spojrzę na to optymistycznie… (b.długie)

witam po nieplanowanej dłuższej przerwie…
te które, jeszcze mnie pamiętają wiedzą, że czekałam na rozpoczęcie starań, przerwanych przez kilkumiesięczną kurację antybiotykami…
dużo wcześniej była i ciąża pozamaciczna (laparotomia), i poronienie, i hiperprolaktynemia, i niekończące się historie z torbielami, itd.
razem z niektórymi dziewczynami przeżywałam ich oczekiwanie na zabieg laparoskopii, zastanawiając się czy i mnie to nie ominie.

no i nie ominęło – w piątek wyszłam ze szpitala po tygodniowym pobycie po niezaplanowanej operacji.
nie zdążyłam się przygotować psychicznie – wyobraźcie sobie, że w poprzedni piątek byłam umówiona na 17-tą na powtórne USG, żeby sprawdzić czy wcześniej zauważona torbiel się wchłonie… nie dotarłam na to USG – do 17-ej to już byłam po operacji, a przed nią po dwóch innych USG (w dwóch szpitalach, bo przewożono mnie karetką).
kiedy w końcu ulokowano mnie w szpitalu “na obserwacji” (jak mi się wydawało w pierwszej chwili), podeszła do mnie pielęgniarka, żeby przygotować mnie do zabiegu. jakiego zabiegu?? miałam podpisać zgodę na laparoskopię, z możliwością rozszerzenia do laparotomii, z możliwością usunięcia jajnika. na tą ostatnią ewentualność się nie zgodziłam. wykreśliłam i podpisałam, że jestem świadoma konsekwecji. nie będę pisała, ile mnie to wszystko kosztowało łez i nerwów. a jeszcze mój facet był w delegacji.

uffff…. myślałam, że jak w końcu dotrę do komputera i do forum to Wam tu pięknie wypłaczę oczęta, ale nie będę jednak tego robić.

operacja nie skończyła się na laparoskopii, okazało się, że w brzuszku było b. dużo zrostów, więc zdecydowano się na laparotomię. już podczas badania USG okazało się tej poprzedniej torbieli nie ma, ale za to jest już następna. bali się, że ona się podkręca – stąd ta laparoskopia. troszkę sie pomylili, bo okazało się, że moje dolegliwości wynikały z tego, że ona już pękła.

suma summarum – dobrze, że mnie pocięli 🙂 mam dziurkę w pępuszku, no i pięknie pocięty brzuszek (cięli po starej bliźnie). w brzuszku jak na razie nie ma torbieli, i paskudnych zrostów, których naprawdę było mnóstwo.
i ostatnia rzecz, pani docent Śpiewankiewicz (szpital bielański) powiedziała, że mogę zacząć się starać MIESIĄC po operacji??!!!! uwierzycie??!!! ba! nawet to zalecała, ze względu na to, że już wie, że ja mam skłonność do tych paskudnych zrostów, ale nie wie jak szybko one u mnie powstają (poprzednią operację miałam 7 lat temu).
dziewczyny – moja prośba do Was – trzymajcie kciuki żeby ten miesiąc nie przyniósł kolejnych niespodziewanych rewelacji, oprócz rewelacyjnej rekonwalescencji, a już kolejny – przyniósł mi dziecko.
musi się w końcu udać….

monika, która jeszcze nie może się starać
[Zobacz stronę]

Edited by mała_m on 2004/03/16 15:28.

2 odpowiedzi na pytanie: spojrzę na to optymistycznie… (b.długie)

  1. Re: spojrzę na to optymistycznie… (b.długie)

    Monisiu kochana:)
    Jesteś bardzo dzielna i podziwiam cię za wytwałość- na pewno zostanie nagrodzona czym…KIMŚ ślicznym:)
    Trzymam kciuki mocno za ciebie- musi być dobrze bo tyle przeszlaś żeby tak właśnie było!

    Ania – czecie podejście 🙂
    [Zobacz stronę]

    • Re: spojrzę na to optymistycznie… (b.długie)

      Dożo już przeżyłaś, teraz juz wystarczy, a więc z pewnością teraz czeka Cię już tylko rekonwalescencja bez żadnych(popracuj w tym czasie nad forma przyszłego tatusia) a potem do dzieła. Z całego serca życzę Ci abyś zobaczyła dwie kreski już wpierwszym cyklu. Trzymam za to kciuki
      B. 4 cykl starań (też wcale nie największa bo tylko 158 -centymetrowa)

      Znasz odpowiedź na pytanie: spojrzę na to optymistycznie… (b.długie)

      Dodaj komentarz

      Mozarella w ciąży

      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

      Czytaj dalej →

      Ile kosztuje żłobek?

      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

      Czytaj dalej →

      Dziewczyny po cc – dreny

      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

      Czytaj dalej →

      Meskie imie miedzynarodowe.

      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

      Czytaj dalej →

      Wielotorbielowatość nerek

      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

      Czytaj dalej →

      Ruchome kolano

      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

      Czytaj dalej →
      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
      Logo
      Enable registration in settings - general