Szczęściary…

Tak sobie czytam i czytam… i chyba troszkę zazdroszczę tym, którym udało się za pierwszym, drugim i trzecim podejściem…. ja czekałam 1,5 roku… każda @ to był koszmar… a rozmowy o dzieciach i kobiety w ciąży działały na mnie jak płachta na byka… właściwie już zwątpiłam, stwierdziliśmy z mężem, że tak musi widocznie być… A @ po raz kolejny się spóźniała… nie chciałam już nawet robić testu… ale był prima a prilis… i pomyślałam, że to dobry dzień… i… zobaczyłam DWIE wyraźne, grube kreski !!!… nadal chyba to do mnie chwilami nie dociera…
Pozdrawiam wszystkie mamy i życzę powodzenia !!!

<img src=”/pregticker/4d252/images/obrazek.gif”>

Edited by skrzydlata on 2004/05/09 22:47.

15 odpowiedzi na pytanie: Szczęściary…

  1. Re: Szczęściary…

    A ja myślę, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Te przeżycia jakoś ubogaciły nas. Długie oczekiwanie na pewno zaowocuje, gdy maluszki już się pojawią i będą testować cierpliwość

    Ewike i lipcowa Poziomka

    • Re: Szczęściary…

      Ja na dwie grube krechy czekałam 15 lat!!!

      Pozdrawiam

      lilianka

      • Re: Szczęściary…

        O rany !!! Pełen podziw dla Ciebie…. ja raczej przez jakieś 11 lat robiłam wszystko, żeby kreska była tylko jedna… i czasem sobie myślę, że te 1,5 roku starań i czekania to tak troszkę za karę !!!

        • Re: Szczęściary…

          skrzydlata, gratulacje serdeczne! Takie wyczekane malenstwo to dopiero radosc. Zawsze powtarzam, ze nic co sie dzieje, nie dzieje sie bez celu. A podobno to nie rodzice decyduja sie na dziecko, ale to dziecko wybiera sobie rodzicow 🙂 Twoje cos sie nie moglo zdecydowac 🙂

          Pozdrawiam i zycze zdrowej ciazy
          Bramka

          • Re: Szczęściary…

            zgadzam sie z PRZEDMÓWCZYNIĄ (jak leci?)
            nic nie dzieje się bez sensu i na wszystko przychodzi czas

            pozdrawiaMY

            • Re: Szczęściary…

              tez uwazam ze w tej kwestii nie wszystko zalezy od nas i moze wlasnie tak ma byc… 🙂
              a po za tym z checia chcialabym sie zaliczac do tych co faktycznie od samego poczatku oczekiwaly tych dwoch kresek- dla mnie byly one ogromnym szokiem, i radosc ktora powinna byla nastapic wlasnie w momencie ujrzenia dwoch kreseczek przyszla dopiero po paru tygodniach strachu i szoku 🙂
              ale widocznie tak ma byc!
              gratulacje i pozdrawiam 🙂

              • Re: Szczęściary…

                Witam… skoro tak myślicie… dziś mam doła… mój czerwony śluz który towarzyszy mi od samego początku po prostu dziś wspiął się na wyżyny… dobrze, że na 17.45 mam wizytę u ginki… choć czy Ona mi coś pomoże???? Cały czas leżę i ryczę…

                • Re: Szczęściary…

                  Ja na swoje kreseczki czekałam rok, więc wiemjakie szczęście was spotkało. Teraz odliczam dni do wielkiego spotkania z naszym upragnionym maleństwem. Czas strasznie szybko leci więc ciesz się każdym dniem, Ja sama nie wiem kiedy te miesiące mi minęły.
                  Pozdrawiam i życzę pięknych następnych miesięcy.

                  Betsi i wyśniony chłopczyk 30.06.-1.07.04

                  • Re: Szczęściary…

                    jejeku!
                    tylko sie nie poddawaj! musisz gleboko wierzyc ze wszystko bedzie ok, a im bardziej sie denerwujesz i stresujesz tym gorzej!
                    oczywiscie ze twoja lekarz ci pomoze!
                    tylko nie panikuj jeszcze, uspokoj sie i badz pelna wiary!
                    ja wierze, ze wszystko bedzie ok!musi byc!
                    idz do lekarza i daj znac jak wrocisz!
                    trzymam kciuki!

                    • Re: Szczęściary…

                      hihi..to piekny prezent na prima aprilis:-)
                      ciesze sie razem z Toba.
                      P. S na kiedy masz termin?

                      • Re: Szczęściary…

                        Jestem po wizycie… poryczałam się dzisiaj, bo już nie wytrzymałam…. mam odpoczywać (od 6-ciu tygodni nic innego nie robię), zwiększono mi dawkę Duphastonu i we czwartek na kolejne (5-te już) USG… pocieszam się, że to co widzę to nie “żywa” krew a śluz o zabarwieniu czerwono-brązowym…
                        ps. co do terminu to z daty ostatniej @ wychodzi na 02-12-2004 ale lekarze zgodnie twierdzą, że późno doszło do zapłodnienia i ciąża jest o około tydzień młodsza niż wychodzi z obliczeń i z suwaka…

                        • Re: Szczęściary…

                          Ja też czekałam 1,5 roku. Kiedy spóźniałam się 1 dzień to już miałam przeczucie, że jestem. Na drugi dzień rano już byłam prawie pewna i od razu poleciałam po test. Zawsze miałam miesiączki bardzo regularne, więc spóźnienie 2-dniowe było czymś nienormalnym.
                          Powodzenia.

                          Anna Styś

                          • Re: Szczęściary…

                            no ale widzisz poki co jest wszystko ok.
                            odpoczywaj tak jak mowia lekarze i postaraj sie tym faktem nie denerwowac. przeczekasz te najgorsze 3 miesiace a pozniej bedzie coraz lepiej! wiele dziewczyn bylo w podobnej sytuacji jak ty, a teraz ciesza sie macierzynstwem z ich malenstwami! jestem przekonana, ze i u ciebie taj bedzie!
                            trzymam za ciebie kciuki!
                            ania

                            • Re: Szczęściary…

                              Hej,

                              I jak Skrzydlata sytuacja przedstawia się dziś?
                              Ten śluz ustąpił?

                              Jak wytłumaczyła go ginekolog?

                              Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki.

                              Będzie wszystko dobrze, zobaczysz!

                              • Re: Szczęściary…

                                Dzięki za pamięć… Jest troszkę lepiej, śluz jest ale nie tak jak wczoraj… dostałam znowu piorunującą dawkę progesteronu… a ginekolog stwierdziła, że:
                                – dobrze, że to nie”czysta” krew, że nie jest tak najgorzej;
                                – ze względu na to cholerne okropnie mocne tyłozgięcie może być tak, że mogą być resztki po ostatniej @ i że powoli się w ten sposób macica oczyszcza;
                                – no i całkiem prawdopodobne, ze jest bardzo nisko osadzone łożysko… i do 16-go tygodnia tak to może się ciągnąć !!!

                                Pocieszyła mnie troszkę, no i żeby mnie uspokoić w czwartek kazała przyjechać do szpitala na kolejne USG

                                aaaaaaaa i jeszcze gadała o psychice, że jest ważna, że mam się nie załamywać bo to najgorsze co może mnie spotkać…

                                Na koniec powiedziała, że nawet sobie nie wyobrażam jak niektóre kobiety krwawią w ciąży i że rodzą śliczne i zdrowe dzieci…
                                Pozdrawiam i życzę wszystkim wytrwałości i końcowych sukcesów !!!

                                Znasz odpowiedź na pytanie: Szczęściary…

                                Dodaj komentarz

                                Mozarella w ciąży

                                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                Czytaj dalej →

                                Ile kosztuje żłobek?

                                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                Czytaj dalej →

                                Dziewczyny po cc – dreny

                                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                Czytaj dalej →

                                Meskie imie miedzynarodowe.

                                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                Czytaj dalej →

                                Wielotorbielowatość nerek

                                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                Czytaj dalej →

                                Ruchome kolano

                                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                Czytaj dalej →
                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo
                                Enable registration in settings - general