Smutno mi…

Nieczęsto tu bywam, ale muszę się podzielić z Wami smutną wiadomością. U mojego synka, Piotrusia, wykryto wadę genetyczną. Bardzo rzadko spotykana jest ta wada, na świecie znaleźliśmy 2 takie osoby. Piotruś ma 2 latka, nie chodzi jeszcze mimo intensywnej rehabilitacji.
Pozdrawiam wszystkich.
Ola

13 odpowiedzi na pytanie: Smutno mi…

monia27 Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

Matko jedyna,nawet nie wiadomo co powiedziec. Trzymaj sie kobietko mila. Pozdrowionka

Monia i Tymonek (08.08.03)

magduska Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

Nie smuc sie. Pomysl jak bardzo potrzebujesz swojego synka i jak bardzo on Was potrzebuje. Czy to nie niezwykle ze mozna kogos tak kochac?Przesylam Wam duzo pozytywnej energii i gdybys kiedys chciala pogadac to pisz na moje gg.

Magduska i Julka(16.03.04)

Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

Olu… nie wiem nawet co Ci powiedzieć…. Bądź silna i nie poddawaj się….

Kaśka z Natusią (2 lata + 3 miesiące 🙂

duska Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

Tak mi przykro…. takie sytuacjie nie powinny się zdarzać.
Trzymaj się. Uściskaj Piotrusia.
Pozdrawiam gorąco

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

Nie wiem, co powiedzieć… każdy chciałby pocieszyć, ale…

Trzymajcie się… mam nadzieje, ze to mimo wszystko nic bardzo powaznego…

leszczynka Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

O kurcze,tez mi smutno…. Nie wiem co napisać ale napewno jest szansa dla Piotrusia.

LESZCZYNKA,Mati,Natka i Emi.

Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

….smutno pisac takie posty….chcialabym napisac Ci ze bedzie OK ale tak zebys naprawde w to uwierzyla….
Trzymaj sie cieplo.

olesia Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

Dzięki za wszystkie słowa pociechy. Chcę, abyście doceniły to, jakie macie dzieci, pewnie zdrowe. Nieważna jest kasa, materialne braki, gdy brak zdrowia ukochanego słoneczka. My kasę mamy i co z tego, nie ma leku ani sposobu na uzdrowienie synka. Jest ciężka rehabilitacja, która nie wiadomo, czy przyniesie duży skutek.
Jeszcze raz gorąco dziękuję
Ola

kulki Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

Bardzo mi przykro
Szkoda, że nie umiem napisać nic mądrego… pozdrawiam cieplutko, wierzę, że dasz sobie radę, zasoby sił matki są zadziwiające, zaskakujące dla niej samej.

Jak mówiłam, nic mądrego, ale niech liczą się dobre chęci…
Jutro jest niedziela, odmówię modlitwę za szczęście dla Twojej rodzinki.

Kinga i Łucyjka (03.02.2004)

kulki Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

Na pewno przyniesie skutek!!! Musisz wierzyć i nie poddawać się!! Dasz radę!!

Kinga i Łucyjka (03.02.2004)

mamaala Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

bardzo Ci współczuję, dwa razy prawie straciłam moja córeczkę i do końca zycia będe dziękowac Bogu, że jest z nami i że jest zdrowa
bardzo wiele sił potrzeba żeby byc radosną szczęśliwa mamą dla chorego dzieciaczka, życze Ci abys miała te siły i żeby rehabilitacja choć troche pomogła

figa Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

Bądź silna.
Rehabilituj i wierz!
Miłość i wiara góy przenoszą 🙂

Beata i Ptysia (30.01.03)

izolka Dodane ponad rok temu,

Re: Smutno mi…

Trzymajcie się dzielnie! Trzeba święcie wierzyć w to, że Twój chłopczyk pewnego dnia postawi swoje kroczki na ziemi. Medycyna idzie do przodu w galopującym tempie!!!
Nie traćcie wiary!
Przesyłamy prosto w Wasze serducha gorące słonko i mnóóóóóóóóstwo dobrej energii.

izolka i Filip (25.01.2004)

Znasz odpowiedź na pytanie: Smutno mi…

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
co sie dzieje z mlekiem w piersiach po odstawieniu
No bo jak babcie kocham nie wiem.Juz od jakis 45godzin nie karmie i jest ok z piersiami jedna zupelnie malutka druga pelna ale bez przesady.Juz od tygodnia karmie bardzo malo
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
ile czasu wychodzi zab od pojawienia sie go?
Mamy pierwszego zabka, a raczej bialy jego kawalek na dziasle:)) Ile moze to potrwac zanim wyjdzie caly? Kacperek jest bardzo marudny, mocno sie slini, dwa razy musialam mu juz dawac
Czytaj dalej