smaki

jestem juz a moze dopiero w 8 tyg i musze przyznac ze ciaza chyba mi sluzy!!! Oczywiscie poza tymi problemami jak mdlosci,dziwny smak w ustach, wieczne zmeczenie itp, calkowicie odrzucilo mnie od slodyczy!!!!!! przed ciaza “pozeralam” je doslownie,pieklam ciasta, podjadalam synkowi czekoladki,hihihi ateraz jak reka odjal !!! Nie powiem, ciesze sie ale zeby mi tak zostalo juz na zawsze:))!!!!! Wtedy bylabym szczesliwa. Natomiast jem duzo owocow, warzyw, serkow i kwasnych rzeczy:)), za miesem tez nie przepadam, owszem zjem ale np wole bardziej zupe ogorkowa czy pomidorowa, placki ziemniaczane tez zjem ze smakiem i w ogole potrawy ziemniaczane czy makaronowe. Ciekawa jestem tylko na jak dlugo takie smaki mi pozostana:)) AAA i zjadam dziennie po kilka jablek i pomaranczy,musze!! – taki smak mam na nie:)) och ta ciaza

iza, fabian 2 latka i fasolka

8 odpowiedzi na pytanie: smaki

  1. Re: smaki

    Witam!
    Ja jestem w 18 tc i powiem Ci, że po pierwszej wizycie u lekarza miałam napad na jedzenie… Tzn, tak jak radził lekarz jadłam (albo raczej starałam się) mniej ale za to częściej. Też należę do osób uzależnionych od słodyczy, a w pierwszych tygodniach ciąży nie mogłam – nie lubiłam większości słodkości. Hmmm no to raczej należy sie cieszyć.
    Potem raptem nic mi nie smakowało (poza gorącymi posiłkami w tym ziemniakami). Kanapki z wszelaką wędliną stawały w grdle, to samo z wszystkim innym. Apetyt odszedł sobie gdzieś daleko…. Zmuszłam się do jedzenia, bo przecież dzidzia, prawda. Ale jadłam monotonnie tylko to co przechodziło mi przez gardło. Na pierwszym planie była pomidorówka – o każdej porze dnia i nocy…. (teraz przyznam, że należy do mniej lubianych zupek). Po pomidorówce przyszedł czas na rosołek – ale taki “świeży” z pierwszego dnia, ze tak powiem (mamy w rodzinie taką “patologię”, że gotujemy więcej niż jesteśmy w stanie zjeść; hmmmm co w gruncie rzeczy ma też dobre strony – gotuje się na więcej niż jeden dzień).
    Zaczynał mnie niepokoić mój brak apetytu i tak kiedyś rozmawiałam z koleżanką – już mamusią – i ona powiedziała mi, żebym się nie matrwiła bo apetyt na pewno wróci i juz wszystko będe jadła – “co tylko wpadnie mi w ręce”. I co – wykrakała. Teraz jem większość rzeczy i apetyt wrócił i zachcianki. Szczególnie nocne.

    Tak więc smaczki i guściki dają się we znaki w ciąży. Tylko takie pytanie – nam czy może biednym przyszłym tatusiom, którzy muszą je realizować????

    pozdrawiam ciepło

    moni

    • Re: smaki

      U mnie na początku strasznie się to zmieniło. Ja – mięsożerca z krwi i kości, dla którego dzień bez mięsa był dniem straconym przestałam je jeść! po prostu mnie odrzucało! za to kilogramami pochłaniałam nektarynki 🙂 Trwało to jakiś miesiąc. Teraz już wszystko jest w normie od niczego mnie nie odrzuca a wręcz przeciwnie – strasznie ciągnie mnie do słodyczy! Nie mogę sobie odmówić czegoś słodkiego, a przed ciążą słodycze jadłam sporadycznie. Efekty już są – 26tc a ja mam na plusie prawie 10 kg 🙂
      Pozdrawiam

      Ewcia

      • Re: smaki

        och moja droga ja przytylam w pierwszej ciazy 20 kg!!! teraz mam nadzieje ze bedzie troche mniej:)), bo jakos nie moge sobie przypomniec zeby mnie odrzucilo przy Fabianie od slodyczy wiec tez na nie zrzucalam cala odpowiedzilanosc za kilogramy !!!!! a tak powaznie to ja w pierwszej ciazy jadlam wszytsko!!!! nie mialam szczegolnych zachcianek, pomijajac ze pieklam ciacha co dwa dni!!! i nawet w srodku lata zapragnelam typowo karnawalowych chrustow:)), moj maz by zachwycona ybo on tez uwielbia slodycze:) a teraz ciagle sie dopyuje kiedy cos w koncu upieke;))
        pozdrwaiam

        iza, fabian 2 latka i fasolka

        • Re: smaki

          Witam!
          Wlasnie koncze 6 tydzien i w sumie nie mam specjalnych zachcianek:) Apetyt nawet dopisuje, ale jedno co sie zmienilo to ze przed ciaza wcale nie jadlam owocow. Musialam sie zmuszac, a teraz mam na nie ochote. Mandarynki i jablka moge jesc caly czas. Dobrze, ze to nie slodycze:)
          ,
          Asia i okruszek

          • Re: smaki

            Witam wszystkie kobiałki:)

            Ja natomiast od samego początku nie tolerowałam mleka w żadnej postaci: ciepłe czy zimne nie wchodziło w grę co przed ciążą się nie zdarzało. Pożniej przyszedł czas na ogórki kiszone i ogórkową:)) W tej chwili jem wszystko:))
            Słodycze staram się ograniczać ze względu na puste kalorie i kłopoty z wypróżnianiem:)) Mam w tej chwili 5 kg na plusie:))

            Pozdrawiam serdecznie:))

            Ola

            • Re: smaki

              Hej, no to podziele sie swoimi smaczkami…
              Zanim pojawila sie fasolka, bylam chudym patyczkiem, niespecjalnie dbalam o to, co jem, o ile w ogole pamietalam o jedzeniu. Nie jadlam miesa (nie lubie), nie pilam alkoholu (w zadnych ilosciach i w zadnej postaci), zylam na marchewce i jabluszkach. Pojawienie sie fasolki dokonalo rewolucji we mnie-bylam swiadoma, ze tak moze byc, ale przeciez nikt nie zachodzi w ciaze za pierwszym podejsciem! Lekarz mnie okropnie nastraszyl i kiwajac glowa powiedzial, ze przy moim stanie odzywienia, potrzeba bedzie z jakies 16 dodatkowych kilogramow.
              Ze strachu zaczelam jesc, jesc, jesc i jeszcze raz jesc. A oto moje hity w pierwszym trymestrze.
              1. chleb z maslem i kielbasa.
              2. patrz pkt 1
              3. patrz pkt 2 🙂
              I tak pierwszy trymestr przyniosl mi, pomimo koszmarnych mdlosci i wymiotow), bagatela!!! nowe 5 kg mnie (ups…)
              Potem zaczela sie era owocowo-warzywna z wielka niechecia do miesa i wszystkiego, co odzwierzece… I tak wlasciwie uplynal caly drugi trymestr, pod koniec jednak okazalo sie, ze mam anemie i musialam zaczac podjadac mieso, watrobke, buraki w ilosciach przemyslowych, itd… itp…
              A trzeci trymestr… hm… tu dopiero wariacja. Zaczelo sie od kakao i kaszki manny na mleku. Straszna potrzeba jedzenia cynamonu, w jakiejkolwiek postaci. Plus, tajskie nudle i wszystko, od czego oczy wychodza z orbit… (oczywiscie staram sie nie przesadzac, bo przeciez to szkodzi dzidziusiowi…). Ostatnio pojawila sie rowniez chec na… slodycze-najbardziej chyba dotad obojetny mi pokarm. Hitem sa Kinder Milch Schnitte i pierniczki z Nurnberga-naszpikowane skorka pomaranczowa i… cynamonem.
              No i od czasu do czasu lampeczka czerwonego wina.
              Nieciekawe te moje ciagoty jedzeniowe….
              A co do czarnowidzenia mojego pierwszego lekarza-jak dotad mam 14 kg na plusie, a to polowa 35tc, wiec moze sie jeszcze to 16 kg zisci???
              W kazdym razie, patyczkiem to ja juz z pewnoscia nie jestem…
              Pozdrawiam kochane podjadaczki i pocieszam wszystkie, ktore martwia sie nabytymi kilogramami-potem podobno baaaaardzo szybko sie chudnie…

              • Re: smaki

                Cześć. Ja na początku ciąży tj. po pierwszej wizycie u lekarza ( 5 tydz), wzięłam sobie do serca wszystkie rady lekarza o zdrowym odżywianiu, jeść małe ilości ale często, zmieniać smaki. Apetyt nawet mi dopisywał, więc jadłam- tylko ciemne pieczywo, warzywa, głównie te zielone, owoce, no i zero makaronów, ziemniaków, smażonych potraw. Wszystko byłoby super gdyby nie zaczęło mnie ok 7 tyg mdlić.Już od samego spojrzenia na jedzenie rosło mi wszystko w buzi, a na zdrowe jedzenie w szczególności. Aby jakoś ten czas przetrwać po prostu jadłam co mi przechodziło. Teraz też nie jest za dobrze ale po woli odzyskuję apetyt. Mój smak się zmienił – o dziwo! Piję mleko, którego wcześniej do ust nie brałam i np.mam wstręt do pomidorów za którymi przepadałam, nie perfumuję się ulubionymi perfumami, i jakoś zaczęłam lubić domowe zacisze. Pozdrawiam Was dziewczynki i życzę ciekawych smaków.

                • podobnie u mnie 🙂

                  czesc, widze, ze masz podobnie jak u mnie. Slodyczy w ogole nie jem, mieso tylko chude, zupa ogorkowa obowiazkowo co tydzien lub czesciej. Co do owocow, to tez hurtem: jablka, grejfruty czerwone, zotle, pomarancze. Z kolei na mleko, jogurty( dawniej jadlam conajmniej 1 dizennie) nie moge sie patrzec.
                  Pozdrawiam cieplo.
                  ah, ta ciąża…. 🙂

                  Znasz odpowiedź na pytanie: smaki

                  Dodaj komentarz

                  Mozarella w ciąży

                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                  Czytaj dalej →

                  Ile kosztuje żłobek?

                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                  Czytaj dalej →

                  Dziewczyny po cc – dreny

                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                  Czytaj dalej →

                  Meskie imie miedzynarodowe.

                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                  Czytaj dalej →

                  Wielotorbielowatość nerek

                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                  Czytaj dalej →

                  Ruchome kolano

                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                  Czytaj dalej →
                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo
                  Enable registration in settings - general