Skapitulowałam, założyłam spacerówkę…

Nie wytrzymałam i założyłam spacerówkę. Dosyć mam wrzasków na spacerze i dziwnych spojrzeń ludzi z pytaniem w oczach co ja robię dziecku? Ponieważ młody usiadł sam, więc niech sobie ogląda świat…. A ja wreszcie nie będę musiała dźwigać jego na rękach i pchać wóz. Trochę mi szkoda, bo wózek z gondolą bardzo mi się podoba, a poza tym uświadomiłam sobie jak szybko dzieci rosną. Jeszcze troche i Mikuś zacznie chodzić , mówić…. ech życie…

Gunka i 15.12.03

4 odpowiedzi na pytanie: Skapitulowałam, założyłam spacerówkę…

ewelka23 Dodane ponad rok temu,

Re: Skapitulowałam, założyłam spacerówkę…

Eryk jeździ w spacerówce już od dobrych trzech tygodni bo już poprostu nie mieścił się w gondoli. Mam Focusa Alu firmy ABC i oparcie można w nim rozłożyć na płasko, jak jest zimniej to omatulam go kocykiem – jest zadowolony i przynajmniej może się przeciągnąć;)

Pozdrawiam

Ewelka 23 i Eryk 7.01.2004

nariss Dodane ponad rok temu,

Re: Skapitulowałam, założyłam spacerówkę…

Kacper jezdzi w spacerowce od miesiaca 😉 Inaczej nie dalabym rady spacerowac bylo to samo 😉

Alicja i Kacperek 10.12.2003

mirabelka79 Dodane ponad rok temu,

Re: Skapitulowałam, założyłam spacerówkę…

u nas tez wrzaski:(( ale nie cche jeszcze Gosi sadzac bo patrzac na nia wydaje mi sie to za wczesnie mimo ze rwie sie do siedzenia straszliwie (ale jest jeszcze taka zgarbiona jak siedzi)
wychodze na spacerki jak juz jest bardzo zmeczona, na poczatku jest wrzask ale poskacze z 5 minut na tylnych kolkach (wtedy jest Gosia w pionie) i jakos mi usypia. przez godzinke chociaz pospi….potem na raczki:(( moze za jakies 2 tygodnie i ja zmienie na spacerowke…

Ala i Małgosia (16.12.2003)

olkaa-gd Dodane ponad rok temu,

Re: Skapitulowałam, założyłam spacerówkę…

Chyba w weekend spróbuję i ja, bo od jakiegoś czasu mam podobne hece na spacerach. I pomysleć, że jeszcze niedawno wystarczył pierwszy podmuch świeżego powietrza i mały kimał w najlepsze!! Trochę tylko mi szkoda, bo gondolę mogę mocować w samochodzie, a tak będzie zabawa z przenoszeniem z fotelika do wózka i z powrotem, czyli po “wyjazdowym” spacerku spania juz nie będzie(chyba że zaśnie w samochodzie)
Mam nadzieję, że pomoże tak jak Wam.
Pzdr i zyczymy słonecznych spacerów.
Ps. a właśnie, a jak radziecie sobie ze słonkiem świecącym w twarz?

Znasz odpowiedź na pytanie: Skapitulowałam, założyłam spacerówkę…

Dodaj komentarz

Dla starających się
dzieki ;)
dzieki za milutkie powitanie ;) juz sie czuje jak "stara" forumowiczka ;) za tydzien wybieram sie do mojego lekarza i bede starac sie o wszystko co mi poradzilyscie! trzymajcie kciuki! ;) pozdrawiam
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
KRETYNKA ze mnie
Rano moja Ania zrobiła na nocniczek siusiu. I nic więcej. Czekam dalej i nic. Więc założyłam jej pieluchę i ubrałam rajstopki. Nocnik wyniosłam z pokoju. Za pięć minut stoje
Czytaj dalej