Szczęście z in vitro

[Zobacz stronę]

Przyznam, że poruszył mnie ten artykuł i bogactwo poruszanych zagadnień… jesli ktos chce przeczytac – gorąco polecam całość, bo dotykane są rózne sprawy, pod sam koniec popłakałam się – choc nie na smutno, tylko ze wzruszenia.

Refleksji zrodziło mi się wiele – m. in. taka, czy faktycznie w naszym społeczeństwie to jest taki problem;
nigdy nie myslałam, ze tak ciężko przyznać się do tego, ze dziecko poczęto w wyniku zapłodnienia in vitro. Może nawet wśród nas jest taka mama i nie odważyła się o tym mówić…
To smutne, ze tak reagujemy – bo wg mnie czym innym jest pochwalanie takiej metody (ja mam mieszane uczucia, choć także wiele argumentów na poparcie) a czym innym brak tolerancji i potępianie – zdecydowanie jestem przeciw takim bezmyślnym reakcjom i w pełni rozumiem dążenia tych rodzin do posiadania swojego dziecka…

Czy za wszelką cenę – na to pytanie próbuje odpowiedzieć artykuł – moim zdaniem bardzo obiektywny, bo nie propaguje jednego stanowiska na siłę. Myślę, ze warto przeczytać – polecam.
Zainteresował mnie też motyw mówiący o naturalnych ciążach, jakie czesto następują po urodzeniu dziecka poczetego tą metodą – nie wiedziałam o tym, ze organizm potrafi tak zareagowac, kiedy raz mu się pomoże.

4 odpowiedzi na pytanie: Szczęście z in vitro

  1. Re: Szczęście z in vitro

    lea
    dziękuje za link
    piękny i naprawdę poruszający artykuł
    naprawdę daje do myślenia i koniec…..też się wzruszyłam niesamowicie i oczka mi się “spociły”…..

    ILONA I KUBEK(21.02.02)

    • Re: Szczęście z in vitro

      Ja akurat walczyłam z problemem niepłodności i znam wiele par, które poczęły dziecko po IVF. Nie jest to żaden wstyd, i żadna z par, które były po IVF nie wstydzą się o tym mówić. To jest dla nich WIELKIE SZCZĘŚCIE, a artykuł, do którego linka podałaś zaraz sobie przeczytam.

      • Re: Szczęście z in vitro

        tez zastanowił mnie ten artykuł…
        dziecko to dziecko, nie wazne jaką “metodą urodzone”
        szkoda tylko ze kościół ma takie stanowisko w tej sprawie….

        pozdrawiam

        Ola z Natalią- 2czerwca2003

        • Re: Szczęście z in vitro

          Bardzo, bardzo wzruszające.
          nie rozumiem stanowiska Kościoła, tego że nie dają prawa do miłości…
          ja jestem za, rozesłałam link do znajomych z prośbą o poparcie

          Monika i Basia (22.09)

          Znasz odpowiedź na pytanie: Szczęście z in vitro

          Dodaj komentarz

          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
          Logo