starajace sie:))…po przejsciach

Czesc dziewczyny! Tak sobie pomyslalam, ze moze wypada zalozyc nowy watek na temat staran. Do tej pory naliczylam malo: ja, Kiska i MagdaMal(owu w jednym tyg. hi,hi). No ale to dopiero poczatek. Kto jeszcze przystepuje do naszego klubu? Mowie Wam jak nas sie troche nazbiera to zaczniemy sie wykruszac. Przeciez nikt nie lubi tloku:))

Po kolejnych zgloszeniach wyglada to tak:
od zaraz:
Magda Mal
Kiska
Ninka
Breskva

od maja:
Violes

od lipca:
z Kasia1
ikkunia

kto jeszcze?

Ninka

34 odpowiedzi na pytanie: starajace sie:))…po przejsciach

breskva Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejciach

ja mam dzisiaj 10dc i kochalismy sie bez zabezpieczenia… ostatni cykl 25 dniowy, poprzednie 3 28dniowe. Nie wiem czy to czyni ze mnie starajaca, jakos nie mozemy sie zdobyc na decyzje “staramy sie o dziecko”, chyba bysmy chcieli zeby to sie stalo ale nie chcemy planowac i polowac na owulacje. Wiem ze to metnie brzmi ale ja naprawde czuej sie dziwnie. Chce miec dziecko i ostatnio ogladalam USG z poprzedniej ciazy (straconej) i przypomnailam sobie jaka bylam szczesliwa. Z drugiej strony mam jakis opor, przytylam i chcialabym schudnac przed ciaza, chodze na aerobik ale trudno mi ograniczyc spozycie czekolady 🙂 A moze podswiadomie boje sie leku o utrate drugiej ciazy. Nie wiem, metlik w mej glowie, chyba po prostu oddamy sie w rece losowi i zobaczymy ‘co Bog da”. Przepraszam za ten chaos ale tak sie po prostu ambiwalentnie czuje. Jutro ide do mojej ginekolozki moze cos sie w mej glowie wyklaruje.
Gosia

violes Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Ja z chęcią jeżeli można się przyłączę ,coprawda ja wczesniej juz gdzieś pisałam że dopiero w maju będe się starac ale chce być z wami ,jakoś tak razniej mi będzie.pozdrawiam i trzymam kciuki!

violes

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejciach

Dziewczyny, jak Was czytam to aż mi serce sie raduje i staje na moment (no, moze nie tak dosłownie ). Sprawiacie, że człowiek czuje się lepiej a dusza frunie do góry – i czuje się, że jest szansa na lepsze…że będzie dobrze.
Trzymam za Was bardzo mocno kciuki, by wszystko było dobrze.

Jeszcze nie starająca się ale trzymająca kciuki

Kasia

ika Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejciach

Dziewczyny i ja trzymam za was kciuki potrzeba nam tu wielu pozytywnych przykładów . Mam nadzieję, że juz niedługo pochwalicie się testem z dwoma kreseczkami. A ja będę prosiła za trzymanie za mnie kciuków tak od lipca. Wtedy pewnie już będę wiedziała więcej o swoich wynikach i prawdopodobnie zdecydujemy się z mężem na kolejną {udaną mam nadzieję} próbę.
pozdrawiam serdecznie ściskając łapki w pięści
Ika

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejciach

Ika, ja postaram się (mam nadzieję) dołaczyć do Ciebie także ok. lipca. Nie wiem jeszcze co zdecyduje lekarz i jak wszystkie moje sprawy się potoczą.

Kasia

magdamal Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Jestem jak najbardziej ZA:)) Chętnie poczytam o waszych próbach i podzielę się swoimi, choć wiem, że w moim przypadku starania od zaraz są troszkę ryzykowne (zabieg 13 grudnia). Jednakże nie czekam, bo jak widać natura sama, wbrew naszej woli, nakazuje często uzbrajać się w cierpliwość!
Gorąco pozdrawiam
Magda

Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Hej, sorki że tak późno ale dostęp do netu mam tylko w pracy (buuuuuuu) ale fajnie, że Ninka zrobiłaś liste, teraz tylko czekać jak zaczniemy dopisywać terminy porodu do naszych podpisów (hi hi hi). Pozdrawiam i życzę owocnych starań.

Kiska

Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejciach

Gosiu jak przeczytałam twoją wiadomość to poczułam się jakbym sama ją napisała. Też mam takie same obawy jak ty i jak to mówi sie potocznie chciałabym poprostu wpaść(chociaż mężatka to chyba już nie wpada). Cóż zobaczymy co przyniesie mi ten miesiąc. Mam nadzieję, że ten strach, który mnie paraliżuje będzie z miesiąca na miesiąc coraz mniejszy. Aha też chodzę na aerobik ale po to aby mieć jakieś zajęcie i nie myśleć o tym wszystkim.
Pozdrawiam.

Kiska

marchewka Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Hej, hej!
Wiecie, jak czytam to nasze forum, to mi sie humor od rana poprawia!
Ninka, fajnie, ze zalozylas nowy klub! Mam nadzieje, ze juz wkrótce “hurtem” przeniesiemy sie na forum dla oczekujacych. Ja oczywiscie tez dolaczam sie do klubu! Zaczynam w maju!
Oby czas zlecial nam jak najszybciej……. 😉

Marchewka

violes Dodane ponad rok temu,

Re: do Marchewki!

Hej Marchewka wygląda na to ze nie ja jedna rozpoczynam w maju,fajnie że nie jestem sama.Już nie moge się doczekać tych “majówek”! Pozdrawiam.

violes

Edited by violes on 2003/02/17 14:15.

marchewka Dodane ponad rok temu,

Do Violes

Hej, hej !
Bardzo sie cieszę!!! Wygląda na to, że mamy jeszcze coś wspolnego…. Czy Ty nie jestes przypadkiem z Krakowa???
😉
Pozdrawiam,
Marchewka

Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Hej dziewczyny, a możeby by wzbogacić nasz wątek w kilka słów o nas samych. Zacznę może od siebie.
Mam na imię Kinga, w kwietniu skończę 26 lat. Jestem 166 cm brunetką z Oświęcimia, która handrę leczy czekoladą (a potem zaraz szybko zaczyna intensywnie chodzić na aerobik i jeździć na nartach ). Mam wspaniałego męża i dwie superowe siostry. Aha i najważniejsze- jestem UZALEŻNIONA od tego forum.
To na tyle bo inaczej wyszłaby na mój temat epopeja.
Pozdrawiam Was wszystkie

Kiska

ika Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

świetny pomysł Kinga. Ja jestem Dominika i mam męża Tomka. w sierpniu skończę 28 lat. Mam 165 cm wzrostu i zawsze parę kilo za dużo. Bo tak jak Kinga lubię leczyć smutki łakociami, a aerobik mnie nie przekonuje. Za to wychodzę z psem da dłuugie spacery i gonię za brygadą kotów syberyjskich. Acha i mieszkam w katowicach. Która następna???
pozdrawiam serdecznie
Ika

violes Dodane ponad rok temu,

Re: Do Marchewki

Przypadkiem jestem z Krakowa :-)))))) Ale checa ,właśnie przeczytałam że jesteś z Warszawy,mam tam trochę koleżanek.pozdrawiam !

violes

Edited by violes on 2003/02/17 17:48.

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: do Kiska

Wiesz, dałaś świetną propozycję “przedstawienia się” – chyba tu jszcze tak nie było. Może załóż nowy temacik (“poznajmy się” ew. cos innego) – znajdą się tez inne chętne i te bardziej nieśmiałe. Pozdrawiam

Kasia

achen Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Chciała bym natychmiast ale mój lekarz jest nieubłagany (chociaż robiłam co mogłam żeby go przekonać)ale od kwietnia to już na pewno!!!!!!!!!!!!!!
asia

danutka Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Cześć dziewczyny
Jeśli lekarz zaleci mi tylko 3 miesiące przerwy to będę się starała od kwietnia a jak 6 miesięcy to od lipca . Bardzo bym chciała należeć do pierwszego przedziału ale w lipcu też nie będzie źle . Pozdrawiam dziewczyny starające się w lipcu może do was dołącze.

Paaaaaaaaaaa

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Cześć Danusia:) zobaczysz w lipcu nie jest tak źle – wiesz ile wówczas jest owocy i warzyw:))) A tak na marginiesie – jak Was tak czytam, to mnie też korci [usmiech} i sama już nie wiem…jesli wszystko będzie dobrze…pozdrawiam,

Kasia

edith Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Czesc,
Ja zapisuje sie na lipiec – biore urlop i dzialamy.

papatki,
E

marchewka Dodane ponad rok temu,

Re: Do Violes

Hej, hej Krakowianko….
Ja jestem z Krakowa, a w Warszawie tylko pracuje – stad moj sentyment do Krakowa. Przyjezdzamy z mezem do naszego ukochanego miasta czasem na weekendy….

Pozdrawiam wiec Ciebie, Krakow i wszystkie “forumowe” dziewczyny!!!!!

danutka Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Cześć Kasiu
Ja zaczynam się coraz bardziej denerwować przed czwartkową wizytą u ginekologa. Z jednej strony nie mogę się jej doczekać a z drugiej strony okropnie się boję . Czuję się jakbym szła do niego po wyrok – okropność!!!!!!!. Kasiu jak sobie radzisz z tym czekaniem – bo ja czasami to już chyba zaczynam świrować. Może wizyta mnie trochę uspokoi.

Pozdrawiam

Danutka

ika Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Danutko dobrze wiem co czujesz. Ja właściwie dopiero teraz zabieram się za gruntowne badanie a zabieg miałam we wrześniu. Dziś dopiero byłam u swojej lekarki po dłuugiej przerwie spowodowanej remontem szpitala. Dziś dopiero zaczełyśmy ustalać całą strategię działań. Uff co za ulga , że wszystko już ruszyło. Też za każdym razem gdy idę do lekarza czasem zupełnie irracjonnalnie opanowuje mnie lęk. Wiem, ze wciełam się w pytanie do Kasi, ale mam nadzieję, że się nie pogniewasz. Staram się po prostu nie myśleć o tym czego się lękam. Staram się tak zorganizować sobie dzień, bym nie miała na to czasu.
Pozdrawiam serdecznie
Ika

monka Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Czesc dziewczyny, pierwszy raz do was piszę, chociaz jestem z wami od dawna i swietnie was znam. Poronilam 5 grudnia i od tego czasu uzależnilam sie od waszych listow, jest tu tak milo, że postanowiłam sie do was odezwac. Podtrzymujecie mnie na duchu. A, jeszcze chciałam sie dopisac do listy starajacych sie od zaraz, moja pani doktor powiedziala, ze juz moge. wiem, że niektórym mówili co innego, ale ja jednak będę próbować, zdam się na los

danutka Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Cześć Ikunia
Świetnie, że jest takie miejsce gdzie można się wygadać no może wypisać o tym co nas gnębi. Trzymam za Ciebie kciuki aby badania były ok no i żeby starania w lipcu nie trwały zbyt długo – byśmy jak najszybciej znalazły się w oczekujących . Mam prośbę jakbyś mogła to napisz jakie badania będziesz robiła.

Danutka

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Mnie właśnie Danka pomogła ta przypadkowa rozmowa z lekarzem, do którego mam zamiar teraz chodzić (poczytaj mój wątek o “znalazłam swojego lekarza”). Czasami mam dość czekania – teraz na okres, na wizyty, na wyniki – to jak koszmar, który ciągnie się i ciągnie. Nie mam jednak innego wyjścia choć nie przeczę, że mnie to czasem przerasta i wariuję. Boje się także tego czasu gdy powiedzą mi: mogą Państwo zaczynać starania. Boję się także tego, że nie będę przekonana o tym, iż starałam się robić wszystko by tym razem było ok. Wiem, to głupota ale ja się tego boję.
W tym wszystkim pomagają mi rozmowy, mój mąż, moja rodzina…Wy dziewczyny …także moja kicia (ona słucha mnie zawsze i o każdej porze ). Pozdrawiam,
P.S. Danuta odezwij się po wizycie. Trzymam za Ciebie kciuki

Kasia

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Ika, ja mam nadzieję, że szybciutko załatwisz te badania, wizyty…a w lipcu (a może wcześniej?) zaczniesz starania razem ze mną . Pozdrawiam,

Kasia

z-kasia1 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Monka, jeśli lekarz powiedział Ci, że już można to nie masz się nad czym zastanawiać i przejmować czyimś myśleniem (że ktoś czeka tyle a ktoś zaczyna od razu). Na to kiedy każda z nas może zacząć starania składa się kilka czynników – nasz ciąże, badania i ich wyniki, stan psychiczny…i pewnie wiele innych. Pozdrawiam Cię gorąco i mam nadzieję, że szybciutko przeniesiesz się na “oczekujące..”

Kasia

tusia1 Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

ja też, ja też na LIPIEC!!!!! a może uda się chociaż na czerwiec???? Na razie czekam na 1 okres (już 31), potem lekarz mówił coś o antykoncepcji…. byle nie na długo.
Trzymam kciuki za wszystkie wcześniejsze planowane fasole, ale nie opuszczajcie nas tak szybko dla oczekujących!! Zalądajcie tu czasem
Pozdr. Tusia

ika Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Danutko informacje o badaniach jekie będę dokładnie robić będę miała pod koniec przycszłego tygodnia, albo za jakies dwa tgodnie i na pewno podziele się chętnie z Tobą tą wiedzą. Jesli wszystko wyjdzie dobrze zaczynam strania od wakacji ( mój mąż chciałby już dziś }
Kasiu tak tak tak chcę by tym razem wszystkim nam się wreszcie udało
pozdrawiam
Ika

Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Ikkunia mam małe pytanko, czy lekarz sam zaproponował Ci skierowania na badania czy musiałaś o nie wręcz walczyć. Ja już mam trzeciego gin. ten teraz wydaje mi sie ok ale czas pokaże, dwaj poprzedni powiedzieli mi, że takie rzeczy sie zdarzają i badania nic narazie nie dają. Miałam tylko wynik z badania histopatologicznego, który był ok. W sumie niby mogę się już starać ale śmieje się że pozostawiam wszystko w rękach męża. Efekty zobaczymy po 02.03.2003. Może zrobi mi niezły prezent na Dzień Kobiet.
Pozdrowionka

Kiska

monka Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

ale lekarz powiedział mi to przed ostatnia miesiączką, a ona pojawiła sie dopiero po 42 dniach i nie wiem czy nadal wszystko jest w porzadku, trochę się boję

ika Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Kiska po pierwszej ciąży zrobiono mi tylko parę podstawowych badań ( nie prosiłam jakoś specjalnie o nie, byłam zupełnie zdezorientowana – nie tak przecież miało być) . Wszystko wyszło ok. Ale moja lekarka powiedziała, że przy następnych staraniach kiedy tylko zacznie mi sie spóźniac okres i zrobię sobie test mam się zgłosić i ciąża od razu bedzie prowadzona “specjalnie”. Cóż, przed samą ciążą musiałam zmienić lekarza – do tamtej lekarki bardzo trudno jest obecnie dostać się na kasę chorych ( b. dużo pacjentek) więc skorzstałam z propozycji mojej siostry ciotecznej( jest ginekologiem położnikiem)i to ona “specjalnie ” prowadziła moją drugą ciążę, której i tak nie dało się uratować .
Cóż znajduję się więc w dośc komfortowej sytuacji i wiem, że moja kuzynka zrobi co będzie mogła i skieruje mnie na wszystkie badania, które będą wskazane. (ech co za ulga bo obecnie jestem bez pracy i każdy grosz się przyda).
Musze Wam powiedzieć, że moja kuzynka była zaskoczona poziomem wiedzy jaki reprezentuje w sprawie poronień ( no i ciąży obumarłej). A to czesto dzieki Wam kochane dziewczyny dzieki Wam za to. No i mój spokój ducha też dzięki Wam został odbudowany wielkie dzieki
Pozdrawiam serdecznie
Ika

Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

Sorki że sie wcinam ale Kasia ma rację, skoro lekarz powiedział abyś sie starała a ty czujesz sie na siłach aby podjąć próby to nawet się nie zastanawiaj. Ja czytałam na forum jakies 3 m-ce temu wypowiedź dziewczyny (imienia niestety nie pamiętam), która w drugim cyklu po poronieniu zaszła w ciąże i urodziła zdrową córeczkę. Zresztą ponoć moja teściowa też tak miała i urodził się mój mężulek. Ja juz też mam zielone światło ale mnie ogromnie paraliżuje strach. Cóż a może jednak coś sie wydarzy, musimy byc dobrej myśli.
Pozdrowionka

Kiska

lidus Dodane ponad rok temu,

Re: starajace sie:))…po przejsciach

My od lipca. Najpierw obowiązkowo badania, żeby porażka się nie powtórzyła, wolimy nie ryzykować

Znasz odpowiedź na pytanie: starajace sie:))…po przejsciach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
strony po angielsku -fajne
[url]http://www.4woman.gov/pregnancy/ovulation1.cfm[/url]
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
koniec macierzyńskiego - kiedy do pracy?
W zeszłym tygodniu skończył mi się macierzyński... niestety załapałam się już na skrócony :( do pracy wrócić nie mogę, bo mnie zwolnili z powodu likwidacji firmy! Chciałabym być z małą do
Czytaj dalej