Smoczek

Czy dajecie dzieciakom smoczek w ciagu dnia? Czy nie gryzie potem piersi?
Dzisiaj dalam malej na 5 minut i straasznie sie uspokoila a byla niespokojna. Nie wiem czy nie zacznie mnie mala grzc? A jak Wy robicie? Najbardziej interesuja mnie mamy karmiace!
pozdrawiam

karola&zuzka

17 odpowiedzi na pytanie: Smoczek

  1. Re: Smoczek

    Ja nie daję smoczka wogóle. Zawsze jak mały był i jest niespokojny daje cyca i to załatwia wszystko. Z czasem coraz rzadziej się dopomina “uspokajacza”.

    Pati i 4 m. [Zobacz stronę]

    • Re: do Pati

      W ten sposob karmilam ja nawet co godzine, a to wedlug mnie bez sensu bo to tak jakby sie napila a nie jadla i w kolko byla glodna!
      Teraz co ile godzin karmisz?

      karola&zuzka

      • Re: Smoczek

        ja karmiłam 11 miesięcy i nigdy przez smoczek synek mnie nie ugryzł – dopiero zaczął gryźć jak wyszły mu zęby – jak dobrze dziecko przystawisz do piersi to ma małą szansę ugryźć…..
        my ze smoczkiem skapitulowaliśmy po 5 tygodniach a zażekałam sie że nie będziemy urzywali, prawie płakałam jak mu go daliśmy – ale nie żałuję – wolę mieć dziecko z nie dokońca idealnym zgryzem niż takie które ma nerwicę :-)))
        a teraz to już smoczek mamy od kilku miesięcy do spania – a i tak tylko do uśnięcia bo potem Kubek go wypluwa….

        ILONA I KUBEK(21.02.02)

        • Re: do Pati

          Hmm, moim zdaniem masz zbyt wyidealizowany obraz małej istoty. Twoje maleństwo jest jeszcze na tyle malutkie, ze nie dziwiłoby mnie nawet ciągłe ssanie cyca. Przecież cycek zaspokaja nie tylko głód ale również pragnienie. Pozwól jej się przytulić do Ciebie choćby na tę chwilę, której ona potrzebuje. Nic przez to nie tracisz, a dla niej to jest wszystko, bo Ty dla niej jesteś wszystkim. Jeżeli trudno jest Ci zaakceptować tak częste karmienie, to może Zuza dostanie ten kawałek gumy ale zabraknie uczucia bliskości.

          Mojemu synkowi nigdy nie odmawiałam przyjemności ssania. W szpitalu, kiedy ledwie mogłam wstać z łóżka (okropne dolegliwości – miałam cc) ssał mnie prawie cały czas. Wogóle wtedy nie spałam. Zdarzała sie godzina w nocy i godzina w dzień, kiedy się troszkę zdrzemnęłam (a miałam synka od samego początku przy sobie). W domu jadł kiedy chciał (mimo “złotych” rad obu babć) i tak jest cały czas. Nigdy nie wyrywam synkowi piersi, dopóki on sam z niej nie zrezygnuje. Teraz ma np. zmienne humory, jak pogoda w górach tzn. bawimy się, śmiejemy, przytulamy, wszystko jest ok i zaczynaja pojawiać sie “podkówki”, pojękiwanie, marudzenie, nic nie jest w stanie go pocieszyć. To jest dla mnie znak, żeby przytulić ssaka do cyca. Po krótszym (nawet 1 minuta) lub dłuższym ssaniu znowu wszystko go bawi i mogę zostawić go nawet samego BEZ SMOCZKA. Jest spokojny i radosny. Potrafi sie wtedy zająć sobą: patrzy się na coś, rozgląda, gada a wystarczy, ze pojawię się na horyzoncie śmieje się szeroko i wymachuje rączkami i nóżkami.

          Co ile karmię? Trudno powiedzieć, bo naprawdę wtedy kiedy on chce. Co 1,2, 3 lub 4 godziny??? Coś koło tego, ale dokładnie nie wiem. Był czas, kiedy po spaniu musiłam mu dac cyca, bo płakał teraz nie zawsze jest to konieczne. Jest różnie i przez to ciekawie. Po prostu kocham mojego synka, szanuje jego potrzeby i kieruje się przede wszystkim miłością. W końcu jestem mamą 🙂

          Pati i 4 m.[Zobacz stronę]

          • joannamaria1973 Dodane ponad rok temu,

            Re: Smoczek

            Ja tam się nie stresowałam dałam małemu smoczek od początku. Teraz pati ma 8 miesięcy a smoczek daje mu na ogół tylko wtedy kiedy kładę go spać. Często zasypia przy cycu więc też bez smoka. Nie ma jakiegoś wielkiego pociągu do smoczka.Gryzie mnie czasem ale to tylko dlatego że wypróbowuje swoje kły.

            ASIA mama małego Patryczka 31.05.02

            • Re: Smoczek

              Moje ssaly smoczek przez caly dzien i noc I zadna mnie potem nie gryzla. Asia oduczyla sie ssania smoczka jak skonczyla roczek, po prostu kiedys sie zgubil, za to Ania odkryla swoje paluszki i od tej pory nie chciala smoczka. Niestety do teraz ssie paluszki i nie potrafie jej tego oduczyc, zawsze sa pod reka, jak ich potrzebuje.

              Renia

              • Re: Smoczek

                Olo nigdy nie ssał smoczka ani paluszka. Dostosowałam się do rad pediatry ze szpitala położniczego i wszystko było w idealnym porządku. Nie miałam pokąsanych piersi, nawałów pokarmu, zapaleń piersi, dziecko nigdy nie miało pleśniawek ani innych tego typu przypadłości, do tej pory karmię piersią. Moje dziecko mimo że ma już trzynaście miesięcy nadal potrafi przytyć (urosnąć, bo nie ma nadwagi) ponad 0.5 kg miesięcznie. Z tym, że ja już na starcie pogoniłam wszelkie doradczynie a wszczególności swoją teściową i miałam względny spokój (tylko od czsu do czasu potrafiła mnie teściówka wyprowadzić z równowagi pytaniami typu:”Jesteś pewna, że masz dobry pokarm?”). Zaufaj swojej intuicji, tylko ty potrafisz przeczuć co będzie najlepsze:)

                Agnieszka i Olo [Zobacz stronę]

                • Re: do Pati

                  Masz rację:) Jestem dokładnie tego zdania co ty.

                  Niektóre kobiety wolą robić okłady na obrzmiałe, bolące piersi niz dać cyca swemu dziecku 🙁 dla mnie to bezdenna głupota. Matka z kapustą w staniku a dziecko ze smoczkiem w łóżeczku Hi,Hi… mogę się tylko śmiać z politowaniem.

                  Trymaj się Pati68 nie jesteś sama:)

                  Agnieszka i Olo [Zobacz stronę]

                  • Re: Smoczek

                    Ponoć lepiej stosować smoczek niż aby dziecko zaczęło ssać palec, gdyż to powoduje dużo większe wadu zgryzu. Najlepiej aby nic nie ssało oprócz piersi ale to chyba niemożliwe, to taki mały niemowlęcy nałóg;)

                    Agus i chłopaczek (20.03.2003)

                    • Re: Smoczek

                      Natusia od początku nie zapałała miłością do smoczka, ale jak ukończyła 2 miesiące – zaczęła ze smoczkiem zasypiać. Trwało to do ok. 6-7 miesiąca. cały czas karmiłam Ją piersią, nie gryzła 🙂

                      Kaśka z Natalką (11 miesięcy!)

                      • Re: do Pati

                        Ej!
                        ja tez kocham moja corcie!!!!!
                        Zastanawiam sie tylko co robic zeby byla najszczesliwsza. Byly momenty ze jadla co 30 min. wtedy sie stresowalam ze nie mam pokarmu i nie bylo to dla malej najlepsze. Tak na prawde to daje jej kiedy tylko chce. Chcialabym zaaczac chodzic na zajecia 2 razy po 1,5 h tygodniowo. Czy to nie bedzie zbrodnia??? martwie sie tylko zeby mala nie byla wtedy glodna….

                        pozdrawiam

                        karola&zuzka

                        • Re: do Pati

                          Dzieki za pocieszenie!
                          Na razie obejdzie sie chyba zez smoczka. Moj maz woli zeby dziecko bylo noszone niz ssalo smoczek. Ja wole zeby ssalo smoczek niz potem palce. A na razie paluszki do buzi zaczynaja trafiac…. na szczescie jeszcze zadko.
                          Do tej pory cycek wystarczal. Mam nadzieje ze tak bedzie ale w razie czego musze umiec szybko podjac decyzje.
                          🙂

                          karola&zuzka

                          • Re: do Pati

                            Smoczek jest szybkim i skutecznym rozwiązaniem, ale moim zdaniem niezbyt dobrym.
                            Ja też chodziłam na uczelnię, nie było mnie cały dzień, cały wieczór przez 3 dni i zostawiałam tylko butelki z mlekiem i męża :)) Po powrocie stwierdziłam, że dziecko żyje hihi
                            Jeżeli ktoś naprawdę zajmie się dzieckiem, nie zostawi go samego sobie (a przypuszczam, ze nie, bo jak piszesz Twój mąż woli nosić niż dać smoczka I BARDZO DOBRZE!), to naprawdę dziecko będzie miało zaspokojoną potrzebę bliskości i będzie zainteresowane ogladaniem, słuchaniem a nie smoczkiem. Wychodzisz naprawdę na krótko (1,5 h) a przez ten czas, to zabawa będzie się rozkręcała a w razie marudzenia, czy płączu będzie butelka. Nie mart się, wszystko będzie ok. Bliskość, zainteresowanie jest dla dziecka znacznie ważniejsze, niż smok.

                            Nie przejmuj się też, ze nie masz pokarmu. Pij, jedz wartościowe produkty i odpoczywaj a pokarmu będzie od groma. Ja mam teraz cyce jak murzyńska kobieta: chude i długie, a o każdej porze Mikołajek najada się do syta. Częste dopominanie sie maluszka o pokarm naprawdę nie oznacza, ze masz go za mało. One już tak mają: raz chcą rzadziej, raz częściej a my musimy być na zawołanie z uśmiechem i oddaniem.

                            Powodzenia!

                            • Re: do Pati

                              brawo! wszystko pięknie, zgadzam się w 100%. ale cos mi sie wydaje ze nie miałas z karmieniem zadnych problemów? ja mialam wciagniete brodawki, a mały nie bardzo umiał ssać na poczatku i kazde karmienie to była istna męka – miałam poranione, krwawiace brodawki, jedna piersia nie karmiłam przez kilka dni wcale, bo zamiast sutka miałam krwawy strup. czy twoje dziecko piło kiedys mleko z krwia?
                              ja tez nie miałam zamiaru dać małemu smoka, ale nie byłam w stanie przystawiać go co pół godziny na godzine (bo tyle ssał), bo zarżnęłabym piersi na amen i skonczyłoby sie karmienie naturalne, a bardzo mi na nim zalezało.
                              poza tym kto powiedział, ze smoczek ma byc całkowitym substytutem bliskosci? ja daje małemu smoka i jednoczesnie nosze go, przytulam i gadam, gadam, gadam… no i czy bez piersi nie ma bliskosci? nasuwa mi sie absurdalny wniosek, ze ojciec w ogóle nie moze okazac dziecku uczucia ;-)))
                              my “rodzice smoczkowi” tez kochamy swioje dzieci najbardziej na swiecie i szanujemy ich potrzeby.
                              pozdrawiam,

                              olenka & tygrysek adaś

                              • Re: do Pati

                                No to chyba się uda!

                                Dzięki!

                                karola&zuzka

                                • Re: do Pati

                                  Jestem o tym przekonana. 🙂
                                  !

                                  • Re: do Pati

                                    Problem bolących, zranionych (z dziurami) brodawek to niestety był także mój problem. Jak pisałam w powyższych postach, a także we wcześniejszych moje dolegliwości (+ depresja poporodowa) nie kończyły się na bolących brodawkach i mogę powiedzieć, ze one to był “pikuś” (to tak dla wyjaśnienia). Istnieje jednak jeszcze granica psychicznej wytrzymałości na ból. I chociaż muszę przyznać, że pojawiały się u mnie mysli (dla mnie bardzo czarne) o sztucznym mleku (o smoczku nie…bo przecież głodu nie zaspokoi), to szybko je odganiałam i mały ssał do upadłego. Ze wszystkich swoich dolegliwości żaliłam się mężowi i karmiłam dalej.

                                    Nie kwestionuję, ze rodzice “smoczkowi” nie kochają swoich dzieci. Jednak, jak piszesz, dając małemu smoczka przytulasz go, nosisz, rozmawiasz. Po co w takim razie smoczek w buźce? Czy dziecko wtedy płacze? I czy dajesz wtedy kiedy płacze, czy tak “pro forma”? Mysle, ze dziecko, w czasie kiedy trzyma smoczka, mogłoby sobie wydawać różne dźwięki, poruszać ustami w śmieszny sposób kiedy próbuje naśladować czyjeś miny, pośpiewać razem z mamą/tatą/babcią/dziedkiem, czy usmiechać się i rozmawiać, kiedy się do niego mówi. To jest bardzo ważne. Jeżeli się nim zajmuję i jestem na każde zawołanie, to po co smoczek? Po co?

                                    Nie oczekuję odpowiedzi na te pytania, bo nie chcę aby wywiązała się zażarta dyskusja “SMOK, czy nie SMOK?” a jedynie wyrazić swoje zdanie na ten temat, jak prosiła KARO2.

                                    Dobrze, że smoczki istnieją i mamy wolny wybór, czy ich używać czy nie. To jest indywidualna sprawa. Ja nie używam.

                                    Znasz odpowiedź na pytanie: Smoczek

                                    Dodaj komentarz

                                    Mozarella w ciąży

                                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                    Czytaj dalej →

                                    Ile kosztuje żłobek?

                                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                    Czytaj dalej →

                                    Dziewczyny po cc – dreny

                                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                    Czytaj dalej →

                                    Meskie imie miedzynarodowe.

                                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                    Czytaj dalej →

                                    Wielotorbielowatość nerek

                                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                    Czytaj dalej →

                                    Ruchome kolano

                                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                    Czytaj dalej →
                                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                    Logo
                                    Enable registration in settings - general