stracilam prace:(:(:(:(

dzis w pracy rano dostalam wymowienie, ze niby malo zarabiam i nie chca mnie wykorzystywac. Firma ostatnio nie prosperuje za dobrze, ciezko bylo wiazac koniec z koncam, ale poracowalam tam i to dlugo i ciezko, a dzis? dzis wlasnie skonczyla sie, tak po prostu dowidzenia:( tak mi smutno:( wiem ze dziewczyny tu rozmawiamy o innych problemach, ale jestescie mi najblizsze i pierwsze sie dowiadujecie…pozdrawiam

Wasza Rebeka:)

18 odpowiedzi na pytanie: stracilam prace:(:(:(:(

anusia25 Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

Nie jesteś sama w tym temacie. Ja co prawda pracuje, ale u męża w pracy wszystko wisi na nitce.
Wczoraj miałam z tego powodu wielkiego doła. Bo jak tu się starać o dzidzię, jak potem możemy mu nie zapewnić tego na co zasłużyło?

Ania

Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

tak to cholera w dzisiejszych czasach jest!!!! Sama nie wiem jak Cię pocieszyć, trzymaj się dzielnie, wszystko się jakoś ułozy. Widocznie tak musiało być i Twoje zwolnienie przyniesie jakieś dobre konsekwencje już wkrótce 🙂

[Zobacz stronę]

maaike Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

Bardzo mi przykro z tego powodu. Nie wiem jak Cie pocieszyc, ale zobaczysz ze znowu znajdziesz jakas prace. Moze nawet lepiej platna. Glowa do gory!!!
Pozdrowienia

Majka

iwi78 Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

Rebeka, nie martw się tak bywa…Ja w perspektywie mam zwolnienie wraz z początkiem nowego roku…..Wiem że to marne pocieszenie ale może choć troche będzie Ci łatwiej jak pomyśłisz sobie, że ktoś za moment będzie w takiej samej sytuacji…
Jestem pewna że niedługo znajdziesz inną, lepiej płatną pracę. I będę za to mocno trzymać kciuki ! I zobaczysz uda się 🙂

utsi Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

Będzie dobrze, ja myślę że wszystko w życiu dzieje się po coś, pewnie gdzieś już na Ciebie czekają z nową pracą 🙂
A rzeczywistość jest naprawdę przytłaczająca, ja też nam umowę do końca roku …
Ale głowa do góry!
Trzymam za Ciebie kciuki i za nową lepszą pracę
Utsi

gosik Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

przykro mi …..
Naprawde nie wiem co mogę powiedzieć bo jeszcze (Bogu dzieki) nie znalazłam sie w takiej sytuacji………

GOSIA

atarasa Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

Bardzo Ci współczuję. Ale nie załamuj się. Napewno uda Ci się znaleźć coś o wiele lepszego. Tylko troszkę cierpliwości.
Buziaki Aga

kiki25 Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

Słonko tak mi przykro, wiem co czujesz, w dzisiejszych czasach bardzo ciężko jest o pracę, a jeśli się ją ma to chciałoby się w niej jak najdłużej pracować, ja niedawno skończyłam studia i właśnie jestem na etapie szukania pracy, ale niestety na razie nic nie ma. Życzę Ci z całego seruszka abyś szybciutko coś znalazła i pracowała tam bardzo długo, i aby los już zawsze się do Ciebie uśmiechał!

Kasiek
[Zobacz stronę]

komkoma Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

To przykre. Zycze znalezienia szybko nowej robotki.

komkoma

gosiaf Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

Przykro mi… ale jak w rosyjskim przyslowiu, wszytsko co sie dzieje, dzieje sie ku lepszemu: teraz znajdziesz duzo lepsza prace!
Pozdrawiam!

Gosia
[Zobacz stronę]

gabaa Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

Nie poddawaj się, walcz dzielnie 🙂 W końcu znowu zaświeci słoneczko. Myślę, że szybko znajdziesz pracę, może lepszą i bardziej satysfakcjonującą dla Ciebie.

Ania i malutka fasolka (prawdopodobnie 28-04-2004)

agahh Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

Szlak by to trafil.Znam uczucie z autopsji.Zobaczysz szybko sloneczko znow zaswieci.Porozgladasz sie a noz widelec znajdziesz lepsza robote i lepiej platna.

[Zobacz stronę]

rogatka Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

strasznie mi przykro, ale nie martw się na pewno teraz znajdziesz coś lepszego. Główka do góry jesteśmy z Tobą.

rebeka Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

dziekuje wam dziewczynki za cieple slowa, wiedzialam ze moge na was liczyc, ciesze sie ze mam was pozdrawiam i caluski sle

Wasza Rebeka:)

katrin Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

bardzo mi przykro wiem co to znaczy nie mieć pracy, u mnie tylko ja pracuję zawodowo, mąz nistety od dwóch lat jak tylko skończył studia, jest bez pracy

katrin
[Zobacz stronę]

Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

wiem ,ze teraz jest Ci ciezko ale to dlatego, ze wiadomosc spadła na Ciebie jak grom z jasnego nieba. ale przeciez nic w naszym zyciu nie dzieje sie bez przczyny; moze czeka gdzies na Ciebie lepsza praca, bardzo Ci tego zycze i trzymam kciuki
bardzo mocno przytulam asia

ula77 Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

bardzo mi przykro ale mam nadzieję , że długo to nie potrwa i szybko znajdziesz inne zajęcie, trzymam kciuki
ula

joannag Dodane ponad rok temu,

Re: stracilam prace:(:(:(:(

bardzo mi prykro, ale chciałam dodać, że zwolnić pracownika to nie takie proste – jaką miałaś umowę – jeżeli na czas nieokreślony, to okres wypowiedzenia liczy się od końca miesiąca… czyli tak jakbyś dostała 30IX…. jeśli miałaś umowę czasową, to muszą przestrzeegaćwarunków, ktore były w umowie i ważny jest powód który Ci podali na wymówieniu – pamiętaj jest Państwowa Inspekcja Pracy, która b. chętnie pomaga takim jak Ty! — masz prawo walczyć o swoje prawa
nie wiem, skąd jestes i jak to firma, ale jak potrzebujesz jakiejś rady lub pomocy, to służę – pisz!!! ( może na priva, bo jeszcze ktoś niepowołany przeczyta)
trzymaj się ciepło

pozdr.
Aśka

Znasz odpowiedź na pytanie: stracilam prace:(:(:(:(?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wszystko o porodzie
Skomplikowany poród z happy endem cz.1+cz.2
Mam dziś venę twórczą więc spróbuję. Miałam urodzić 22-07-2003 zdrową dziewczynkę, przekonaliśmy się o tym z mężem robiąc w 2 miesiącu ciąży amniopunkcję. Daliśmy jej (już wtedy) na imię Kasia.
Czytaj dalej
Dla starających się
Zwichnelam sobie noge!!!!(nie na temat)
Kochane dziewczynki tak jak widzicie w tytule wczoraj zwichnelam sobie noge... Schodzilam ze schodow i bum, nie zauwazylam ostatniego schodka. Teraz siedze z noga do gory i mi noga (kosta)
Czytaj dalej