Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

Czyli głównie mamy lutowo-marcowe–napiszcie jak sprawuja sie wasze pociechy–jak sypiają, jak często domagaja sie jedzenia??
Agatka w ciągu dnia ma kłopoty z zasypianiem– niby jest najedzona i mam wrażenie,że zmęczona ale nie może zasnąć, nie skutkuje bujanie w wózeczku ani noszenie na rękach, ani na dobrą sprawe przystawianie do piersi ( przy której nota bene mogłaby być 24 godziny na dobę). W końcu po 3-4 godzinach próbowania wszystkiego zasypia na ok 2 godziny, a po południu powtórka z rozrywki…. Nie wiem czy to rzeczywiście problemy z zasypianiem czy może boli ją brzuszek, czy po prostu tak bardzo potrzebuje kontaktu z mamą….. Tylko,że mama jest nieco zdołowana tym, ze na przykład moze sie wyrwac pod prysznic czy do kibelka dopiero koło 12 w południe (inaczej jest krzyk okrutny)
A jak to wygląda u Was???

Izolda i Agatka (26.02.03)

14 odpowiedzi na pytanie: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

  1. Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

    Początki bywają trudne. Ja w grudniu urodziłam Adasia – moje pierwsze dziecko. Adek awanturował się strasznie, podobnie jak Ty nie miałam czasu pójść do toalety, zjeść i delikatnie mówiąc byłam nieco sfrustrowana tym stanem. Na szczęście to mija. Twój maluszek potrzebuje zapewne trochę czasu, aby poradzić sobie z nadmiarem wrażeń w nowej, “pozabrzuszkowej” rzeczywistości.
    Powody do płaczu mogą być różne, (np. kolka), jednak opierając się na własnych doświadczeniach proponuję Ci upewnić się, czy Twój maluszek na pewno się najada. Ja miałam za mało pokarmu i Adek wciąż płakał, mimo, że wisiał mi przy piersi prawie cały dzień.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę cierpliwości, za którą na pewno zostaniesz stokrotnie wynagrodzona przez swojego maluszka.

    Dorota i 3-miesięczny Adek

    • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

      Też to przeżywałam. Moja Maleńka do trzeciego miesiąca włącznie chciała byćcały czas przy mnie. Że nie wspomnęo popołudniowo-nocnych kolkach. Trzymaj się. Z czasem to wcszystko przejdzie, choćmoże brzmi to nieprawdopodobnie.

      Ani_ani i Izunia-Kropunia (4.9.02)

      • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

        Raczej sie najada bo ładnie przybiera na wadze- ok 200g na tydzień, a z matki mleko płynie strumieniami…

        Izolda i Agatka (26.02.03)

        • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

          U nas jest w miare spokoj. To znaczy malenstwo je tak co 2, 3 godz. Raz dziennnie ma taka dluga pore czuwania i wtedy trzeba go nosic, tulic, zabawiac. Dobrze jak ta pora przypadnie od 8 do 12 ale raz wypadlo od 5 :). W nocy mamy budzenie kolo 2 i nad ranem 5. Borykamy sie z dwoma malutkimi problemami – oczka ciagle nam ropieja (jak antybiotyk nie poze to bedziemy musieli przekluc kanaliki) i glowke kladzie moje malenstwo na jedna strone wiec ciagle mu ja przekladamy.
          Werandowalismy juz sobie – niestety dzisiaj za silny wiatr i troche sie obawiam – moze w przyszlym tygodniu juz na spacerek pojdziemy – jak w koncu bedzie wozek. MOja kolezanka mowi ze to za wczesnie za to polozna ze juz czas.
          Pozdrawiam
          Asia i Jeremi (4.03.03)

          • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

            A ja sie czuje, jak wielka dojarka…. moj maly, zasypia przy cycku i jak sie go kladzie do lozeczka zaraz sie budzi…. potrafi domagac sie przez 2 godziny cycka, bo jak mu sie przerwie drzemke przy cycku, to awantura… nie chce jesc ksiazkowo 20 minut….. juz przez to dostaje dola i trace cierpliwosc…. nocki sa najgorsze. Kiedy to sie unormuje….?

            Beata i Ptryk 03.03.03

            • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

              Znamy to znamy…. Jemy już dwie godziny i ledwo mama wstała jest wrzask i dziecko znowu robi ryjka….

              Izolda i Agatka (26.02.03)

              • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

                Witajcie
                Z tego co czytam u Was to ja mam cud w domu, a nie dziecko:) Mój synek zasypia sam w łóżeczku nie trzeba go nosić ani bujać, po karmieniu czekam aż mu się odbije i kładę do łóżeczka lub wózka, który (wózek) stoi w dużym pokoju bo mój synek jest bardzo towarzyski:) Je w ciągu dnia tak ok 4-5 razy począwszy od 8-j rano, a w nocy budzi się ok 1-j i potem między 4-5. Teraz ładnie się bawi grzechotkami (powiesiłam mu na łóżeczku takie na gumce jak się wiesza w wózku) i fajnie w nie uderza rączkami i gada sobie do nich (grucha). Potem gdy śpi to przeżywa przez sen te zabawy i też macha rączkami 🙂 Co do kładzenia główki na jedną stronę to też mamy z tym problem, lekarz ortopeda stwierdził, że jest to kręcz szyi i w poniedziałek przychodzi do nas masażysta i będzie mnie uczył masażu, który będę musiała mu robić. Oczywiście nie powiem, że nie płacze w ogóle owszem wcześniej miał małe kolki tak co ok 2 dni więc płakał i oczywiście wtedy brałam go na rączki, ale teraz póki co (odpukać) kolki nas nie nawiedzają, a mój synek zawsze w nocy (przy drugim karmieniu ok 5-j rano) bardzo chce się bawić gdy go odkładam do łóżeczka on się śmieje na głos i macha rączkami, a ja ledwo stoję bo strasznie spać mi się chce 🙂 Przybiera na wadze b. ładnie w ciągu tygodnia ostatnio przybrał 600g! Gdy się urodził ważył 4040g, a teraz (7 tydzień życia) waży 6300g.
                Pozdrawiam wszystkie Mamuśki i Tatusiów.
                Patrycjad i Kamilek (01.02.03r.)

                • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

                  Moj mati ma na razie tydzien, wiec pewnie nie ma co oceniac… ale jest spokojniutki, je zazwyczaj niewiele na raz, i po chwili udawania snu znowu chce (jedno karmienie rozkłada sobie na 2-3 razy), choc stopniowo sie to normuje i je coraz wiecej. W szpitalu to bylo najcichsze dziecko na oddziale, a wczoraj, w dniu powrotu do domu wszystko prysło, płacz cały dzień… nie wiem, czy to była aklimatyzacja, czy momoże coś zjadłam niekorzystnego. Naprawdę nie wiem, co jeść.. tzn. czy jesli coś zjem i potem on nie ma złych reakcji, to znaczy że mogę to jesc bez obaw?
                  W kazdym razie dzis dzidzia jest znowu spokojna, a w nocy spał bez przerwy 6 godzin i az go sama obudziłam (przewijaniem) bo juz mnie zmartwiło to… pewnie sobie odpoczywał po całodziennych płaczach…

                  Co robicie kiedy dzidzia ma czkawkę? W szpitalu powiedzieli mi, ze nic nie mozna poradzić…

                  Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)

                  • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

                    Witaj
                    Fajnie ze juz jestes z nami – ten Twoj porod to prawdziwy “Hardcore” 🙂 36 godz! – tym wieksze Gratulacje.
                    Na czkawke to faktycznie nie ma sposobu – jedyne co zauwazylam to jak jest taka mniejsza (ze tak silnie nie zarzuca to jak Jeremcio zacznie ssac to mu przechodzi.
                    Ja jem bardzo oszczednie – sokow wcale nie pije, jem duzo roznego rodzaju kasz – wlasciwie to maz mnie pilnuje – strasznie sie boi tych legendarnych kolek.
                    Nasze malenstwo staje sie niespokojne jak jest ktos “obcy” w domu. Na druga dobe zaprosilismy rodzicow no i jak przyszla pora karmienia to nie chcial sie przyssac – moja tesiowa ze moze powinnam sprobowac tak jak ona i takie tam az w koncu moja mama(gloria jej za to) pogonila z pokoju i wszystko bylo dobrze. Takze wizyty jeszcze chwilke poczekaja 🙂
                    Pozdrawiam
                    Asia z Jeremim (04.03.03)

                    • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

                      Witaj Lea
                      Od razu rada na czkawkę – przystaw maluszka na chwilę do piersi. Napije się troszkę i czkawka sama przejdzie. Nie słuchaj, że nie da się nic zrobić. Po co męczyć dzieciaczka. Co do płaczu po powrocie ze szpitala to rzeczywiście maluszek mógł się aklimatyzować, (inne zapachy, inne odgłosy, Ty od razu inaczej zareagowałaś a dziecko to wszystko wyczuwa) mojemu synkowi np nie pasowała absolutnie łazienka przez jakieś 4 dni – teraz jest cool 🙂 Moje dziecko też było najspokojniejsze na oddziale, ale to nic dziwnego bo w szpitalu siostry od noworodków podają dzieciaczkom glukozę żeby właśnie nie płakało, a po glukozie taki szkrab jest syty i prawie cały czas śpi. Jeśli mogę Ci doradzić to gdy karmisz swoją dzidzię i gdy zaśnie przy cycku to pobudź go do ssania, nie pozwól mu spać przy cycku gdy nie jest najedzone do końca bo w ten sposób w przyszłości się wykończysz i nie wyrobisz z niczym czasowo bo dziecko będzie ciągle przy cycku. Poza tym on musi Ci unormować laktację, a w ten sposób mogą być trudności. Gdy mały zaśnie to poruszaj go pod brodą albo popukaj delikatnie w policzek niech ssie dalej. A w nocy gdy Ci śpi 6 godzin to się ciesz i wykorzystuj to na wyspanie się.
                      Jeśli mogłabym Ci służyć jakąś radą to proszę bardzo.
                      Nie wchodzę tu codziennie bo niestety brak czasu (jestem sama z synkiem w domu – mąż w pracy za granicą), ale jak mam tylko chwilę to tu zaglądam.
                      Pozdrawiam Cię
                      Życzę powodzenia i dużo radości no i szybkiego powrotu do siebie.
                      Patrycjad i Kamilek (01.02.03r.)

                      • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

                        witam mamy marcowo-lutowe 🙂
                        moja jas na ogol jest spokojny (je co2-3 godziny choc ostatnio raczej co 2… spi ladnie szczegolnie na spacerach) choc czasem miewa swoje male frustracje – czasem robi sie niespokojny i taki troche nerwowy (macha raczkami i masakruje mi piersi i jeczy sobie przy cycku) – cyc go zawsze uspokaja ale chyba za czesto go przystawiam bo mu sie ulewa czasem a z drugiej strony nic innego go nie uspokaja wtedy a je tak lapczywie jakby nie jadl od tygodnia (a je juz np godzine z przerwami)… Nie wiem czy to problemy z gazami czy cos innego… poza tym czasem nie mozna go uspic – budzi sie co chwila i steka (to pewno gaziki), czasem jak pruknie to mu lzej ale czasem sie budzi biedaczek…
                        na poczatku spal w swoim lozeczku ale pozniej po paru nieprzespanych nocach kiedy to odkladanie uspionego jasia konczylo sie budzeniem po paru min i bolesnym krzykiem spi z nami ew pierwsza czesc nocy przesypia w lozeczku…

                        kiuiczyca – matka z jasiem u boku

                        • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

                          dziekuje zarady, tak wlasnie instynktownie robilam, ze go wybudzałam przy cycu, bo inaczej by tu jadł i spał bez konca…

                          Lea i Mati tańczący z pępowinami (14.03.03)

                          • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

                            Nas też często męczy czkawka. Cyc najlepszy….

                            Izolda i Agatka (26.02.03)

                            • Re: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

                              Agatka tak samo- gdy jest głodna je ciągiem, a potem podsypia…. A potem też często wstępuje w nią nerwus— rzuca się na cyca, szuka go w przyspieszonym tempie(prześmiesznie to wygląda), ale nie łapie, albo łapie–trzyma mocno i nagle robi gwałtowny odrzut głowy w tył–a matka gwiazdy widzi…..kończy się tym,że muszę wstać i ją ponosić- a ten smyk i tak nie zasypia na dłużej.
                              A ulewa też mocno…..

                              Izolda i Agatka (26.02.03)

                              Znasz odpowiedź na pytanie: Świeżo upieczone mamy i nie tylko..

                              Dodaj komentarz

                              Mozarella w ciąży

                              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                              Czytaj dalej →

                              Ile kosztuje żłobek?

                              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                              Czytaj dalej →

                              Dziewczyny po cc – dreny

                              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                              Czytaj dalej →

                              Meskie imie miedzynarodowe.

                              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                              Czytaj dalej →

                              Wielotorbielowatość nerek

                              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                              Czytaj dalej →

                              Ruchome kolano

                              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                              Czytaj dalej →
                              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                              Logo