siec “Era”

Wiem ze to calkiem z innej beczki ale? Moja mam pracuje w dziale sprzedazy ERY i jakis czas temu weszlo nowe rozporzadzenie dotyczace sprzedazy tzn. zwrotow i pytan jakich trzeba uzywac. Np. trzeba wstac i sie przedstawic jak ktos wchodzi. Takie same pytania dla kazdego. Efekt jest taki ze zainteresowani wychodza albo wrecz sie smieja. Pytaja sie czy pani juz nic nie umie powiedziec swoimi slowami? Albo co to za pytania? itp. Do tej pory zawsze kazdy mojej mamie dziekowal za mila obsluge a teraz po prostu wychodza z usmieszkiem na twarzy. NIestety moga byc kontrole z gory i niewywiazanie sie z tego grozi wywaleniem z pracy. Czy spotkalyscie sie juz z tym w swoim miescie?

laura (26.10.03) Kanada

Edited by laura1 on 2003/09/24 01:57.

5 odpowiedzi na pytanie: siec “Era”

kamkar Dodane ponad rok temu,

Re: siec “Era”

ja pracuje na podobnym stanowisku z tym,że w innej sieci ale naszczęscie tego typu rzeczy u nas jak narazie nie ma a kontrole są od kiedy pamiętam są tzw. audyty i co trzy miechy przychodzi nam raport jak obsłużony został tajemniczy klient (nigdy nie wiemy że kontroluje nas dany człowiek on przychodzi i ma uzyskaś informacje o danej promocji) z tymi pytaniami mnie zaszokowałas ze do każdego zwracać się z takim samym pytaniem-bezsens każdy jest inny więc na podstawie tych samych pytań nic się nie dowiemy bo jak klient odpowie nie nawiązując do pytanie nastepnego wyjdzie faktycznie tak jakby nie umiało się nic od siebie powiedzieć a z tym przedstawianiem się to paranoja my nosimy identyfikatory z imieniem i nazwiskiem i zajmowanym stanowiskiem.kurcze ja narzekam na moją sieć ale widze że w innych też nie lepiej, nas nigdy jeszce nie straszyli wyrzuceniem jeśli ktoś żle wypadnie wtedy organizują szkolenie np. z obsługi klientów ale jada wszyscy (tzn jedna osoba np w poniedziałek i wtorek a druga osoba w srode i w czwartek-bo u mnie akurat pracuje dwie osoby) niezależnie od wyniku raportu a wczoraj właśnie dostaliśmy dowód wdzięczności od klientki baaardzo duża czekoladę i kawe w sumie nie wiem za co bo została standardowo obsłużona 🙂 ale widać jak to mój szef powiedział ze u nas taki standard obsługi:) i to mnie cieszy… bardzo:)

Pozdrowionka

Aga już nie lutówka

laura1 Dodane ponad rok temu,

Re: siec “Era”

Widzisz u mojejm mamy bylo tak jak u ciebie. Klienici zawsze zadowoleni. NIektorzy jak mojej mamy nie bylo to woleli przyjsc na nastepny dzien kiedy ona jest w pracy tak ja lubia. Dostawala juz nieraz czekolady a nawet kwiaty. Stali klienci odwiedzaja ja nawet tak na chwile jak sa w “realu ” na zakupach. Co jest bez sensu to to ze jeden klient jest wlasnie obslugiwany a drugi czeka i przeciesz slyszy co moja mama mowi do tamtego a pozniej to samo slyszy po raz drugi. Chodzi o to ze ERE przejal telkom z niemiec(jak sie niemyle ) i to rozpozadzenie jest wlasnie od nich. A pomysl jak ona ma wstac i sie przedstawic jak ta osobe juz zna na wylot, bo przychodzi do niej od 2 lat. No to jest nieporozumienie.

laura (26.10.03) Kanada

Edited by laura1 on 2003/09/24 00:49.

angie24 Dodane ponad rok temu,

Re: siec “Era”

Pracuje w IDEI, zajmuje sie przestrzeganiem tzw standardow obslugi klienta jaki mamy wdrozony w naszej sieci i powiem Ci jedno : wszyscy pracownicy mieli ciezko sie przyzwyczaic. Im ktos pracowal dluzejtym gorzej i trudniej mu bylo. Po roku widze efekty, wierz mi sa zadziwiajace. Obsluga klientow jest tak profesjonalna, jak w malo jakim banku. Ci klienci, ktorzy reprezentuja jakis poziom czuja sie naprawde dobrze obsluzeni, a przede wszystkim czuc mocno profesjonalizm pracownikow. I wcale nie przeszkadza to w nawiazaniu dobrej relacji z klientem. Wrecz odwrotnie. Rzadko sie zdarza by komus sie to nie podobalo, jesli jednak tak jest to sorry. Albo klient jest polglowkiem i nie docenil podejscia zawodowego i wtedy przykro mi, to niewielki odsetek i nie ma sie co nimi przejmowac. Jesli natomiast jest taki program zle wdrozony, a pracownicy zle przeszkoleni, to zaczyna byc widoczna sztucznosc ich zachowania a wtedy trzeba wlozyc troche pracy i wierz mi jest super. Sama jestem wielkim zwolennikiem standardow obslugi klienta, ktore sa juz wszedzie, poczawszy od stacji benzynowych (BP, Orlen), konczac na bankach itp. Czuje sie dobrze bedac klientem, a ktos obsluguje mnie profesjonalnie. Ah i jeszcze jedno. Moi pracownicy tez mieli kiedys obiekcje, niestety kazda praca ma jakies minusy i jezeli ktos odczuwa standard obslugi lub jego element (np. przedstawienie sie, czy nawet odprowadzenie klienta do drzwi) jako uwlaczajacy to przykro mi albo sie do tego przyzwyczai albo zmieni prace na wolna o dtego typu wyzwan. Wszystko jest jednak do zaakceptowania, trzeba sie jednak przelamac i robic to naturalnie, wtedy napewno kazdy to przyjmie jako norme i klient i pracownik.

Angie i Paseczek (17.04.04)

kamkar Dodane ponad rok temu,

Re: siec “Era”

wiesz trochę się z toba nie zgodze bo ten system z takim zadawaniem tych samych pytań jest dla mnie do pomyślenia bo mam klientów którzy od razu wiedzą czego chcą i niektóre moje pytania byłyby nie na miejscu a są klienci dla których to jest pierwszy kontakt z telefonem komórkowym więc nie można wszystkich “standardowo” traktować bo klient nie poczuje indywidualnie podejścia tylko jak jeszce jeden do obsłużenia w kolejce i tyle, a mnie zawsze uczono żeby do każdego klienta podchodzić indywidulanie i dlatego jeśli mam cały sklep ludzi to śmiesznie by to wyglądało jakbym zadawała te same pytanie każdemu i jeszcze każdego z osobna odprowadzała do drzwi i się każdemu z osobna przedstawiała wybacz ale to co ty piszesz to raczej opisujesz podejście doradcy biznesowego do klienta a nie sprzedawcy w punktach sprzedaży i wyobraź sobie sytuacje jakbyś sie czuła na miejscu klienta gdy jest trzy osoby przed toba chetne kupić telefon z aktywacją i sprzedawca każdenu z osobna się przedstawia i zadaje te same pytania ja czułabym sie zażenowała ze to raczej tresura pracowników i pomyślałabym że pracownicy wykazują zero inicjatywy aby się wysilić i powiedziec coś od siebie tylko “standardowa” formułka i niech kupują klienci a jak się nie podoba to półgłówki?z takim podejściem inicjatywa pracownika jak i motywacja do pracy jest zerowa bo po co sie wysilać jak zadaje te same pytanie itd wszystko machilnalnie aha i pewnie musicie sie uśmiechać bo to też “standard”???
nie obraź się to nie jest o tobie ale wyobraziłam sobie taka sytuacje jakbym ja się czuła na miejscu takiego sprzedawcy i potem klienta wierz mi nie za dobrze….. taka rutyna….tak się skłąda że znam osoby pracujące w idei i wierz mi nie wiesz o czym piszesz… a domyśl się skąd to wiem… a jeśli się komuś nie podoba “standard” obsługi w sieci idea to nie musisz od razu przechodzić do epitetów typu “półgłówek” itd bo jak widzisz nikt narazie nie nazwał mnie taak a mi sie ten “standard” nie podoba to jest tresura i zero inicjatywy ze strony pracownika co naprawde źle rokuje takiej obsłudze
a i jeszce jedno zobacz jak to nienaturalnie wygląda jak przedstawia sie pracownik po raz tysięczny osobie która była juz w punkcie a jak wiemy nie każdy kupuje po jedenej wizycie.

Pozdrowionka

Aga już nie lutówka

agafia4 Dodane ponad rok temu,

Re: siec “Era”

chyba wiem o czym mówisz czy pracujesz w idei ciesze sie ze jestem na zwolnieniu rodze w styczniu bo audyci mnie wykanczali nerwowo co za stres pozdrawiam i miłej pracy

agnieszka

Znasz odpowiedź na pytanie: siec “Era”

Dodaj komentarz

Książka kucharska
a co mozna zrobic z marchewka??
tak jak heksa z tunczykiem..u mnie w lodowce zalegaja tony marchewki../tez z przydzialu panstwowego/..kupuje przewaznie taka karlowata..bo lubie przegryzac na surowo... Ale..zem nie krolik...to nie nadazam z jedzeniem. a dla dziecka
Czytaj dalej
Dla starających się
Temperatura w ciazy?
Pewnie zadam to pytanie po raz setny z rzedu... Ale coz...jak nie wiem, to musze... Czy temperatura po zaplodnieniu zawsze jest w granicach 37C lub wyzej? Czy zalezy to od organizmu?
Czytaj dalej