SZKOŁA BALETOWA

Powstała przy Bałtyckim Teatrze Dramatycznym w Koszalinie. Ogłaszają nabór (eliminacje) do klas pierwszych podstawówki. Tak bym chciała, żeby moje dziecko kiedyś dostało się do tej szkoły… Tatuś jest bardzo uzdolniony tanecznie (opinia instruktorki tańca), ma też bardzo dobry słuch muzyczny, mamusia (ja) ma dwa drewniane kulasy i zerowe zdolności wokalne.
Obserwuję Ola i widzę, że jest bardzo wrażliwy na muzykę, bardzo lubi taniec, ma rewelacyjne poczucie rytmu (zaskakujące, jak na dwulatka).
Poszukam chyba jakiegoś miejsca, w którym Olo mógłby się do tej szkoły przygotowywać już od teraz.

A wy – drogie forumowiczki? Macie zamiar posyłać swoje dzieci na jakieś dodatkowe zajęcia?

Aga i Olo 11.01.2002

[Zobacz stronę]

23 odpowiedzi na pytanie: SZKOŁA BALETOWA

  1. Re: SZKOŁA BALETOWA

    Podobnie jak Twój Olo moja Ola uwielbia tańczyć-wystarczy, że tylko usłyszy muzykę a już się wygina… Nawet jak jej śpiewam kołysankę to zaczyna wymachwiwać rączkami i kręcić pupką. Nie wiem, czy jest to jakoś wyjątkowe, lae myślę, ze jak tylko będzie chciała to zapiszę ją do szkółki tanecznej.

    Asia i Ola (15 m-cy!)

    • Re: SZKOŁA BALETOWA

      Mojemu mężowi bardzo się podoba taka perspektywa :).
      Pewnie pomoże mi przy szukaniu szkółki tanecznej dla maluszków (nie wiem nawet, czy takowa jest w Koszalinie). Nie wiem czy finansowo nas to nie dobije… hmmm coś się wykombinuje.
      Każdy ma jakieś aspiracje względem swojego dziecka (a myślałam, że mnie te sprawy nie dotyczą), ciekawa jestem jakie macie marzenia, czego pragniecie dla swoich dzieci, czego chcecie je nauczyć???

      Aga i Olo 11.01.2002

      [Zobacz stronę]

      • Re: SZKOŁA BALETOWA

        Nati uwielbia “Jezioro łabędzie” – próbuje naśladować baletnice 🙂 Ale do szkoły baletowej na pewno jej nie zapiszę – to ciężka praca, zero dzieciństwa. A inne zajęcia? Np. angielski, pianino… kiedyś tak 🙂

        Kaśka z Natusią (2 lata + 1 miesiąc 🙂

        • Re: SZKOŁA BALETOWA

          odpowiedź chyba jest jedna – pragniemy, żeby dziecko było szczęśliwe, uczymy jak dobrze żyć…
          P. S. Ja uczę jeszcze Natusię angielskiego :-))))

          Kaśka z Natusią (2 lata + 1 miesiąc 🙂

          • Re: SZKOŁA BALETOWA

            W takim razie poszukaj zajęć muzycznych dla dwulatków. To są zajęcia w formie zabawy ( z rodzicami ), reklamują to w gazetach ( Dziecko i Twoje Dziecko ). Ja myslałamoczymś takim lub o angielskim dla maluszków. Chociaż najbardziej marzył się mi basen ( ale najblizszy z zajęciami dla dzieci chyba w Pzonaniu 🙁
            A angielski lub muzyka to bardziej dla kontaktu z dziećmi i zabawy.

            Monia i Olgutek ROCZEK !

            • Re: SZKOŁA BALETOWA

              Hej,

              Raczej nie, chyba ze bedzie sam o tym marzyl. Jedyny wyjatek pewnie zrobie dla zajec umuzykalniajacych, ale tylko, jesli beda prowadzone w formie zabawy odpowiadajacej Tymkowi.

              Z tego co wiem, to wychodzi sie ze szkoly baletowej z haluksami i innymi przyjemnosciami, dobrze jesli nie trzeba ich operowac… w szkole obowiazuje dieta i maja jakis tam ideal wymiarow (przynajmniej jesli chodzi o dziewczynki, nie wiem, jak jest z chlopcami)

              Fajnie ze Olo lubi takie rzeczy, sluch muzyczny trzeba rozwijac, poczucie rytmu tez.

              Pozdrawiam,
              Ag

              • Re: SZKOŁA BALETOWA

                :)Jasna sprawa:)
                Wychodzę jednak z założenia, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Wydaje mi się, że ciężka praca w podstawówce nie jest czymś krzywdzącym dla dziecka, wręcz przeciwnie, kształtuje charakter. Zajęcia fizyczne gwarantują prawidłowy rozwój sylwetki. Każda z nas pewnie marzy, żeby jej dziecko chodziło do jak najlepszej szkoły. Ja stawiam na wszechstronną edukację kulturalną (w ofercie szkoły to właśnie znalazłam). Podstawówka baletowa to nie jest wyłącznie mordęga (nie większa niż w szkole muzycznej, czy sportowej), to jest zdrowa rywalizacja, oswojenie ze sceną, z tłumem widzów, oswojenie z krytyką (której przecież w życiu codziennym nie brakuje). Widzę bardzo dużo zalet i korzyści w możliwości posłania dziecka do takiej właśnie szkoły.

                Aga i Olo 11.01.2002

                [Zobacz stronę]

                • Re: SZKOŁA BALETOWA

                  No więc trafiłaś w sedno, dieta i te okropne wymiary… to jest to co mnie troszeczkę odstręcza.
                  Nie wiem czy w podstawówce nabawi się haluksów, chyba raczej nie :). Na szczęście podzielili teraz edukację na podstawowa i gimnazjalną, jeżeli Olowi nie będzie odpowiadała taka nauka, to pójdzie do gimnazjum, które sam sobie wybierze :). Ale mam plany ;-P. Dziecko dwa lata skończyło a ja już o gimnazjum myślę Ha,Ha,Ha.

                  Swoją drogą koleżanka Emalka mogłaby zrobić program o dzieciach, które w wieku przedszkolnym chodzą na dodatkowe zajęcia, chętnie bym zobaczyła, posłuchała, jak to w praktyce wygląda:)

                  Aga i Olo 11.01.2002

                  [Zobacz stronę]

                  • Re: SZKOŁA BALETOWA

                    mam identyczne zdanie o szkole baletowej… jestem przeciwna

                    Kaśka z Natusią (2 lata + 1 miesiąc 🙂

                    • Re: SZKOŁA BALETOWA

                      JUliana ma bzika na punkcie gimnastyki artystycznej (Patricia automatycznie tez) i jesli takie cos jest mozliwe w naszej dzielnicy to je zapisze – wiadomo takie maluchy to tylko fikaja koziolki, ewentualnie tance (ale to juz moje zyczenie sama przetanczylam 14 lat zycia- ale nie w szkole baletowej 😉

                      Agnieszka + Julianka i Patricia

                      • Re: SZKOŁA BALETOWA

                        Aga jak on bedzie chcial to go posli, ja jak bylam mala to mialam isc do Poznania do szkoly baletowej,ale matka w ostatniej chwili sie wycofala, pomimo ze bym mieszkala u rodziny nie w internacie. Wiem, ze bylam tym zrospaczona, ale wiem tez ze ona bala sie tej ciezkiej pracy jaka by na mnie spadla, ale nie pchaj go na sile – ja nasza szkole tez musialam robic zeby ambicje mojej mamy zadowolic, nie moje.
                        A odnisko plastyczne jeszcze istnieje?

                        Agnieszka + Julianka i Patricia

                        • Re: SZKOŁA BALETOWA

                          ja jestem przeciwna posyłaniu dzieci do tak mocno ukierunkowanej szkoły – czy będzie to baletowa, czy sportowa czy muzyczna. nie chcę przez Julkę realizować swoich niespełnionych marzeń.
                          Jeśłi kiedyś sama zechce, to tak.
                          natomiast jestem zwolenniczką wszelkich zajeć dodatkowych, związanych z ruchem, kulturą, sportem itp.
                          Ale podejrzewam, że najlepszym momentem będzie przedszkole z zajęciami dodatkowymi – rytmiką, tańcem, rysowaniem itp, również z angielskim.
                          tylko wszystko bez przesady, bez przeciążania – nie może być mowy o planie zajęć wypełniającym szczelnie dzień po dniu. musi byc czas na zabawę, luz, oglądanie tv, czytanie książek, podwórko itp.

                          • Re: SZKOŁA BALETOWA

                            Ja obiecalam sobie ze nigdy nei bede nigdzie zapisywala swojego dziecka. No i chce ta zasade utrzymac,moi rodzice ciagle gdzies mnie ganiali:angielski,niemiecki,basen,taniec itp.Ja to wszystko lubilam…. Ale w pewnym momencie mialam dosc-kolezanki ganialy po podworku a ja mialam byc Einsteinem i tak z ambitnej dziewczyny stalam sie leniem….bede Hubiego napewno zachecala do dodatkowych zajec,ale nie tak jak moi rodzice,nigdy,bede chciala by mial prawo wyboru by mogl zdecydowacW koncu nie musi mowic pieknie po angielsku,i rownoczesnie tanczyc jak zawodowy tancerz!!!(obym tylko o tym pamietala cale zycie,ech)

                            Nelly i Hubert 14 miesiecy!!!!!!!

                            • Tańczyłam

                              Przez wiele lat tańczyłam balet klasyczny, zaczęłam w wieku 7 lat. To była moja pasja, kochałam to. Rodzice jednak nie zdecydowali się na posłanie mnie do szkoły baletowej, z racji tego,że mieszkamy w Opolu i musiałabym jechać na drugi koniec kraju do szkoły z internatem. Wtedy bardzo to przeżywałam teraz jestem wdzięczna rodzicom za tą decyzję. Po latach forsownych ćwiczeń nabawiałam się kilku kontuzji wiązadeł, kolana mam bardzo słabe. Co by było gdybym zawodowo tańczyła? Moja ewentualna kariera zakończyłaby się bardzo szybko ze względu na kolana.

                              Dobrze się zastanów czy faktycznie Twojemu dziecku do szczęścia potrzebna jest szkoła baletowa. To potworny wysiłek fizyczny, ból mięśni, stawów i kręgosłupa. To kontuzje i również ogromna satysfakcja jeśli się kocha taniec. Możesz przecież zapisać dziecko do jakiejś formacji tanecznej, zespołu czy nawet grupy baletowej przy Domu Kultury – wtedy dziecko chodzi do normalnej podstawówki, ma kontakt z normalnym światem i też tańczy.

                              Jestem za tym by dzieci, które mają dobry słuch i wyczucie rytmu chodziły na zajęcia z tańca. Dziewczynki nabierają gracji w ruchach, w siadaniu, w ruchach rąk. Od razu poznaję kto kiedyś tańczył – inaczej chodzi, inaczej biega, ma płynność w ruchach – jak kot.

                              Chłopcom taniec też bardzo się przydaje, bo oprócz wyszalenia się potrafią pięknie tańczyć, a to jest bardzo przydatne w późniejszym wieku – dziewczyny na to lecą ;)))

                              Rozpisałam się troszkę ale to temat bardzo mi bliski.

                              Aga i Ania 14 miesięcy

                              • Re: SZKOŁA BALETOWA

                                to tak jak u mnie, ja sie ktoregos dnie czulam wyzwolona, bo nie musialam gdzies leciec – chociaz lubilam te zajecia
                                i stalam sie leniem totalnym :D, dlatego dziewczyny same beda decydowac co chca robic i jak dlugo.

                                Agnieszka + Julianka i Patricia

                                • Re: SZKOŁA BALETOWA

                                  Krzyś też uwielbia tańczyć (choć w jego wykonaniu słowo “tańczyć” to dużo powiedziane :)… ale do szkoły baletowej go nie poślę, bo sama bym do niej nie chciała chodzić;
                                  co do innych zajęć… chciałabym, żeby Krzyś uczył się angielskiego; i na pewno będziemy nadal chodzić na basen, bo to mój bąk uwielbia !
                                  tata marzy o zapisaniu go na jakieś warsztaty modelarskie, ale to już w przyszłości, o ile Krzysia to zainteresuje (a mąż się o to postara, bo sam uwielbia sklejać modele 🙂

                                  na razie wiem jedno… NIE CHCĘ, ZEBY DZIECIŃSTWO KRZYSIA WYPEŁNIAŁY TYLKO UKIERUNKOWANE ZAJĘCIA… musi mieć czas na zabawę i na nic nierobienie

                                  [i]Ewa i Krzyś (16,5 mies.)

                                  • Re: SZKOŁA BALETOWA

                                    hihi,a ja myslalam ze to tylko u mnie tak sie skonczylo-totalnym lenistwem:)

                                    Nelly i Hubert 14 miesiecy!!!!!!!

                                    • Re: SZKOŁA BALETOWA

                                      Ja na razie nigdzie Karolinki nie posylam i jakos konkretnie nic mi do glowy nie przychodzi na temat zajec dodatkowych. Chcialabym nauczyc ja plywac, tatus cos przebakuje o hiszpanskiej opiekunce zeby nauczyla sie podstaw hiszpanskiego (ale na razie jest w polskim przedszkolu). Zreszta angielskiego i hiszpanskiego nauczy sie w szkole.
                                      Mysle ze Karolinka ma wspanialy sluch, w mig lapie piosenki i wlasciwie calymi dniami cos wyspiewuje, wiec moze zapiszemy ja do chorku ktory jest przy naszej parafi. Nazywaja sie Kropeczki i czesto te maluszki (nie wiem moze 4-8 letnie) widze spiewajace na Mszy i bardzo mi sie podobaja.
                                      Sama bylam w amotorskim zespole regionalnym, wiec jakby miala ochote na jakies tance, to byc moze jakas grupa taneczna. Ale nic na sile.
                                      Zobaczymy jakie talenty sie ujawnia.

                                      Iwona i Karolinka (01.26.02)

                                      • Re: SZKOŁA BALETOWA

                                        Zgadzam sie z Toba, Nelly, niech dzieci maja czas na dziecinstwo.
                                        Dlatego z zajec dodatkowych – my namietnie chadzamy na drabinki i zjezdzalnie na placu zabaw. Lubi sie wspinac – niech trenuje

                                        • Re: SZKOŁA BALETOWA

                                          Trenowałam i balet i gimnastykę artystyczną, na szczęście nie miałam większych osiągnięć, bo koleżanki, które miały… zostały prawie kalekami, a jedna z nich dosłownie…
                                          Nadmierne obciążenie stawów… kręgosłupa… i wiele wiele innych rzeczy prowadzą do kłopotów zdrowotnych. Odradzam, no chyba, że w formie zabawy…

                                          [i] Asia i Julia (21 m-cy)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: SZKOŁA BALETOWA

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo