styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

Kochane styczniowe mamy, właśnie czytałam, jak ubierają swoje pociechy mamy z listopada i się przeraziłam.
Może ubieram za lekko mojego brzdąca? Rozmawiałam ze znajomą położną, matką trójki dzieci, która to powiedziała, żeby Tymka ubierac tak jak siebie a jak spi to przykryć kocykiem lub pieluszką, zależnie od temperatury. Tak więc jak jest ciepło (powyżej 25 st.) zakładam koszulkę na krótki rękaw i cieniutkie spodnie (albo rybaczki) + skarpetki. Jak wieje mocny wiaterek to dodatkowo bluza z długim rękawkiem. Jak jest między 20 a 25 stopni to body na krótki rękaw + bawełniany pajacyk i bluza w pogotowiu. Zawsze Tymek ma na głowie czapeczkę.
Właśnie kupiłam kilka sztuk krótkich spodenek i zamierzam je małemu założyć. Zastanawiam się tylko czy mogę już ubrać mu czapeczkę z daszkiem (taką, która nie zakrywa uszek)?
A wy kochane, jak ubieracie swoje pociechy?
pozdrawiam
Sylwia i Tymek 08.01.2004

11 odpowiedzi na pytanie: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

  1. Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

    Ja robie bardzo podobnie. Co do czapeczki, to jak jest goraco i nie wieje wiatr to nie zawsze zakladam. Poza tym zauwazylam ze Gabrynia nie lubi jak ja za cieplo ubieram.

    OlenkaR i Gabrysia (27.01.04)

    • Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

      niestety też zawsze mam problem.wydaje mi się że za ciepło albo za lekko go ubieram.przed spacerem 5 razy wyglądam przez okno i upewniam się czy jest dobrze ubrany.dzisiaj na przykład u nas jest przeszło 20 st.w słońcu ale jak zajdzie to czuć chłodek.ja byłam w trykotowej koszulce z krótkim rękawem i rybaczkach.małemu ubrałam body z któtkim rękawkiem na to cieniutka koszulka bawełnianna z długim i spodnie + skarpetki.jak zaszło słońce to przykrywałam go kocem a jak wychodziło to leżał bez przykrycia (nie spał).sprawdzam zawsze czy nie ma spoconej szyjki i plecków.zawsze ma czapeczkę zakrywającą uszka.jak nie ma wietru to myślę że możesz ubrać czapkę z daszkiem.ja próbowałam ale nie sprawdza się u nas jeszcze.mały leży i kręcąc główką czapka mu spada albo sie tak przekrzywi że ma oczy zasłonięte. Niestety ja nadal pozostaje przy takich wiązanych pod szyją.
      jeszcze ci napisze że jak jest chłodniej ok 18-20 st to wkładam mu body krótki rękaw i na to dresik bawełniany od spodu taki kiciuś.bluzę ma odpiętą czyba że zawiewa to zapinam.jeszcze nigdy w tym stroju się nie zapocił.też już czekam na krótkie spodenki i koszulki,mam kilka takich ślicznych ale jak tak dalej pogoda będzie w kratkę to z nich wyrośnie i nie zdąży ubrać.będę śledziła twój temat może się czegoś dowiem.pozdrawiam.

      Monika i Marcinek (15.01.04)

      • Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

        A w czym wozisz swoje maleństwo – w gondoli czy już w spacerówce. Ja mam problem, bo Tymek już nie chce leżeć w gondoli (chyba że jest bardzo spiący) a nie wiem czy na spacerówkę jeszcze nie jest za wczesnie. Tak więc mały na spacerkach głównie jest noszony na rączkach albo w nosidełku i tylko czasem w wózku.
        Pozdrawiam
        Sylwia i Tymek

        • Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

          No to jesteśmy z jednej bandy jeśli chodzi o ubieranie dzieci. Też śledzę oba wątki o ciuszkach na spacer, bo już niedługo będę musiała zostawić Szymka z opiekunką więc chcę mieć pewność, że nie przesadzam z moją metodą ubierania dziecka.
          Jeździmy w dwufunkcyjnym wózku, najczęściej bez kocyka, albo lekki kocyk w rezerwie. Body z krótkim rękawem + bluza, spodenki + skarpetki.
          Jeśli chodzi o czapkę to podobnie jak Monika używam lekkiej czapeczki wiązanej pod brodą. Tak jest mi wygodniej.

          Bejka i Szymek 25.01.2004

          • Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

            ja zakładam zazwyczaj ogrodniczki (sztruks, jeans, bawelna), pod to body z dlugim rękawem i skarpetki, gdy jest zimniej idzie na to jeszcze bluza dresowa

            2 razy miałam okazje nałożyć body z krótkim rękawem
            czapka zawsze jest na główce, wiązana pod szyjką (bo tak wygodniej)

            gdy jest zimniej, ubieram cieplej + kocyk, jeździmy w “grubej” spacerówce z założonym ocieplaczem na nóżki ( chicco pic up air), kuba należy do dzieci które nienawidzą wręcz ciepłego ubierania…

            Kasia + Synus (25.01)

            • Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

              nasza gondola leży już pod łóżeczkiem chyba z 2 miesiące.dla mnie to był tylko zbędny ciężar do wnoszenia i znoszenia po schodach. jak tylko zrobiło się cieplej to zrezygnowałam,wózek i bez gondoli spełnia wszystkie funkcje niezbędne niemowlakowi.jest osłona na nóżki,budka, w razie niepogody “futerał” na górę.jak mały jest bardzo ożywiony to podnoszę oparcie na pierwszy poziom żeby mógł się porozglądać,ale tylko na chwilę bo siedzieć jeszcze nie potrafi i się przechyla na boczki, zresztą nie chce męczyć kręgosłupa.zauważyłam na spacerach że większość wózków teraz jest w tym samym stylu,masywne i ciężkie i mamy jeźdżą bez gondolek nawet z maleństwami.

              Monika i Marcinek (15.01.04)

              • Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

                Oj – to ja chyba Was przebijam. Jak jest bardzo cieplo, ubieram go w samego rampersa, czyli krotki rekawek i jakby spodenki albo body z krotkim rekawkiem i spodenki. Jak zasnie to przykrywam cinutka pieluszka. No i zawsze mam w pogotowiu kocyk, awaryjna kolderke (jeszcze jej nie uzylam) i cieplejsze ubranko. Jak jest nieco chlodniej to ubieram body, spodenki dlugie i bluze dresowa. A jak jeszcze zimniej to przykrywam kocykiem. I zadnych okryc “wozkowych” do zadnego z tych zestawow. Oli tez strasznie nie lubi jak mu za goraco A i zawsze zakladam za rada pediatry czapeczke, ale jak ucho sie odkryje to nie panikuje. I jezdzi w dwufunkcyjnym wozku, ale juz nie w gondolce tylko w spacerowce z otoczka na nozki i jak nie spi to podnosze go na 1 poziom.

                Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

                • Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

                  U nas upaly sie ostatnio pokazaly, wszyscy chodzimy wrecz “klejacy”, powietrze jest strasznie wilgotne i duszne.
                  Ubieram Natunie zawsze w body z krotkim rekawkiem i do tego krotkie spodenki (lub lniane rybaczki, jak jest ciut chlodniej). Nozki z reguly fikaja sobie bez skarpetek.
                  Zawsze w pogotowiu mam jednak zarowno skarpetki, jak i cieniutka bluze z kapturkiem. No i obowiazkowo leciutki kocyk.
                  Z reguly nie przykrywam malej, chyba, ze jest wietrznie.
                  Na glowke zakladam chusteczke, przykrywajac uszka niezaleznie, czy jest silny wiatr, czy nie.
                  Pozdrawiam serdecznie,


                  • Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

                    Ja niestety mam skłonność do przegrzewania. Skutek -pierwszy w życiu katarek. Ale to dlatego, że przykładam własną miarę – a ja jestem straaaszny zmarźlak (prawie cały rok śpię w skarpetkach), jeszcze się nie odważyłam ubrać Młodego w body z krótkim rękawem. Zazwyczaj jest ubrany w body z długim, na to ma zawsze druga warstwę i jest to albo cienka koszulka (grubości takiej samej jak body) lub bluzy bawełniane, spodnie bawełniane i skarpetki. Gołych stóp na spacerze nie miał jeszcze nigdy. Myślę, że mogłabym go rozebrać do krótkiego rękawka i bosych stóp przy około 28 stopniach, mnie trzęsie z zimna na myśl o klapkach przy takiej pogodzie jak teraz. Kurcze, przy szurniętych matkach powinny być jakieś odgórne schematy ubierania!! A, kocyk jast ZAWSZE – ale albo zarzucony tylko na stópki, albo po paszki w zależności od wiatru. Natomiast zdarza nam się nie być w czapeczce – jak jest ciepło i bezwietrznie.

                    Kotagus i Mati 28.01.04

                    • Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

                      Gabrysia przyzwyczajona jest do chłodów więc nigdy jej grubo nie ubieram (w domu mamy ok. 18 st.). Jak idziemy na spacerek gdy jest bardzo ciepło to ubieram jej body z krótkim rękawem lub sukienkę. Ale zawsze mam ze sobą coś na wszelki wypadek + cienki kocyk. Na głowę kapelusik zawiązany pod szyją bo mała strasznie się w wózku wierci i cieniutkie skarpetki. Jeżeli jest trochę chłodniej to body z długim rękawem i cieniutkie spodnie.
                      Co do wózka to ciągle jeździmy w głębokim bo Gabrysia ma tam dużo miejsca no i da się podnosić oparcie. Na spacerówkę przerzucimy się dopiero na jesień.

                      Kaszanna i Gabrysia (13.01.04)

                      • Re: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

                        generalnie nie przegrzewam
                        koszulka z krotkim lub dlugim rekawkiem + rajstopki lub skarpetki tak po domu
                        A na spacer spodenki + bluza lub sweter + czapeczka /ale zakrywa uszy/

                        Znasz odpowiedź na pytanie: styczniowe mamy – jak to jest ubieraniem maluchów

                        Dodaj komentarz

                        Mozarella w ciąży

                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                        Czytaj dalej →

                        Ile kosztuje żłobek?

                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                        Czytaj dalej →

                        Dziewczyny po cc – dreny

                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                        Czytaj dalej →

                        Meskie imie miedzynarodowe.

                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                        Czytaj dalej →

                        Wielotorbielowatość nerek

                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                        Czytaj dalej →

                        Ruchome kolano

                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                        Czytaj dalej →
                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo
                        Enable registration in settings - general