Syndrom zachodzącego słońca???co to jest??

Witam Wszystkich
Jestem mamą 12 dniowego Maxa. Wczoraj na wizycie patronażowej moja pediatra zasugerowała obserwacje oczka synka poniewaz zauwazyła coś co określiła “syndromem zachodzącego sońca”. Pokazało sie to coś tylko przez chwilkę , ja byłam przerażona i nie dopytałam o co chodzi.????? wiem mniej więcej co mam obserwować (gałka oczna spływa w dół pokazujac białko które powinna przykrywać powieka) ale chcę wiedzięć więcej. Co to jest, czego jest objawem? itd…..w necie na nic nie mogę trafić. Może ktoś miał podobny problem???nie ukrywam że jestem mocno podenerwowana a nie jest to jedyny problem mojego synka. Będę wdzieczna za każdą informację.

7 odpowiedzi na pytanie: Syndrom zachodzącego słońca???co to jest??

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Syndrom zachodzącego słońca???co to jest??

a jakie sa pozostałe probelmy?

Twoje dziecko niecałe dwa tygodnie temu opuściło naturalne do tej pory środowisko. Żeby się odnaleźć w nowym świecie potrzebuje czasu i cierpliwości mamy.
Musi sie nauczyć ssać prawidłowo, jego układ trawienny musi dojrzeć (kolki, ulewania), miesnie nauczyć sie prawidłowo pracować (wyginanie sie w rogalik raz na jedną raz na drugą stronę – przez pierwsze pół roku lekarze mogą znajdować asymetrie i zlecać rehabilitoacje – kompletnie niepotrzebną) w tym mieśnie, które steruja gałka oczną.
Przeciez ten maluch jeszcze nie ćwiczy patrzenia całą dobe – skąd jego oko ma wiedziec jak pracować? Jak zacznie wydłużać okresy czuwania to wtedy zacznij obserwacje.

Ze swojej strony zasugerowałabym… zmiane pediatry – bo jeżeli już zaczyna u 12 dniowego dziecka wyszukiwać problemy to będzie tylko gorzej.
Daj dziecku dojrzeć, przestań zamartwiać i uśmiechnij (wiem-to trudne) do życia 🙂

www (10.03.2004)

julia5 Dodane ponad rok temu,

Re: Syndrom zachodzącego słońca???co to jest??

Witaj. Moja koleżanka miała b. szybki poród. Dziecko podobno nie miało czasu na zaaklimatyzowanie się w nowym środowisku. Lekarka też stwierdziła u niej ” syndrom zachodzącego słońca “. Faktycznie wiązało się to z uciekaniem gałki ocznej i nic poza tym. Maluchowi minęło bardzo szybko i na tym koniec. Teraz ma 12 lat i rodzice z dumą twierdzą, że jest najinteligentniejszym dzieckiem w klasie. Moje maleństwo też miało uciekające ” spojrzenie ” ale żaden z lekarzy nawet nie wspomniał o tym syndromie ( a badło ją wielu pediatrów, bo miałyśmy przedłużony pobyt w szpitalu ). Wydaje mi się, że ten “syndrom zachodzącego słońca ” to taka lekarska fantazja. Nic się nie przejmuj. Pierwszy miesiąc jest dla dziecka czasem przystosowywania się do życia w całkowicie odmiennym środowisku, do samodzielnego funkcjonowania układów… Daj mu trochę czasu i ciesz się maluszkiem, bo niedługo przestanie być słodkim bobaskiem i da mamusi popalić :-)))
Pozdrawiam serdecznie.

gosik Dodane ponad rok temu,

Re: Syndrom zachodzącego słońca???co to jest??

Witaj
Wcale się nie dziwię że się martwisz – mając tak małego maluszka każda mama drży jeśli zauwazy cokoolwiek niepokojacego lub jeśli ktoś jej coś zasugeruje….
Pamiętam nasze początki…..Fifi od 5 tygodnia zaczął mieć problemy skórne (dość spore), wyszła mu przepuklina, słyszalne szmery w serduszku zamieniły się w jakiś ubytek w serduszku…Zaczęły się nasze wędrówki po specjalistach.
Wyłam dzień i noc, dopadła mnie mega deprecha….Dopiero rozmowy z innymi mamami i podczytywanie ich historii utwierdziły mnie w przekonaniu że mało jest noworodków które NIE MAJĄ żadnych problemów
Dziś po Filipowych problemach nie zostało nic 🙂 ,,Dziurka” w serduszku zarosła (kilka wizyt u kardiologa) przepuklina – wielka i ponoć nadająca się tylko do zabiegu – wchlonęła się (kilka wizyt u chirurgów dziecięcych)
Skóra po roku walki wreszcie była gładka (po niezliczonej ilości wizyt u alergologów i dermatologów)

O syndromie zachodzącego słońca” wiem tyle samo co ty – też wyczytałam przy okazji problemów – chyba na stronie o wcześniakach.
Moja rada – udać się do dobrego pediatry.My mamy ,,swoją” panią dortor, której ufamy. Do przychodni chodzę z chłopakami tylko na szczepienia. I właśnie na 1 szczepieniu Igora pani doktor podejrzewała kręcz szyi….dała skierowanie do ortopedy.Jak dla mnie dziecku nic nie jest, no ale wiadomo – sprawdzić trzeba. Okazało się że miałam rację, ortopeda zdziwiony ,,kto mi takich głupot nawmawiał”

Radzę więc udać się do drugiego lekarza. I głowa do góry – będzie dobrze

Gosia

I moje Cuda

Filip i Igor

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Syndrom zachodzącego słońca???co to jest??

Szpileczka dobrze pisze posłuchaj jej ……….

Nati i Kamilka 05.04.04 oraz Kacper 25.05.06

joly76 Dodane ponad rok temu,

Re: Syndrom zachodzącego słońca???co to jest??

Bardzo dziękuję za wszystkie ciepłe słowa.Jestem mocno przewrażliwiona bo mam za sobą roczną rehabilitacje starszej córki i różne “dziwne ” diagnozy na jej temat. U Hani o tyle było dobrze ze miałam pediatrę której bezgranicznie ufałam….no i byłam chyba silniejsza psychicznie. Przetrwałam rok diagnoz typu porazenie mózgowe, poszerzone podtwardówki itp…… a zakończyło się to niewielkimi opóznieniami psychoruchowymi. Zmiany w Usg które widział radiolog były spowodowane tym że źle przyłozył głowicę!!!!!!!!!!!!! Teraz córcia jest rewelacyjna i bije rówiesników na głowę. Ale u mnie pozostał paniczny strach przed…………kolejnymi wizytami u pseudospecjalistów.
Max miał robione usg zaraz po urodzeniu jest prawie ok ( mała torbiel, która powinna się wchonąć) Ale miał dość dużą dysproporcję główki i klatki piersiowej, która później podobno się wyrównała. Dziwi mnie tylko to ze w czasie pobytu w szpitalu jego główka zmieniała wymiary w zależnośc od tego kto trzymał centymetr ???? potrafiła zmienić wymiar o 4 cm w ciągu 10 minut. Koszmar!!!! W przyszłym tygodniu pojadę do neurologa który prowadził córkę…….może trochę się uspokoję.
Dobrze że mój mąż wierzy w cuda i dobrze że Wy jesteście…..Dziękuję.

gagula Dodane ponad rok temu,

Re: Syndrom zachodzącego słońca???co to jest??

Cześc,
chcialam tylko napisac, że Twoje cuda są cudowne!!!!!!!!
Pozdrawiam
Aga i Majeczka

alina Dodane ponad rok temu,

Re: Syndrom zachodzącego słońca???co to jest??

Jeśli już tak bardzo chcesz o tym poczytać to wpisz sobie w goglach” objaw zachodzącego słońca”. Występuje on przy wodogłowiu. Ale nie bierz sobie tego wszystkiego do serca. Dziewczyny dobrze napisały. Taka malutka dzidzia musi przyzwyczajić się do życia na zewnątrz. Gdyby lekarka podejrzewała wodogłowie to napewno od razu skierowała by Maxa na badania. Dzieci z wodogłowiem mają cały czas napięte i wypukłe ciemiączko.

pozdrawiam Alina, Dominik(11lat) i Monika(2lata)

Znasz odpowiedź na pytanie: Syndrom zachodzącego słońca???co to jest???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Nie znacie dnia ani sekundy
Piszę w tym wątku, choć nie mam dziecka w tym wieku, ale chcę Was uczulić po raz kolejny na to, aby być czujnym i przewidującym w opiece nad dziećmi. Nieważne
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
kupa raz w tygodniu
Moja Niunia ma trzy miesiące i karmię ją tylko piersią. Wiem, że oddawanie stolca u dzieci karmionych naturalnie może być bardzo rózne, ale raz w tygodniu??? Nie wiem czy powinnam
Czytaj dalej