szkoła rodzenia…pomóżcie

Nie chciałam, broniłam się, bo nie miałam czasu, cały czas pracuje…. Ale teraz mam paranoje, że jestem wyrodna i myślę tylko o sobie. No cóż…jestem teraz w 30 tygodniu i czy to już nie za późno na szkołę rodzenia? Wszystkie szkoły rodzenia piszą, że kursy zaczyna się od 25, 28 tygodnia. Nie wiem już sama, pomóżcie… Czy któraś z Was kochane mamy chodziła w 30 tygodniu do szkoły rodzenia?
Teodor i Kajtek

8 odpowiedzi na pytanie: szkoła rodzenia…pomóżcie

  1. Re: szkoła rodzenia…pomóżcie

    Drogi Teodorku 🙂 Nie denerwuj sie 🙂 W szkole do której ja chodzę położne przyjmują chętnie mamusie, które się spóźnią nawet o kilka tygodni i są np. półtora miesiaca przed terminem. Myślę że nie powinni Ci robić problemów 🙂
    pozdrawiam serdecznie 🙂

    Usianka i listopadowa dziewczynka (9.XI.2003)

    • Re: szkoła rodzenia…pomóżcie

      Na karowej gdzie chodze, jest pare osob znacznie po 30 tygodniu i nic sie nie dzieje. Przyspieszamy tylko kurs troche aby dziewczyny zdazyly. NIe martw sie i zapisuj sie gdzies jak najszybciej. Pozdrawiam

      Dorota i Ola (21.11.2003)

      • Re: szkoła rodzenia…pomóżcie

        to pewnie zalezy od szkoły – jesli zajęcia sa dwa razy w tygodniu to pewnie zdązysz na cały kurs

        a jesli nie to nawet kilka lekcji sie przyda, bo na zajeciach za każdym razem oddychasz tak samo, rózni sie tylko czesc teoretyczna – mozesz np pegapic kąpiel czy przewijanie, albo antykoncepcję po porodzie

        evi i maleństwo (grudniowe – 18.12.2003)

        • Re: szkoła rodzenia…pomóżcie

          Na szkołę masz ostatni dzwonek. Ja chodziłam od 28 tyg do 33 tyg. Było fajnie i miło. Nawet mieliśmy w gazecie wielkie zdjęcie bo akurat pisali artykuł o szkole i przyszli na nasze zajęcia.
          Aga i Ania

          • Re: szkoła rodzenia…pomóżcie

            Cześć

            Ja myśle, że nigdy nie jest za późno, ale nawet jak z niej zrezygnujesz, a dużo wiesz to nic takiego wielkiego Cię nie minie. Ja byłam na jednych zajęciach i sobie odpuściłam, nie mówili tam nic czego bym nie wiedziała, a położna i tak Ci potem powie przy porodzie co masz robić i jak oddychać.

            Więc lepiej sie nie martw.

            Aneta i Tymek (20.10.2003)

            • a mnie tak na prawdę…

              szkoła rodzenia niewiele nauczyła… Nie mogę powiedzieć, że była to strata czasu, ale praktycznie nic z niej nie wyniosłam

              Kaśka z Natusią (prawie półtoraroczną 🙂

              • Re: a mnie tak na prawdę…

                Masz rację Katarzynko – z “teorii” to sie jak na razie wiecej dowiedziałam tutaj na forum 🙂 Jedyne co to tyle że sobie 2 razy w tygdoniu do samego końca ciąży pomacham raczkami i nózkami, pokręcę pupą, pouczę się oddychania no i poplotkuje z innymi ciężarówkami z mojego miasta 😉 Wymiana informacji na temat szpitali jest tu szczególnie cenna hihihi
                pozdrawiamy 🙂

                Usianka i listopadowa dziewczynka (9.XI.2003)

                • Re: szkoła rodzenia…pomóżcie

                  Ja zaczelam szkole rodzenia w 32 tygodniu. Wiem, że troche późno, ale i tak nie jestem tam “najstarsza”. Szkoła kończy się tydzień przed moim terminem i najwyżej nie będę chodzić na ostatnie zajęcia. Ale dziewczyny mają rację – i tak najwięcej dowiedzieć się można z naszego forum! Natomiast myślę, że dla mojego męża taka szkoła to świetna rzecz – bo on chce rodzić ze mną, a forum czyta tylko sporadycznie.

                  Znasz odpowiedź na pytanie: szkoła rodzenia…pomóżcie

                  Dodaj komentarz

                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo