skasowałam samochód

na amen….. Nic z niego nie bedzie……..

przyciął mi sie gaz….. Auto sie rozpędziło, zaczęłam hamować, wpadłam w poślizg, straciłam nad nim panowanie i wpierniczyłam w 3 samochody stojące na parkingu

Nie mamy AC…tylko OC….
Nie mam czym dojeżdżac do pracy… Autobusem nie ma szans…..o jakims innym aucie nie ma nawet co marzyc…z naszego nic nie aostało…….

jestem załamana……..

Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

18 odpowiedzi na pytanie: skasowałam samochód

  1. Re: skasowałam samochód

    Anek, kurcze… tak mi przykro… Dopiero niedawno udało Ci się z tą pracą…
    A Tobie nic się nie stało??? Zdrowie najważniejsze…
    Faktycznie nieciekawa sytuacja…
    Trzymaj się jakoś…

    • Re: skasowałam samochód

      Ale Tobie sie nic nie stalo, mam nadzieje? Trzymaj sie, jakos to bedzie!!!

      • Re: skasowałam samochód

        Nie wiem, co powiedzieć…..
        Cholera, jesli istnieje sprawiedliwośc na tym świecie, to musi Ci szczęśliwa gwiazda w końcu porządnie zaświecić!
        Anek, trzymam kciuki, aby tak było!
        Trzymaj się i nie dołuj.
        Nic się Tobie nie stało. możesz ucałować Olkę. to najważniejsze!

        Beata&Patryk(03.03.03)

        • Re: skasowałam samochód

          Oj Aniu 🙁
          Współczuję ogromnie… Na pewno się strachu mnóstwo najadłaś… Ale z drugiej strony…popatrz jakie to szczęście, że nic ci się nie stało!! Samochód rzecz nabyta… A zdrowie i życie bezcenne!
          Trzymam kciuki aby Wam się ułożyło! Będzie dobrze 🙂

          Beata i Maciek (9 miesięcy)

          • Re: skasowałam samochód

            Mam nadzieje ze Tobie nic sie nie stalo!!!

            Asia i Oliwierek 14.01.2004

            • Re: skasowałam samochód

              wazne ze Ty cała
              samochod to tylko przedmiot

              Anies i Wojtuś (23.07.2003)

              • Re: skasowałam samochód

                Sorki,że pytam ale co to znaczy ”przyciąl mi sie gaz”?
                Tak mi przykro. Najwazniejsze,że nic sie tobie nie stalo.

                • Re: skasowałam samochód

                  Strasznie mi przykro, tym bardziej, że praca jest dla Ciebie bardzo ważna.
                  Ale mam nadzieję, że Ty wyszłaś z tego wypadku cała i zdrowa?

                  • Re: skasowałam samochód

                    aniu jejku jakis pech
                    trzymam kciukasy aby za passa sie jak najszybciej skonczyla i tak jak reszta mam juz napisała – tez mam nadzieje ze tobie sie nic nie stało
                    buziaki

                    ILONA I KUBEK 2,5 roku

                    • Re: skasowałam samochód

                      Ech…….. jak pech to pech czy z Tobą wszystko OK?
                      Czytałam jak bardzo cieszyłaś się na pracę, a tu taka katastrofa, przykro mi bardzo.
                      Trzymaj się, oby wreszcie nadeszły te lepsze dni.
                      Pozdrawiam

                      • Re: skasowałam samochód

                        1,5 roku temu zrobilam to samo. pomylilam gaz z hamulcem (jezdze automatem), zamyslilam sie – no i klops. 2 auta do kasacji, a moje na OIOM 🙂 bedzie dobrze…..

                        Maja i Adaś (19.05.2004)

                        • Re: skasowałam samochód

                          kurcze, straszny pech.
                          dobrze że Tobie się nic nie stało. trzymam kciuki żeby szczęśliwa gwiazdka i Tobie zaświeciła.
                          justyna

                          • Re: skasowałam samochód

                            Ty się nie załamuj, tylko się ciesz, że Tobie się nic nie stało ( taką mam nadzieję). Wprawdzie samochodu jako środka lokomocji szkoda, ale mogło być gorzej…

                            Ja wiem, że łatwo się mówi i że pocieszenie to dla Ciebie żadne, ale tak myślę.
                            .

                            Aga i Majka (14.08.2004)

                            • Re: skasowałam samochód

                              poprostu wcisnęłam gaz a on tak już został, powinien opdskoczyc….zdarzało mi sie tak juz ze 2 razy ale na prostej drodze i zdązyłam zawsze go podnieść stopa, a tu był ostry zakret i nie zdązyłam…

                              Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

                              • Re: skasowałam samochód

                                Aniu dobrze że nic ci sie nie stało!!!

                                a to że jesteś załamana rozumiem :(( mój mąż dojeżdża do pracy ładnych kilometrów i gdybyśmy byli w takiej sytuacji co ty też byłoby nieciekawie. Odpukać w niemalowane!!!!

                                • Re: skasowałam samochód

                                  Oj biedaczko… Tak to jest… Zawsze w najmniej spodziewanym momencie spotyka nas jakas tragedia. Mam nadzieję że Tobie sie nic nie stało!
                                  Wiem że łatwo się mówi “nie martw się”, ale jak inaczej mogę pocieszyć?
                                  Trzymaj się i oby wszystko było dobrze!!


                                  Ewa i Agatka <20.04.2004r>

                                  • Re: skasowałam samochód

                                    To nie chodzi o to, że to był tylko środek lokomocji….to był środek dowożacy mnie do pracy, bez auta nie mam szans na dojazdy do pracy….
                                    ..musze miec auto…. A nie mam kasy… Nawet na najgorszego malucha….szkoda gadac…

                                    Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

                                    • Re: skasowałam samochód

                                      Bardzo mi przykro… dobrze, że jestes cała jednak….

                                      Znasz odpowiedź na pytanie: skasowałam samochód

                                      Dodaj komentarz

                                      Mozarella w ciąży

                                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                      Czytaj dalej →

                                      Ile kosztuje żłobek?

                                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                      Czytaj dalej →

                                      Dziewczyny po cc – dreny

                                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                      Czytaj dalej →

                                      Meskie imie miedzynarodowe.

                                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                      Czytaj dalej →

                                      Wielotorbielowatość nerek

                                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                      Czytaj dalej →

                                      Ruchome kolano

                                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                      Czytaj dalej →
                                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                      Logo
                                      Enable registration in settings - general