Szpital na Starynkiewicza

Dziewczyny czy słyszałyście jakiekolwiek opinie na temat szpitala na Starynkiewicza? Będę wdzięczna za każdego posta. Pozdrawiam
irma i misiek 1.05.2003

7 odpowiedzi na pytanie: Szpital na Starynkiewicza

  1. Re: Szpital na Starynkiewicza

    Rodziła w tym szpitalu moja przyjaciółka w lipcu zeszłego roku. Lekarzem prowadzącym jej był chyba ordynator ale nie wiem czy on był przy porodzie.
    Z tego co mówiła była bardzo zadowolona, poza tym ten szpital ma z tego co słyszałam wogóle dobrą opinię
    Pozdrawiam
    kasia i 23 tyg dzidziuś
    Ps ja też przyszłam na świat w tym szpitalu, ale niewiele pamiętam

    • Re: Szpital na Starynkiewicza

      Dziękuję Kasik za odpowiedź. Ja też słyszałam dobre opinie o tym szpitalu ale chciałam to zweryfikować. Pozdrawiam
      irma i misiek 1.05.2003

      • Re: Szpital na Starynkiewicza

        Rodziłam w tym szpitalu 13 stycznia. Jestem bardzo zadowolona. Chodziłam tam na szkołę rodzenia, ale nie wymagją szkoły do porodu rodzinnego, nikt mnie nawet nie zapytał czy ją skończyłam. Za to sami gorąco namawiają aby rodzić z mężem. Są trzy sale, po remoncie w ładne pastelowe kolory. Co prawda nie zupełnie osobne, bo ścianki działowe nie sięgają do samego sufitu i słychać, co się dzieje obok. Mogłam chodzić, siedzieć na piłce, brać prysznic – chociaż byłam podłączona do oxytocyny – oczywiście pod prysznic mnie odłączali. Mąż był ze mną, siedzieliśmy razem, a lekarze i położne w pomieszczeniu obok, przychodzili tylko co jakiś czas sprawdzać co się dzieje. Tak że nikt nam nie przeszkadzał i było bardzo fajnie. Zapytano mnie, czy chcę rodzić na krześle, bo to u nich nowość. Zgodziłam się, parcie przebiegło więc bardzo szybko – to jest taki jakby stołeczek niski z oparciem, mąż siedział za mną i mnie trzymał, położna na kolanach przede mną i odbierała dzidzię. Od razu trafiła do mnie na brzuch (córeczka) i mogliśmy ja tak chwilę z mężem potrzymać, potem ja do szycia a niunia po zważeniu itd do męża na rączki. Po zszyciu dali mi ją od razu do karmienia i przez godzinę tak sobie leżałyśmy jeszcze na porodówce. Potem mała do kąpieli, ja na salę i po jakiejś godzinie przywieźli mi ją – już była ze mną. Wyszłam w 3. dobie. Opieka po porodzie również świetna, wszyscy BARDZO mili! A położne w czasie porodu super, wesołe i dowcipne, bardzo przyjazne, choć był środek nocy i miały prawo być zmęczone. Acha, miałam zzo i to za darmo, do dziś nie wiem dlaczego, bo na szkole rodzenia mówili, że kosztuje 500 zł. Dowiedz się najlepiej. Tak że cały poród nic mnie nie kosztował. Codziennie jest obchód “ginekologiczny”, obchód “pediatryczny”- badają dzieci, ważą itp, codziennie też kąpią maluchy i przebierają.
        Jedyne zastrzeżenia można mieć do pracowników izby przyjęć, są dość opryskliwi, no i kobieta robiąca lewatywę była niemiła. Ale lewatywka nie jest obowiązkowa, choć bardzo na nią namawiają. Ew. możesz zrobić w domu. Odwiedziny od 14 – 19.00, ale nie zawsze tego przestrzegają, czasem przychodzili wcześniej i wychodzili później. I może być sporo osób, u mnie 1. dnia było chyba z 8 osób!
        To chyba wszystko, mam nadzieję, że trochę Ci pomogłam. Bardzo polecam ten szpital!
        Pozdrawiam
        beza

        • Re: Szpital na Starynkiewicza

          Wreszcie dorwałam kogoś kto ostatnio rodził na Starynkiewicza, dlatego pozwolę sobie bezlitośnie zasypać Cię pytaniami, bo jestem zdecydowana tam rodzić już za ok.3-5 tygodni.
          Oto pytanie najważniejsze co wziąć do szpitala? – będę bardzo wdzięczna za dokładne wskazówki (np.czy brać ubranka dla Maluszka? czy sobie koszulę do rodzenia czy lepiej duży podkoszulek czy lepiej rodzić w szpitalnej koszuli).
          W jakiej sali leżałaś po porodzie, zwykłej czy o podniesionym standarcie czyli płatnej, Jeśli w zwykłej to czy warunki są OK? czy lepiej wziąć tą płatną? Nie przeszkadza fakt umiejscowienia łazienki na korytarzu?
          Gdzie podczas porodu bierze się prysznic, w salce porodowej czy też na korytarzu?
          Co tu jeszcze zapytać…o wiem…Która położna jest najfajniejsza i który lekarz?

          będe bardzo, bardzo wdzięczna za odpowiedzi,
          pozdrawiam

          szaszka i Malutek, który ma przyjść na świat: 03.03.03

          • Re: Szpital na Starynkiewicza

            Beza bardzo ci dziękuję za odpowiedź. O innych szpitalach można się wiele dowiedzieć a ten jest traktowany po macoszemu a ponoć bardzo dobry, co się potwierdza. Utwierdziłam sie tylko, że właśnie tam będę rodzić. Pozdrawiam
            irma i misiek 1.05.2003

            • Re: Szpital na Starynkiewicza

              Spróbuję odpowiedzieć na wszystkie pytania. Jeśli chodzi o ubranka, to można mieć swoje, a można też szpitalne – i dla siebie i dla maluszka. Ja miałam wszystkie swoje, zresztą szpitalne są zniszczone, często z pourywanymi guzikami czy tasiemkami i dekoltem do pasa. Pamiętam, bo rodziłam tam też 7 lat temu i korzystałam ze szpitalnych. Rodziłam we własnej koszuli, takiej przed kolana. Było mi całkiem wygodnie. Miałam oczywiście drugą rozpinaną na zmianę. Dla małej wzięłam komplet ubranek – kaftanik, śpiochy i kocyk i czapeczkę. Codziennie kąpią maluchy, więc mąż donosił codziennie ubranka na zmianę. Tak że możesz od razu wziąć 3 komplety. Do tego oczywiście pampersy, chusteczki do pupki, oliwka i ze dwie tetrowe. Pilnują, żeby mieć biustonosz. Weź też wkładki do biustonosza i odciągacz, bo może cię zaskoczyć nawał pokarmu. Polecają pieluszki Bella Baby – to takie gigantyczne podpaski – rzeczywiście są dobre. Oczywiście dla kobiety, nie dziecka. Jeśli już jestem taka dokładna, to możesz też wziąć coś do jedzenia i picia, bo po porodzie będziesz strasznie głodna! Leżałam w sali 3-osobowej, byłyśmy w niej dwie. Moim zdaniem taka sala jest bardzo dobra, choć proponowali taką z łazienką i TV za 150,- zł za dobę. Ale nie chciałabym leżeć w niej sama. Miałam z kim pogadać, poradzić się i kiedy wychodziłam np. wziąć prysznic, koleżanka przypilnowała mi dziecka. Łazienki na korytarzu są 3, jedna odnowiona, bardzo fajna.
              Prysznic podczas porodu – to wygląda tak, że wchodzi się na porodówkę i jest pomieszczenie ogólne ze stolikiem, gdzie siedzą lekarze i położne, z tego pomieszczenia jest wejście do łazienki (właśnie z prysznicem) i trzy wejścia na trzy sale porodowe. Tak że musisz wyjść ze swojej sali i przejść przez “pokój” lekarski aby wejść do łazienki. Najlepiej idź tam i w każdej chwili ten ochroniarz przy izbie przyjęć wpuści Cię na górę (jeśli wszystkie sale nie są zajęte). Położne wszystko Ci pokażą, są bardzo miłe. Niestety nie znam nazwisk położnych ani lekarzy, podczas mojego porodu przewinęło się ich kilka i wszystkie były bardzo miłe.
              Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, chętnie odpowiem.
              Pozdrawiam i życzę Ci szczęśliwego porodu.
              beza

              • Re: Szpital na Starynkiewicza

                BARDZO DZIĘKUJĘ za odpowiedzi – bardzo mi-nam pomogłaś
                Pozdrawiam

                szaszka i Malutek, który ma przyjść na świat: 03.03.03

                Znasz odpowiedź na pytanie: Szpital na Starynkiewicza

                Dodaj komentarz

                Mozarella w ciąży

                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                Czytaj dalej →

                Ile kosztuje żłobek?

                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                Czytaj dalej →

                Dziewczyny po cc – dreny

                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                Czytaj dalej →

                Meskie imie miedzynarodowe.

                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                Czytaj dalej →

                Wielotorbielowatość nerek

                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                Czytaj dalej →

                Ruchome kolano

                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                Czytaj dalej →
                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                Logo
                Enable registration in settings - general