Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

W 16 t.c. założyli mi szew na szyjce – tydzień prawie leżałam plackiem, teraz mam normalnie funkcjonować tylko się “oszczędzać”. Nawet spacery wskazane. No i martwię się bo wciąż “czuję” brzuch. Mniej lub bardziej mnie pobolewa… Nie twardznieje ale taki miesiączkowy ból czuję…. Kurcze to moje trzecie dziecko, drugi raz założony szew – i jakieś “schizy” straszne mam. Czy w tym okresie – teraz 18 t.c. też tak miałyście (macie?) Czyżby to efekt rośnięcia dzieciaczka i rozciągania się macicy – czyt. NORMA? Wizyte mam dopiero po 4 tg. od założenia szwu czyli na koniec kwietnia, ale w razie czego…. popędzę wcześniej. I co Wy na to?

Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Nadzieja

19 odpowiedzi na pytanie: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

  1. Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

    Możesz mi napisać jaki miałaś wskazania do założenia szwu( miałaś jakieś bóle, skurcze itd). Dlaczego nie założono Ci tego nowego cudu o nazwie pessar? Podobo wiele lepszy niż szew.
    Pozdrawiam Aga

    tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;29/st/20060915/k/62e9/preg.jpg[/img]

    • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

      Wskazania: “niewydolność cieśniowo-szyjkowa” a konkretnie…. skrócona szyjka (3cm). miękka (poddająca się przy dotknięciu aparatem usg dopochwowym) z jednej strony “poszarpana” (porwana?) W drugiej ciąży też miałam taki szew zakladany. Przed założeniem szwu żadnych skurczy czy niepokojących bólów brzucha nie mialam)!
      A dlaczego nie pessar? Nie mam pojęcia! Nawet nie wiem na czym polega róznica i skuteczność między jednym a drugim. Byłam w szpitalu wojewódzkim w gdansku…. kwalifikował mnie do zabiegu sam ordynator – ponoć b. dobry specjalista…. To tyle.

      Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Nadzieja

      • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

        Gosiu a ja wierze ze bedzie wszystko dobrze 🙂
        Ja znów bardzo nerwowa jestem bardzo 🙁

        • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

          Bardzo dziękuję za odpowiedź! Mój lekarz ma w tym tygodniu podjąć decyzję o takim zabezpieczeniu mojej szyjki. Nie jest to jeszcze pewne. Sugerował mi ten pessar twierdząc, że to nowoczesna i dobra metoda. Oczekuję trzeciego dziecka i dotąd nie miałam takich problemów. Ale ostatni ciąża – 10 lat temu. Pozdrawiam i życzę spokojnej ciaży. W dzisiejszych czasach trudno o spokój! Aga

          tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;29/st/20060915/k/62e9/preg.jpg[/img]

          • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

            Hej Gosiu
            Widze że twoje córy są w wieku, gdy wymagają noszenia na rączkach – a Marysia na pewno….
            Ja nie miałam szwu, pamiętam jednak moją siostrę (założyli jej szew przy 2 ciąży. Nosiła starszą córę i cały czas ją,,pobolewało i macica się stawiała…..jak na tydzień lekarz zamknął ją w szpitalu, wszystko odeszło jak ręką odjął….po powrocie do domu znów to samo…

            Naprawdę musisz się oszczędzać – tyle że łatwo powiedzieć…kobieta zawsze znajdzie sobie coś do roboty….z pewnością poczułabyś różnicę jakbyś np 2 dni nic nie robiła

            Tylko jak to zrobić, nie?

            Pozdrawiam

            Filip Igor

            • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

              Szukając więcej informacji w necie weszłam na forum dziecko.pl – tam w wątku o ciąży wpisałam szukane hasło: szew na szyjce lub pessar – i znalazłam troszkę informacji – więc jakbyś chciała to też tam zobacz.
              Dziękuję za życzenia i… nawzajem – zwłaszcza, że jesteśmy prawie tak samo “ciążowo” zaawansowane i też z trzecim dzieckiem. 🙂

              Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Nadzieja

              • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                Znalazłam na forum interesujące mnie informacje. Jutro okaże się, czy zabieg jest konieczny.
                Czy po założeniu szwu pracujesz? Z tego, co wyczytałam jesteś nauczycielką. Ja też pracuję w tym zawodzie. Lekarz sugerował, że bedę musiała zrezygnować z pracy do końca ciąży.
                Aga

                tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;29/st/20060915/k/62e9/preg.jpg[/img]

                • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                  W poprzedniej ciąży ze szwem – nie wróciłam już do pracy. Na szczęście też wszystko było w porządku. Po zdjęciu szwu miałam “zaraz” urodzić – tak sugerował lekarz ale to “zaraz” trwało jeszcze dwa tygodnie :/ Sama zniecierpliwiona zgłosiłam się do szpitala – po teraminie, a że Marysia na dodatek była ułożona pośladkowo – zostałam. Najlepsze było to że “wychodziłam” sobie bezboleśnie po zdjęciu szwu rozwarcie na 5 palców!!!! 🙂
                  Teraz mam zwolnienie na miesiąc (to chyba norma po szwie) i po wizycie kontrolnej lekarz zadecyduje co dalej – ale z tego co poczytałam na 99% do końca zwolnienie. Normalnie dla nauczycielki to korzystne bo macierzynski wydłuży się o ileś tam dni z wakacyjnego urlopu. Ale ja jestem w głupiej sytuacji…. mam jak na złość umowe do 31 sierpnia. Dyr. chce przedłużać ze mną umowe ale jak będę na zwolnieniu to chyba prawnie nie może…. Szkoda nerwów. Ważne żeby donosić-o pracę będę się martwić potem. Daj znać co zadecydował lekarz w Twojej sprawie. Trzymam kciuki. Pozdrawiam

                  Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Nadzieja

                  • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                    Postanowiłam skorzystać z Twojej rady…. Poleżę ze dwa dni i zobaczę. Moje dziewczynki są małe, ale na szczęście dla mnie mam cały dzień kogoś do pomocy (cudowne zrządzenie losu – ktoś pracy nie znalalł a ja za niewielkie naprawdę pieniądze mam super pomoc i wyrękę!) Jula już duża że nie sposób jej nosić a Marysia – “zdziwione” nieraz do łez że mama nie bierze na ręce – ale przetrwamy 🙂 Myślę, że nie noszenie dzieci a raczej zbyt dużo krzątaniny w domu (bez sprzątania ale choćby dłuższe stanie przy gotowaniu….) na okoliczność świąt 😉 przyczyniły się do tego bolącego brzucha. Za Twoją sugestią odpuszczem wszystko – jak będzie lepiej to wiem na czym stoję a jak nie…. to lecę do lekarza!
                    Dzięki za dobre słowa.
                    Ps. Pisałam już do Ciebie wczoraj ale wiadomość się w wątku nie pokazała więc odpisuję raz jeszcze. Pozdrawiam

                    Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Nadzieja

                    • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                      ja jestem w 36 tyg ciazy blizniaczej i od 25go tygodnia mam pessar. W moim szpitalu odchodza od szwow okreznych. a moze poprostu u mnie byla niewydolnosc inna i juz szwu nie dalo sie zalozyc.. nie wiem. Mialam zalozony pssar na szyjke o dl 1,4 mm wiec dwa razy krotsza niz twoja. do tego rozwarcie wewnetrzne no i wieksze obciazenie bo bliznieta. Jedna bardzo duza uwaga od moich lekarzy: nie wolno nic nosic. schylac sie i jak najwiecej pozycji poziomej aby nie obciazc szyjki.. i tak leze juz 12sty tydzien. Mam 17sto miesiecznego synka wiec wiem jak tryudno jest nie podniesc i prztulic swoje dziecko ale mam caly czas pomoc i nie robie w domu nic. wstaje tylko do wc i mycia. Wszystko to dla dobra dzieci. Przez te 12 tygodni moja szyjka skrocila mi sie tylko o 0,5 cm wiec wynik jest bardzo dobry i dzeiki temu dzieci urodza sie praktycznie w terminie.
                      opoczywaj jak najwiecej i duzo cierpliwosci bo takie odpoczywanie wbrew pozorom jest strasznie meczace:)
                      AsiaG i chlopcy

                      • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                        Wróciłam od lekarza. Zadecydował, że do końca ciąży siedzę w domu. Szyjka się nie zmieniła, ale jest krótka. Za 2 tygodnie lekarz założy mi pessar. Nie jestem w dobrym nastroju.
                        Pociesza mnie tylko to, że widziałam dzisiaj dzidziusia na usg i lekarz mówi, że jest zdrowy. Dzidziuś jest aktywny i ciągle daje mi znać o sobie. Mam nadzieję, że jakoś dotrwamy do końca bez prolemów.
                        Pozdrawiam serdecznie, Aga

                        tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;29/st/20060915/k/62e9/preg.jpg[/img]

                        • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                          Super że masz kogoś do pomocy – teraz tylko dobra książka i do łóżeczka 🙂
                          Właśnie nawet nie samo noszenie dzieci – a właśnie ta krzątanina – gotowanie, prasowanie itp….

                          Naprawdę musisz uważać – każdy ból jest niepokojący i jak nie przechodzi – warto pójść do lekarza

                          Mam nadzieję że przejdzie szybko i bezpiecznie dotrwasz do terminu 🙂
                          Pozdrawiam

                          Filip Igor

                          • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                            No cóż… wypoczywaj – korzystaj z wolnego czasu! Jak się szyjka nie skraca to super – oby tak dalej!!!! Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze! I Dzidziuś aktywny – niech daje znać Mamusi po co jest na zwolnieniu 🙂
                            Muszę przy okazji powiedzieć że ja wczoraj przeżyłam dzień horroru a propos aktywności dziecka 🙁 Przez cały dzień już od poprzedniego wieczora Małe nie dało znać ani razu! Truchlałam… Ale wieczorkiem przed samym spaniem – ulga! Uff…. 🙂 Tak mnie Dzieć nastraszył!!!
                            Za tydzień mam wizyte zobaczymy jak moja szyjka i co to za bóle brzucha 🙁 Przestaje marzyć o powrocie do pracy 🙁

                            Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Nadzieja

                            • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                              Tak długo nie odpisywałaś, że już się zastanawiałam co się z Tobą dzieje. Cieszę się, że wszystko dobrze.
                              Ja też miałam taki dzień, że brak ruchów dziecka sprowadzał straszne myśli. Może brzuch boli Cię z powodu stresów, jakie przeżywasz???
                              Ja powoli zaczynam się oswajać z myślą, że będę w domu. Nie jest to łatwe, bo w końcu ostatnie 12 lat ciągle pracowałam ( pomijając 4 miesiące macierzyńskiego). Teraz najważniejsze jest maleńkie dziecko.
                              Przez te kilka miesięcy oduczę się pracować. Mama, córka i syn plewią klomby, myją podłogi, odkurzają dywany. Tylko mąż ciągle w pracy!
                              Pozdrawiam, napisz znowu co się z Tobą dzieje i co mówi lekarz. Aga

                              tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;29/st/20060915/k/62e9/preg.jpg[/img]

                              • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                                Zgodnie z obietnicą piszę po wizycie u gina: Wszystko na teraz jest w najlepszym porządku! Szew na swoim miejscu, a szyjka długa i ładna…. to slowa gina! na moją chęć powrotu do pracy najpierw się zmarszczył ale potem pozwolił. Wracma 8 maja a po 2 tyg (19 maja) mam się pokazać i wtedy zobaczymy czy “praca mi nie szkodzi”. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Z pewną dozą niepokoju ale też z radością wracam do szkoły. mam wtym roku zeróweczkę- bardzo fajana klasa mi się trafiła i muślę, że spokojnie dobrniemy do końca roku. A potem już wakacje…. No i na szczęście już coraz rzadziej bopolewa mnie brzuch 🙂 Biorę nadal nospe i dołożył mi magnez! To tyle wieści od nas! Mam nadzieję, że u Ciebie też wszystko w porządku czego oczywiście z całego serca życzę! Jak na zwolnieniu? Odpoczywasz? mam nadzieję, że Ci służy ten wolny czas!
                                Pozdrawiam
                                GosiaG

                                Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja

                                • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                                  Bardzo się cieszę, że tak dobrze się czujesz. Jeśli do tego wszystkiego możesz pracować, to już w ogóle jest świetnie!
                                  Takie sześcioletnie maluchy przywiązują się do swojej pani i na pewno za Tobą tęsknią.
                                  Ja siedzę sobie w domu. W piątki Mama przyjeżdża myć podłogi. Dzieci sprzątają razem z nią. Ja ograniczam się do prasowania i gotowania. Czuję się bardzo dobrze. Nie mam żadnych skurczy. W czwartek jadę do lekarza. Zapewne założy mi ten krążek. Trochę się tego boję, ale skoro ty mając szew czujesz się dobrze, to liczę, że u mnie będzie podobnie. Pozdrawiam serdecznie, życzę dobrego samopoczucia. I nie przemęczaj się w pracy!!! Aga

                                  tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;29/st/20060915/k/62e9/preg.jpg[/img]

                                  • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                                    Wczoraj lekarz założył mi krążek. Wszystko trwało klilka sekund. Troche nieprzyjemne, ale nie bolesne. Dzisiaj też czuję się dobrze, więc myslę, że wszystko jest OK! Raz w tygodnu mam robić irygacje z płynu tantum rosa. Czy Ty też stosujesz jakieś płyny lub globulki dopochwowe? Czytałam na forum, że powinno się to robic w celu przeciwdziałania infekcjom. Nie wiem czy przy szwie też się tak robi? Trzecia moja ciąża i najwięcej kontaktu z medycyną. Dwie poprzednie ciąże przeszłam spokojnie, cały czas pracowałam. Teraz inaczej. No cóż – lat nie ubywa! 🙂
                                    Pozdrawiam Aga

                                    tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;29/st/20060915/k/62e9/preg.jpg[/img]

                                    • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                                      Trzymam kciuki żeby już do konca było dobrze! Cieszę się z dobrych wieści! Muszę przy okazji zapytać gina dlaczego szew a nie krążek…. Ja byłam kilkanaście minut w pełnej narkozie :(Po zalożeni szwu musiałam brać globulki właśnie żeby zapobiec infekcjom (jak pierwszy raz 2 lata temu miałam szew to tak samo)! masz racje… lat nie ubywa… 😉 Ty to chociaż z dłuższymi odstępami czasu a jaco dwa lata ale Julkę urodzilam mając już prawie 32 więc nie miałam na co czekać 🙂 W pierwszej ciąży pracowałam do ostatniego niemal dnia – do ferii zimowych a w ferie urodziłam. Jula ważyła przeszło 4,5 kg i pękła mi szyjka przy porodzie -szyli ale widocznie coś się na sztale uszkodziło bo przy drugiej ciąży problemy z szyjką i teraz też 🙁 Ale jestem dobrej myśli że będzie do końca dobrze! Staram się dużo dopoczywać (jak się nachodzę to od razu zcuję brzuch 🙁 No i od jutra do pracy (mam stracha czy dobrze robię ale bedę uważać i za 2 tyg. mam wizytę kontrolną – zobaczymy!) Czy chcesz znać płeć dzieciątka? A może już znasz? Ja jeszcze nie wiem a ciekawość wielka 🙂
                                      Pozdrawiam GosiaG

                                      Jula(02.02.02) Marysia(04.05.04) i Nowa Jesienna Nadzieja

                                      • Re: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                                        Nie znam płci dziecka i mój lekarz pewno mi nie powie. Już przy drugim dziecku nie był chętny do zaglądania. Robił mi usg połówkowe i powiedział, że najważniejsze jest to, że dziecko jest zdrowe, a płeć zobaczę jak się urodzi. Ty zapewne jesteś ciekawa, czy Twój dzidzuś jest chłopczykiem???
                                        Ja też dużo odpoczywam. Jednak nie leżę po całych dniach. Lekarz tego nie sugerował. Chodzić dużo też nie mogę. Wprawdzie brzuch mnie nie boli, ale bardzo szybko się męczę( mimo, że zwyle prowadzę bardzo aktywny tryb życia). W domu nudno, ale powoli przyzwyczajam się do tego. Nieraz nawet się cieszę, że nie muszę pędzić do pracy. Musimy się jakoś trzymać!!!
                                        Napisz znowu co u Ciebie słychać. Pozdrawiam. Aga

                                        tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;29/st/20060915/k/62e9/preg.jpg[/img]

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: Szew na szyjce, bolący brzuch i… jak tu się nie

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general