ssanie palców

moj synek skonczyl 2 miesiace i czesto ssie palca. nawet po jedzenie. niewiem co robic. nie daje mu smoczka. A dodam jeszcze ze sie slini. I mam pytanie czy to zabki, czy nie dojedzony czy sie nudzi czy…
czy to grozne ze tak ssie palce? czy moga byc klopoty?

Szymon 30.06.2003

12 odpowiedzi na pytanie: ssanie palców

  1. Re: ssanie palców

    moj Adaś tez ssie kciuka – prawie caly czas. Probowalam oszukac go smoczkiem ale go wypluwa. Boje sie ze pozniej bede mu zeby krzywo rosly lub zdeformuja mu sie dziaselka. Dodatkowo naszym probleme jest b. sucha skora i tzw. kaszka na calym cialku. nie wiem co robic…
    a wracajac do watku – moze sprobuj dac mu smoczka, lepsze to niz palec:-)
    pozdr.
    Ula i Adaś

    • Re: ssanie palców

      Moja Agatka też ssie palce i też ma kaszkę na buzi i ramionkach. Co to jest???

      • Re: ssanie palców

        Ja bym podała smoczka… nie zrobiłam tego jak Julcia była mała i do zasypiania ssie kciuka i trochę się martwię, kiedy się odzwyczai…

        [i] Asia i Julia (13 m-cy)

        • Re: ssanie palców

          moja mała jak miała 2-3 miechy też brała rączki do buzi i zdarzało jej się possać palucha (zresztą nadal to robi tylko teraz już nie ssie palców) – podałam smoczka bo od tego podobno łatwiej odzwyczaić z resztą niedawno widziałam na ulicy dziewczynkę (ze 2 latka) w spacerówce i z kciukiem w buzi 🙁 strasznie brzydko to wyglądało no i dziewczynka może mieć potem problemy ze zgryzem – a babcia prowadziła wózek i nic sobie z tego nie robiła o zgrozo!!!

          pozdrawiamy serdecznie
          Iza + Liwia (ur. 10.02.2003)

          • Re: ssanie palców

            a ja widziałam synka znajomych 2 latka ze smoczkiem w buzi – ten to dopiero komicznie wyglądał taki duży “malutki” jakby sie w rozwoju zatrzymał……..
            zaba mama kasi 2 m-ce z hakiem

            • Re: ssanie palców

              A ja uważam że wkładanie paluszków do buźki to normalny objaw poznawania swojego ciałka przez naszych maluszków Michaś też to robi i nie wyrywam mu odrazu paluszków z buźki, podchodzę i delikatnie zabieram i bawię się z nim w kosi kosi on się śmieje i na chwilkę o nich zapomina a jak już rzeczywiście wkłada je notorycznie no to daję mu smoka Tak więc pozwólmy im troszkę poeksperymentować z rączkami to na razie ich najlepsze zabawki!!!
              POZDROWIENIA

              Agnieszka i Michałek

              • Re: ssanie palców

                dokładnie tak, zgadzam się z tobą- ja Liwii wyjmowałam rączki z buzi dobiero jak zaczynała ssać palucha, dopuki tylko się bawiła pozwalałam, a jak ssała to zastępowałam smokiem lub cysiem. Inna sprawa że ona lubi smoczka, bo on zastępuje jej cysia jak jestem w pracy ale cóż siła wyższa 🙁

                pozdrawiamy serdecznie
                Iza + Liwia (ur. 10.02.2003)

                • Re: ssanie palców

                  pogrzebałam w książkach i muszę Cię wyprowadzić z błędu – ssanie paluszków nie psuje zgryzu jeśli zanika przed 5-tym rokiem życia
                  zaba

                  • Re: ssanie palców

                    być może, ale wydaje mi się, że i tak warto starać się uniknąć takiego przyzwyczajenia, a tak na marginesie ja nie ssałam paluchów a i tak teraz noszę aparat na zębach to chyba bywa dziedziczne

                    pozdrawiamy serdecznie
                    Iza + Liwia (ur. 10.02.2003)

                    • Re: ssanie palców

                      NIna porzucila smoczka w czwartym miesiacu zycia……..i zaczela namietnie ssac palce i piastki- zauwazylam, ze robie to przewaznie z nudow. Staram sie wtedy wlozyc jej cokolwiek do lapki- gryzaczek, smoczek, grzechotke….czasami skutkuje tez pielucha wlozona do lapki…

                      guciak i Ninka ur. 27.04.2003

                      • Re: ssanie palców

                        tak masz rację……tak mnie zaintrygował ten temat, mam zresztą z Kasią ten problem, że zapytałam naszego pediatry, który mówi, że smok raczej nie wyeliminuje tej potrzeby ssania paluszków, że jest to etap rozwojowy poznawania swego ciałka i że teraz mam sie przyzwyczaić do tego że Kasia wszystko będzie brała do buzi i że szereg dzieci wypluwa smoka żeby włożyć paluszki, tak np. robi synek mojej koleżanki…..czyli moim zdaniem smok tego problemu nie rozwiąże…..-mam tylko nadzieję, że jej to nie wejdzie w nawyk….że to taki okres i juz….pediatra mówiła że to raczej zostaje dzieciom z problemami emocjonalnymi….., normalnie to mija……..; to by się zgadzało z moimi obserwacjami- w mojej rodzinie był chłopiec ssący paluszek do 5-go roku zycia, jak sie okazało nie był dzieckiem chcianym, ciotka go urodziła wbrew woli męża….w domu atmosfera nie zaciekawa bo w końcu się rozwedli…….
                        czyli mam nadzieję że to tylko chwilowe…….
                        pozdrawiam serdecznie
                        zaba mama kasi 2 m-ce z hakiem

                        • Re: ssanie palców

                          dokładnie 🙂 wyeliminować się nie da, ale tak jak napisała Agnieszka, można zabawić, spróbować zainteresować czymś innym, moja mała jak ma smoka też potrafi go wypluć bo chce wziąć do buziaka coś innego, np. palce od stopy, i pozwalam jej na to dopóki tylko sobie glamie, jak ssie wyjmuję jej z buzi i mówie że jest be.

                          pozdrawiamy serdecznie
                          Iza + Liwia (ur. 10.02.2003)

                          Znasz odpowiedź na pytanie: ssanie palców

                          Dodaj komentarz

                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                          Logo