Schiza majowki;-)

Dziewczyny,wiosna przyszla,a ja coraz gorszy humor mam. Nie moge sie patrzec na szczuple dziewczyny z plaskimi brzuszkami. Dzisiaj, kiedy bylismy z mezem na zakupach, przeszla kolo nas laseczka w zgrabnej minioweczce(podobno najmodniejsze tego lata!), na wysokich, metalowych,cieniutkich obcasach-moj maz mi ja pokazal. Normalnie bym sie pewnie usmiechnela pod nosem,schowalal lekka zazdrosc, sama tez jestem (bylam!) jak to mowia -“niekulawa”;-) Poza tym, przewaznie to ja pierwsza pokazuje mojemu mezowi jakies “fajne laski”na ulicy i swietnie sie bawimy, oceniajac je. No,ale poniewaz mam przed nosem swoj wielki brzuch, w dodatko poszlo mi oczko w rajstopach, to tak sie wscieklam, na niego, na ta dziewczyne, ze zaczelam ich oboje wyzywac i klac jak szewc. Na szczescie, w miare cicho i dyskretnie. Mojego meza zamurowalo. Potem zaczal sie smiac i ze mnie zartowac, co mnie doprowadzilo do jeszcze wiekszej rozpaczy. Jak przyjechalismy do domu to zamknelam sie w lazience,usadlam na podlodze i rozplakalam. Boze, jak ja juz mam dosc tego brzucha! Niech ten Kamil juz z niego wyjdzie, zebym znow miala swoja dawna figurke. Kurde, dlaczego czlowiek robi sie taki beznadziejenie zazdrosny i malostkowy? Czuje sie teraz troche glupio,ale obawiam sie, ze do rozwiazania tak wlasnie bede reagowala na wszystkie szczuplutkie panienki;-)

Kasia – termin na 8 maja 2003

20 odpowiedzi na pytanie: Schiza majowki;-)

anitam1 Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

A juz myślałam, ze ja jestem jakaś nienormalna. Mam dokładnie takie same “objawy” na widok szczuplutkich panienek.A już szczególnie jak mój mąz na któras zerknie!!!Udusić!!!!!

agnes75 Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Ha ha ha…. ja tez NIECIERPIĘ tych chudych glizd!!!!!! Moze nie jestem zazdrosna o spojrzenia mojego faceta, ale jak one mnei denerwują! Wstrętne chude glizdy! Pokazujące swoje chude brzuszki. Pamiętam, że jak samam byłam chudą glizdą to patrzyłąm z politowaniem na takie jak ja teraz. Coż…życie kołem się toczy…. teraz mam za swoje…. ale nei przejmuję się – one też będą/były kiedyś brzuchate. A jak Bartosz się urodzi – to wyzywam wszsytkie chude brzuchy!!!

ewunia-02 Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Majoweczko kochana!
Jesli Cie to pocieszy, to Ci powiem, ze ja mam tak wieeeeelki brzuch, ze jak mnie ktos widzi, to pyta podejrzliwie, czy tam oby jedna dzidzia siedzi, czy dwojaczki…?
Ja sie nie przejmuje takimi “docinkami”, jestem dumna z mojego brzucha, choc jest mi baaaardzo ciezko gdyz waze grubo ponad stówe…
Glowa do gory, to juz niedlugo..

Pozdrawiam,

Ewcia + 36 tyg. synek

gonia23 Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza kwietniówki…

o rany, jakbym siebie widziala…
ja juz wczoraj bylam taka zła na to, ze mam brzusia i nie moge sobie ani nic kupic ładnego na wiosne ani sie ładnie ubrac, ze bylam taka niemila dla wszystkich i potem bylo mi glupio. a na koniec sie rozryczalam, ze ja juz tak nie moge, ze juz nie wytrzymam i mam wszystkiego dość…

do terminu juz niedalek ale na porod sie mi nie zanosi, co dołuje mnie jeszcze bardziej

pozdrawiam

Gosia i Zuzia 40 tydz.

ada77 Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Czytam poprzednie posty i stwierdzam, że chyba jestem jakaś dziwna. Ja mam w nosie te chude panienki. A co one mnie obchodzą? Ja mam cudny, wielki brzuch, wszyscy mówią, że wyglądam pięknie i choć wiem, że to tylko uprzejmośc bardzo się cieszę. Jestem, owszem, grubawa, ale co tam, wciąż mam swoje dlugie, proste czarne wlosy, które własnie podmalowałam, na mojej ciemnej cerze nie pojawiły się żadne krochy, grubsze uda siedzą w spódnicy. Najwazniejsze, że w brzuchu siedzi Mikołaj, którego suche panienki nie mają!!!!!! A po porodzie ja też zamienię się w chudą panienkę. Teraz korzystam z przywilejów brzuchatki.
ada77 i miki-01.06
P. S. No pewnie, że boję się, iż pozostanę tłusta, pojawią mi się jakieś tam rozstępy albo jeszcze coś innego. Ale na razie mam to w nosie. Bedę się zamartwiac później. Czego i Wam życzę. A może jednak jutro na widok suchej panienki trochę się zmartwię? Nie wiem…

majkaa Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

jakos ja nie moge sie nacieszyc swoim brzuchem, jest ciezko, niewygodnie, coraz wiecej dolegliwosci, jestem wielka i ciezka itd itp, ale jak wejde sobie np. na takiego bociana i poczytam ludzi, ktorzy za wszystkie skarby swiata pragneliby byc na moim miejscu to pukam sie w glowe, ze przyszlo mi do glowy marudzic. Wiem, ze troche to nie na temat, ale jak sobie pomysle jakie mamy szczescie w sobie to az sie boje, ze to wszystko jest bajka. Uwielbiam zatem jak mi jest ciezko i niewygodnie i nic wiecej sie teraz nie liczy! Sorry za filozofowanie, ale tak jakos musialam to napisac, olej wszystkie laski, ciesz sie ze swojego szczescia no i maj przeciez tak niedlugo!

Majkaa i Michas – majowy maluch 2003

mysia2 Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Kasiu, powinnaś się cieszyć. Pomyśl sobie co np. ja będę przechodziła: jestem wrześniówką. Ty przynajmniej zahaczysz o lato w miarę normalnych rozmiarach, a ja? Ostatnio oglądałam niemiecki katalog z ciuchami i z utęsknieniem marzyłam o….. następnym lecie. Ciebie ominie tylko kawałek wiosny, a latem będziesz się mogła cieszyć. Jestem pewna, że na wakacje będziesz się przynajmniej wciskała w swoje “panieńskie” (tak to nazwijmy) normalne ciuchy… Ach, tylko Tobie pozazdrościć…

Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Nie wpdadaj w panikę!!! Pomyśl sobie:
1. nie ja pierwsza, nie ostatnia
2. Najważniejsza jest moja dzidzia, a do dawnej figury wróce po porodzie
3. taki problem, to nie problem!!!!!!!!!
Trzymaj się mocno, jesteśmy z Tobą- Justyna z 35 tyg. brzuszkiem.

mygdu Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Kasiu jeżeli cię to pocieszy to jak w tej chwili mam płaski brzuszek i chodzę w fajnych ciuszkach ale oddałabym wszystko aby mieć taki brzuszek jak ty. Głowa do góry nie wiesz o tym że w ciąży kobiety wyglądają olśniewająco. Pozdrawiam cię serdecznie Mygdu(niedoszła majówka)

Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza kwietniówki…

:-))) gonia..juz za chwileczke, juz za momencik……:-))) Ja tez marze o jakis normalnych ciuchach- te ciazowe to chyba spale po porodzie……..:-))) Juz ustalilam z mezem, ze po wszystkim dostane jakis “fondusz remontowy” i trzeba bedzie sie odrestaurowac……:-)))Ale poszaleje………..:)

gucia i mała Ninka (26.04.2003)

cuciolo Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Jestem mala i mam brzuszek spory wiec wygladam smiesznie jak ide. Tez miewam zle nastroje jak widze laski w szpilkach i przewiewnych kieckach a tu jeszcze 2 miesiace oczekiwania na porod. Mysle ze kazda z nas ma zle momenty i popada w depresje z powodu wygladu bo pomimo milosci do maluchow chcemy czuc sie jak kobiety a to sie ma nijak do obecnego stanu. Ja zawsze odreagowuje stres kupujac sobie kobieca glupotke. Szminke, lakier do paznokci capucino, cos tylko dla siebie i zawsze pomaga. Polecam odstresowywanie sie i pozdrawiam

anka plus groszkowa ( termin 24 czerwca)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Ej, Cucciolo, coś nie tak 😉 Nasze chęci czucia się kobietami mają sie nijak do obecnego stanu??? Według mnie nie ma nic bardziej kobiecego niż nasz obecny stan 🙂 Chociaż pewnie bede go jeszcze miała serdecznie dosyć – zwłaszcza jak bede latem chodzić z wielkim brzucholem 😉 Pomyślcie z jaką zazdrością będą na Was niedługo patrzyły kobiety na ulicy jak juz nie bedziecie miały tych brzuchów za to bedziecie miały swoje maleństwa – wiem coś o tym, bo staraliśmy sie z mężem o dzidziusia kilka miesięcy i naprawde w pewnym momencie zaczęłam się oglądać za kobietami z dużymi brzusiami albo z maluszkami w wózkach. Więc zamiast martwić się że mamy/będziemy miały wielkie brzuchy (bosze, i to latem….) pomyślmy że może te szczuplutkie laski właśnie marzą o takich brzusiach 🙂

Usianka i Bąbelek (9.XI.2003)

michkas Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

A mi poraz pierwszy w życiu podobają sie wszystkie ciuchy na wieszkach w sklepie i patrze na nie z zazdrością a ja w worku chodze bo w nic sie nie mieszcze brzuszko wielki i skaczący

Kaśka + majowy syneczek

renta111 Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Czytałam te posty i mało się nie popłakałam. Niby nie wiem dlaczego, bo mój brzuch jeszcze mały – termin 22X – ale już sobie wyobrażam siebie w sierpniu bu…..Wiem, że wiele kobiet marzy by być w ciąży, ale jeśli mój mąż obejrzy się w lecie za jakąś suchą glizdą, to chyba zabiję. A o tym w czym będę wtedy chodzić lub raczej toczyć się wolę nie myśleć. To moja druga ciąża (właściwie trzecia) i rzeczywiście po porodzie wyrzuciłam wszystkie ubrania w których chodziłam w ciąży. Ale wam zazdroszczę,że będziecie rodzić za miesiąc…

cuciolo Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Usianka poczekaj zobaczysz sama jestes 2 miesiace za mna
Miloscia miloscia do dziecka ale przypadlosci daja sie niezle we znaki. Mysmy tez sie starali o dziecko i bardzo czekamy na urodziny corki ale moj wyglad niestety nie napawa mnie entuzjazmem bo czuje sie ciezka i duza. Co nie znaczy ze zaluje absolutnie nie. Ale to jest druga strona medalu.

anka plus groszkowa ( termin 24 czerwca)

usianka Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

🙂 Dlatego napisałam ze przypuszczalnie całkiem niedługo bede miała serdecznie dosyć swojego stanu – zwłaszcza latem 😉 Qrcze, Wy i tak jesteście w niezłej sytuacji bo lato bez brzusia a ja wtedy bede puchła….
Cuciolo, ja jestem za Tobą wiecej niż 2 miesiace – lekko licząc 4 i jeszcze kawałek 🙂 Dlatego jeszcze mam w sobie ten optymizm ;))) Doskonale rozumiem te nerwy i łzy z powodu “jestem gruba, brzydka i wogóle” (hihihi, mi sie takie zdażały i przed ciążą) i pewnie sama to przejde (bosze…. latem…..), ale jakoś pocieszać trzeba – przynajmiej próbować 😉 Niemniej nadal uważam że dopiero ciąża i dziecko to szczyt kobiecości 🙂
pozdrawiam serdecznie 🙂

Usianka i Bąbelek (9.XI.2003)

kasienkak Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)-cd.

Hi,hi, wyobrazcie sobie, ze wczoraj bylam jeszcze raz w miescie na zakupach, tym razem bez meza. I TA SAMA chuda niunia, na tych samych cieniutkich szpilkach wlazla mi pod samochod! Zahamowalam, ale powiem Wam szczerze, ze mialam ochote polozyc stope na innym pedale-nie bede “glosno ” pisala, na ktorym;-))
Dziekuje kochane, ze pocieszacie-nie jestem sama!

1014monia Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Też mnie to dopada. Ostatnio, żeby porawić sobie humor, zaryzykowałam i poszłam do Morgana i kupiłam dwie pary spodni w rozmiarze sprzed ciąży – zobaczymy czy je założę ;)))
Ale musimy się jeszcze tak naprawde uzbroić w cierpliwość, bo po porodzie brzuszek nie znika sam z siebie. Trochę to potrwa. No i w wysokich obcasach raczej nie będzie nam wygodnie na spacerkach , już nawet nie chcę sobie mysleć ile razy dziennie dzidziul mnie obsika. Więc extra ciuszki nie wrócą do łask tak szybko. Sorry, że nie pocieszam, ale ja wolę być realistką, a samo pozbycie się lokatora z brzuszka będzie dużą ulgą :))

monia i majowe

kaska Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Ja też robiłam zakupy,w sobotę jak byłam z mężem w Warszawie i wiecie co-wydałam tyle kasy że sama się przed sobą wstydzę ale mąż tak namawiał…wszystko kupiłam o rozmiar większe i do tego rozciągliwe,a na nogi 2 pary butow,moglam sobie na to pozwolić bo nie mam obrzęków, ale humor mi się poprawił jeszcze tylko włosy przed porodem podciąć bo sięgają mi aż do pupy i jestem gotowa na przyjscie maluszka, pozdrawiam

Kaśka i majowa Nadia

kasienkak Dodane ponad rok temu,

Re: Schiza majowki;-)

Ja sobie wczoraj po cichutku kupilam wysokie sandalki, wiazane wokol kostki na rzemyk. Takie indianskie. I jeszcze kilka dni temu kupilam sobie sexowny gorset z paskami do ponczoch. Zalozylam go na siebie i wygladalam przekomicznie, ale bez brzuszka mam nadzieje, bede sie w nim niezle prezentowac:-)

Znasz odpowiedź na pytanie: Schiza majowki;-)

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Powspominajmy - zachcianki
Właśnie rozmawiałam z koleżanką w ciąży, która opowiadała mi o swoich zachciankach. I zaczęłąm wspominać, co też ja wyprawiałam. Miałam np. tydzień pod znakiem spagetti - jadłam na śniadanie, obiad
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Do doświadczonych mam -pyt. nt. pościeli
Miałam w planach kupienie mojemu synkowi kolorowej pościeli do łóżeczka (kołdra i poduszka) + poszewek na tą pościel, bo wychodziłam z założenia że pościel bez poszewek szybko się zabrudzi. Dziś
Czytaj dalej