Szczęście z in vitro

http://kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1148355&KAT=239

Przyznam, że poruszył mnie ten artykuł i bogactwo poruszanych zagadnień… jesli ktos chce przeczytac – gorąco polecam całość, bo dotykane są rózne sprawy, pod sam koniec popłakałam się – choc nie na smutno, tylko ze wzruszenia.

Refleksji zrodziło mi się wiele – m. in. taka, czy faktycznie w naszym społeczeństwie to jest taki problem;
nigdy nie myslałam, ze tak ciężko przyznać się do tego, ze dziecko poczęto w wyniku zapłodnienia in vitro. Może nawet wśród nas jest taka mama i nie odważyła się o tym mówić…
To smutne, ze tak reagujemy – bo wg mnie czym innym jest pochwalanie takiej metody (ja mam mieszane uczucia, choć także wiele argumentów na poparcie) a czym innym brak tolerancji i potępianie – zdecydowanie jestem przeciw takim bezmyślnym reakcjom i w pełni rozumiem dążenia tych rodzin do posiadania swojego dziecka…

Czy za wszelką cenę – na to pytanie próbuje odpowiedzieć artykuł – moim zdaniem bardzo obiektywny, bo nie propaguje jednego stanowiska na siłę. Myślę, ze warto przeczytać – polecam.
Zainteresował mnie też motyw mówiący o naturalnych ciążach, jakie czesto następują po urodzeniu dziecka poczetego tą metodą – nie wiedziałam o tym, ze organizm potrafi tak zareagowac, kiedy raz mu się pomoże.

Lea i Mateuszek (14.03.03)

4 odpowiedzi na pytanie: Szczęście z in vitro

teo Dodane ponad rok temu,

Re: Szczęście z in vitro

lea
dziękuje za link
piękny i naprawdę poruszający artykuł
naprawdę daje do myślenia i koniec…..też się wzruszyłam niesamowicie i oczka mi się “spociły”…..

ILONA I KUBEK(21.02.02)

iwona26 Dodane ponad rok temu,

Re: Szczęście z in vitro

Ja akurat walczyłam z problemem niepłodności i znam wiele par, które poczęły dziecko po IVF. Nie jest to żaden wstyd, i żadna z par, które były po IVF nie wstydzą się o tym mówić. To jest dla nich WIELKIE SZCZĘŚCIE, a artykuł, do którego linka podałaś zaraz sobie przeczytam.

Iwona i Martusia ur. 30.08.2003

ellenka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Szczęście z in vitro

tez zastanowił mnie ten artykuł…
dziecko to dziecko, nie wazne jaką “metodą urodzone”
szkoda tylko ze kościół ma takie stanowisko w tej sprawie….

pozdrawiam

Ola z Natalią- 2czerwca2003

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: Szczęście z in vitro

Bardzo, bardzo wzruszające.
nie rozumiem stanowiska Kościoła, tego że nie dają prawa do miłości…
ja jestem za, rozesłałam link do znajomych z prośbą o poparcie

Monika i Basia (22.09)

Znasz odpowiedź na pytanie: Szczęście z in vitro?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Książka kucharska
Szybki i zdrowy obiadek
Wystarczy zakupić paczkę ryżu, lub makaronu oraz mrożone warzywa, są przeróżne kombinacje z fasolką, brokułami, kalafiorem, marchewką.... Wszystko robi się bardzo szybko i bez większego wysiłku. Należy zagotować ryż i
Czytaj dalej
Karmienie
jakie pierwsze jedzonko?
dziewczyny, zaczęłam wprowadzać małej jedzonko, cały czas jest na cysiu ale musi coś szamać poza tym. Zaczęłam z jabłuszkiem ale nie wiem czy to dobrze bo słyszałam ze najlepiej zacząc
Czytaj dalej