szkoła a choroby

Czy Wasze dzieciaki też tak mocno zaczęły chorować od pójścia do szkoły?
Jak sobie z tym radzicie?

38 odpowiedzi na pytanie: szkoła a choroby

  1. nie
    rzekłabym nawet, że w szkole mniej niż wcześniej w przedszkolu

    • mamusiapaulinki Dodane ponad rok temu,

      Zamieszczone przez gosik
      nie
      rzekłabym nawet, że w szkole mniej niż wcześniej w przedszkolu

      Się podpiszę. Teraz to już prawie wcale nie choruje:)

      • nie
        nie chorują

        • moja też niemal w ogóle

          • U nas czas prmanentnego chorowania przypadł na przedszkole.
            W szkole (odpukać) nie choruje.

            • potwierdzam za przedmówczyniami….. szkoła = brak chorób…..
              wychorowany w pierwszych latach przedszkola teraz ma spokój.tfu tfu żeby nie zapeszyć ale przez w pierwszej klasie opuścił 3 dni szkoły a w drugiej póki co dwa…. chyba dobry wynik…..

              • Mój ma 100% frekwencję.

                Natomiast pierwszy rok przedszkola: 2 tygodnie zdrowy trzy chory i tak w kółko(bliźniaki też przynosiły choroby, ze żłobka)

                • Zamieszczone przez mloda_mama85
                  Czy Wasze dzieciaki też tak mocno zaczęły chorować od pójścia do szkoły?
                  Jak sobie z tym radzicie?

                  a Twoje chodziły wcześniej do jakiś placówek: złobek, przedszkole?

                  • Marta też odkąd poszła do szkoły przestała chorować. Wychorowana w przedszkolu.

                    • czyżby “młoda mama” planowała nam “coś” zareklamować czy polecić….. na dwa posty na forum obydwa o chorobach dzieci…..i zero glosu w dyskusji w “swoim ” temacie….

                      • Prawie wcale nie choruje (3-ci rok w szkole, wcześniej 3 lata w przedszkolu)
                        W przedszkolu też nie bardzo chorowała…
                        Jedyny okres zwiększonych chorób był po ospie (ze 3 miesiące to trwało), ale to podobno norma :(…

                        • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
                          czyżby “młoda mama” planowała nam “coś” zareklamować czy polecić….. na dwa posty na forum obydwa o chorobach dzieci…..i zero glosu w dyskusji w “swoim ” temacie….

                          ale dzięki temu tematowi możemy się przekonać jakie nam rośnie zdrowe szkolne społeczeństwo

                          • Zamieszczone przez Klucha
                            a Twoje chodziły wcześniej do jakiś placówek: złobek, przedszkole?

                            tylko zerowka i tam nie bylo tak zle z chorowaniem.

                            • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
                              czyżby “młoda mama” planowała nam “coś” zareklamować czy polecić….. na dwa posty na forum obydwa o chorobach dzieci…..i zero glosu w dyskusji w “swoim ” temacie….

                              po prostu nie mialam czasu tu zajrzec caly tydzien, także spokojnie, po prostu chce poznac opinie i jakies pomysly, chyba nie musze siedziec codziennie na forum 🙂

                              • To zależy jak zdefiniowac pojęcie choroby
                                Bo dla jednego choroba to coś co rozkłada na tyle, ze chory zostaje w łóżku, dla drugiego infekcja z gorączkę, a dla trzeciego chorobą może być zwykły katar czy nadreaktywnośc oskrzeli
                                Moje dzieciaki na szczęście cięzko nie chorują – z takich gorszych w p-lu przeszły ospę i rodzinnie podłapaliśmy najprawdopodobniej AH1N1 – wtedy faktycznie ich powaliło, powikłało się, skończyliśmy na antybiotykach.
                                A tak jak każdy czy to przed placówkami, czy w p-lu czy już w szkole łapią zwykle katary co u nich zwykle kończy się nieżytem trąbek, w okresach które im nie służą albo jak czymś zakazanym mi ich nakarmią też są zaostrzenia ale ani intensywność, ani częstotliwość tych zaostrzeń nie stanowi jakiś większych problemów.

                                • Zamieszczone przez mloda_mama85
                                  tylko zerowka i tam nie bylo tak zle z chorowaniem.

                                  a wcześniej siedziały w domu? Jaki miały kontakt z innymi dziećmi? Może są zbyt wychuchane i wydmuchane?

                                  • U nas tragedia, tydzień w szkole, tydzień chory 🙁 Jak wyzdrowieje to od razu mamy się zgłosić po receptę na jakieś zastrzyki podnoszące odporność (niestety nie pamiętam nazwy). Wcześniej brał Neosine (od października) i Imunit ( od sierpnia) Nic nie dało.

                                    • Wiktor nie chorował w przedszkolu-teraz w szkole też nie.

                                      • Zamieszczone przez Gutek
                                        U nas tragedia, tydzień w szkole, tydzień chory 🙁 Jak wyzdrowieje to od razu mamy się zgłosić po receptę na jakieś zastrzyki podnoszące odporność (niestety nie pamiętam nazwy). Wcześniej brał Neosine (od października) i Imunit ( od sierpnia) Nic nie dało.

                                        ja o zastrzykach na podnoszenie odporności wiem tylko tyle, że nie działają. My ich nie braliśmy ale koleżanki które podawały swoim dzieciom wystawiły taka opinię. Teraz podajemy syropek na odporność.

                                        • Zamieszczone przez Magdalenka_85
                                          ja o zastrzykach na podnoszenie odporności wiem tylko tyle, że nie działają. My ich nie braliśmy ale koleżanki które podawały swoim dzieciom wystawiły taka opinię. Teraz podajemy syropek na odporność.

                                          Jaki?
                                          A ja właśnie same dobre opinie zebrałam, dlatego zdecydowałam się na kłucie w 4 litery 🙂

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: szkoła a choroby

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo