Samodzielne zasypianie

Nasza córeczka ma 2mc. Jak nauczyć ją samodzielnego zasypiania, bez popadania w ataki histerii, płaczu itp?
Dzięki za dobre rady.

Pozdrawiamy

32 odpowiedzi na pytanie: Samodzielne zasypianie

mamimama Dodane ponad rok temu,

też borykam się z tym problemem tylko mój synek ma 6 miesięcy
czasem zasypia sam ale czasem są takie szopki że masakra na rękach nie leżeć nie chodzić nie sam nie wie czego chce …

adik11 Dodane ponad rok temu,

My uczylismy samodzielnego zasypiania w nastepujacy sposob – codziennie taka sama kolejnosc: kapanie, jedzenie, przytulanie/bajeczka i odkladanie do lozeczka. Na poczatku dziecko bardzo protestuje, skoro wczesniej usypialo u boku rodzica/piersi mamy/na raczkach. Jak zaczyna plakac to po 1min wchodzilismy do pokoju i podchodzilismy do lozeczka (jeden rodzic, jesli karmicie piersia to lepiej, zeby to byl tatus), nigdy nie wyjmujac dziecka z lozeczka kladlismy go (jesli dziecko umialo juz stac lub siedziec) mowiac spokojnym tonem glosu, ze czas juz spac, ewentualnie poklepywalismy delikatnie po pleckach jak dziecko spalo na brzuszku. I wychodzilismy z pokoju. Kolejny raz jesli dziecko nadal plakalo (a tak bylo na pocztaku) wchodzilismy po 5 minutach i robilismy dokladnie to samo. Wazne, ze nie mozna dziecka wyjac z lozeczka, tylko ulozyc znowu do snu i znowu powiedziec spokojnym tonem, ze jest pora snu. Nie zapalac swiatla i nie robic niczego co mogloby dodatkowo dziecko wybudzic/pobudzic.Jesli trzeba przychodzic jeszcze kilka razy to za kazdym razem wydluzalismy czas reakcji, czyli za pierwszym razem przychodzilismy po 1min, potem po ok. 3-4min, potem po ok. 8-10min i tak dalej. Oczywiscie zwracamy uwage na rodzaj placzu, bo zdarzylo sie, ze dziecko mialo np. mokra pieluszke lub nozka utkwila pomiedzy drazkami a to bolalo – wtedy nalezy zareagowac natychmiast – dziecko musi wiedziec, ze w razie czegos moze na Ciebie liczyc:)

U nas w przypadku obu dzieci zadzialalo dosc szybko – kilka dni i dziecko samo zasypialo. Na poczatku dziecku jest trudno zrozumiec, ze ma zasypiac samo, bo wczesniej bylo inaczej i wtedy dziecko czulo sie bezpiecznie na Twoich rekach. Ale najwazniejsze jest wlasnie to, zeby dziecko nauczylo sie samodzielne zasypiac wiedzac, ze tak jest rowniez ok i bezpiecznie. Powodzenia!

mamimama Dodane ponad rok temu,

my ten sposób przećwiczyliśmy 🙁 i u nas raz działa raz nie
tu znów napisze mój syn ma problem z serduszkiem i tu pojawia się problem że jest taki panikarz że prawie każdy płacz kończy się u niego zanoszeniem i za każdym razem jego ubranka można wyżymać 🙁 … ale też inna sprawa że na ręku nie lubi zasypiać tylko na foteliku bujany od od deski do deski … a zresztą on ma swoje fanaberie i raz ręka, raz fotelik, czasem nawet uda się mu samemu w łóżeczku …

zastanawia mnie tylko jak długo na takie zachowanie pozwolić … do jakiego wieku czekać …
co wy o tym myślicie?

adik11 Dodane ponad rok temu,

Jesli Twoj synek ma problem z serduszkiem to najlepiej skonsultuj to z pediatra, bo ja nie wiem na ile takie zanoszenie sie moze spowodowac jakies problemy:Hmmm…:
Nasz synek do wieku 6 miesiecy zasypial przy mnie a pozniej robilismy tak jak pisalam powyzej i zasypia sam. Oczywiscie zdarzaja sie takie dni (ciagle jeden lub dwa w tygodniu) gdzie nie zasnie od razu i musimy raz lub dwa razy wejsc do pokoju i go polozyc ponownie. Ale poza tym zasypia zupelnie sam czasami gaworzac i smiejac sie do siebie lub zabawek. Zycze powodzenia!

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamimama:

zastanawia mnie tylko jak długo na takie zachowanie pozwolić … do jakiego wieku czekać …
co wy o tym myślicie?

i to jest wlasnie najwiekszy problem
poprzez usypianie dziecka utrwalamy tylko zle nawyki
im pozniej, tym trudniej – przy czym oczywiscie zgodze sie, ze sa dzieci, ktore chwytaja w mig, ale mysle, ze nie ma co liczyc na cud

moje strasze uczone jako trzymiesieczniak (zabralo mi to troche czasu, ale raz nauczony stal sie dzieckiem – aniolkiem w tej kwestii i do teraz nie mam z nim zadnych problemow; do tegos stopnia, ze czasami nasmiewam sie z mezem, ze jesli kazemu mu isc spac o 16 trzymajac sie naszych rytualow, zasnie bez problemu), mlodsze konsekwentnie od dnia urodzenia

bardzo sobie chwale fakt, ze mam dzieci, ktore nie potrzebuja zadnych sztucznych uspiaczy

marina27 Dodane ponad rok temu,

ja tez borykam sie z tym problemem, dodatkowo mam bardza pobudliwa córe musze stwierdzic bo nawet po jedzeniu nie chce spać, w ogóle mało spi i niespokojnie, czy wiecie co moze byc tego powodem?…..

a po drugie od , którego tygodnia zycia mozna ta metode stosowac?, najgorsze jest to, ze mała ma taki odruch ssania, ze robi to non stop i jak wypadnie jej smok od razu płacz

qba Dodane ponad rok temu,

My próbujemy metody Tracy Hogg. Wczoraj wieczorem z żoną wkładaliśmy i wyciągaliśmy ją z łóżeczka z 20 razy, lamenty niestety nie ustępowy. Niestety też wspieramy się pomocą smoczka. Skapitulowała po 2,5 godzinach płaczu i histerii. Zasnęła ale pewnie w dużym stopniu ze zmęczenia. Zobaczymy jak dzisiejszego wieczoru będzie.

marina27 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez qba:My próbujemy metody Tracy Hogg. Wczoraj wieczorem z żoną wkładaliśmy i wyciągaliśmy ją z łóżeczka z 20 razy, lamenty niestety nie ustępowy. Niestety też wspieramy się pomocą smoczka. Skapitulowała po 2,5 godzinach płaczu i histerii. Zasnęła ale pewnie w dużym stopniu ze zmęczenia. Zobaczymy jak dzisiejszego wieczoru będzie.

tzn na czym dokładnie ta metoda polega?

honey Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marina27:tzn na czym dokładnie ta metoda polega?

Mam jej książkę 🙂 Generalnie tresura malucha. Jak dla mnie zbyt restrykcyjne podejście jeśli chodzi o niemowlę. Nie mam w sobie dość siły żeby tak podejść do tematu.

agucha-1984 Dodane ponad rok temu,

Mój Bąbel ma w tej chwili 8 miesięcy.Do 4 miesiaca karmiłam piersią i przy niej zasypial bo nie tolerowal smoczka.Po 4 miesiacu po kąpaniu dawałam mu butle odkladalam do lozeczka i staralam sie nakłaniac do smoczka tzn siadalam przy lozeczku i za kazdy razem jak wypluł wkładalam spowrotem.pierwszego wieczora trwalo to ok.2,5 godz zanim sam zasnal,drugiego juz mniej i po kilku dniach bez problemu po jedzonku dawalam smoczka i wychodzilam z pokoju.jest tak do tej pory.moze dlatego ze nigdy nie byl usypiany bujaniem czy noszony,wiec łatwo poszlo.

dorothea Dodane ponad rok temu,

Mam pytanie do Adik11 – jak długo wprowadzaliście tą metodę? Czy w ciągu dnia przy drzemkach też ją stosowaliście? A jak to wyglądało w nocy? My próbujemy tą metodą nauczyć naszą mała samodzielnego zasypiania w łóżeczku. Czasem się udaje i mała potrafi zasnąć po kilku minutach troszkę sobie popłakując, a czasem to są kilkunasto- lub kilkudziesięciominutowe histerie. Ale z tego co czytam to chyba warto się przemęczyć.

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez honey1980:Mam jej książkę 🙂 Generalnie tresura malucha. Jak dla mnie zbyt restrykcyjne podejście jeśli chodzi o niemowlę. Nie mam w sobie dość siły żeby tak podejść do tematu.
Nie bardzo rozumiem – jaka tresura? Zbyt restrykcyjne podejście?
Czy możesz powiedzieć, jakie książki Tracy przeczytałaś?

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez qba:My próbujemy metody Tracy Hogg. Wczoraj wieczorem z żoną wkładaliśmy i wyciągaliśmy ją z łóżeczka z 20 razy, lamenty niestety nie ustępowy. Niestety też wspieramy się pomocą smoczka. Skapitulowała po 2,5 godzinach płaczu i histerii. Zasnęła ale pewnie w dużym stopniu ze zmęczenia. Zobaczymy jak dzisiejszego wieczoru będzie.
Wasza córeczka jest za mała! Wg. Tracy dziecko może zacząć naukę samodzielnego zasypiania po 3 mcu życia. Wcześniej można delikatnie próbować – delikatnie. Nie forsować, nie na siłę.
Przede wszystkim metoda, którą wybraliście, tzw. pick up/put down (podnieś/połóż) jest zbyt pobudzająca dla tak małego niemowlęcia. Podnoszenie i odkładanie dziecka do łóżeczka zamiast go wyciszyć, rozbudza.
Hogg proponuje, by na tym etapie próbować odkładać senne (nie śpiące) niemowlę, wcześniej owinąć kocykiem, ułożyć np. na boku i delikatnie poklepywać plecy lub przytrzymać rękę, dając dziecku wsparcie i komunikat: „jestem przy tobie”. Dobrze jest kilkanaście minut wcześniej stworzyć nastrój do spania – zasłonić okna, posiedzieć z dzieckiem w ramionach, przytulić.
Wszystko to pieknie brzmi, nieprawdaż? I łatwe jest tak naprawdę tylko w teorii, choć zdarzają się niemowlęta, które nie potrzebują wspomagaczy – smoczków, butelek, piersi, czy ramion rodzica, by zasnąć.

Z pierwszą córką miałam niezłą przeprawę, jeśli chodzi o spanie. Obiecałam sobie, że przy drugim dziecku będę mądrzejsza.
Jednak nie dało się poukładać naszego planu dnia tak, jak nakazywała książka. Rozczarowanie, złość, frustracja.
Poczekałam do 4 mca i zadziałałam. Tą samą metodą, co Wy – podnosiłam gdy płakała, odkładałam jak się uspokajała. Miałam żelazne nerwy i wielkie zacięcie w sobie, bo tak naprawdę wyłam w środku z bezsilności i… niewyspania.
Dajcie sobie jeszcze czas – to moja rada. Poczekajcie jeszcze z miesiąc, dwa i spróbujcie na nowo. A do tego czasu próbujcie łagodniej, bo to jeszcze maleństwo 🙂

qba Dodane ponad rok temu,

Samodzielne zasypianie

No właśnie wszystko ładnie wygląda w teorii, gorzej w praktyce. Dziś póki co idzie znacznie lepiej. Płaczu jeszcze nie było, troszkę protestowała i marudziła około 0,5h. Zobaczymy co będzie dalej. Generalnie trzeba mieć dużo samozaparcia, serce boli jak się patrzy na płaczącego wniebogłosy malucha:( Miejmy nadzieję, że wczorajsze ekscesy się już nie powtórzą.

mamimama Dodane ponad rok temu,

jupi Karolek dziś usnął sam :Wow!: i nie było źle … troszkę markocił ale nie płakał 🙂

betrisa Dodane ponad rok temu,

mi się wydaje,że metoda metodą ale to i tak zależy od dziecka. Mój starszy ma już 3 lata i dalej mamy problemy. od dawna zostawiamy go poprostu i sobie idziemy a on i tak płacze. Już mu to powinno przejść skoro stosujemy te metody odkąd miał kilka miesięcy, a on dalej kombinuje. A nasza malutka od urodzenia wręcz domaga się spokoju,żeby ją po karmieniu odłozyć do łózka i zasypia sobie sama. jak chce spać to trzeba jej dać spokój, bo inaczej to dopiero zaczyna płakać. Tu zero metod i dziecko spi bardzo ładnie a przy drugim wymyslanie i przetrzymywanie i wrzaski i histeria jak ma iść spać.

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez betrisa:mi się wydaje,że metoda metodą ale to i tak zależy od dziecka. Mój starszy ma już 3 lata i dalej mamy problemy. od dawna zostawiamy go poprostu i sobie idziemy a on i tak płacze. Już mu to powinno przejść skoro stosujemy te metody odkąd miał kilka miesięcy, a on dalej kombinuje. A nasza malutka od urodzenia wręcz domaga się spokoju,żeby ją po karmieniu odłozyć do łózka i zasypia sobie sama. jak chce spać to trzeba jej dać spokój, bo inaczej to dopiero zaczyna płakać. Tu zero metod i dziecko spi bardzo ładnie a przy drugim wymyslanie i przetrzymywanie i wrzaski i histeria jak ma iść spać.
Oczywiście, że masz rację. To też wszystko zależy od temperamentu.
Moja starsza też oporna bardzo była na wszelkie próby – a uwierz, że podjęłam ich wiele w przeciągu 3 lat. Różne próby – siadanie na krześle, zakładanie skarpetek na ręce, by mnie nie skubała, wyciszanie przed snem codziennie takie samo, godziny spania…
A to, że synek Twój pomimo wielu miesięcy prób dalej płacze, to może warto zastanowić się, jak to jest z tą konsekwencją. Bo może raz czy dwa nieco popuściliście, a malec to wyłapał i próbuje przejąć kontrolę? Może potrzebuje nieco więcej czasu, by się przed snem wyciszyć i nastawić program na spanie? 🙂
U nas od kilku dni zaczęły się pobudki coraz wcześniej rano – najpierw 7.15, za dwa dni 7, wczoraj 6.45, dzisiaj 6.40. Budziła się ostatnio dosyć późno, bo pomiędzy 7.30 a 8. Więc różnica jest zasadnicza.
Kombinuję więc, że może przed snem jest po prostu bardziej zmęczona i potrzebuje iść spać 15 minut wcześniej… Paradoksalnie im dziecko bardziej zmęczone, tym gorzej śpi. Dotyczy to głównie małych dzieci, bo u starszaków i u nas, dorosłych, jest już inaczej.

anulkam Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez oliweczka:
Jednak nie dało się poukładać naszego planu dnia tak, jak nakazywała książka. Rozczarowanie, złość, frustracja.

u nas podobnie:(Metoda Hogg w ogóle się nie sprawdziła. Musieliśmy troszke kombinować, ale jest sukces, bo Mały nauczył zasypiać sam na noc…Potrzeba było dużo cierpliwości, choć na prawde było ciężko (nadal jest). teraz próbuje nauczyć go zasypiać w dzień bez bujania w wózku. Wczoraj sukces, dziś totalna porażka….

anulkam Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez oliweczka:Paradoksalnie im dziecko bardziej zmęczone, tym gorzej śpi. Dotyczy to głównie małych dzieci, bo u starszaków i u nas, dorosłych, jest już inaczej.
U nas niestety się to potwierdza- im mniej pośpi w ciągu dnia i więcej ma wrażeń tym bardziej gwarantowane pobudki co 3 h- jak noworodek:)

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez anulkam:u nas podobnie:(Metoda Hogg w ogóle się nie sprawdziła. Musieliśmy troszke kombinować, ale jest sukces, bo Mały nauczył zasypiać sam na noc…Potrzeba było dużo cierpliwości, choć na prawde było ciężko (nadal jest). teraz próbuje nauczyć go zasypiać w dzień bez bujania w wózku. Wczoraj sukces, dziś totalna porażka….
Ale właśnie małe sukcesy są wielkimi 🙂 Mnie tak zmotywowało do działania to, że Amelka w końcu zasnęła sama, że nie popuściłam. Pierwszym razem kładłam ją i podnosiłam chyba z 20 min. bez przerwy. Jak zasnęła odetchnęłam. A jak wieczorem po cycu położyłam ją spać do kołyski, a ona mi przespała po raz pierwszy w swoim 4 m-cznym życiu ciurkiem 4 godz., to oczom i uszom nie wierzyłam 🙂
To wszystko mi dało kopa, znalazłam siły, by zmienić sytuację, która ciążyła mi kamieniem.
A kluczem do sukcesu jest też umiejętność takiego zakombinowania, aby książkowe metody i rady móc odnieść do własnego dziecka chociażby. Czyli dać sobie margines swobody i nie trzymać się sztywno książki.
I nie ustawać w nadziei, oczywiście 🙂
Trzymam kciuki za powodzenie.

qba Dodane ponad rok temu,

samodzielnie zasypianie

Nasza Zośka wczoraj zasnęła sama i to bez smoczka, co jej się wcześniej nie zdarzało. Troszkę oczywiście marudziła, ale obyło się bez płaczu. Mam nadzieję, że teraz to będzie tylko tak dobrze:)

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez qba:Nasza Zośka wczoraj zasnęła sama i to bez smoczka, co jej się wcześniej nie zdarzało. Troszkę oczywiście marudziła, ale obyło się bez płaczu. Mam nadzieję, że teraz to będzie tylko tak dobrze:)
To trzymam kciuki.

variatka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez oliweczka:Nie bardzo rozumiem – jaka tresura? Zbyt restrykcyjne podejście?
Czy możesz powiedzieć, jakie książki Tracy przeczytałaś?

Mnie też się nie wydaje, że to jest tresura, Hogg pozostawia margines, szczególnie dla takich maleństw do 3 m-cy. Wiekszości dzieci nie da się ująć w sztywne ramki. Ja mam bliźnięta (różniące się temperamentem widocznie). Pierwsze 2 miesiące były straszne (szczególnie pierwszy). Na szczęście mieliśmy pomoc (jeden zawsze spał pod opieką teściowej, bo pierwsze noce z dwójką dały nam nieźle popalić – nie spałam wcale). Ale staraliśmy się, żeby były w łóżeczku. Zdarzyło się kilka razy, że braliśmy je lub go do łóżka, ale nie za często. pokochały smoczki, ale nie radziły sobie z nimi i wypadały im. (swoją drogą do tej pory nie wiem, czy to dobrze że używają smoczków czy nie). Co chwila wtykanie, bo inaczej płacz.Biegalismy do łóżeczka średnio co pół minuty. Ale to jakoś z czasem samo przeszło. Do tego miały problemy z brzuszkami, z kupkami, pewnie miały nagazowane jelitka. Po drugim miesiącu, jak ręką odjął. Kapiel, jedzonko i zanoszę je na górę. Jakoś tak wyczuły, że tam jest sypialnia (zawsze jest ciemno, włączam muzyczkę (tylko jeśli nie śpią). Zasypiają prawie natychmiast. Ogólnie jestem szczęściarą, bo śpią min 6h, najczęściej koło 8. Ale wczoraj wyczytałam, żeby najpierw dziecko nakarmić, odczekać min 20 minutek aż się mleczko ułoży i wykąpać. O tyle lepiej dla dziecka, że nie idzie zaraz po mleku spać (nie przyzwyczaja się przy okazji do zasypiania z cycem lub butlą), a dla nas mniej nerwówki, bo po kąpieli zawsze nerwy przy ubieraniu były, bo już głodne. Maluchy super się zachowywały w kąpieli, pełen relaksik. Polecam do takiej kąpieli wkład do wanienki albo wyprofilowaną wannę, bo trudno się dziecku zrelaksować na ręku mamy czy taty. Dzieci były uśmiechnięte, ale śpiące. :Hura!: O to chodzi :Cwaniak: Do tego nie polecam pozwolić pospać przed jedzeniem lub kąpielą. Trzeba szukać przyczyny, bo ona zawsze istnieje. Może to brzuszki, może już się przyzwyczaiły do noszenia (to chyba najgorsze), może jest za głośno (np. telewizor), za jasno. A może kolki :Strach: U nas to były brzuszki. Ja zastosowałam fenicol (olejek koperkowy) na brzuszki i jest super. I kupki codziennie a nie jak kiedyś raz na 4 dni. Od tej pory lepiej śpią.
Hogg pisze, że usypiać można tuląc na ręku, ale nie do całkowitego zaśnięcia, to jest dobre rozwiązanie. Jak zanosiłam do łóżeczka i nie spały, to potrzymałam za rączki, poklepałam po pleckach. Moje lubiły byc opatulone, teraz w dzień lubią mieć pieluszkę przy buzi. Ogólnie w dzień jest gorzej. Śpią krócej. Ale im większa aktywność za dnia, tym lepsza noc 🙂 Mają w tej chwili prawie 4 miesiące. Poza tym dzieci naprawdę wolą jakiś plan, oczekują tych samych zachowań. Wystarczy, że jesteśmy długo poza domem i już coś jest nie tak. Nie mają swojego otoczenia, swoich miejsc do spanka, maty itp. Zaczynają marudzić. Szczgólnie wieczorem ta kolejność i spokojna, kojąca atmosfera jest ważna. Zgadzam się z Oliweczką, jeśli dziecko jest za małe, nic z tego nie będzie. Nam się udało, nie wiem, jak to będzie później, czy się zmieni (np jak będą kładzione, a za oknem widno), to moje pierwsze maluchy i trochę się boję. Na razie nie może byc chyba lepiej. Ale nie chcę zachwalać, bo mi pokażą :Boje się: Trzymam kciuki za wszystkie walczące ze snem maluszki. Nie wiedzą, co dobre 😉 Ale się rozpisałam, może ktoś przebrnie do końca 😉

natalia23 Dodane ponad rok temu,

Powinnaś być przy łóżeczku tak długo aż nie zaśnie,głaskać po główce śpiewać tak aby mała czuła się bezpiecznie. Czasem warto też dać małej się wypłakać.

skwarka81 Dodane ponad rok temu,

Kuba ma też 2 miesiące i od tygodnia zasypia sam. Pierwszy wieczór strasznie wył, ale nauczył się błyskawicznie. Drugi wieczór juz bez problemów i tak do dziś.
Zdaje się,że im wcześniej się zacznie -tym lepiej .:Kciuki::Kciuki::Kciuki:
ps. wykorzystałam metodę adika

oliweczka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez natalia23:Powinnaś być przy łóżeczku tak długo aż nie zaśnie,głaskać po główce śpiewać tak aby mała czuła się bezpiecznie. Czasem warto też dać małej się wypłakać.
Niektóre dzieci nie lubia, gdy im się śpiewa 🙂
Ja bym sama w takim chaosie nie zasnęła 🙂

honey Dodane ponad rok temu,

widzę, że ktoś odświezyl wątek…
z perspektywy czasu widzę, że wszytsko się zmienia i nie ma uniwersalnych metod ani zasad, bo każde dziecko jest inne i czego innego potrzebuje!
jedynie brak reakcji rodzica na płacz uważam za pomyłkę, a „dawanie się dziecku wypłakać” za barbarzyństwo

samotronka87 Dodane ponad rok temu,

Witam

A ja mam pytanko bo mój mały ma miesiąc jak myślicie czy za wcześnie jest go uczyć spania w łóżeczku??
Napisze tak mały zasypia zawsze przy cycu,ja jeszcze zawsze czekam z 5 minut żeby twardo zasnął i go wtedy biorę do łóżeczka,czasami w łóżeczku śpi od razu a czasami słyszę jak się wierci ale sobie śpi…
Parę razy zasnął jak np. braliśmy go do fotelika bo mieliśmy gdzieś jechać to był wielki płacz aż się zanosił posadziliśmy go do fotelika zasnął od razu..
i właśnie się zastanawiam czy jak mały poje cyca nie czekać aż twardo zaśnie tylko go brać od razu do łóżeczka?? i czy nie jest za mały?
wczoraj próbowałam go tak zanosić skończyło się na 3 godzinnym płaczu strasznym płaczu aż się unosił i był cały czerwony zasnął na pół godziny tylko 🙁
przed wczoraj też tak próbowałam 3 godziny płaczu i mama powiedziała a połóż go na boczek bo na boku zawsze je cyca bo karmię na leżąco więc położyłam go na bok,cisza jakby dziecka nie było spał lecz tylko pół godziny 🙁
Doradźcie czy można już takiego malucha uczyć czy lepiej poczekać z miesiąc lub 2

honey Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez samotronka87:Witam

A ja mam pytanko bo mój mały ma miesiąc jak myślicie czy za wcześnie jest go uczyć spania w łóżeczku??
Napisze tak mały zasypia zawsze przy cycu,ja jeszcze zawsze czekam z 5 minut żeby twardo zasnął i go wtedy biorę do łóżeczka,czasami w łóżeczku śpi od razu a czasami słyszę jak się wierci ale sobie śpi…
Parę razy zasnął jak np. braliśmy go do fotelika bo mieliśmy gdzieś jechać to był wielki płacz aż się zanosił posadziliśmy go do fotelika zasnął od razu..
i właśnie się zastanawiam czy jak mały poje cyca nie czekać aż twardo zaśnie tylko go brać od razu do łóżeczka?? i czy nie jest za mały?
wczoraj próbowałam go tak zanosić skończyło się na 3 godzinnym płaczu strasznym płaczu aż się unosił i był cały czerwony zasnął na pół godziny tylko 🙁
przed wczoraj też tak próbowałam 3 godziny płaczu i mama powiedziała a połóż go na boczek bo na boku zawsze je cyca bo karmię na leżąco więc położyłam go na bok,cisza jakby dziecka nie było spał lecz tylko pół godziny 🙁
Doradźcie czy można już takiego malucha uczyć czy lepiej poczekać z miesiąc lub 2

Ja powiem tak – ja miałąm schizę z tym samodzielnym zasypianiem… naczytałam się książek i postanowiłam od razu moje dziecko nauczyć spac w łóżeczku. I to była pomyłka, z perspektywy czasu widzę, że pierwsze 3 miesiące życia to taki czas oswajania się dzieciątka z życiem poza bezpiecznym brzuchem mamy, to nie czas na tego rodzaju naukę, chyba że sam z siebie potrafi zasnąć – sa różne dzieci.
Moim zdaniem zaczekaj aż maleństwo skończy przynajmniej 3 miesiące, na razie niech ma Ciebie jak najwięcej, takiemu maluszkowi najbardziej teraz potrzebne jest poczucie bezpieczeństwa 🙂

samotronka87 Dodane ponad rok temu,

Dziękuje za odpowiedź 🙂

mimi Dodane ponad rok temu,

U nas jest tak że od samego początku mieliśmy „system” zasypiania
po kąpaniu …cyckanie …odbijanie…i półprzytomny był kładziony do łóżeczka.
Jak się wiercił to smoczek do buzi i kładzenie na boczek jeden lub drugi
i pieluszka do przytulenia i podtrzymania wypadającego smokusia 🙂
Teraz ma 3 miesiące i nawet jak bym chciała go bujać lub coś takiego do zaśnięcia to się drze bo chce w spokoju zasnąć w łóżeczku.
Sposób „na pieluszkę” pamiętam jeszcze z czasów moich starszych dzieci
15 i 17 lat.
Później jak byli odrobinkę starsi to jak tylko byli śpiący to brali pieluszkę
,przytykali sobie do noska i niu niu niu robili :Śmiech:

Trzeba pamiętać tylko o tym aby tak składać pieluszkę żeby dziecko
czasami się w nią nie zawinęło.
Teraz zamówiłam takie specjalne kocyki przytulanki 🙂

mimi Dodane ponad rok temu,

KOCYK PRZYTULANKA

Znasz odpowiedź na pytanie: Samodzielne zasypianie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Szkolniaki
Komunia Święta
jestem ciekawa czy są dzieciaczki mające KOmunię Św. w tym roku? Mieliśmy dziś zebranie w tej sprawie i przeraziły mnie koszty, jak i omawianie róznych drobiazgów. Podchodzę spokojnie do tego tematu,
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
jakie pampersy?
dziewczęta doradźcie proszę! do tej pory nie miałam problemów z doborem pampersów - dobierałam według wagi ale teraz się gubię ... właśnie chcę zmienić 3 na 4 - Karolek waży ok 6500
Czytaj dalej