Siadanie 4 miesiecznego bobasa?

Czesc!
Mam do was pytanie i prosze o pomoc… Moja coreczka mniej wiecej od 2 tygodni domaga sie placzem siedzenia na moich kolanach z wyprostowanymi pleckami. Wtedy rozglada sie dookola i gaworzy. Czesto rowniez klade ja na takiej macie z zawieszonymi zabawkami, ale po kilkunastu minutach znowu chce siedziec. Wszyscy wokolo mowia mi, ze malej skrzywi sie kregoslup, ze mam jej “nie zmuszac do siadania’ itp… Ale ja nie zmuszam jej dosiadania. Jak ja klade na mnie na pleckach to sama tak sie siluje, zeby wstac i wybucha placzem. Dopiero jak ja posadze to jest spokoj… Co ja mam robic? Co o tym sadzicie? Czy rzeczywiscie jest to szkodliwe dla jej kregoslupka i jest za mala zeby siedziec???

Pozdrowienia

Monisia i 4 miesieczna Maja

114 odpowiedzi na pytanie: Siadanie 4 miesiecznego bobasa?

  1. Re: Siadanie 4 miesiecznego bobasa?

    Moja Oleńka też zawsze chciała siedzieć na kolanach, myślę że jeżeli dziecko samo chce to można mu na to pozwolić. Ważne tylko żeby jej nie forsować zbyt długim siedzeniem no i najlepiej, żeby jeszcze siedziała z podparciem.

    [Zobacz stronę]

    • Re: Siadanie 4 miesiecznego bobasa?

      Moniko, Gabrysia miala 3 miesiace i juz chciala siadac, i tez wszyscy mowili, ze za wczesnie.. moim zdaniem ona widziala lepiej, ze jest juz na to gotowa.. a raczej gotowa na to by cwiczyc siadanie. Ja pozwalam, ale nie za dlugo.
      Kladz ja jak najwiecej na brzuszku. Bedzie lepiej wzmacniac miesnie kregoslupa.. zanim sie obejrzysz bedzie juz raczkowac 🙂

      Dana&Gabi 23.09.03

      • Re: Siadanie 4 miesiecznego bobasa?

        Gabrysia tak samo się zachowuje: siadać chce za wszelką cenę. Lekarka powiedziała że to takie jej ćwiczenia i nie można jej zabraniać. Siedzieć może dziecko które samo potrafi usiąść (około 7 miesięcy). Ale można “sadzać” dziecko na kolanach ale pleckami musi być oparte o Ciebie. Dobrym rozwiązaniem jest leżaczek tylko że sporo kosztuje… I racja z leżeniem na brzuszku: jak nawięcej.

        Kaszanna i Gabrysia ( ur.13.01.04)

        • Re: Siadanie 4 miesiecznego bobasa?

          U nas to samo a Gabrysia skonczyla dopiero 3 mc. Chce siedzac za wszelka cene. Chwyta sie wszystkiego, nawet sadzi ze grzechotka jest ja w stanie podciagnac:) Czasm to mamy ubaw z niej, ale zazwyczaj drze sie niemilosiernie jak jej nic z tego nie wychodzi.
          Wystarczy ja chycic za place a ona juz w gore sie pnie.
          Lekarka mowila, ze mozna z nia cwiczyc podciaganie ale jeszcze jej nie zadzac. Ale czasem posiedzi z 20 sek.

          Asia & Gaba -11.02.2004

          • Re: Siadanie 4 miesiecznego bobasa?

            To jest normalne, dzieci w tym wieku nie chca juz zaytnio lezec. Niestety twoi znajomi maja racje, nie powinno sie sadzac jeszcze dziecka. Mysmy kupili lezaczek, ktory mial regulacje wysokosci(chyba jak wiekszosc takich) i tam Jagodzia siedziala tak pol lezac co jej sie bardzo podobalo. Jednak i tak sporo czasu lezala na pleckach w lozeczku.


            Jagoda01.08.03

            • Re: Siadanie 4 miesiecznego bobasa?

              i my przez to przechodziłyśy…
              jeśli Maja nie byłaby na to gotowa nie robiła by tak i już, oczywiscie sama wiesz ze nie mozesz jej ot tak po prostu posadzić ale trzymac w pozycji pół leżącej, z opartymi pleckami, i nie na długo, sama będziesz widziała ile, no cóz, przeciez swiat z pozycji siedzącej jest TAKI ciekawy
              pozdrawiam majowo

              Ola z Natalią- 2.06.2003

              • Re: Siadanie 4 miesiecznego bobasa?

                Ja zawsze pozwalalm malemu na takia pozycje jaka chcial.Od malego nosilam go pionowo bo o poziomie nie bylo mowy,odrazu ryk. Mial niewiel miesiecy, jakies 3 odkiedy zaczelam go sobie sadzac na kolanach. Nie moglam go przeciesz wiecznie nosic

                Monia i Tymonek (08.08.03)

                • tak wiec i teraz ja sie z tym problemem borykam.
                  Fabian ma 4 miesiace i 9 dni… od jakiegos czasu wciaz chce siadac. Z niewiedzy nie wiedzialam, ze nie mozna tak, wiec pozwalalismy mu troszke posiedziec. Sam sie podciaga za raczki i zlosci sie jak nie moze usiasc;(
                  Od pierwszych dni byl w pionie dosc czesto (problemy brzuszkowe), w wozku nie mogl byc na plasko. Nawet w foteliku samochodowym jak siedzi chce cos widziec, tzn nie zaslaniac mu!!
                  Dodam, ze nie rozwija sie jakos expresowo, bo podnoszenie glowki lezac na brzuszku jest dla niego wysilkiem, nie lubi tego… eehhh

                  • Moja Oleńka ma 4 miesiące i już od ponad miesiąca domaga się siadania. Ja do niczego jej nie zmuszam, ale ona sama się napręża i siada. Staram się ograniczać jeszcze jej siadanie, aby nieobciążać kręgosłupa, ale jak to wytłumaczyc niemowlakowi ktory chce juz siedziec. Więc zmieniam jej często pozycje, tak aby miała urozmaicenie.

                    • Nasz Michaś też mniej więcej w tym wieku tak reagował. Siedział na naszych kolanach, opierając się o naszą klatkę. Dawaliśmy go leżaczka bujaczka i wszytsko z nim wporządku. Wiadomo nie był w takiej pozycji cały czas, raz tak sobie posiedział, potem poleżał i na brzuszku i na pleckach. Uważam że jak będziemy ostrożnie to maluszkowi nic złego się nie stanie. 🙂

                      • Dzieci wcale nie chcą siedzieć…. podnoszą głowy bo taki jest etap w rozwoju… leżąc ćwiczą brzuszki i robią to dla samego ćwiczenia, nie dlatego, ze chcą usiąść. Musza mieć wyćwiczony brzuszek, zeby raczkować…. To rodzice pokazują im, ze można siedzieć… Dziecko dopóki samo nie siedzi, nie wie, ze tak można.

                        Ja jestem za samoczynnym rozwojem dziecka i ciężko mi pojąc tłumaczenie- bo ona tak chce….
                        Mam dokladnie taką samą sytuację u mojej kuzynki, gdzie dzieci nie umieją nawet 5 minut wytrzymać na brzuszku, mimo, ze mają już 8 miesięcy(korygowane 6 miesięcy), dlatego, ze ciągle siedzą…. Siedza pięknie, ale nie raczkują, nawet się do tego nie biorą.. bo całymi dniami tylko siedzą.

                        Można posadzić dziecko na kolanach, jasne… ale nie można z tym przesadzać. Dzieciątko przyzwyczai się do nowej pozycji jaką jest brzuszek, będzie prostować rączki, przekołysać sie z boczku na boczek, szybciej opanuje obracanie się z brzuszka na plecki i na odwrót, szybciej będzie raczkować stawać, chodzić, jeśli pozwolicie dziecku na wszystkie te etapy, jakie musi przejść.

                        Porównajcie sobie miesiące, w jakich dziecko zaczyna ćwiczyć brzuszki z tymi miesiącami kiedy już potrafi samo usiąść- wtedy zobaczycie jak wielka jest różnica….

                        • Acha i jeszcze jedno….
                          Dziecko które ciągle siedzi na kolankach u rodzica – cwicząc wykopy nóżek….. no co robi???? Staje na nich. A widok takiego maluszka z wyprostowanymi krzywymi nożkami, całkowicie nieprzystosowanymi do stania wywołuje u mnie dreszcz…..
                          Jakby dziecko leżało na pleckac, czy brzuszku, te kopniaczki nadal ćwiczyłyby brzuszek, a tak??? obciążają nózki, kręgosłup…..

                          • Gablysia – nie zgadzam sie z Toba.
                            Moze nie jestem az tak doswiadczona jeszcze matka…
                            ale,
                            Fabian w pierwszych tygodniach mial “problemy brzuszkowe”, byl duzo noszony na rekach w pionie. O wozku z gondola moglam sobie zapomniec. Na rekach nie lubil byc noszony jak prawdziwy niemowlak w poziomie…
                            Od poczatku swiat dla niego byl ciekawszy w pionie i uwazam, ze stad wlasnie chce siedziec. Bo jak juz sie podciagnie to rozglada sie na wszystkie strony z usmieszkiem na buzce (do niczego go nie zmuszam).
                            Uwazasz, ze dziecko w tym wieku nie moze po prostu chciec sobie siedziec?

                            • a za dwa lata jak dzieci będą chciały wleźć wam na głowę to też pozwolicie, bo “chcą”?
                              nie gniewajcie się, ale to wy jesteś dorosłe, macie rozum i wiedzę
                              dziecko ma bardzo delikatne kości

                              • Wiesz… między sadzaniem, a samodzielnym siadaniem dziecka jest ogromna różnica. Ja bym nie sadzała, ale z drugiej strony myślę, że jak będziesz to robić od czasu do czasu, to nic się nie stanie.

                                • Gablysiu CAŁKOWICIE się z Tobą zgadzam.

                                  • Zamieszczone przez malimarta
                                    Gablysia – nie zgadzam sie z Toba.
                                    Moze nie jestem az tak doswiadczona jeszcze matka…
                                    ale,
                                    Fabian w pierwszych tygodniach mial “problemy brzuszkowe”, byl duzo noszony na rekach w pionie. O wozku z gondola moglam sobie zapomniec. Na rekach nie lubil byc noszony jak prawdziwy niemowlak w poziomie…
                                    Od poczatku swiat dla niego byl ciekawszy w pionie i uwazam, ze stad wlasnie chce siedziec. Bo jak juz sie podciagnie to rozglada sie na wszystkie strony z usmieszkiem na buzce (do niczego go nie zmuszam).
                                    Uwazasz, ze dziecko w tym wieku nie moze po prostu chciec sobie siedziec?

                                    Kochana, jasne, ze nie musisz się ze mną zgadzać… to twoje dziecko, ty jesteś mamą i wiesz najlepiej co dla niego dobre.
                                    Ja tylko uważam, ze twoje dziecko w rozwoju nie odbiega od innych dzieci i rozglądanie się wokoło nie jest przejawem chęci siedzenia, ale radością z nowych osiągnięć…. Do tej pory dziecko lezało na plecach i nagle odkrywa, ze można podnieść głowę i horyzonty się poszerzają, więcej widać. Ono nie ma pojęcia o tym, ze istnieje coś takiego jak chodzenie, czy siedzenie….. mimo, ze nam to trudno sobie wyobrazić.
                                    W tym wieku dzieci nienawidzą już noszenia na kołyskę…. gdy potrafią dumnie trzymać główki- ale to nie oznacza, ze trzeba je sadzać.
                                    Czy wiesz, ze gdy siedzimy, nacisk na dolną część naszego kręgosłupa jest 10 krotnie większy od naszej wagi? Siedzenie, mimo iż fizjologiczne, nawet nam starym ludziom nie służy- a co dopiero dzieciom. Dlatego dzieci kochaja ruch… nie usiedzą na miejscu, muszą ciągle wierzgać nogami, raczkowac, przemieszczać się, biegac skakać…. Dzieci wiedza lepiej co jest dla nich najzdrowsze….

                                    Pisze to, ale nie oczekuję, ze wszyscy się ze mną zgodzą… Nie mam patentu na zdrowy rozwój dzieci ani nie znalazłam instrukcji obsługi dzieci.
                                    Myślę tylko, ze gdyby nasz najsławniejszy rehabilitant polski widział niektóre dzieci – niemowlęta w jaki sposób sa trzymane, podnoszone, kładzione- to nie tylko ręce ale i nogi mogłyby mu opaść.
                                    Pozdrowieńka.

                                    • Zamieszczone przez Vala
                                      a za dwa lata jak dzieci będą chciały wleźć wam na głowę to też pozwolicie, bo “chcą”?
                                      nie gniewajcie się, ale to wy jesteś dorosłe, macie rozum i wiedzę
                                      dziecko ma bardzo delikatne kości

                                      To “WY” chyba skierowane do mnie, wiec pozwole sobie odpowiedziec na Twojego posta.
                                      Wydaje, mi sie, ze przyklad za te dwa lata to lekka przesada. Moga to u CHCACYM SIADAC 4 MIESIECZNIAKU.

                                      • Zamieszczone przez Gablysia
                                        Kochana, jasne, ze nie musisz się ze mną zgadzać… to twoje dziecko, ty jesteś mamą i wiesz najlepiej co dla niego dobre.
                                        Ja tylko uważam, ze twoje dziecko w rozwoju nie odbiega od innych dzieci i rozglądanie się wokoło nie jest przejawem chęci siedzenia, ale radością z nowych osiągnięć…. Do tej pory dziecko lezało na plecach i nagle odkrywa, ze można podnieść głowę i horyzonty się poszerzają, więcej widać. Ono nie ma pojęcia o tym, ze istnieje coś takiego jak chodzenie, czy siedzenie….. mimo, ze nam to trudno sobie wyobrazić.
                                        W tym wieku dzieci nienawidzą już noszenia na kołyskę…. gdy potrafią dumnie trzymać główki- ale to nie oznacza, ze trzeba je sadzać.
                                        Czy wiesz, ze gdy siedzimy, nacisk na dolną część naszego kręgosłupa jest 10 krotnie większy od naszej wagi? Siedzenie, mimo iż fizjologiczne, nawet nam starym ludziom nie służy- a co dopiero dzieciom. Dlatego dzieci kochaja ruch… nie usiedzą na miejscu, muszą ciągle wierzgać nogami, raczkowac, przemieszczać się, biegac skakać…. Dzieci wiedza lepiej co jest dla nich najzdrowsze….

                                        Pisze to, ale nie oczekuję, ze wszyscy się ze mną zgodzą… Nie mam patentu na zdrowy rozwój dzieci ani nie znalazłam instrukcji obsługi dzieci.
                                        Myślę tylko, ze gdyby nasz najsławniejszy rehabilitant polski widział niektóre dzieci – niemowlęta w jaki sposób sa trzymane, podnoszone, kładzione- to nie tylko ręce ale i nogi mogłyby mu opaść.
                                        Pozdrowieńka.

                                        Zgadzam sie, ze dziecko ma delikatny kregoslupik, ze nie mozna mu na to pozwac. itd… itd… itd…
                                        Po to tu napisalam, zeby sie poradzic. (przeciez nie sadzam go ze swiadomoscia ze robie mu krzywde!!!!!!!!)
                                        Ale nie zgadzam sie, ze dziecko nie moze byc zaciekawione nowa pozycja i po rpstu nadzwyczajniej swiecie jak kazdy maly czlowieczek ma PRAWO CHCIEC, POZNAWAC SWIAT!! Jasne, to pewien etap w rozwoju…
                                        Zaznaczam, ze nie sadzam go, nic na sile, tylko widze jak on sie do tego rwie…..

                                        • Weźmy tez pod uwagę, że są dzieci, które się dużo szybciej rozwijają.

                                          Jak byłam w ciąży to sobie marzyłam o długich spacerach z dzieckiem w wózku, ale moje dziecko o leżeniu w wózku nie chciało nawet słyszeć. Nie chodziłam z nią na spacery bo się darła.
                                          Poprawiło się jak zaczęła siedzieć – miała wtedy jakieś 5 miesięcy, może trochę mniej. Zwrócono mi uwagę, ze w tym wieku dziecka nie powinnam sadzać. ALE ona siadała sama – i podciągając się i z pozycji do raczkowania, którą już wtedy przybierała.
                                          Na brzuszek, plecy turlała się mając 3 miesiące, gdy miała 6 – raczkowała.

                                          Gdym najpierw urodziła Wojtka, który na brzuszek zaczął się przewracać jak miał prawie 8 miesięcy (jego siostra już wtedy chodziła przy meblach), a siadać jeszcze później to też ciężko byłoby mi uwierzyć, że może to robić prawie pół roku młodsze dziecko – SAMO Z SIEBIE.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Siadanie 4 miesiecznego bobasa?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general