szpital na Zelaznej

Czy macie jakies doswiadczenia z nimi?
Ja juz na 99% sie zdecydowalam na Zelazna ale chcialabym wiedziec cos wiecej niz to co jest na ich stronie.
Z mojej firmy mam pelen pakiet tzn sala 1-osobowa, porod rodzinny i znieczulenie. Czy warto z tego korzystac? Czy znieczulenie nie ma wplywu na dziecko?

<a href=”https://lilypie.com”><img src=”https://lilypie.com/days/051006/4/17/1/+1″ alt=”Lilypie Baby Ticker” border=”0″ /></a>

Pozdrawiam
Dorota

9 odpowiedzi na pytanie: szpital na Zelaznej

  1. Re: szpital na Zelaznej

    Podobno jest bardzo dobry, tylko słyszałam, że mają duuuże skrzywienie na punkcie porodów naturalnych no i w związku z tym nie wiem, czy coś Ci pomoże to, że masz firmowy pakiet ze znieczuleniem….bo chyba niezbyt chętnie je stosują. To był główny powód dla którego zdecydowałam się rodzić gdzie indziej, a rzeczywistość i tak to zweryfikowała i wylądowałam w Praskim :))

    Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Kruszynka 30.09-1.10

    • Re: szpital na Zelaznej

      Miśka, jak Ci sie rodziło w Szpitalu Praskim? Mój lekarz jest z właśnie stamtąd i zastanawiam się, czy tam nie rodzić…

      • Re: szpital na Zelaznej

        Drugi raz też tam pewnie będę rodzić, o ile będzie tam jeszcze pracować moja gin i przy tym będzie, tak jak z Pitu…Ogólnie podobno to zależy na jakiego lekarza się trafi, jeśli będziesz rodzić ze swoim to ok! Warunki takie sobie, chociaż mogłoby być gorzej, sala porodowa trochę smutna, wieloosobowa, po porodzie ok, widać, że nie mają za dużo pieniędzy ale jest w porządku… Położne pomocne o ile się o coś upomnisz albo poprosisz(albo zapłacisz, czego nie zrobiłam). Najgorsza jest toaleta-jak ją zobaczyłam, to myślałam, że padnę! na dodatek było wybite okno. Ogólnie jestem zdania, że nie było źle, i że nieważne gdzie, ważne z kim rodzisz, bo tylko dzięki szybkiej decyzji mojej gin mój synek jest, jaki jest…Z innym lekarzem mogło być różnie-mojej sąsiadce kazali rodzić 14h mimo, że usg wskazywało wyraźnie ze nie urodzi drogami natury, przyszła moja gin i zrobiła jej cc…trochę chaotycznie, ale mam nadzieję, że jakoś Ci rozjaśniłam.

        Miśka, Piotruś 02.10.2003 i Kruszynka 30.09-1.10

        • Re: szpital na Zelaznej

          to nie do konca prawda z tym znieczuleniem – ja tam rodzilam i mnie nawet pytali, czy chce czy nie. PO prostu placisz 500 pln i masz.

          elik i antek 15mies

          • Re: szpital na Zelaznej

            POrod rodzinny jak najbardziej, wiadomo, ktos z toba jest, w salach jest wanna w ktorej mozesz siedziec podczas skurczow ( o ile nie korzystasz ze znieczulenia)

            Polozne bez zarzutu – trafily mi sie dwie rozne podczas porodu. Obie bardzo troskliwe i pomocne.

            ZNieczulenie – sprawa indywidualna, ja nie korzystalam

            z sali 1 osobowej warto skorzystac jak najbardziej. Masz pokoj z lazienka (swoj prysznic) i z wlasnym kacikiem dla noworodka. Moze ktos z toba byc 24h/dobe. Masz wlasna dedykowana pielegniarke, do ktorej dzwonisz jak ci cos potrzeba. W ogolnych salach tez jest oczywiscie dobra opieka, ale tutaj piel. przychodzi praktycznie natychmiast i do kazdego powodu. W salach sa wklady chigieniczne na krwawienia. Do badania sluchu noworodkowi i do szczepien nie jezdzisz ty, ale przychodzi pielegniarka i robi na miejscu (sluch) lub zabiera i przywozi.

            Bylam naprawde zadowolona z tego szpitala, choc nie bylo idealnie. Babka z izby przyjec nie przekazala wielu informacji poloznej. Pozniej, po porodzie, byl chwilowy problem z jednoosobowa sala (ja sobie placilam sama) i od porodu do wieczora lezalam na 4-0s i pozniej musialam sie przenosic… i pare innych, ale to drobiazgi.

            elik i antek 15 mies

            • Re: szpital na Zelaznej

              Oj Miśka – słabo jestes poinformowana… W 2004 roku w szpitalu na Żelaznej 70% porodów odbyło się w zzo – nie wiem czy znajdziesz w Polsce szpital w którym było więcej znieczuleń… Odsetek cc też mają wysoki – co zadaje kłam teoriom o porodach naturalnych za wszelką cenę. Pisz więc o Praskim – bo o nim masz pewne informacje 🙂

              Szymon 8/12/2003

              • Re: szpital na Zelaznej

                Witaj:-)
                Ja rodziłam na Żelaznej dwójkę dzieci, młodsze równo miesiąc temu. Z opieki jestem bardzo zadowolona, trafiłam na super położną z dyżuru.
                Sale do porodu bardzo ładne,kolorowe, wyposażone w sprzęt ułatwiający poród ( piłki, drabinki, krzesełka i oczywiście wanna;-) Atmosfera wręcz domowa ( na stoliku przy łożku lampka + radio).
                Jeżeli chodzi o cc, to widziałam wiele położnic po tym zabiegu na oddziale, co świadczy samo za siebie.
                Znieczulenie zzo jest bezpieczne dla dziecka, o czym świadczy zapewne tak wysoka liczba jego wykonywania.

                Jeżeli tylko masz możliwość, to korzystaj z tego pakietu:-)
                Pozdrawiam.

                Aneta + Kinga (10 l.) i Igorek (20.03.05)

                • Re: szpital na Zelaznej

                  Dzieki Anetko za dokladna odpowiedz.
                  To nasze pierwsze dziecko i postanowilam oszczedzic sobie roznych malo przyjemnych historii i tak wszystko ulozyc, zeby bylo “full-wypas”.

                  Pozdrawiam
                  Dorota

                  • Re: szpital na Zelaznej

                    Ja tam nie rodziłam, więc obiektywnie się nie wypowiem, ale… Rodziła tam moja przyjaciółka. Miesiąc przed terminem. Dziecko (jak większość wcześniaków) miało dosyć dużą żółtaczkę. Pomimo tego wypisali ją do domu po dwóch dniach od porodu. Żółtaczka nie mijała, niewiele brakowało, a dziecko znowu wylądowałoby w szpitalu. W końcu minęło po chyba dwóch miesiącach. Nie sądzę, żeby to był odosobniony przypadek. Oni po prostu chcą jak najwięcej zarobić, więc nie opłaca im się długo trzymać, bo w tym czasie “stracą” inne pacjentki. Jeśli ta opinia jest krzywdząca, to bardzo przepraszam, ale coś takiego mi się nasuwa. Ja rodziłam na Solcu i widziałam dzieci z żółtaczką, które trzymali w szpitalu, pod specjalnymi lampami do czasu, aż bilirubina zaczęła spadać, choćby trwało to dwa tygodnie. I wypuścić nie chcieli.
                    A jeśli chodzi o pakiet, to głównie zastanowiłabym się nad salą jednoosobową. Wszystko zależy od Twojego charakteru itp, ale ja napiszę o sobie. Byłam w pokoju 4 osobowym. Rotacja była spora i w rezultacie było cgyba tylko kilka godzin, kiedy byłam na sali sama. I wspominam ten moment zdecydowanie najgorzej. Mówiąc w skrócie: było nudno. Noworodek nie jest bardzo absorbujący. W sumie tylko je i śpi. Nawet pieluchy w pierwszych dniach się prawie nie zmienia. I najciekawszym zajęciem była rozmowa z innymi dziewczynami. Ale to już jak kto woli.
                    Znieczulenie – też kwestia, czy chcesz, czy nie. Na dziecko nie wpływa.
                    Pozdrawiam iżyczę słusznego wyboru

                    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)

                    Znasz odpowiedź na pytanie: szpital na Zelaznej

                    Dodaj komentarz

                    Mozarella w ciąży

                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                    Czytaj dalej →

                    Ile kosztuje żłobek?

                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                    Czytaj dalej →

                    Dziewczyny po cc – dreny

                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                    Czytaj dalej →

                    Meskie imie miedzynarodowe.

                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                    Czytaj dalej →

                    Wielotorbielowatość nerek

                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                    Czytaj dalej →

                    Ruchome kolano

                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                    Czytaj dalej →
                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                    Logo
                    Enable registration in settings - general