Spanie. Siedze i rycze.

Siedze i rycze, bo juz na serio nie wytrzymam dluzej. Nie dam rady tak zyc. Od 12 miesiecy nie przespalam calej nocy. Odbija sie to na mnie i na mezu. Wlasnie znow sie poklocilismy a obiecalam sobie, ze w ten weekend nie bedzie sprzeczek. No i znow to samo. Co ja mam zrobic? No wlasnie ja. Wszystko ja. Nie mam nawet komu sie wyzalic, bo ciagle jestem sama. Maz pracuje na nocki, tak wiec musi sie wysypiac. Ja cala noc wstaje do niej.
Olivia juz za pare tygodni skonczy roczek. Tylko do 3 miesiecy zycia spala jakos normalnie. Potem od 4 zaczela budzic sie co godzine. Jakies dwa miesiace temu troche sie polepszylo. Juz wstawalam w nocy najwyzej ze trzy razy. To byl dopiero sukces. A teraz….od jakiegos tygodnia budzi sie z takim przerazliwym placzem. Wiem, ze wychodza jej zabki, ale to nie to jest przyczyna. Jak ja wezme do naszego lozka to w sekundzie zasypia. Tak wiec to nie jest bol ani glod. Chociaz lekarz juz dawno mi mowil, zeby jej w nocy nie karmic. A ja oczywiscie daje jej jesc. Probowalam wody, ale to pomoga tylko co najwyzej na 2 godz. Spac z nia nie moge, bo ostatnio tak twardo zasnelam i nie czulam jak sie mala kreci na lozku. Spala prawie na samym brzegu.
Nie wiem, naprawde nie wiem co robic. Dlaczego ona tak wrzeszczy w nocy??? Moja mama mowila, ze jak tak samo robilam i ze niby ma to po mnie. Ale czy to prawda? Czy wlasnie to musi byc regula? Ze ona taka poprostu jest? Ale do kiedy???

Blagam o pomoc, bo to odbija sie na naszym zyciu. Naprawde jest zle i nikt nie moze mi pomoc. Mam nadzieje, ze ktos sie odezwie na ten post. Dziekuje z gory.

12 odpowiedzi na pytanie: Spanie. Siedze i rycze.

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

Kurcze chyba Cie nie pociesze, bo… Oli ma ponad 15 miesiecy i przespal cala nocke 1 (slownie: jedna) i to wszystko. Caly czas sa gorsze i lepsze nocki, ale standard i niemalze luksus to jak wstaje 2 razy w nocy. Mi na szczescie pomaga maz, tzn. zazwyczaj bierze poranny dyzur, czyli wstaje z Olim a ja ide spac dalej. Poza tym Oli je w nocy i co z tego, ze nie powinien. Ewentulanoscia jest wspolne przeplakanie nocy, bo nie da sie go nie nakarmic. A nocne budzenie sie z krzykiem juz przeszlismy. Wydaje mi sie ze to ten wiek kiedy dziecko mocno przezywa co sie zdarzylo w ciagu dnia. Postaraj sie wyciszyc dziecko na wieczor, same lagodne wraznia itp. Powodzenia.
Jesli bedziesz miala ochote sie pozalic to chetnie wyslucham.

Asia i Oliwierek 14.01.2004

evaikasper Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

..wyslalam na priv…pozdrawiam i glowa do gory..

Eva & Kasper 11.XI.03

aga001 Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

Może będzie Ci lżej na sercu, jak napiszę że bardzo dokładnie wiem co sama przeżywasz. U nas od 5 mies. się pogorszyło na dobre a polepszyło i to wcale nie na stałe około 2 miesiące temu, teraz mamy 16miesięcy. To co nam się udało ostatnio wypracować to to że nauczyliśmy małą że śpi tylko w swoim łóżeczku, były ryki i histerie, ale zakapowała po tygodniu, że tak jest i kropka. Przynajmniej kiedy juz śpimy nie drętwieje mi np. lewa strona bo nie moge sie obrócić, żeby nie przygnieść niuni. POstaraj się być stanowcza przez parę dni, na pewno będziesz miała satysfakcję z tego że dzidzia śpi tylko u siebie w łóżeczku. No i w nocy tylko woda do popicia, do tego też się przyzwyczai, wierz mi.
Teraz najczęściej wstajemy 2-3 razy, ale zdarza sie gorzej. Ale co zauwazyłam to to że im spokojniej i pogodniej spędzi wieczór i zasypia tym lepiej śpi, i rzadziej się budzi.

Pozdrawaim majowo
Aga + Paulina

bea-bea Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

wiesz co ja od urodzenia się Radka przespałam jedną noc, kiedy naprawdę byłam chora, Radek w szpitalu a z nim zostałą moja siostra, tak, że możemy sobie rece podać, tez sie mała cholera ciągle budzi w nocy, ostatnio przestałąm karmić cycem może bedzie lepiej, bo tak to tez na przytulanki nocne chyba czesciej niż żeby jeść sie budził, co do wpływu jakie to ma na nasze małżeństwo to owszem jest czasami mało ciekawie :(, sama mam czasem wszystkiego dość i tez wrażenie, że wszystko JA, rozumiem cie dobrze
trzymajmy się jakoś

Beata i Radek (11.05.2004)

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

Współczuje i łaczę się w bólu! Mati ma 6,5 mis. i zaczęliśmy nosić się z zamiarem spacyfikowania go jednak, bo też budzi się 3, 4 razy w nocy z płaczemi, żąda jedzenia! Jest już za duży na takie fanaberie;)
Więc koniec! U nas, to nasza wina, sami go tak nauczyliśmy, że dostaje butle, jka tylko zapłacze. Już były próby przetrzymania go, to efekt był taki, że do tej pory budziło nas delikatne marudzenie, a potem ogrooomny ryk! I daliśmy się sterroryzować. Dostał spowrotem butlę. Ech… No bo kto nie chce się wyspać, choć trochę? A tak – dostanie tę swoją butlę ( może byc herbata, woda) i jest cicho. Ostatnio zaczął jednak domagać się MLEKA i koniec! cwana bestia… i tak co noc wstajemy 3, 4 ( ostatnio 11!) razy.

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

nie pocieszę Zu miała 11 miesięcy jak przespała po raz pierwszy całą noc!!!! Potem też nie było różowo :(. Do tej pory zresztą wstaję co noc do małej. Ja nie wytrzymałam i wzięłam małą do swojego łóżka. Przeważnie wystarczyło ze jak się przebudziła i zaczynała płakać przytulałam się do niej sięgałam po przygotowaną butelkę z wodą stojącą przy łóżku i jakoś drzemałyśmy.
gdy płakałam z niewyspania, szwagierka zawsze mnie pocieszała że psychicznie musze się nastawić że do 3-roku życia tak dzieci mają że potem bedzie lepiej, Hmm chyba miała rację :). Dziśjak mała sie przebudzi i zawoła mnie to wystarczy że położę się razem z nią na tapczaniuku i tak śpimy do rana, a jak wstaje wcześnie rano w weekendy to tatuś się nią zajmuje a ja odsypiam te wszystkie bezsenne miesiące.

Izka i Zuzia (12.V.02)

annika Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

No cóż, ja też chyba Cię specjalnie nie pocieszę… Po prostu są takie “egzemplarze”, co tak mają i wielkiej rady na to nie ma. No może bardzo twarde postawienie sprawy, nie reagowanie na płacz, ale to nieludzkie.
Mój mały też nie najlepiej śpi (w odróżnieniu od starszego syna, co od początku spał jak aniołek…). Wyspypiam się jedynie dlatego, że śpimy razem na bardzo szerokim łóżku (tatuś wyemigrował na inne łóżko :)), maluch od ściany (można zabezpiczyć fotelem, czymś sporym), jak się podbudza to dostaje butelkę z rozwodnionym sokiem i usypia. Piersią nie karmię od miesiąca, w nocy od jakiś trzech – ale to niewiele zmieniło sytuację.
Budzi się coraz mniej (co za ulga :)), ale bywały noce dramatyczne. Ostatnio zauważyłam, że bardzo pomaga pobyt na wsi i całodzienne zabawy na świeżym powietrzu, w piachu, błotku, trawie… 🙂 Pierwsze całe przespane noce zdarzyły się właśnie po takich “dotlenianiach”
Życzę sukcesów w spaniu, Tobie i sobie 🙂

Ania i Michałek (16.04.04)

katarzyna-1979 Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

Witam!

Dokładnie wiem co czujesz. Nie możesz się załamywać, bo Oliwia czuje w jakim stanie jesteś i to może być przyczyną jej podenerwowania. Mój Kamilek (do 1,5 roku) na dobranoc dostawał kubek letniej herbatki na uspokojenie z HIPPa i szedł późno spać (ok. 23.00) i tak przesypialiśmy do 6.00 rano, a potem do 9.00 razem ze mną w łóżku. Dodatkowo miał i dalej ma, stały rytm dnia. Teraz chodzi spać o 21.00. Je na bajce, później kąpiel i do łóżka. W łóżku zawsze przypominamy sobie miłe chwile spędzone owego dnia. Potem śpiewam mu kołysankę (“Ach śpij Kochanie…”) i tak zasypia. W sumie dalej budzi się o 6.00, ale śniadanie jemy dopiero o 9.00, bo ten czas(od 6.00 do 8.00) przesypiamy razem. W moim małżeństwie też zaszły wielkie zmiany, niestety w złą stronę. Też ciągle mam wrażenie, że wszystko muszę sama. Ale nie poddaję się, kiedyś to minie i znowu będzie dobrze.

Trzymaj się cieplutko.


Kasia i Kamil (29.04.2003r.)

agniesia22 Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

Czesc dzidus!!!!
CZemu nie piszesz na majowkach….tesknimy za Wami!!!!Nam sie mozesz przeciez zalic na biezaco…
Nie wiem jak Ci pomoc……..u nas poprawilo sie ze spaniem w momencie odstawienia cycka….przemeczylismy sie kilka nocy ale teraz juz nie mam co narzekac….
Pola zle sypia gdy w ciagu dnia ma zbyt wiele wrazen….ona musi miec swoj staly wieczorny rytual-kapiel z zabawkami, zabawa z tata, butla i spac….
Wiem kochanie ze jest CI ciezko i rzeczywiscie pomoc meza by sie przydala…. Ale nie zawsze mezowie sa na tyle domyslni zeby nas odciazyc….Glowka do gory bo Oliwka to czuje.
Jak cos pisz na priv….zawsze chetnie pogadam z Toba.
Buziaki

Aga&Polcia (30 kwiecień’04)

dominikak Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

Ja od prawie 5 lat nie pospalam dłuzej niż 6 godzin, a od czasu urodzenia AKcperka spię maksymalnie 4 godziny. Kacper od samego początku nie chce spać. Zresztą podobnie, jak Kuba, który przestał mi spac w ogóle w dzień jak miał 11 miesięcy, kładł się o 19, wstawał o 5 rano (co zostało mu do dzisiaj :() i w nocy mialam mniej więcej cztery pobudki, a o 5 musiała znim wstać, bo inaczej zdemolował by pokój. Kacper w nocy wstaje 6 – 12 razy… Wstaję do niego tylko ja, bo mąż nie wstanie nawet na huk armaty. Kuba wstawał w nocy do 3,5 roku… Jak sobie pomyślę, z ę może czeka mnie to smao, przy Kacperku, to nie mam sił. Przez trzy dni spałam w sumie 5 godzin – Kacperkowi ida czwórki… Trzymaj się dzilenie i miej nadziję, z e nadejdzie szybko taki czas, ze nasze dzieciaczki przesypiac będą całe nocki 🙂 Pozdrawiam

Dominika, Kuba (4.07.2000) i Kacperek (18.07.2004)

martynapinia Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

Może cię to pocieszy ale ja mam taki sam problem.Kornelka skończy rok 29.05 a od pół roku w nocy budzi sie co godz.Karmię ją cyckiem. Też myślałam że to zęby ale to chyba nawyk. Nelka śpi ze mną a mąż w innym pokoju. Też nie wiem co robić!!

Martyna Dominik 28,05,98 Kornelka 29,05,04

barkus Dodane ponad rok temu,

Re: Spanie. Siedze i rycze.

Nie umieim Cię pocieszyć… Powiem tyle- nie jesteś sama, choć to pewnie dla Ciebie najmniejsza pociecha:-( Moja córeczka skończyła już 3 latka a syn 1.5 roku- nie przespałam od urodzenia Julki jeszcze ani jednej całej nocy- najpierw wstawanie do Julki, nawet nie tyle wstawanie co karmienie- czyli i tak przerwa w śnie, potem do Bartka, którego zresztą karmię po dziś dzień. Wierzę że jest Ci ciężko, wierzę że mnożą się problemy, bo u nas ostatnio też jakoś tak…. frustracja mnie ogarnia okrutna, chcę się buntować przeciwko temu, ale co mogę? Mąż pracuje a ja jestem z dziećmi w domku- tak postanowiliśmy wspólnie. Ale nie postanawialiśmy że ja będę uwiązana jak pies….mnie też nie jest łatwo… Ale kocham moje smyki najbardziej na świecie…. najbardziej w takich chwilach jak ta- gdy cudnie do siebie przytulone śpią…tylko czemu w moim łóżku????? Ale już tęsknię za ich wygłupami, za pierwszymi małymi kłótniami…za hałasem, gwarem…. Będzie dobrze- rozmawiaj z mężem, rozmawiaj, nie pozwólcie by nagromadziło się w okół Was zbyt wiele negatywnych emocji….
ciepło-

Basia +Julia+Barti

Znasz odpowiedź na pytanie: Spanie. Siedze i rycze.

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
Drugie urodzinki Kamilka
Kochany Kamilku! Z okazji drugich urodzin Mamusia z Tatusiem składają Tobie najserdeczniejsze życzenia: zdrówka, pełnego szczęścia i zadowolenia z życia, obyś przez całe życie szedł z takim uśmiechem jak do tej
Czytaj dalej
Dla starających się
Ciagle poroninia - chyba wiem przyczyne
Tyle lat i u tylu lekarzy bylam i zaden sobie nie zadal trudu aby przeswietlic moja macice. Wreszczie jeden madry sie znalzl i wynik wyszedl ze mam dosc duze
Czytaj dalej