szpital w Goduli – Ruda Śląska

Hejo! Szukałam, ale znalazłam tylko informację z 2004 roku o szpitalu w Goduli, zresztą negatywną. Za miesiąc rodze i wybrałam ten szpital bo tam pracuje moja gino. Czy któraś z Was kobitki rodziła tam ostatnio? Proszę o wrażenia: jak oceniacie opiekę i zainteresowanie rodzącą, czy używają szwów do ściągania czy też rozpuszczalnych, no i po krótce co trzeba ze sobą wziąć do szpitala. Bardzo prosze o kontakt, nie mam za bardzo już czasu.
Pozdrowionka dla przyszłych i obecnych mamusiek 🙂
Sabi1979

11 odpowiedzi na pytanie: szpital w Goduli – Ruda Śląska

  1. Re: szpital w Goduli – Ruda Śląska

    cześc!Ja mam termin na 09.07 i tez wybrałam ten szpital, ale to mój pierwszy poród.Opinie słyszy sie różne, ale mnie się wydaje ze to zalezy na kogo sie trafi. Nie mam pojęcia jakich nici używają do zszywania, ale wiem ze na pewno trzeba zabrac podkłady na łóżko, bo nie mają, majtki jednorazowe, duże podpaski-kupisz to wszystko w aptece. Poza tym gdzies ze trzy koszule, przybory toaletowe-wiadomo, kubek, sztucce.Dla dzidzi becik i ubranko na wyjscie,pieluszki. Kosmetyków nie trzeba brac, bo dostaje sie jakąś wyprawke ale ja biore husteczki do pupy….Aha za poród rodzinny nie trzeba nic płacić. Tyle wiem, reszta sie okaze w praniu:0

    Pozdrawiam Cie serdecznie i trzymam za nas kciuki!!Dominika+Małgosia z brzucha

  2. Re: szpital w Goduli – Ruda Śląska

    hejo! My mamy termin na 04 sierpnia. Wiesz co dzwoniłam na położniczy i szanowna położna poinformowała mnie że koszule do porodu dają oni (no ale trzeba mieć potem do karmienia) i kazała wziąć 6 pampersów i chusteczki do pupy./ Dla mnie te wielgachne podpaski i podkłady o majtkach nie wspominała ale i tak kupiłam. Ja jestem z Bytomia ale moja ginekologiczka tam pracuje dlatego tam będziemy się męczyć. Moja kużynka rodziła tam 2 dzieci i wypowiada się w samych superlatywach ale to było 8 i 5 lat temu. Słyszłam też negatywy na temat tego szpitala./ Też już tak myślę że to zalezy od personelu jaki się trafi. Mam nadzieję że będzie jakaś super babka bo ja nie chodziłam do szkoły rodzenia też jest to mój pierwszy poród i nie mam pojęcia jak to się robi, bo i skąd 🙂 pozdrawiam serdecznie i dzięki za podpowiedzi.

    Sabina i Bartunio (o ile USG nie kłamie)

    • Re: szpital w Goduli – Ruda Śląska

      Cześc!!przydadzą mi sie te informacje, które uzyskałas.Dobrze ze nie trzeba tyle pampersów brac bo mi sie juz prawie do torby nie mieściły;o) Jestem spakowana i tylko czekam.Juz mi chyba nawet zacząl odchodzic czop śluzowy takze jestem blizej niz dalej.Jak juz urodze i bede w stanie włączyc komputer to dam Ci znac jak tam na Goduli wygląda atmosfera itd. Zycze Wam szybkiego i nieskomplikowanego rozwiązania!!

      Dominika i niedługo Małgosia

      • Re: szpital w Goduli – Ruda Śląska

        Hejo! Zazdroszczę Ci troszeczkę że to już, ja jeszcze około miesiąca będę czekać chyba że Bartuś się pośpieszy. Trzymam za Was kciuki, na pewno wszystko będzie dobrze,mam nadzieję że także szybko żebyś się nie męczyła za bardzo. Będę wdzięczna jeśli uda Ci się “po wszystkim” szkrobnąć parę słów, ale nie śpiesz się będziesz bardzo zmęczona i zaabsorbowana Małgosią. Ściskam mocno!

        Sabi

        Ps. nie jesteś przypadkiem z Bytomia?

        • Re: szpital w Goduli – Ruda Śląska

          Hej! Niestety nie jestem z Bytomia ale z Rudy Śląskiej.
          Oj…juz od wczoraj tak mnie krzyże bolą ze nie umiem sie ruszac -moze juz sie zaczyna?Przekaz Bartusiowi zeby sie nie spieszył, bo starszne upały znów maja być. Ma jeszcze czas, niech siedzi u mamusi w brzuchu:o). Tez Wam zycze wszystkiego naj!

          Dominika z Małgosia jeszcze w brzuchu

          • Re: szpital w Goduli – Ruda Śląska

            Cześć Dziewczyny!
            Często o Was myślę. Mam nadzieję że już jesteście po wszystkim i cieszycie się sobą nawzajem. Ja byłam przedwczoraj u lekarki na Halembie (nie wiem czy Ty też chodziłas do Milejskiej-Lewandowskiej?) i stwierdziła że jeszcze spokój nic się nie dzieje. A bałam się strasznie że stwierdzi jakieś małe rozwarcie i położy mnie wczesniej do szpitala. Ale na szczęście wszystko spoko. Za żadne skarby nie chciałabym leżeć w szpitalu zanim nie zacznie się naprawdę poród, w życiu nie byłam w szpitalu, no może oprócz tego razu gdy ja się urodziłam 😉 Mnie zostało jeszcze jakieś 3 tygodnie. Moja kumpela która urodziła 09 czerwca bawi swoje maleństwo i troszkę jej zazdroszczę że jest już po wszystkim (ale potraktowali ją jak świniaka w szpitalu w Starych Tarnowicach Sz. P. dr Krystofek – konował od siedmiu boleści). Ja kulam się jak piłeczka i próbuję poukładać wszystkie sprawy, wszystko pozałatwiać żeby potem zająć się tylko małym. Pozdrowionka wesołe jak słoneczko na niebie. Trzymajcie się! Zdrówka życzę.

            • na razie nic…

              … Ale to w sumie dopiero dzien po terminie.Inne dziewczyny z forum są nawet 9 dni po terminie. Tydzien temu wypadło mi cos w rodzaju czopa sluzowego i myslałam ze poród blisko, ale niestety. Mój lekarz powiedział ze szyjka zamknieta. Małgosia wdała sie chyba w ojca i na pewno bedzie robiła wszystko na ostatnią minute ;O). Twojej lekarki nie znam. Ja chodze do dr Mercika na Wirku(to jest po drodze na Halembe). Tez jeszcze w szpitalu nigdy nie byłam ale powiem Ci ze chciałabym juz miec to za sobą, nie ma to jak w domu!!Mam nadzieje ze bedzie ok i nie beda musieli wywoływac porodu. No ale byle by nasze dzieciaczki były zdrowe:o)
              W srode ide znów do lekarza, powiedział ze mi juz musi dac urlop macierzynski. Co zrobic moze do srody Małgosia zechce nam sie pokazac(wczoraj z męzem juz ją prosiliśmy hehe:o)
              Całuski dla Was!Zycze troszke deszczyku bo moze jest Wam tak ciepło jak nam?!

              • Re: Hejo

                Ojej ja już myśłałam, że Ty po wszystkim, ale na wszytsko jest czas i pora, trzeba wsłuchać się w naturę, skoro Twoja dzidzia nie chce jeszcze przyjść na świat to znaczy, że jej tam bardzo dobrze, gorzej tobie z tym brzuszkiem się kulać. Mnie tez już bardzo ciężko, chociaż nie przytyłam praktycznie nic poza brzuchem ale nigdy w życiu tyle nie ważyłam więc moje nogi (zwłaszcza stopy) nie wytrzymują ciężaru, to też dużo więcej siedze i leżę nie łażę tyle a już na pewno nie stoję! Wszytskie czynności domowe zwaliłam na męża (nie jest szczęśliwy bo strasznie nie lubi “babskiej roboty”) ale cóż. Ja wczoraj miałam 2-3 razy okropne bóle, tak jak by mi przebiegł skurcz po całym kręgosłupie, nic przyjemnego, co innego jak przy miesiączce boli tylko krzyż. Dziś się spakowałam do szpitala, duuużo tego. My z małżonkiem w 38 tygodniu będziemy namawiać Bartusia do przyjścia na świat czynnie (tzn. spróbujemy spermą wywołac akcję porodową). Nie wiem czy Tobie o takie namawianie Małgosi chodziło? Ale to został jeszcze tydzień czasu 😉 Mam pomysła może zamiast pisać tutaj na forum wymienimy się meilami? Jeżeli nie chcesz to spoko na wszelki wypadek podaję mój: [email][email protected][/email]
                Pozdrowionka dla Ciebie i głasknięcia po brzuszku dla Małgosi, o ile nie postanowiła jednak zawitać już na tym świecie.
                Pa

                • Re: Hejo

                  Mój synek tez ma na imie Bartus urodzil sie 12 maja jutro konczy dwa miesiace. Pozdrawiam

                  • Re: dla Bartusia

                    Cześć! Bartusiowi w dniu Jego dwóch miesięcy życzę: dużo miłości rodziców, zawsze pełnego brzuszka, suchych pieluszek, mało powodów do płaczu, dużo zabawek i kolorowego świata!

                    I jak Ci się chowa mały Bartuś? Mój (już w brzuszku daje znać), zawsze wie czego chce, zawsze walczy o swoje, czasem boję się, że nie spełnię jego oczekiwań. A może mam złe podejście? Sama nie wiem, bo przeciez on tez mnie kocha (tak jak ja jego) miłością bezwarunkową.
                    Jeśli będziesz chciała się pochwalić osiągnięciami swojej pociechy, albo po prosu przelać jakieś swoje odczucia na “papier” to zapraszam, wczoraj założyłam meila o dużej pojemności: [email][email protected][/email]

                    Pozdrowionka
                    Sabina i Bartuś (w brzuszku – termin na 04 sierpnia)

                    • Urodziłam!!

                      13.07.2006 o godz 21.20 przyszła na swiat moja Małgosia (waga 3300g dł. 57 cm). Jest super grzeczna narazie. Co do opieki w szpitalu na Goduli to miałam racje ze trzeba sie pozytywmnie nastawic!Przy porodzie położne były wspaniałe, mówiły mi co mam robic, jak oddychac. Tzn. one były ze mną juz przy bólach partych, a cały poród był ze mną mój maż.I ciesze sie bardzo ze był bo to na prawde duzo daje:o)
                      Miałam nacinane krocze ale nic nie czułam.teraz troche dokucza.Zszywała mnie fajna pani doktor, ale nie wiem jak sie nazywała. Młoda, czarne, krótkie włosy w okularkach. Po porodzie połozne pytały czy mamy jakies problemy z przystawianiem do piersi. Także opieka na prawde dobra.W sumie wspominam wszystko bardzo dobrze.
                      Jak masz jakies pytania to podam Ci maila: [email][email protected][/email]
                      pozdrawiam Cie i Bartusia!! Pamietaj -mysl pozytywnie!!!!!!

                      dominika i moja kluseczka Małgosia

                      Znasz odpowiedź na pytanie: szpital w Goduli – Ruda Śląska

                      Dodaj komentarz

                      Mozarella w ciąży

                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                      Czytaj dalej →

                      Ile kosztuje żłobek?

                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                      Czytaj dalej →

                      Dziewczyny po cc – dreny

                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                      Czytaj dalej →

                      Meskie imie miedzynarodowe.

                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                      Czytaj dalej →

                      Wielotorbielowatość nerek

                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                      Czytaj dalej →

                      Ruchome kolano

                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                      Czytaj dalej →
                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                      Logo
                      Enable registration in settings - general