc… Potrzeba było dużo cierpliwości, choć na prawde było ciężko (nadal jest). teraz próbuje nauczyć go zasypiać w dzień bez bujania w wózku. Wczoraj sukces, dziś totalna porażka….

                                      • Zamieszczone przez oliweczka
                                        Paradoksalnie im dziecko bardziej zmęczone, tym gorzej śpi. Dotyczy to głównie małych dzieci, bo u starszaków i u nas, dorosłych, jest już inaczej.

                                        U nas niestety się to potwierdza- im mniej pośpi w ciągu dnia i więcej ma wrażeń tym bardziej gwarantowane pobudki co 3 h- jak noworodek:)

                                        • Zamieszczone przez anulkam
                                          u nas podobnie:(Metoda Hogg w ogóle się nie sprawdziła. Musieliśmy troszke kombinować, ale jest sukces, bo Mały nauczył zasypiać sam na noc… Potrzeba było dużo cierpliwości, choć na prawde było ciężko (nadal jest). teraz próbuje nauczyć go zasypiać w dzień bez bujania w wózku. Wczoraj sukces, dziś totalna porażka….

                                          Ale właśnie małe sukcesy są wielkimi 🙂 Mnie tak zmotywowało do działania to, że Amelka w końcu zasnęła sama, że nie popuściłam. Pierwszym razem kładłam ją i podnosiłam chyba z 20 min. bez przerwy. Jak zasnęła odetchnęłam. A jak wieczorem po cycu położyłam ją spać do kołyski, a ona mi przespała po raz pierwszy w swoim 4 m-cznym życiu ciurkiem 4 godz., to oczom i uszom nie wierzyłam 🙂
                                          To wszystko mi dało kopa, znalazłam siły, by zmienić sytuację, która ciążyła mi kamieniem.
                                          A kluczem do sukcesu jest też umiejętność takiego zakombinowania, aby książkowe metody i rady móc odnieść do własnego dziecka chociażby. Czyli dać sobie margines swobody i nie trzymać się sztywno książki.
                                          I nie ustawać w nadziei, oczywiście 🙂
                                          Trzymam kciuki za powodzenie.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Samodzielne zasypianie

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general