szwedzką – kopenhaską dietę – zaczęłam

dziś pierwszy dzień a ja już chcę jeść…dobre nie? mam nadzieję, że wytrwam, schudnę i nie padnę na ulicy,hihi

www.vietaa.blog.pl

Edited by vieta on 2004/01/05 14:37.

56 odpowiedzi na pytanie: szwedzką – kopenhaską dietę – zaczęłam

wasia Dodane ponad rok temu,

chyba kopenhaską…? 🙂

Ja też zaczęłąm… Jestem właśnie po lunchu-szpinaku nie przełknęłam-bleee… Ale jajkami i pomidorem się w sumie najadłam… I staram się pić, choć nie za bardzo lubię…. Jak na razie nie jest źle, przed południem byłam trochę głodna, ale zapiłam to wodą, a w sklepie odezwały się stare nawyki i musiałam się powstrzymywać od wrzucenia czegoś słodkiego do koszyka… 🙂
Pisz, jak Ci idzie 🙂

Pozdrawiam i trzymam kciuki!!

Asia i Ola (10 i 3/4 m-ca!)

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: chyba kopenhaską…? 🙂

mówią na nią też szwedzka…
dziś póżno wstałam więc lunch zaraz będzie….o której jadłaś lunch?
Szpinak lubię…dziś mój mężczyzna kupił bułeczki świeże i ślinka cieknie ale powiedziałam:nie ruszam ich!
Myślę, że najgorzej dla mnie będzie po kilku dniach stosowania tej diety…muszę gotować obiadki…ojej…to chyba najgorsza próba…
Będe pisać…tak jest łatwiej wiedząc że nie jestem sama.

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: chyba kopenhaską…? 🙂

Ja właśnie teraz zjadałam lunch . Nawet czuję się syta po tych jajkach i pomidorze… Oby tak dalej…
Ciężko będzie nie tyle z głody co z niemożności zjedzenia tego, na co ma się w danej chwili ochotę… Ja się boję niedzieli… W ten dzień taki straszny jadłospis… A u nas zwykle niedziela polegała na odpoczynku i ciągłym podjadaniu… Oj, będzie ciężko…
Pisz, pisz… Ja też będę pisała…

Powodzenia 🙂

Asia i Ola (10 i 3/4 m-ca!)

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: chyba kopenhaską…? 🙂

ten dzień dietkowania nie był zły i wiesz czuję lżejszy brzuszek…tak miło….

wasia Dodane ponad rok temu,

Schudłam, ale nie jest dobrze…

Zważyłam się przed chwilą-mam na minusie 1 kg… Ale… Wstałam z łóżka i jest mi strasznie słabo! Ręce mi się trzęsą, zimno mi, potem gorąca… jakbym miała zaraz zemdleć. A muszę córkę do żłobka zaprowadzić, pozałatwiać kilka spraw na mieście… Postanowiłam, że na śniadanie zjem to, co miało być na lunch i właśnie jestem w trakcie konsumpcji plasterków szynki i jogurtu. Boję się tylko, że mogę zasłabnąć stojąc gdzieś w kolejce… Chyba na wszelki wypadek kupę coś kalorycznego (np batonik musli) i będę mieć ze sobą…
A wczoraj rzeczywiście nie było źle, głodu nie czułam, tylko to strasne przyzwyczajenie do podjadania ciągle mówiło mi: zjedz coś. zjedz coś…

A jak Ty się czujesz?

Asia i Ola (10 i 3/4 m-ca!)

mamafilipa Dodane ponad rok temu,

Re: szwedzką – kopenhaską dietę – zaczęłam

Ja razem z moim mezem zaczelam i jestem glodna ale pierwszy dzien za nami wiec moze juz byc tylko lepiej. Od tej wody chyba mi sie zaby zalegna
pozdrawiam,

Beata i Filip 19,07,2003

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: szwedzką – kopenhaską dietę – zaczęłam

Powodzenia! Ja mam dziś drugi dzień i po porannych trudnościach jest dobrze… Ale do łazienki chodzę co pół godziny!

Asia i Ola (10 i 3/4 m-ca!)

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: Schudłam, ale nie jest dobrze…

ojej, to strasznie…przykro mi….ja się na razie dobrze czuję…choć zjadłoby się cosik innego….wczoraj mój Artur zrobił pyszną zupkę z sera topionego i mięsa mielonego i ślinka ciekła ale nie ruszyłam….ja też mam na minusie 1kilogram

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Schudłam, ale nie jest dobrze…

Po śniadaniu było już dobrze, niedawno wypiłam kawę i wcale nie czuję się głodna! Ale gotowałam Oli zupkę i ten zapach tak kusił!! Przyznam się bez bicia, że gotując spróbowałąm kilku ziarenek ryżu-sprawdzałam, czy by miekki… Ale to chyba nic strasznego… Najważniejsze, to uważać po 3 dniu, wtedy zaczyna się chudnąć naprawdę, bo jest już ketoza….
Ciekawe, ile stracę do jutra? Ten kilogram jest taki mobilizujący…

Asia i Ola (11 m-cy!)

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: Schudłam, ale nie jest dobrze…

właśnie zaraz będe jadła lunch, wypiłam kawkę….zamiast sałaty zjadłam jabłko chyba się nic nie stanie?
Jakoś głodna sie nie czuję, ale boję się tej ketozy i tych dni dalszych… No i najgorsze te zapachy jedzonka Artura i Julci….sądzę, że nie powinno nic się dziać jeśli zjadłaś kilka ziarenek ryżu…..powodzonka!!!!!!!

[Zobacz stronę]

Edited by vieta on 2004/01/06 15:26.

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: Schudłam, ale nie jest dobrze…

Twój mąż też się odchudza?

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: szwedzką – kopenhaską dietę – zaczęłam

dzisiaj drugi dzień tak? cieszę się, że jest nas więcej…lżej na duchu wiedząc że nie jesteśmy sami…powodzenia nam życzę…ja się jakoś trzymam ale boję się i mam nadzieję, że dam radę…dzielmy się naszymi odczuciami i tym jak przez to pzrechodzimy, będzie nam łatwiej…. Twój mąż wytrzymuje?

[Zobacz stronę]

Edited by vieta on 2004/01/06 15:20.

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Schudłam, ale nie jest dobrze…

Tak, mąż też się odchudza 🙂 I jemu chyba łatwiej….

Zapachy potrafią dobić… Dziś droga po mieście wypadałą mi koło samych cukierni/ piekarni/ restauracji…. Sadyzm normalnie…

Asia i Ola (11 m-cy!)

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: Schudłam, ale nie jest dobrze…

świetnie że Twój Mąż tez się odchudza….mój by nie wytrzymał…. Ach, Ci mężczyżni.

No właśnie najgorsze to przechodzenie koło cukierni, piekarni…ja siedzę w domu i od wczoraj nie wyszłam z domu, byłam tylko z Julką w szpitalu na kontroli, bo ona jeszcze chora.
W domu wynajduję rózne zajęcia by tylko nie myśleć o jedzeniu, jakoś jest oki. Liczyłaś ile kalorii zjadamy? malusieńko

[Zobacz stronę]

wasia Dodane ponad rok temu,

Re: Schudłam, ale nie jest dobrze…

Liczyłam… Szok, że przy tak małej ilości da się normalnie funkcjonować…

Asia i Ola (11 m-cy!)

julia Dodane ponad rok temu,

wtrącenie

niestety jabłko ma sporo fruktozy (cukru “owocowego”) i spowalnia proces wejścia w ketozę

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: wtrącenie

ojej, a orientujesz się jaki owoc można zjeść? bo dzis trzeba było zjeśc jakiś owoc i zjadłam pomarańcz

vieta Dodane ponad rok temu,

Re: Schudłam, ale nie jest dobrze…

i jeszcze żyjemy?…hihi….jaki owoc zjedliście? zjadłam jabłko i pomarańcz….. Tołdi napisała że jabłko opóżnia ketozę…..wrrrrr

julia Dodane ponad rok temu,

Re: wtrącenie

a to zwracam honor
jeśli trzeba to jabłko jest OK
najlepsze są jednak owoce leśne i grapeihruty

najgorsze banany, winogrona, śliwki i gruszki
🙂

wasia Dodane ponad rok temu,

Dzień 3.-mam -2 kg!!

Pzred chwilą się zważyłam-69.5kg!! Ja wiem, ze to na razie woda, ale i brzuszek jakby mniejszy… To działa!! I nawet nie jestem głodna

Asia i Ola (11 m-cy!)

Znasz odpowiedź na pytanie: szwedzką – kopenhaską dietę – zaczęłam

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
NARESZCIE ZNOWU Z WAMI :-)))
No, najważniejsze wyrzuciłam z siebie już w tytule :-) Dodam jeszcze,że Domi wróciła o 2 cm wyższa :-),a ja o 5 cm szersza... :-(... Ale w końcu od czego są noworoczne
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
CZY SĄ JUŻ PIERWSZE MINUSOWE KILOGRAMY?
HEJ WSZYSTKIE ODCHUDZAJĄCE SIĘ. CZY WASZA WAGA JUŻ DRGNEŁA??? JA OD PIĄTKU SCHUDŁAM 1,8 KG. POCHWALCIE SIĘ JAK WAM IDZIE. Agata i Kacperek 10/07/2003 [img]/upload/9/53/_191693_n.jpg[/img]
Czytaj dalej