TAKI charakter?

Witam, mam prawie 5-letniego brzdąca, od roku chodzi do przedszkola. Pierwszy rok ja z nim siedziałam w domku,a następnie babcia i dziadek- w wieku 4lat poszedł do przedszkola. Nasz problem: nasz synek jest jakiś aspołeczny, nie lubi bawić się z dziećmi tzn w przeczku już się bawi ale woli zabawę z dorosłymi. Niedawno byliśmy z wizytą u znajomych którzy mają ok 2 letniego chłopca, który rwał się do zabawy z naszym, uśmiechał się do niego, głaskał. Natomiast syncio boczył się, mówił, że tamten go bije (przytulał go), nie chciał się z nim bawić… żenujące. Tamten uśmiechnięty, chętny do zabawy-ten naburmuszony, sam nie wie czego chce. Tak bym chciała żeby był bardziej otwarty, rezolutny… Jeszcze niedawno był nieśmiały, nie chciał odpowiadać na pytania- ale rozpracowaliśmy to (pomogły ksiażeczeki, tłumaczenia). Ale jak pracować nad tym problemem?Może ja coś żle robie, za bardzo go niańczę, za bardzo “matkuje”?
Będę wdzięczna za każda uwagę!
Pozdrawiam

13 odpowiedzi na pytanie: TAKI charakter?

  1. w własnego doświadczenia wiem
    że mój dzieć woli towarzystwo starszych dzieci
    a jak są młodsze to takie wiesz żeby były już uspołecznione 😀

    • Zamieszczone przez Klucha
      w własnego doświadczenia wiem
      że mój dzieć woli towarzystwo starszych dzieci
      a jak są młodsze to takie wiesz żeby były już uspołecznione 😀

      moja tak samo – jakos nie łapie kontaktu z młodszymi
      W ogole niesmiala jest – pogada dopiero jak dobrze osobe pozna (kilka spotkan to zazwyczaj za mało….)

      • Zamieszczone przez Usianka
        moja tak samo – jakos nie łapie kontaktu z młodszymi
        W ogole niesmiala jest – pogada dopiero jak dobrze osobe pozna (kilka spotkan to zazwyczaj za mało….)

        Mój niestety ani z młodszymi ani z rówieśnikami ani ze starszymi no chyba, że ze staaaarymi…

        • imo nie szukac dziury w całym tylko spojrzec z boku.

          przez 4 lata nie znal dzieci, a teraz nagle znalazl sie wsrod rowiesnikow i to nie chwilowo w piaskownicy tylko 5 dni w tygodniu przez 8h.
          nowa sytuacja wymaga oswojenia. czasami nawet rocznego 😀

          • Zamieszczone przez miłkaw
            Witam, mam prawie 5-letniego brzdąca, od roku chodzi do przedszkola. Pierwszy rok ja z nim siedziałam w domku,a następnie babcia i dziadek- w wieku 4lat poszedł do przedszkola. Nasz problem: nasz synek jest jakiś aspołeczny, nie lubi bawić się z dziećmi tzn w przeczku już się bawi ale woli zabawę z dorosłymi. Niedawno byliśmy z wizytą u znajomych którzy mają ok 2 letniego chłopca, który rwał się do zabawy z naszym, uśmiechał się do niego, głaskał. Natomiast syncio boczył się, mówił, że tamten go bije (przytulał go), nie chciał się z nim bawić… żenujące.Tamten uśmiechnięty, chętny do zabawy-ten naburmuszony, sam nie wie czego chce. Tak bym chciała żeby był bardziej otwarty, rezolutny… Jeszcze niedawno był nieśmiały, nie chciał odpowiadać na pytania- ale rozpracowaliśmy to (pomogły ksiażeczeki, tłumaczenia). Ale jak pracować nad tym problemem?Może ja coś żle robie, za bardzo go niańczę, za bardzo “matkuje”?
            Będę wdzięczna za każda uwagę!
            Pozdrawiam

            Akceptować dziecko takie, jakie jest,
            oraz delikatnie wyjaśniać i tłumaczyć jakie zachowanie jest mile widziane i dlaczego.
            Nie zawstydzać, nie porównywać z innymi, nie etykietować (“dzikus”, “żenujące” czy inne określenia).
            Za duży nacisk może spowodować, że małemu będzie się źle kojarzył cały temat.
            I dać dziecku czas.

            No i trza się pogodzić z tym, że dzieci to ludzie, którzy są jacy są
            i nie żądać od nich, żeby byli takimi, jakimi my chcielibyśmy żeby byli.
            Moja też różne miała okresy, ale wszystko mija i przychodzi nowe.
            Takie zachowanie nie jest moim zdaniem jakimś specjalnym problemem,
            problemem jest chyba bardziej to, że Ty chciałabyś, żeby mały był inny 🙂

            • Zamieszczone przez szpilki
              imo nie szukac dziury w całym tylko spojrzec z boku.

              przez 4 lata nie znal dzieci, a teraz nagle znalazl sie wsrod rowiesnikow i to nie chwilowo w piaskownicy tylko 5 dni w tygodniu przez 8h.
              nowa sytuacja wymaga oswojenia. czasami nawet rocznego 😀

              Mój już chodzi półtora roku do przedszkola i nadal bawi się sam.
              Patrzę z ukrycia na niego, jak bawi sie w piaskownicy przedszkolnej, zawsze jest sam.
              Myślałam, że może ma taki charakter, ze woli być sam, ale jak jest ze mną w piaskownicy np, są inne dzieci, to chętnie sie z nimi bawi.
              No ale to przedszkole nadal jest dla mnie zagadką, nadal nic nie mówi tam, nadal nie ma kolegów. A raczej lubi przedszkole.

              Mnie oczywiście nie przeszkadza, ze bawi się sam, o ile jest z tym szcześliwy. a nie wiem, czy tak jest, moze dzieci go odrzucają bo źle mówi, a właściwie nie mówi….
              Coraz, jaks mama mi mówi, ze z Konradem nikt się nie bawi, no i czasem to boli

              • Zamieszczone przez ulaluki
                Mój już chodzi półtora roku do przedszkola i nadal bawi się sam.
                Patrzę z ukrycia na niego, jak bawi sie w piaskownicy przedszkolnej, zawsze jest sam.
                Myślałam, że może ma taki charakter, ze woli być sam, ale jak jest ze mną w piaskownicy np, są inne dzieci, to chętnie sie z nimi bawi.
                No ale to przedszkole nadal jest dla mnie zagadką, nadal nic nie mówi tam, nadal nie ma kolegów. A raczej lubi przedszkole.

                Mnie oczywiście nie przeszkadza, ze bawi się sam, o ile jest z tym szcześliwy. a nie wiem, czy tak jest, moze dzieci go odrzucają bo źle mówi, a właściwie nie mówi….
                Coraz, jaks mama mi mówi, ze z Konradem nikt się nie bawi, no i czasem to boli

                To zupełnie inna sprawa niz kłopot autorki wątku.

                Mi się wydaje, że to zupełne odsunięcie w p-lu już troche za długo trwa.
                Nawet jeśli Konrad jest z tym szczęśliwy, i nawet jeśli to jest tak, że to Konrad nie chce się bawić z innymi a nie odwrotnie,
                to ja bym sie temu chciałą przyjrzeć.
                Tak na wszelki wypadek.
                Nie macie jakiegoś fajnego psychologa dziecięcego w poradni szkol.-pedagogicznej?

                • Dla autorki wątku też rada – dać trochę czasu. Dzieci zwykle lubią bawić się ze starszymi, dorosłymi bo co? bo oni wymyślają ciekawe zabawy, podnoszą, gilgoczą dziecko, różne takie szaleństwa, które dzieci lubią, a maluch? nuda.. Moja córka ma przecież młodszego brata ale i tak woli bawić się ze mną czy z tatą, rozumiem to. Jak młodszy kompan do zabawy będzie miał nieco więcej latek to już będzie ciekawie razem, ale starszak-przedszkolak nie będzie chciała bawić się z dwulatkiem (chyba, że dziecko o wyjątkowym opiekuńczym instynkcie)

                  Problem z niebawieniem się to np. taki jak ma ulaluki (jeśli to dla niej problem) Dziecko, które jest “wykluczone” z grupy, z jakichś powodów już drugi rok to przykre. Bywają takie egzemplarze, samotniki, ale nie koniecznie im to na dobre wychodzi (wiem o czym mówię ale bez szczegółów: brak koleżeństwa w dzieciństwie może rzutować na trudności z przyjaźniami w wieku starszym). Ja się tak martwiłam o córkę w zeszłym roku, ale była zaledwie trzylatkiem a w grupie były i 4 latki, natomiast już grupa 4 latków była ujednolicona, doszły nowe dzieci i na szczęście wśród nich parę aktualnych koleżanek Emilki. Widzę jakie to jej potrzebne, gdy ma gorszy dzień i z powodów “pani” nie chce iść do przedszkola, wystarczy, że spojrzy na salę, dziewczyny wybiegają jej na przeciw – od razu wchodzi uśmiechnięta, zapomina, że coś bała się pani (nie wiadomo o co). Gdyby ten rok był jak poprzedni to nie wiem, prosiłabym chyba panią by na siłę znalazła Emilce koleżankę, bo to niedobrze przyzwyczaić się do bycia poza grupą..

                  • Zamieszczone przez miłkaw
                    Mój niestety ani z młodszymi ani z rówieśnikami ani ze starszymi no chyba, że ze staaaarymi…

                    minie mu – wszystko w swoim czasie
                    nie naciskaj
                    wskazuj jak można sie inaczej zachowac w danej sytuacji, ale bez krytyki jego zachowania
                    kiedys znajdzie swoj sposob na odnalezienie sie w grupie

                    • Dzięki za odpowiedzi…

                      …i wskazówki, byłam ich b.ciekawa
                      Pozdrawiam

                      • Tak!

                        Zamieszczone przez Usianka
                        minie mu – wszystko w swoim czasie
                        nie naciskaj
                        wskazuj jak można sie inaczej zachowac w danej sytuacji, ale bez krytyki jego zachowania
                        kiedys znajdzie swoj sposob na odnalezienie sie w grupie

                        Witam,
                        niby się o tym wie, ale jak ktoś to powie i mądrze ubierze w słowa – bezcenne 🙂
                        Dzięki Usianka i DZIĘKI za rady DZIEWCZYNY

                        • Zamieszczone przez Figa
                          To zupełnie inna sprawa niz kłopot autorki wątku.

                          Mi się wydaje, że to zupełne odsunięcie w p-lu już troche za długo trwa.
                          Nawet jeśli Konrad jest z tym szczęśliwy, i nawet jeśli to jest tak, że to Konrad nie chce się bawić z innymi a nie odwrotnie,
                          to ja bym sie temu chciałą przyjrzeć.
                          Tak na wszelki wypadek.
                          Nie macie jakiegoś fajnego psychologa dziecięcego w poradni szkol.-pedagogicznej?

                          Szczerze przyznaję, że temat psychologa stanął, gdy przedszkolanki zdecydowanie, jedna i druga móiła, że Konrad bawi się z innymi dziećmi. Zaczął chętniej chodzić do przedszkola, teraz też lubi przedszkole.
                          Z moich obserwacji dziś, połowa piaskownicy Konrad, druga inne dzieci.
                          No i mamy informujące, że Konrad nie che bawić się z dziećmi.
                          Pytam Konrada, dlaczego bawi się sam w piaskownicy, odpowiada, że on tak lubi, nie chce sie bawić z innymi, domyślam sie, ze nie chce się dzielić zabawkami.
                          Kiedyś wyszedł z piskownicy bardzo zły, bo nie miał grabek ani łopatki, panie chyba nie mają do wszyskich dzieci.
                          Chyba teściowa zrobiła zadymę(nie przyznała sie), od tamtej pory ma wszystkie akcesoria;)
                          Jak pytam z kim sie bawił w przedszkolu to mówi, zawsze imię jednego dziecka, a to Paulinka, a to Paweł, średnio co dwa dni inne imię.
                          Jutro umówię go z jakoś psycholog i logopodę,nie wiem czy będzie dobra, nigdzie póki co nie mogę znależć w necie info.

                          • Witaj,
                            Co dziś możesz napisać o sytuacji syna w grupie rówieśniczej?

                            Znasz odpowiedź na pytanie: TAKI charakter?

                            Dodaj komentarz

                            Mozarella w ciąży

                            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                            Czytaj dalej →

                            Ile kosztuje żłobek?

                            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                            Czytaj dalej →

                            Dziewczyny po cc – dreny

                            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                            Czytaj dalej →

                            Meskie imie miedzynarodowe.

                            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                            Czytaj dalej →

                            Wielotorbielowatość nerek

                            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                            Czytaj dalej →

                            Ruchome kolano

                            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                            Czytaj dalej →
                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo
                            Enable registration in settings - general