Świnka morska

Zastanawiam się czy kupić? Macie, możecie kilka słów napisać jak się takie zwierzątko sprawuje? Brudzi? Hałasuje?
Czytam internet od kilku dni, ale postanowiłam sie wesprzeć w podjęciu decyzji na “moim” forum 😀

87 odpowiedzi na pytanie: Świnka morska

  1. miałam niejedną Piggi w dzieciństwie i miło wspominam te stworzonka…..
    lepsze to to niz chomik,bardziej kontaktowe,reaguje na imię,przychodzi na zawołanie….rano wita radosnym piskiem,dopomina sie smakołyków… moja jedna to jak poczuła zapach ogórka zielonego to włączała taką syrene,że póki nie dostała plasterka to nie szło wytrzymac…:) lubią być głaskane,czesany,kąpane….( moja pływała w wannie:))
    zapach moczu ma intensywny ale w dobie żwirków pochłaniających pewnie mozna temu zaradzic,,,,, za tamtych czasów były tylko trociny i sianko…. wystarczy klatka z wysoką kuwetą,do tego zbity przez złotą rączkę domek z deseczek -lubią się chować – miseczka i poidełko.
    jakbym stawała przed wyborem zwierzaka to padłoby na świnkę:)
    stosunkowo długo żyją,nawet do 8 lat więc decyzja nie może być pochopna…

    • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW

      stosunkowo długo żyją,nawet do 8 lat więc decyzja nie może być pochopna…

      Czytałam że nawet do 10 lat dożywają, (chyba że mieszkają w Ameryce PŁD, tam są zjadane przez ludzi)
      Dlatego tak bardzo się zastanawiam przed zakupem.

      • dla mnie to najmilszy z gryzoni…..:):)
        niezbyt wymagający co do jedzenia,kontaktowy -to dla mnie ważne….pamiętam jak patrząc na tv Piggi głaskana spała mi na rękach…. Nie udało mi się nauczyć załatwiania swoich potrzeb w klatce – i gdzie świnka tam podłużne bobki… Ale z tym się trzeba liczyć 🙂
        na urlopy z nami jeździły,puszczane luzem do ogródka miały wybieg i nic im nie było….
        ja polecam :):)

        • My mamy świnkę od października i był to super wybór:) Mam dwie córki, 2,5 roku i 5 lat.
          Też zrobiłam przegląd zwierząt domowych przed zakupem i wyszło, ze świnka bedzie najlepsza. Tym bardziej, ze dobrze hodowana moze dozyc nawet do 10 lat!
          Swinke kupiłysmy młodziutką, taka najlepsza, bo sie szybko przyzwyczai. Oswajała się około tygodnia. teraz uwielbia przesiadywac na kolanach córek, tuli się, liże po rekach i ogólnie jest kochana. To samczyk.
          Klatke mamy dużą, bo 80 cm, sprzatamy radykalnie raz w tygodniu, ale codziennie trzeba sprzatać zabrudzone podłoże. Tak jak wyżej, nie da się chyba do końca nauczyc załatwiania w klatce, więc trzeba wyczuc, kiedy odłozyc świnkę do klatki, zeby załatwiła swoje potrzeby. Dla pocieszenia dodam, ze nasza nauczyła się po jakimś czasie wytrzymywac całkiem długo bez zasikania nas i okolicy:D
          Je 2 razy dziennie, warzywa i owoce, sucha karme i oczywiście sianko.
          Jest niedroga w utrzymaniu.
          W nocy troche gania, ale myslałam, że bedzie gorzej, ale tez lubi sobie pospać:)
          Uwielbia lezec na hamaku:)
          W sumie nie wymaga za duzo nakładu pracy, a jest wdzięcznym pupilem dla dzieci:)
          Gdybys potrzebowała więcej szczegółow co do zywienia i pielęgnacji to pisz:)

        • miałam w dzieciństwie. Długo.
          Mogę porównać z szynszylą i szczurkami, bo też miałam: od obu gatunków dużo głupsza, mniej wyuczalna, bardziej śmierdzi, nie kontroluje fizjologii. Ale za to dłużej żyje i zdecydowanie mniej choruje.
          i nie wiem, czy to przypadek, ale jak dostałam świnkę to przestałam chorować na anginy (wcześniej co chwila). Potem znajomy, który ma sklep zoologiczny mówił, że świnki dają taki mikroklimat, ze się na gardło nie choruje. Nawet trzyma się je z delikatnymi zwierzętami, żeby nie chorowały. U mnie to się sprawdziło, ale nie wiem czy to tylko zasługa świnki, czy ja dorosłam.

          • Ta potencjalnie nasza, bedzie stała w dużym pokoju, mocno brudzi wokół klatki? Wiem że sprzątać trzeba raz w tyg tak porządnie, ale czy nie będę musiała 5 razy dziennie zamiatać przy jej klatce?
            Podobno chomiki tak syfią…
            Ja nigdy zwierzątka nie miałam w domu (oprócz papug mojego brata), najbardziej marzę o psie (od zawsze) ale do bloku nie mam sumienia… 🙁 a wiecznie w bloku mieszkam ehhh
            I w ogóle strasznie chce mi się zwierzątka skoro psa nie mogę. A dzieci moje generalnie boją się zwierząt (9 i 6 lat) i czas je tego lęku pozbawić, może przy takiej śwince się trochę oswoją…

            a te rozetki (czupiradełka ) są śliczne :Kocham:

            • Zamieszczone przez Eiffla
              Ta potencjalnie nasza, bedzie stała w dużym pokoju, mocno brudzi wokół klatki? Wiem że sprzątać trzeba raz w tyg tak porządnie, ale czy nie będę musiała 5 razy dziennie zamiatać przy jej klatce?

              mojej czasem odbijało i rozkopywała z klatki wszystko. Ale nie zawsze.
              Ja kojarzę, że sprzątane śwince było codziennie, ale mieliśmy małe mieszkanie i inaczej śmierdziało.
              No i wtedy nie było pochłaniających żwirków, tylko siano i trociny…

              • Zamieszczone przez Eiffla
                Zastanawiam się czy kupić? Macie, możecie kilka słów napisać jak się takie zwierzątko sprawuje? Brudzi? Hałasuje?
                Czytam internet od kilku dni, ale postanowiłam sie wesprzeć w podjęciu decyzji na “moim” forum 😀

                Mieliśmy świniaka 3 lata i uważam że to cudny gryzoń ale 😉
                raz, po dwóch latach dostałam potwornego uczulenia (razem z córką). Każdy kontakt z prosiakiem kończył się bąblami i dusznościami w nocy..
                a dwa, kupiłam go w zoologicznym z wadą, która polegała na zakleszczaniu języka przez tylnie zęby- zauważone przez przypadek, kiedy zwierzak zaczął chudnąć. Zaczęły nam się co dwa miesiące wyjazdy do weta (też nie każdy to robi) żeby odpowiednio przycinał. Niestety ta wada spowodowała zapalenie kości i po drugiej operacji świniaczek nie dał rady niestety i przed wakacjami go pożegnaliśmy:(
                Teraz w zoologicznym kupuję tylko karmę, żadnego zwierzaka. Albo hodowla albo adopcja jakiegoś bidaka.
                Nie mogę mieć świnki, nad czym ubolewam bo to szalenie miłe i kontaktowe zwierzaki, choć trzeba uważać właśnie żeby nie uczuliło.

                A 4 miesiące temu niespodziewanie, nieplanowanie i kompletnie nie w czasie 😉 powiększyła się nam rodzina o cztery dodatkowe łapy 😉

                • z tym brudzeniem wokół to zawsze najbardziej sie nabrudziło wyciągając ją z klatki…. na łapkach zawsze troche trocin się wyrzuciło na zewnątrz…. w przeciwieństwie do chomików moje świnki nie grzebały w trocinach i nie rzucały wokół co chomiki robiły nagminnie… przy zakupie klatki zwróć uwagę by miała wysokie burty,same kraty nie musza być wysokie bo swinki się nie wspinają. dobrze dac domek by się miała gdzie chować… cos takiego jest ok :

                  za moich czasów nie było plastikowych domków tylko tata mi robił z deseczek co było dodatkowa korzyścią i świnki mogły sobie ogryzać co dla gryzoni jest konieczne. mocowanie na sianko tez jest dobre bo jak się rzuci na podłoże to szybko zasiusia i potem to je 🙁
                  sa tez bardziej wypaśne…. Np takie

                  ale to już wodotryski…. dużo to kosztuje a nic nie wnosi… no może poza wygodą wyjmowania zwierzaka z klatki…

                  jak miałam papugi i szukałam klatki to znacznie taniej wychodziło mi na allegro…. nawet z przesyłką.większy wybór niż w sklepach zoologicznych i cena korzystniejsza.

                  miałam i zwykłe gładkowłose i jedną rozetkę…. wszystkie fajne 🙂 zobacz jaki słodziak :

                  • Jak kupisz porzadną klatke z wysoka kuwetą, to w ogóle nie brudzi wokół klatki, czasem jak biega po klatce to moze jakiś jeden kawałek żwirku wylecieć, więc o to sie nie martw:)

                    • o, własnie jeszcze co do sierści. Krótkowłosym nie rośnie sierść, więc odpada strzyżenie co jakiś czas, bo te długowłose rosna całe życie:)

                      • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
                        z tym brudzeniem wokół to zawsze najbardziej sie nabrudziło wyciągając ją z klatki…. na łapkach zawsze troche trocin się wyrzuciło na zewnątrz…. w przeciwieństwie do chomików moje świnki nie grzebały w trocinach i nie rzucały wokół co chomiki robiły nagminnie… przy zakupie klatki zwróć uwagę by miała wysokie burty,same kraty nie musza być wysokie bo swinki się nie wspinają. dobrze dac domek by się miała gdzie chować… cos takiego jest ok :

                        za moich czasów nie było plastikowych domków tylko tata mi robił z deseczek co było dodatkowa korzyścią i świnki mogły sobie ogryzać co dla gryzoni jest konieczne. mocowanie na sianko tez jest dobre bo jak się rzuci na podłoże to szybko zasiusia i potem to je 🙁
                        sa tez bardziej wypaśne…. Np takie

                        ale to już wodotryski…. dużo to kosztuje a nic nie wnosi… no może poza wygodą wyjmowania zwierzaka z klatki…

                        jak miałam papugi i szukałam klatki to znacznie taniej wychodziło mi na allegro…. nawet z przesyłką.większy wybór niż w sklepach zoologicznych i cena korzystniejsza.

                        miałam i zwykłe gładkowłose i jedną rozetkę…. wszystkie fajne 🙂 zobacz jaki słodziak :

                        No cuudna jest 😀

                        • Zamieszczone przez trzy+jeden
                          o, własnie jeszcze co do sierści. Krótkowłosym nie rośnie sierść, więc odpada strzyżenie co jakiś czas, bo te długowłose rosna całe życie:)

                          ja miałam rozetke i nigdy nie była strzyżona i zawsze fryzura wyglądała tak samo. Nic jej nie rosło 🙂

                          a co myslicie o gołych świnkach “skinny”? dla mnie sa okropne….. brrrrr

                          • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW

                            a co myslicie o gołych świnkach “skinny”? dla mnie sa okropne….. brrrrr

                            Okropne! Takie łyse szczury, brzydziłabym się

                            • Zamieszczone przez Eiffla
                              Ta potencjalnie nasza, bedzie stała w dużym pokoju, mocno brudzi wokół klatki? Wiem że sprzątać trzeba raz w tyg tak porządnie, ale czy nie będę musiała 5 razy dziennie zamiatać przy jej klatce?
                              Podobno chomiki tak syfią…
                              Ja nigdy zwierzątka nie miałam w domu (oprócz papug mojego brata), najbardziej marzę o psie (od zawsze) ale do bloku nie mam sumienia… 🙁 a wiecznie w bloku mieszkam ehhh
                              I w ogóle strasznie chce mi się zwierzątka skoro psa nie mogę. A dzieci moje generalnie boją się zwierząt (9 i 6 lat) i czas je tego lęku pozbawić, może przy takiej śwince się trochę oswoją…

                              a te rozetki (czupiradełka ) są śliczne :Kocham:

                              zależy jakie podłoże będzie miała ale hmm raz w tygodniu sprzątać to chyba trochę za mało.
                              Świniaka miałam Figa się nazywała i była zaprzyjaźniona z moim psem – jak jeszcze klatki nie miałam dla niej to spali oboje w kartonie.
                              Brudziła czasem obok klatki ale to jak miała siano i wariowała bo Puszek jej łeb wsadzał do środka. Siostrzeńcowi też sprezentowała pamiętam chodziła jak pies za moją siostrą pamiętam, bardzo towarzyska była.

                              • Zamieszczone przez Qr Chuck
                                miałam w dzieciństwie. Długo.
                                Mogę porównać z szynszylą i szczurkami, bo też miałam: od obu gatunków dużo głupsza, mniej wyuczalna, bardziej śmierdzi, nie kontroluje fizjologii. Ale za to dłużej żyje i zdecydowanie mniej choruje.
                                i nie wiem, czy to przypadek, ale jak dostałam świnkę to przestałam chorować na anginy (wcześniej co chwila). Potem znajomy, który ma sklep zoologiczny mówił, że świnki dają taki mikroklimat, ze się na gardło nie choruje. Nawet trzyma się je z delikatnymi zwierzętami, żeby nie chorowały. U mnie to się sprawdziło, ale nie wiem czy to tylko zasługa świnki, czy ja dorosłam.

                                czyżby zwierz dla mnie?

                                Moje dzieci namiętnie oglądają u sąsiada prosiaczka (właściwie to juz nie prosiaczek, bo ma grubo ponad rok). Starsza jest powściągliwa, ale młodszy zaczyna robić maślane oczy. Myślimy od jakiegoś czasu własnie o prosiaczku ale jakoś nie możemy się zdecydować. Ani ja ani mój m. nigdy nie mieliśmy żadnego zwierza….
                                Skoro kilka z Was ma doświadczenie ze świnkami morskimi to powiedzcie mi jak one znoszą rozłąkę – np. 2-3-tygodniowy urlop właścicieli. No i ile czasu trzeba im poświęcić codziennie, żeby nie zafundować zwierzakowi jakiejś depresji i innych takich cudów? Jaką część dnia mogą spędzić w domu same bez uszczerbku dla ich psychiki?
                                I jeszcze kilka pytań dla większego rozeznania w zwyczajach. Jak dużo czasu każdego dnia pozwalałyście/pozwalacie im biegać luzem? Nie obgryza nic w domu?

                                • Z tego co wyczytałam, bo jak wspomniałam też się przymierzam do zakupu, to z godzinę dziennie na rece trzeba wziąć i się bawić, głaskać itp. Dwa dni bez właściciela wytrzyma, ale nie je co ją deprecha pobiera, na wakacje trzeba dać komuś do przechowania (ja już koleżankę zapytałam czy się zajmie podczas naszego urlopu jak kupimy świnkę :))
                                  Jutro idę do koleżanki która ma 2 szt, obejrzę na żywo i dopytam co i jak. Oboje pracują a dzieć w przeszkolu więc zapewne całego dnia prosiakom powięcić nie mogą, Ale najpierw miała jedną, z czasem dokupiła druga bo tamtej smutno było. Słyszłałam że samcom łatwiej żyć bez towarzysza

                                  • nigdy nie zauważyłam u moich świnek -a miałam pojedyncze egzemplarze po kolei,nigdy parki- jakiejś depresji jak były same….. byle miała jedzenie,sianko, świeżą wodę i coś do ogryzania. były nawet momenty,że miały dosyć miziania i same chciały do klatki…. kładła sie wtedy na cała długość z wywalonymi nóżkami w tył i odpoczywała….z wybiegiem to tez różnie…. świniaczki nie są zbyt aktywne i czasami pobiegają po pokoju,czasami zrobią kilka kroków i obserwują….zależy od humorku:)
                                    oczywiście jak na gryzonia przystało trzeba zabezpieczyć kable bo posiekają:)
                                    z wyjazdami nie wiem, bo nasze zawsze jeździły z nami na urlop na działkę pod lasem i miały tam naturalny wybieg…. jedyne co musiałam pilnować żeby okoliczne koty się nie zainteresowały…. było kilka sytuacji,że kot się czaił i świnka go odstraszała piskiem…. pewnie myślał że takiej spasionej myszy jeszcze nie widział :):)

                                    moja siostra 9 lat temu pojechała do irlandii i czując się samotna kupiła sobie świnkę -samiczkę…. za kilka m-cy dokupiła drugą samiczkę i miała parkę. odpadał problem samotności bo były dwie.roboty z dwoma tyle samo a miały towarzystwo:)
                                    kilka m-cy temu starsza odeszła i została jej jedna -tez juz emerytka- staruszka…. pewnie też niebawem zejdzie…. ale 8-9 lat to już sędziwy wiek….

                                    • Eiffla, my mamy w razie czego swiniaczka u sąsiadow za plotem. No i nasi przyjaciele tez maja swiniaka, takze na przechowanie jest komu dac. Zastanawiam sie tylko czy taka bestyjka nie odchoruje tego emocjonalnie, np nie przestanie jesc na te 2-3 tygodnie urlopu wlascicieli.
                                      Godzina glaskania chyba jest do zrobienia 😉

                                      • Usia ja zajmowałam się świnią mojej siostry i nie odchorowywała, była u mnie czasem miesiąc jak jechali za granicę. Do teściowej zabierała ją i latała tamta po ogrodzie. Wydaje mi się zatem że jak już się zdecydujesz to i Wasza da radę. Tylko moim zdaniem by osoby które mają się nią zajmować poznała wcześniej 🙂

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: Świnka morska

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general