siedzę i ryczę..

Byłam dziś z Asią u kardiologa. I nadal nie ma zamkniętego przewodu Botala. A przewód ten powinien się zamknąć do 2 tygodni od urodzenia się dziecka. Asia ma prawie 15 miesięcy i nadal nie jest zamkniety. W sierpniu mamy przyjśc znowu bo MOŻE jeszcze się zamnknie ale pani doktor delikatnie dała do zrozumienia że może tak nie być. I powiedziała że można to naprawić albo operacyjnie albo nieinwazyjnie ale tak czy siak Asia musiałaby mieć zabieg. Metoda nieinwazyjną można by to zrobić w Zabrzu. Wie ktoś coś na temat tamtego szpitala????

A poza tym boję się.. Asia musiałaby zostać sama na kilka godzin, sama beze mnie i bez taty, bez najbliższych jej osób.. No i do tego te cholerne strajki. Ja rozumiem lekarzy bo naprawdę marnie zarabiają ale do cholery jasnej dlaczego dzieci na tym cierpią? Od dziś jest strajk w Katowicach w Górnośląskim Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. od jutra strajkuje Centrum Pediatrii (udało nam się że u kardiologa bylismy dziś a wizyta była umówiona już w grudniu). Dziewczyny pocieszcie mnie bo naprawdę nie mam siły. Powinnam myśleć pozytywnie a ja juz mam jakies czarne wizje..

Ewcia i Asieńka (4.03.2005)

22 odpowiedzi na pytanie: siedzę i ryczę..

  1. Re: siedzę i ryczę..

    trzymamy kciuki!!!!!musi być dobrze!!!!!!
    co do strajków to nie rozumie tego…przecież nie jest tajemnicą że lekarze zarabiaja tak a nie inaczej -to wiadomo od zawsze…to po jaka cholere tacy którym mało poszli na medycyne?????mogli wybrać bardziej popłatne zajęcie….
    jakby sie szło tym torem to wszyscy powinni zastrajkowac -bo gdzie teraz dobrze płaca…..

    Monika i Marcinek (15.01.04)

    • Re: siedzę i ryczę..

      pomodlę się za Was, by wszystko skończyło się dobrze. jesteśmy z Wami…

      Dawcio 15.10.04

      • Re: siedzę i ryczę..

        Ewciu, bedziemy MOCNO trzymac kciuki za Asieńkę-żeby w ogóle nie potrzebowała zabiegu :

        Dominika 4-latka

        • Re: siedzę i ryczę..

          Będzie dobrze, zobaczysz!


          Cyprianek (listopad 2005)

          • Re: siedzę i ryczę..

            będzie dobrze, trzeba w to wierzyć

            mocno trzymam kciuki !!!!!!!

            Juleczka 17 m-cy

            • Re: siedzę i ryczę..

              Kochana czytałam o tym “niezmknieciu” przewodu Botala.
              Wiem, że jest to zabieg jak Twoja dr powiedziała moze być nieinwazyjny.
              Pomyśl moze uda sie Tobie być z małą.
              Domyślam sie, ze nie łatwo jest pozytywnie myśleć ale spróbuj. Pomyśl, ze ten zabieg jest konieczny dla zdrowia i życia Córeczki. Czasami tak trzeba.
              Ja w wieku dwóch i pół lat byłam długo w szpitalu. W Warszawie (na Szaserów) miałam operacje na oczku. Moi rodzice juzwtedy mieszkali w Gdyni. Niemożliwe było wówczas by byli przy mnie cały czas.
              Bardzo to przezywali ale tak trzeba było. Inaczej straciłabym wzrok.
              Ja tego kompletnie nie pamiętam. Pewnie wtedy było mi źle bo bez mamy i taty.
              Ale wiesz rodzice powiedzieli mi, ze kiedy pierwszy raz do mnie przyjechali to byli zaskoczeni. Bo ja sie świetnie bawiłam a w zasadzie byłam bawiona, przez “panów marynarzy”.
              Przetrwacie to a później znowu będziecie razem… juzzdrowe.

              Ja i…

              • Re: siedzę i ryczę..

                Wiesz ja zdaję sobie sprawę z tego że Asia nie będzie tego pamiętać ale i tak dla mnie jest to wielki stres. Mam tylko nadzieję że jednak uda się jakoś tego uniknąć. Właściwie pani doktor sama nie była przekonana czy ten zabieg powinien się odbyć dlatego dała Asi i sobie czas do końca sierpnia. Z tego co się dowiedziałam jedynym problemem w życiu z niedomkniętym przewodem Botala są częstsze infekcje górnych dróg oddechowych. Ja tego u Asi nie zaobserowowałam. W ciągu ostatnich 6 miesięcy raz miała poczatki zapalenia krtani i to wszystko. Dlatego mam mieszane uczucia co do tego wszytskiego.

                Dziękuję Wam za ciepłe słowa otuchy. Nawet nie wiecie jak bardzo mi to potrzebne.. Jesteście KOCHANE ciotki!

                Ewcia i Asieńka (4.03.2005)

                • Re: siedzę i ryczę..

                  Nie wiem jak duża jest szansa na zamknięcie przewodu, jeśli jest trzeba wierzyć że może się uda.
                  Wyobrażam sobie jak bardzo można bać się operacji u takiego malucha… (sami jeździliśmy z Fifim do kardiologa od 6 tygodnia bo miał jakiś ubytek, nie pamiętam fachowej nazwy, musiałabym poszukać książeczki….po 3 miesiącach nadal był, pani dała nam czas do pół roku. Po pół roku nadal coś widziała ale twierdziła że się zmniejsza. Kolejna kontrola jak miał rok. Pytam – a jak nie zarośnie? Pani doktor przebąknęła coś o operacji w wieku przedszkolnym… Wizje przyznam koszmarne miałam…. Teraz wszystko wygląda pięknie, ale kazała stawić się na kontroli w wieku 4 lat
                  Ewciu
                  Wiele czytałam o zabiegach zamykania przewodu Botala u wcześniaków – u nich to chyba,,norma”. Skoro taki maluch dzielnie to znosi, twoja mała na pewno świetnie sobie poradzi jeśli zabieg rzeczywiście będzie potrzebny. Może marne pocieszenie ale zawsze….
                  Trzymam kciuki by wszystko dobrze się skończyło

                  Filip Igor

                  • Re: siedzę i ryczę..

                    Bardzo ci współczuję 🙁 Ten zabieg nie jest taki ciężki, to zabieg a nie operacja, zobaczysz, że po wszystkim powiesz, ze nie było tak źle. Asieńka będzie bardzo dzielna, ona zobaczy po Tobie czy ma płakać czy może być spoojna:) Daj jej dobry przykład 🙂 Wierze, że w sierpniu lekarka zobaczy poprawę i nie będzie konieczne leczenie szpitalne! Buziaczki dla Asiuni!

                    • Re: siedzę i ryczę..

                      Trzymam kciuki żeby wszystko poszło szybko i gładko:)

                      A i Ada. ps.friko.pl

                      • Re: siedzę i ryczę..

                        Trzymam kcuki bedzie dobrze….

                        • Re: siedzę i ryczę..

                          Ewuniu ściskam kciuki za Was by zrósł sie, slicznie i szybko i żadne zabiegi i inne operacje nie były konieczne. Macie od nas wielki zestaw gorących myśli i pozytywnych fluidów.
                          Przesyłam uściski!!!

                          ika i Igor 01.04.2004 + październikowa nadzieja

                          • Re: siedzę i ryczę..

                            Efcia bedzie dobrze. Trzymamy za was kciuki z całych sił!!!!

                            Kamila&Oliwier

                            • Re: siedzę i ryczę..

                              Na pewno bedzie dobrze:)Może w sierpniu okaże sie ze wszystko jest w porządku i nie bedzie potrzebny zabieg.
                              Trzymam kciuki nie martw sie za bardzo…
                              Ściskamy


                              m z darkiem i jula

                              • Re: siedzę i ryczę..

                                efciu! wszystko bedzie dobrze, a my z calych sil trzymamy kciuki i przesylamy cale moe dobrych fluidkow!

                                ucaluj asie od nas i badz spokojna, twoj spokoj jest jej najbardziej potrzebny.
                                calujemy i 3maj sie!

                                ania & yosik

                                • Re: siedzę i ryczę..

                                  Ewa, musi byc dobrze.
                                  Trzymam kciuki, zebyscie w sierpniu mieli wielka niespodzianke, i nie byl potrzebny zabieg.

                                  Nikola 14m.

                                  • Re: siedzę i ryczę..

                                    kochana glowa do gory!!!do sierpnia wszystko z pewnoscia sie ladie pozamyka..przytulam Cie mocno..Asiule oczywiscie tez
                                    Magda,Natalka

                                    • Re: siedzę i ryczę..

                                      Trzymaj się będzie dobrze.
                                      Musi być dobrze!!!!!

                                      • Re: siedzę i ryczę..

                                        będzie dobrze.. jeszcze wszystko sie ułoży…trzymam kciuki

                                        • Re: siedzę i ryczę..

                                          już się uspokoiłam. Cóz potrzebowałam czasu żeby się z tym wszystkim oswoić. Cały czas mocno wierzę i proszę Tego Co Na Górze żeby wszystko dobrze się skończyło bez żadnej operacji.

                                          Naprawdę z całego serca dziękuję Wam za wsparcie.. Strasznie mi było ciężko. Mąż jakoś lekko do tego podszedł, ja podłamałam się bardzo ale już sie pozbierałam. Jeszcze raz dziękuję.

                                          Ewcia i Asieńka (4.03.2005)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: siedzę i ryczę..

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general