Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

Czesc… Z dnia na dzien jestem coraz bardziej dobita… Czytam wasze wiadomosci i nie wiem co mam myslec… Dzieci wiekszosci z was juz siedza, raczkuja a nawet same staja i probuja robic pierwsze kroczki… Moja Majcia nie siedzi jeszcze sama, nie raczkuje. Jak ja posadze, to siedzi sama a raczkuje tylko w wannie jak jest woda… Podciaga sie tez do siadania jak podaje jej rece. Na brzuszku probuje stawac na lokietkach i kolankach- ale wsze dzieci robily tak w 6 mcu… Nie wiem czy na pewno wszystko jest ok. Dodam, ze Maja jest strasznie zywotna i wesola. Gada caly czas baba i mama oraz gugu. Wydaje mi sie, ze rozwija sie dobrze. Przeczytalam w “madrej ksiazce”, ze dziecko w 7 miesiacu siedzi podpierane a w osmym trzymane za jedna raczke. Dopiero w 9 raczkuje… W takiem razie wasze dzieci to geniusze
Prosze pocieszcie mnie.. Jutro ide do lekarza na szczepienie, wiec zapytam sie, ale chce znac wasza opinie… Moze sa tez mamy takich leniuszkow jak Maja?

Pozdrawiam

15 odpowiedzi na pytanie: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

  1. Re: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

    Maciek jest niewiele młodszy od Twojej Majki i wcale nie robi tych super rzeczy które opisałaś. Posadzony siedzi, ale do siadania rzadko sie rwie… A wiem że potrafi. Nie chce mu sie i tyle. Nie raczkuje. Leżąc na brzuszku opiera się na dłoniach, lub podnosi pupę do góry ale nie umie tego połączyć by stanąć na czworakach. Nawet nie pełza…chyba jeszcze nie zajarzył o co chodzi lub wychodzi mu to ledwo ledwo. Generalnie nie lubi pozycji na brzuszku więc cięzko mu się czegokolwiek nauczyć. Doskonale mu wychodzi przewracanie sie na bruszek lub plecki.
    Czytając mamy lutowe tez mam wrażenie że jest troche spóźniony ze swoimi umiejętnościami, ale się tym nie martwię, bo jest pogodny, usmiechnięty, rozgadany… Nowe umiejętnosci zdobywa tylko, że ciut później.

    Beata i

    • Re: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

      Jestem pewna, ze lekarz cie uspokoi, bo na pewno wszystko jest w porzadku 🙂
      A ostatnio sama przekonalam sie, ze wszystko jest kwestia interpretacji. Po spotkaniu ze znajoma mama, ktora przez telefon bardzo chwalila umiejetnosci swojego synka, zauwzylam, ze w rzeczywistosci sa one dokladnie tym samym czym umiejetnosci mojego dziecka, ktore ciagle wydaje mi sie gdzies w tyle.
      Daje sobie spokoj z jakimikolwiek porownaniami, bo mozna zwariowac…..

      Betka z Luca 22.12.03

      • Re: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

        Mój Eryk też jeszcze nie siedzi….za to pełza jak mały czołgista przez cały dom. Nie matrwię się tym pierwszym za bardzo bo wiem że kiedyś to musi nastąpić a on jeszcze może nie jest na to gotowy… Tak sobie to tłumaczę… Aha, i nie ma jeszcze żadnego zęba… Także głowa do góry! Musi być dobrze. Dzisiaj idę do lekarza na kontrole także się dowiem czy są powody do niepokoju.
        Pozdrawiam

        Ewelka 23 i Eryk 08.01.2004.

        • Re: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

          Mój Dominik też nie raczkuje, ani nie pełza nawet. Jedynie podciąga kolanka do raczkowania, ale zaraz mu się nóżki rozjeżdżają. Lekarz mówił, że ma bardzo miękkie stawy i przez to może mu być trudniej utrzymać się na czworakach i na stojąco. Na razie tylko siedzi samodzielnie, ale siada tylko z pozycji półleżącej. Myślę, że na wszystko przyjdzie czas, w końcu każde dziecko rozwija się swoim rytmem i nie należy go popędzać.

          Asia i Dominiczek (ur 07.01.2004)

          • Re: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

            nic sie nie martw. Hubert potrafi dokladnie to samo co Maja ;). w zeszlym tygodniu bylismy u lekarza i stwierdzil, ze wszystko jest w porzadku i hubert rozwija sie prawidlowo. wszystko w swoim czasie.

            pozdrawiamy,
            Agata, Torsten i Hubert Ole (29.01.2004)

            • Re: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

              Czesc Monisia!

              No co ty. Nie ma się czym przejmować. Najgorzej porównywać ze sobą dzieci. Każde przecież jest małym indywidualistą. Majka po prostu jeszcze nie czuje potrzeby siadania czy raczkowania. Martyna co prawda siedzi i chętnie staje ale to strasznie ciekawskie dziecko i wszystko ją interesuje więc potrzeba jest matką wynalazku ;- ). Natomiast na brzuchu nigdy nie lubiła leżeć więc nawet nie wiem czy w ogóle będzie raczkować (chyba, że się kapnie, że dzięki temu będzie się mogła bez łaski przemieszczać). Tak więc z geniuszem to raczej nie ma nic wspólnego a Twoja Majcia sama wie co dla niej najlepsze. Luzik. Najważniejsze, że zdrowa i pogodna a reszta w swoim czasie!

              P. S. A tak w ogóle to nie ma się do czego spieszyć. Tyle Twojego co jeszcze posiedzisz i nie musisz latać za wchodzącym w każdą szparę dzieckiem ;-).

              Pozdrowionka dla mamuś i dzidziusiów

              Figusia i Martynka -łobuzek 23.01.04

              • Re: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

                moj Nikodem też nie raczkuje, siedzi tylko jak go posadzisz tzn podam mu ręce a on się podciągnie do pozycji siedzącej. na brzuszek się przekręci ale żeby zpowrotem się na plecki odkręcić to nie da rady.zębów nie ma chociaż ślini się i marudzi niemiłosiernie. ale za to jak mu podam ręce to zamiast siadać staje na proste nogi i często chce żeby go prowadzać trzymając pod paszkami po całym domu. Nie przejmuj się wszystko będzie dobrze, sama widzisz u nas też jest podobnie jak u ciebie – Ela &

                Nikodem 10-01-04

                • Re: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

                  Nina zaczela raczkowac w 9 mies., i dopiero pod koniec 8 zaczela stawac na lokciach i kolankach Siedziala jak miala pol roku. Mysle ze nie masz sie jeszcze co martwic.

                  • Re: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

                    w 100 % popieram wszystkie przedmówczynie:każde dziecko indywidualnie dorasta do wszystkich tych umiejętności.mój leniuszek nie siada sam,jedynie jak podam mu ręce to sie podciagnie ale siad ma jeszcze chwiejny i przewala sie na boki albo na buzie.za to bardzo lubi leżeć na brzuszku(jak był młodszy to nie cierpiał ) i podnosi na przemian albo pupe albo tułów ale nie potrafi jeszcze połaczyć tego w raczkowanie.przewracać sie z pleców na brzuch nauczył niecaly miesiąc temu a z powrotem kilka dni temu.pełza raczej w kółko albo w tył,do przodu nie potrafi.od kilku dni zaczął stawac na prostych nózkach jak podam mu ręce ale tylko sie chwieje i ogromnie cieszy z nowego osiągnięcia. Niebawem powinien pokazać sie pierwszy ząbek bo ślinotok i zmierzłość sięgają zenitu.jak widzisz nie są to żadne gigantyczne osiągnięcia ale mały jest wesoły,dobrze sie rozwija i to jest najważniejsze. Nie zamartwiaj się na zapas,twoja córcia nadgoni wszystkie zaległości szybciej niż ci sie wydaje.

                    Monika i Marcinek (15.01.04)

                    • Po wizycie u lekarza…

                      Bylam u lekarza… Powiedzialam o wszystkich moich troskach.( jakis inny facet, bo moja lekarka jest na wakacjach) W gabinecie tak plakala, ze szok! Strasznie sie go bala. I nie chciala nawet chwili posiedziec, tak jak robi to w domku. Jak polozylam ja na brzuszek, to nie odpychala sie nozkami od moich dloni- tak jak w domu. Byla strasznie zestresowana… Wywnioskowal z tego (chociaz na codzien Maja robi o wiele wiecej), ze Maja faktycznie jest do tylu… Fajnie mnie pocieszyl!!!
                      Dodal, ze najwazniejszy jest rozwoj psychiczny (mowi ba ba gu gu mama) a fizyczny sie wyrowna… Mam nadzieje..
                      W sumie ta wizyta mnie nie pocieszyla… Jakas jestem taka nieswoja… Tym bardziej po strasznym placzu bidulki Majeczki na tym szczepieniu. Teraz malutka spi z plasterkiem na raczce… Tak mi jej zal…

                      Pozdrawiam

                      • Re: Po wizycie u lekarza…

                        to jakis konował a nie lekarz. Na pocieszenie powiem ci że moja Julka ( 28/12/2003) zachowuje się podobnie jak twoja mała to znaczy : nie siedzi jeszcze pewnie, nie siada sama, pełza do tyłu i okrężnie, nie raczkuje. Skończyła juz 8 m-cy i nie robi tych rzeczy. Co m-c chodzimy z nią na kontrolną wizyte do lekarza od rehabilitacji ( miała kiedys lekką asymetrię). Pani doktor mnie pocieszyła że dopiero w 9 m-cu może dobrze siedzieć i raczkować.ważne jest że rozwija się osobowościowo…..tez mówi mam, baba, be, itd. Julka z dnia na dzień robi postępy w rozwoju fizycznym. Nie przejmuj sie i obserwuj małą. Potwierdzam wypowiedzi poprzedniczek że kazde dziecko rozwija się indywidualnie,jedne siedzą w 6 m-cu a inne w 9.
                        Pozdrawiam
                        kiciucha i Julcia 28/12/2003

                        • Re: Po wizycie u lekarza…

                          Jesli sie denerwujesz to moze idz na jakas jedna wizyte do neurologa lub jakiejs poleconej rehabilitantki… Obawiam sie tylko, ze Cie nie pocieszy, bo taka rehab. chcialaby, aby wszystko odbywalo sie symetrycznie i ksiazkowo, a w zyciu roznie to bywa. Oli co prawda jest o miesiac do przodu wg naszej pediatry, ale mnie niepokoi to, ze stojac stoi zazwyczaj na paluczkach i czesto je stojac podwija. Pediatra powiedziala, ze ma jeszcze chwile czasu zeby tak nie robic, no ale nie powinien (zaraz mnie tu Anet objedzie ). I po drugie wcale nie jest tak wesolo jak Oli raczkuje i wstaje przy wszystkim co sie “nawinie”, bo musze go miec non stop na oku! I glowa bardziej zagrozona

                          Oli

                          • Re: Po wizycie u lekarza…

                            bylo mu powiedziec ze dziecie ci straszy a pozniej wymaga nie wiadomo czego jak dziecko zestresowane
                            nie porownuj dzieci bo to bez sensu. np. moje dziecie dzis zaczelo raczkowac, ale nie znaczy to wcale, ze buszuje po podlodze na czterech. po prostu skumala ze stojac na czworaka mozna sie przemieszczac, wychodzi jej to bardzo nieudolnie. wiec to nie dzieci sa takie genialne (choc pewnie nie wszystkie), ale mamy zle sie wyslawiaja.
                            na pocieszenie dodam, ze moja Oliwka nie gada, i wszystko wskazuje na to ze w najblizszym czasie nie bedzie. a dla spokoju moze zrob jak radzi Asia i idz do rehabilitanta czy kogos takiego.

                            ania z małą olivią (13.02.2004)

                            • Re: Po wizycie u lekarza…

                              O matko!!! Moja pediatra troche inaczej do tego podchodzi, na szczęście. Nie sprawdza i nie kieruje sie tym co dziecko robi podczas wizyty…pyta mnie. Ja wiem, że Maciek umie pewne rzeczy ale nie na zawołanie. A może Twoja córcia nie miała ochoty na żadne odpychanie się nóżkami…wystarczy, że robi to przy Tobie.
                              Moniko to naprawdę nie jest powód do dołowania się…
                              Mnie pogrążała jedna lekarka w szpitalu. Maciej miał dwa miechy i nie podnosił główki, skierowała nas do neurologa. A pani neurolog po zbadaniu mego dziecka stwierdziła, że nie ma ŻADNYCH sztywnych reguł jesli chodzi o rozwój. Nie zmartwiła się wcale…mnie pocieszyła… A Maciej tydzień później podniósł główke wysoko i trzymał ja bardzo długo. Jakby podnosił od zawsze. Rozwija się skokowo…
                              Jeszcze raz napiszę bys się nie martwiła…ciesz się swoją śliczna córeczką i czekaj cierpliwie!!! Nie raz Cie zaskoczy!!!
                              .

                              Beata i

                              • Re: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

                                Nasz Jasiek to taki, jak piszesz, “geniusz” – kiedy skończył 6 miesięcy raczkował, stawał i sam siadał (chociaż siedzieć stabilnie jeszcze nie potrafił). Tylko co z tego…? Nie jestem zwolenniczką licytowania się Mam co ich dzieci potrafią, ważniejsze jest dla mnie zdrowie i prawidłowy rozwój Maluszka. A z tym u takich “geniuszków” bywają problemy, u nas np.:
                                – lekarz załamał ręce, że Jasiek za szybko zaczął stawać, kazał go pilnować, żeby nie stał zbyt często i zbyt długo (bo to źle dla tak młodych stawów i kręgosłupa)
                                – raczkujący tak wcześnie Jasiek nie rozumiał jeszcze tego, że jeśli raz się np. uderzy to drugi raz trzeba uważać – zaczynające raczkować “planowo” 8-9 miesięczne dzieci są w stanie to już pojąć
                                – z siedzeniem podobnie – mimo pilnowania Jaśka non stop nie uniknęliśmy kilku upadków – tzn. rzutów w tył i uderzenia głową o podłogę :-((…
                                Uważam, że jeśli Twoja córeczka jest zdrowa i rozwija się “książkowo” (a normą jest samodzielne siadanie i siedzenie w 8-9 miesiącu, stawanie do 12, a chodzenie nawet do 18 miesiąca) to nie masz się czym martwić…
                                Poza tym, z tego co widzę u Janka – są dzieci które stawiają na rozwój fizyczny, i takie które wolą najpierw ładnie pogaworzyć… Jasiek nie przykłada się do np. nauki mówienia (tzn. gaworzenia). Myslę, że z tym jest trochę do tyłu, no ale pewnie szkoda mu czasu…
                                Generalnie – powtórzę to co pisały poprzedniczki – każde dziecko rozwija się w swoim tempie…. i jeśli tylko jest zdrowe to nam nic do tego 🙂 Dodam jeszce, że mam koleżankę ze starszym o pół roku od Janka synkiem. Adaś zaczął siadać i stawać dość późno – ok. 9 miesiąca, w ogóle nie raczkował, za to kiedy miał roczek to samodzielnie chodził, teraz (prawie 14 miesięcy) wdrapuje się sam po schodach. No i gada non stop… Więc nie przejmuj się, a jeśli coś Cię jednak naprawdę niepokoi to przejdź sie z Majką do neurologa (ale moim zdaniem nie masz powodu)..

                                pozdrawiam

                                Magda i Jaś (04.01.04)

                                Znasz odpowiedź na pytanie: Styczniowki 2004- POCIESZCIE…

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general