Smoczek czy paluszek do ssania?

Cześć mamusie!
Mam małe pytanko do Was. Moja Mała Agatka (5 m-cy i tydzień-korygowane 3 m-ce, bo to wcześniaczek) od jakiegoś czasu bierze rączki do buzi. W tym akurat nie ma nic złego tylko kiedy już jest śpiąca zaczyna sobie ssać paluszka, żeby móc zasnąć. Próbuję jej dawać smoczka, ale nie za bardzo umie go ssać bo to “cycusiowe” dziecko, a poza tym gryzę się czy dobrze robię, bo od smoczka przecież robi się u dzieci zły zgryz. W nocy jak zaśnie mi wieczorkiem przy piersi jest ok, natomiast kiedy już się wybudza, to żeby zasnąć bierze paluszka i w ten sposób udaje jej się przespać jeszcze jakiś czas. Czy któraś z Was mamusie miała podobny problem? Bo nie wiem co jest lepsze: smok czy palec??
Z góry dziękuję za odpowiedzi:)
Ewa i Agatka (20.04.2004 r.)

19 odpowiedzi na pytanie: Smoczek czy paluszek do ssania?

  1. Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

    Niestety ssanie palca szybciej przyczynia się do wad zgryzu, niż ssanie smoczka

    • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

      No to witamy w klubie ssąco-paluszkowych dzieciaczków.
      Moja Julka smoka nie chce, ale jak złapie kciuka to tak mlaska że słychać w całej okolicy. I tez zastanawiam sie co robić….
      Pozdrawiam

      • Jestem w temacie!

        Walczę z ssaniem kciuka u Marysi juz odmiesiąca! buuuuu! już mi się płakać chce! Nasza pediatra powiedziała, że kciuk gorszy niz smok – odksztalca podniebienie, zgryz i… bardziej uzaleznia psychicznie. Zbagatelizowałam to. Marysia dzięki kciukowi przesypiała całe noce (słyszałam nie raz malskanie…) A w ciągu dnia byla spokojna jak aniolek! W ciągu zaledwie kilku dni dotarło do mnie kilka informacji o starszych dzieciach – nawet kilkunastoletnich ktore jeszcze przed snem, albo w chwilach stresu ‘ciągną’ kciuka… a jak ktos obcy zauważy to upokorzenie że coś okropnego! Po tych historiach przypomniałam sobie panią doktor i zaczęłam walkę… ktora trwa do dziś! Julę (starszą córkę) oduczyłam od smoka w ciągu kilku dni – nie było go i już! A teraz z Marysią problem okropny! Mała śpi w mocy w skarpetkach na rączkach, budzi się wciąż kilka razy w nocy… i szuka kciuka! W dzień już nie mam spokojnej Marysi… jest problem… ale juz teraz nie ustąpię! Dla jej dobra!
        Smoczków mam w domu z pięc rodzajów… nie mają szans u mojej Marysi Nawet płyn z apteki ‘gorzki paluszek’ już przerabiałam… Mała skrzywiła się. popluła… i ssała dalej!
        Życzę dobrej decyzji… i szybszego rozwiązania niż u nas…
        Pozdrawiam

        Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

        • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

          a moj syn nie chcial, nie chce i zapewne nie bedzie chcial smoczka. i juz. probowalam mu dowac od pierwszego tygodnia zycia, a on plul, zmienialam rodzaje (chicco, nuk, avent, nuby, canpol), a on nic. w domu mam kopalnie smoczkow. ssie kciuka – sama nie wiem, czy to nie gorsze, ale nie jestem w stanie nad tym zapanowac, tym bardziej, ze zabkuje. myslalam, ze skoro ida mu zeby, to zlapie smoka, ale gdzie tam. a gdzies tam wyczytalam, ze nie nalezy wyrywac dzidzi kciuka z buzi, bo ssanie to przyzywczajenie z zycia plodowego i uspokaja maluszka.
          pozdrawiam

          k8 i Adaśko 30.04.04

          • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

            Radek też ssie aż słychać w okolicy, kciuka, palce, usiłuje piąstke wcisnąć do buzi nawet, smoka nie chce i już, trudno mi cos z tym zrobić bo jak próbuje mu zabrać palce z buzi to płacz i już, nie wiem co lepsze

            pozdrawiamy Beata i Raduś (11.05.2004)

            • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

              Ja zaczelam dawac smoka jak tylko zauwazylam, ze mala pcha kciuka do buzi – miala wtedy jakies dwa miechy. Na poczatku plula, ale pozniej zaakceptowala. Poniewaz nadal (5 m-cy) jest na piersi nie jest wielkim fanem smoczka – wlasciwie to uzywamy go jedynie jak jedziemy samochodem i ja prowadze i nie mam jak sie nia zajac, sporadycznie przed snem – najczesciej jak ja babcia usypia, bo jej sie chyba wydaje niemozliwe, zeby dziecko usnelo bez smoczka… Albo jako zabawka – gryzak (wtedy gryzie raczej twarde czesci smoczka). Mysle, ze nie bedzie wielkim problemem, zeby ja od smoczka odzwyczaic.
              Pozdrawiam,

              • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                My świadomie chowamy Emilkę bez smoczka, ale na ssanie kciuków też nie chcę pozwalać. Gdy to robi, to przystawiam ją do piersi, ale jak nie chce cycusia, to próbuję odwrócić jej uwagę od paluszków. Po prostu daję jej zabawkę do ręki, niech sobie gryzie lub inaczej zabawiam. A zasypia przy piersi i się uspokaja, wię po prostu muszę być na każde jej zawołanie..

                Dagmara i Emilka (ur. 13.06.04r)

                • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                  No tak myślałam, że zdania będą podzielone. Jednak większość jest za tym, żeby jednak smoczka dawać zamiast palucha. I ja tak myślę choć u mnie jest taki problem, że nie za bardzo moja Agatka chce tego smoczka, nie umie go po prostu ssać! Bo to “cycusiowe” dzieciątko… :((
                  No i w ogóle nie mogę jej dawać soczków z butelki bo ta mała nie potrafi pić z butli… 🙁 czy któraś z Was ma na to jakąś radę??
                  Bardzo proszę o pomoc…
                  Ewa i Agatka :-)))

                  • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                    probuj jak najczesciej z butla, bo pozniej za nic sie nie nauczy. u nas butla podeszla wtedy, gdy dawal tata, a ja wychodzilam z pokoju. moze nie od razu, ale zaskoczylo.
                    smoczki do ciumkania – tak jak pisalam wczesniej – nie zaskoczyly do tej pory i juz przestalam je kupowac.
                    pozdrawiamy

                    k8 i Adaśko 30.04.04

                    • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                      Bartuś też cycusiowe dzieciąko i nie chcial ssać butli. zaczeliśmy mu ja podawać przez sen, jak tylko sie wybudzał i nie kojarzył jeszcze co sie dzieje, po pewnym czasie tak sie rozsmakował w herbatkach, że doi je równo z cycusiem.
                      Może sprobój trochę herbatkę oslodzić (tylko wtedy trzeba ja przegotować).
                      U nas lekarz starej daty przegotowaną wodę z cukrem zalecił na kolki, ale nie dawałam małemu jej często bo bałam się że się do słodyczy przyzwyczai.

                      Ania i Bartuś (26.04.2004)

                      • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                        Ja mialam podobnie jak Ty. Jak Maja byla na cycusiu, tez zaczela okolo 4 mca brac paluszka do buzi. Ja jednak sie przestraszylam, bo i ja i moja siostra ssalysmy palce- dla mojej mamy bylo czyms strasznym odzwyczaic nas od tego “nalogu” Moja siostra ssala do 1 klasy podstawowki, az zrobil jej sie taki czerwony odcisk na kciuku Do tego przeczytalam o tym zgryzie i stwierdzilam, ze naucze Majcie ssac smoczka. Po wielu probach udalo mi sie… Kupuje smoczki NUK, ktore sa anatomiczne w ksztalcie i sa zaprojektowane przez ortodonte. Przestaszylam sie jednak ostatnio, bo ten smoczek stal sie Mai strasznym nalogiem! Ciesze sie tylko, ze potrafi sobie w nocy przez sen sama go wlozyc do buzi i nie placze, zebym jej pomogla Martwie sie tylko w jaki sposob ja ja oducze ssania tegoi smoka?

                        Buziaki

                        Oto dowod:

                        Maja i jej przyjaciel

                        • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                          Kacperek ssie kciuka i o zgrozo, jest to po prostu koszmar. Uzywamy plasterkow, gorzkiego paluszka, plynu z pieprzem cayenne – nic nie pomaga. Wiele osob mnie przestrzega, ale teraz juz pozno. Tzn. zawsze bede z tym walczyc i nie poddam sie, szkoda tylko, ze nie mialam pojecia jaki to problem, gdy Kacperek odkryl to ssanie. Probuje go zabawic, dawac zabawki, chlebus do raczki, ale gdy zasypia lub w nocy nie interweniuje. Moze tez powinnam? W ciagu dnia gdy jest czyms zainteresowany to nie ssie, staram sie wiec wypelniac mu czas roznymi zajeciami. Powodzenia

                          Kacperek 12.02.04

                          • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                            Nasze dzieci mogą sobie podać… kciuka! Mamy ten sam problem! Tylko, że ja ‘interweniuję’ także w nocy… Jak pisałam – Marysia sypia ze skarpetką na rączkach. (interesują ją tylk prawy kciuk) Koszmarna była tylko pierwsza, druga noc. Teraz jest nieźle – 2-3 ‘cycowania’ (choć to nie to samo co przesypianie całej od 20 do 6…) Oczywiście to moje zdanie ale uważam, że walka z tym “nałogiem” wymaga konsekwencji… Dziecko musi stracić odruch wkładania palca do buzi, zapomnieć że taka ‘przyjemność’ istnieje. Może to nie dobrze, że Kacperek w dzien nie może a w nocy nadrabia? Przepraszam, ze tak piszę, ale pozwoliłam sobie tylko dlatego, że sama dokladnie przerabiam taki sam odwyk! I wiem ile to kosztuje…

                            Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

                            • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                              Tez chyba wypróbuję Twoją “skarpetkę”. Julka budzi mnie nad ranem nie płaczem tylko głośnym mlaskaniem.
                              Muszę cos zrobić bo potem może być cięzko…
                              Jak to było u Ciebie, mała ssała skarpetkę? Przyzwycziła się juz do nie-ssania rączki?
                              Buziaki

                              • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                                Przytocze tylko to co pisalam wlasnie dzisiaj, to co napisalam zasiegnelam z wielu zrodel, a opinia nalezy do Ciebie 🙂

                                Madeline wiec to co znalazlam na ten temat to mniej wiecej po skroceniu wygalda tak jesli chodzi o ssanie kciuka:
                                – nie ma dowodow na to, ze ssanie kciuka jest niebezpieczne (szkodliwe) samo w sobie lub swiadczy o zaburzeniach emocjonalnych
                                – nie powoduje wadliwego zgryzu czy prochnicy
                                – spelnia pozytywna funkcje uspokajajaca dziecko, jest normalnym sposobem samoukojenia
                                – zachowanie to ustepuje z wiekiem
                                jesli chodzi zas o roznice miedzy kciukiem a smoczkiem to w sumie nie znalazlam nic wielkiego oprocz tego, ze jesli bardzo bedzie zalezalo rodzicom zwalczyc odruch ssania kciuka to zawsze mozna uzyc sposobow takich jak na przyklad dawanie dziecku zabawke w raczke, wtedy raczke bedzie mialo zajeta i nie bedzie moglo jej ssac, smoczek zas bedzie moglo ssac bez roznicy czy bedzie sie nawet bawilo czy nie, bo do tego nie potrzebuje zajetych raczek.
                                Jesli chodzi o cale te ssanie to nie nalezy sie tym martwic, jesli dziecko potrzebuje tego (przeciez ssalo juz w brzuszku) i czerpie z tego przyjemnosc to dlaczego mu zabraniac? Z wiekiem i tak ten odruch przejdzie, a unikniemy wiele stresow jesli bedziemy w to ingerowac.
                                To tyle na ten temat i tak jak pisalas Madeline kazda matka wiec co jest najlepsze dla jej dziecka i nie ma co kierowac sie poradami na ten temat, ja w kazdym razie nie mam zamiaru zabrazniac ssac piastki Alexowi jesli on to lubi i sprawia mu to przyjemnosc.
                                Pozdrawiam cieplutko

                                GOSIA I ALEX 05.07.2004

                                • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                                  Kazdy medal ma dwie strony… to samo ze ssaniem kciuka! Nigdy, dobrowolnie nie naraziłabym swojego własnego dziecka na niepotrzebny stres…
                                  Mam zamiar polemizować z tym co napisałaś:
                                  Ssanie kciuka powoduje i to na pewno wady zgryzu (chodzi o systematyczne i długotrwale ssanie a nie tylko sporadyczne) A nawet więcej – odkształca podniebienie! Gorne zęby są wypychane do przodu – jak aparatem ortodontycznym. O tym Ci powie każdy pediatra i stomatolog czy ortodonta! Daję głowę!
                                  Dalej: ssanie kciuka jest niebezpieczne bo bardzo uzaleznia i w przciwieństwie do smoczka trudne do odzwyczajenie.
                                  Mialam w podstawowce kolegę, ktory ssał kciuk… nie potrafił sobie z tym poradzić a my jako dzieci… no cóż… nie było mu łatwo!
                                  I tak jak pisałam – nie u każdego dziecka ustępuje z wiekiem… widziałam chłopca w 8 kl!!!!! ktory ssał kciuk – niby dykretnie ale cała klasa wiedziala ! Było to dla niego upokarzające, ale nie potrafił z tym ‘żerwać”. Kilka takich przypadków znam z opowiadan…
                                  I tylko dla tego zdecydowalam się na “stresowanie” mojej córki i odzwyczajanie jej od tego teraz – kiedy mogę jeszcze nad tym zapanować. Proponuję w zamian smoczka tylko że ona już teraz woli kciuka… Pozwalam jej ssać piąstki, pakować całe łapki do buzi.. ale to zupełnie coś innego niż ssanie kciuka…
                                  Przepraszam, że się tak angażuję, ale poczułam się trochę jak wyrodna matka po Twoich słowach…
                                  A swoją drogą chętnie zapoznam się ze źródłami na podstawie ktorych napisałaś to co napisałaś na temat ssania kciuka… Zawsze jeszcze moge zmienic zdanie – zwł. dla dobra dziecka!
                                  pozdrawiam
                                  rownież gosia

                                  Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

                                  • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                                    Skarpetka na noc ciągle aktualna, ale widzę, że najgorsze już za nami! Kilka razy już udało sią Marysia przespać całą noc a i w dzień rzadziej sięga po paluszek. Tak jka już gdzieś tu napisałam – pozwalam jej brać łapki do buzi, w calach zabawowych, a może już dziąsełka swędzą… tego nie zabraniam. Pilnuję konkretnie ssania kciuka. Nie szarpię na silę, wyciągam, proponuję smoczka (ble), albo pierś bo Marysia też cycowa. Albo zabawiam, odwracam uwagę. Widzę efekty i jestem przekonana, że robię to dla jej dobra, a nie “niepotrzebnie stresuję”… Pozdrawiam i zyczę trafnej decyzji… Walka z kciukiem to nie łatwa sprawa i dla mamy i dla dziecka ale moim zdaniem… gra warta świeczki
                                    Pozdrawiam

                                    Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

                                    • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                                      Gosiu nie wiem dlaczego poczulas sie jak wyrodna matka, po pierwsze skopiowalam to co pisalam do innej forumowej kolezanki, po drugie tak jak napisalam kazda matka wie najlepiej co jest dobre dla jej dziecka, a po trzecie nie zauwazylam zebym napisala cokolwiek co wogole mogloby kogokolwiek urazic.
                                      A co do zrodel to zasiegnelam informacji z:
                                      1. Pierwszy rok zycia dziecka – Arlene Eisenberg, Heidi E. Murkoff, Sandee E. Hathaway B. S. N.
                                      2. Macierzynstwo Pierwsze 12 miesiecy Zycia Dziecka – Anne Krueger
                                      3. Internet
                                      Zycze milej lektury 🙂

                                      Poza tym dodam ja nie pisalam tego, zeby ktos pod wplywem tego zmienial swoje zdanie. Uwazam, ze kazdy specjalista, lekarz, stomatolog itd ma takze odmienne zdanie na ten temat i te opinie pewnie bardzo sie roznia. Napisalam to, bo czytalam o tym. Ja w przeciwienstwie do Ciebie nigdy nie spotkalam sie z nikim kto by mial problem z ssaniem kciuka w tak poznym wieku, opowiesci tez rzadnych nie slyszalam, wiec moja wypowiedz kieruje tylko na podstawie lektury, a Ty, jak i ja i reszta forumowych kolezanek powinna robic to co uwaza za sluszne dla jej dziecka 🙂
                                      Pozdrawiam cieplutko

                                      GOSIA I ALEX 05.07.2004

                                      • Re: Smoczek czy paluszek do ssania?

                                        Oczywiście nieczym mnie nie uraziłaś… Chyba niepotrzebnie angażuję się w temat zwłaszcza, że tak jak napisałaś – wiem co chcę zrobić i to robię z pełnym przekonaniem.
                                        Po prostu jakoś wzięłam do siebie słowa o niepotrzebnym stresowaniu dziecka książki, ktore wymieniasz znam, a strona www nie dla mnie bo nie znam na tyle angielskiego Masz też rację, że lekarze róznią się opiniami na rózne tematy. Wszystko się zgadza!
                                        Wiesz, to odzwyczajanie od kciuka nie takie proste… I może stąd tyle niepotrzebnego zaangażowania w temat, także tu, na forum!
                                        Ja Ciebie też cieplutko pozdrawiam
                                        Gosia

                                        Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04)

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: Smoczek czy paluszek do ssania?

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general