Skurcze

Pytanie odnośnie tzw.kryzysu 7cm w czasie rozwierania szyjki.Z tego co czytam jak wygląda poród piszą o kryzysie 7 centymetra. Brzmi to troszkę strasznie,że właśnie w tym czasie ból może przekroczyć próg wytrzymałości na ból porodowy brrr.Wiem,że porody są różne,niektóre dziewczyny cały okres rozwierania przechodzą lekko ale jednak piszą o tym. No to,jak wiadomu pytanie,jak Wy miałyście,rzeczywiście było wtedy gorzej…?Pozdrawiam:)

6 odpowiedzi na pytanie: Skurcze

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Skurcze

dość długo utrzymywało się u mnie rozwarcie na 7cm, bolało jak cholera ;), przebili mi w końcu pęcherz i później już szło jak błyskawica

=Juleczka=
12.12.2004

rene28 Dodane ponad rok temu,

Re: Skurcze

Nie martw sie, ten 7 cm powinien nazywac sie i juz bedzie z gorki. Pamietam do tego magicznego momentu lezalam na porodowce 5 godzin. Potem przyszedl 7 cm, poczulam sie jakbym odplynela w bolu ale pamietam wszystko przez mgle. Nie mialam ochoty juz chodzic, turlac sie na pilce i moczyc w cieplej wodzie. Skulilam sie na lozku i odplynelam – natura tak podobno robi by zebrac sily na final. Nie podawano mi zadnych lekow, organizm sam sie wyciszyl w tym bolu 7 cm – rzeczywiscie najsilniejszym. Bylam pewna ze to nigdy sie nie skonczy a za 10 min juz odcinano pepowine. Takze trzymam kciuki i pamietaj potem juz tylko lepiej. Skup sie na sobie w tym 7 cm i czekaj, a dzidzius za chwile bedzie z Toba. Serdecznie pozdrawiam.

anitka Dodane ponad rok temu,

Re: Skurcze

Z tego co czytałam, od rozwarcia 7 cm do 10 cm idzie już bardzo szybko od 10 do maks. 60 minut.
U mnie osobiście to poszło piorunująco. Jak zaczęłam wołać o zzo, to położna mnie zbadała i powiedziała, że mam już 8 cm rozwarcia i anestezjolog nie zdąży dojechać. Miałam taki silny skurcz, po którym myślałam, że ducha wyzionę, położna odchodząc ode mnie powiedziała, że jak poczuję chęć parcia to mam ją wołać. Myślałam, że się załamię, bo jeśli miałabym mieć więcej takich skurczy (a dodam, że podłączono mi wtedy oksytocynę) to nie byłabym w stanie oddychać. Na szczęście położna może zrobiła 2-3 kroki, a ja poczułam chęć parcia. Więc u mnie poszło to naprawdę błyskawicznie, jeden silny skurcz i już bezbolesne parcie :). Tego życzę i sobie i wszystkim przyszłym mamom

Anitka, Bartuś (5.08.2003) i

rafa Dodane ponad rok temu,

Re: Skurcze

Jak miło się czyta takie pocieszające informacje:).Udało Ci się zmniejszyć trochę strach przed tym:).Dzięki za odpowiedz. Pozdrawiam

narcowa Dodane ponad rok temu,

Re: Skurcze

nie wiem czy to bylo 7cm.. Ale chyba tak..wtedy dostalam potwornych mdlsci…zbieralo mi sie na wymioty,i bolalo jak cholera. Niedlugo po tym mialam juz bole parte.. Ale pamietam, ze wtedy przy tych okropnych skurczach..zacisnelam nogi i krzyczalam ze nie bede rodzic
Magda,Natka

rene28 Dodane ponad rok temu,

Re: Skurcze

Hej!!! Pytasz, o strach, balam sie jak nie wiem co. Z natury jestem wywazona optymisto/pesymista. Jestem spod znaku Wagi, ale do rzeczy. W moim przypadku stuprocentowo sprawdzila sie zasada pozytywnego nastawienie jesli idzie o final i bardzo negatywnego nastawienia na pierwsze fazy porodu. Czyli…myslalam ze bedzie bardzo dlugo do kilkudziesieciu godzin i bardzo bolesnie…ROZCZAROWALAM SIE BARDZO NA PLUS. Naprawde 5 godz okazalo sie blyskawicznie a najwiekszy bol trwal najkrocej!!!.Kiedy masz termin? Sciskam i trzymam kciuki bys i Ty rozczarowala sie tylko na lepsze. papa

Znasz odpowiedź na pytanie: Skurcze

Dodaj komentarz

Wszystko o porodzie
Masaż szyjki macicy
Dziewczyny-mam takie pytanko,czy masaż szyjki macicy podczas porodu aż tak bardzo boli?Spotkałam się z opiniami,że boli gorzej niż same skurcze:/.Rzeczywiście to takie STRASZNE?!Jak było u Was?:)
Czytaj dalej
Dla starających się
Co z tym Stedirilem?
Czy miałyście do czynienia ze Stedirilem? jaka była reakcja waszego organizmu? bo ja przytyłam a do tego moje jajniki przestały pracowaci po 10cio miesiecznej kuracji dalej nic.
Czytaj dalej