Te potworne macki paniki…

Dlaczego potem nikt z redaktorzyn po takim niusie nie podaje dalszych faktó[I]w?
[/I]Co było ostatecznym powodem śmierci? Niewydolność płuc, sepsa?
Czy był chory na cokolwiek ponadto i na co? Czy zdrowe dziecko? Czy robili jakieś badania, choćby crp, zanim dali te antybiotyki?

Kurcze, tak strasznie staram się być realistką trzymającą się twardo faktów.
Ale czuję te macki paniki ściskające gardło, powoli, ale coraz silniej.
Tym silniej im bardziej mam chore dzieci…

64 odpowiedzi na pytanie: Te potworne macki paniki…

chilli Dodane ponad rok temu,

ta – ja tez na pograniczu zdrowego rozsadku i paniki :/

sole Dodane ponad rok temu,

Do mnie wczoraj dzwoni siostra i mowi . „Tylko nie wysylaj Wandzi do p-la. Wlasnie pediatra mi powiedzial ze 60 przypadkow bardzo ciezkich ma on sam. ”
No i Ty jak wlasnie biegiem pedzilam do p-la bo spozniona z dzieckiem w pieknym sloneczku tak zawrocilam i do domu biegiem wrucilam :Niepewny:

Mezu nawet sie nie smial ze mnie jak powiedzialam co sie stalo.
Przywital mnie z zelem atybakteryjnym do rak.

bib Dodane ponad rok temu,

Ja jeszcze nie panikuje, ale moj szesciolatek wlasnie ma 38.8 goraczki. Zbijamy, a jutro do lekarza. Nie panikuje, bo u nas choroby to norma przy takiej pogodzie, a dzieciaki przy najmniejszym przeziebieniu zawsze reaguja wysoka goraczka.

Co do artykulow to ich pisanie jest tylko glupim sianiem paniki. Bo redaktorzyny rzuca tylko kilka faktow nie majac pojecia o calosci przebiegu chorob osob zmarlych. A przeciez ten chlopiec mogl miec np. astme i przeziebienie go zabilo.

dominicaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:[Zobacz stronę]

Dlaczego potem nikt z redaktorzyn po takim niusie nie podaje dalszych faktó[I]w?
[/I]Co było ostatecznym powodem śmierci? Niewydolność płuc, sepsa?
Czy był chory na cokolwiek ponadto i na co? Czy zdrowe dziecko? Czy robili jakieś badania, choćby crp, zanim dali te antybiotyki?

Kurcze, tak strasznie staram się być realistką trzymającą się twardo faktów.
Ale czuję te macki paniki ściskające gardło, powoli, ale coraz silniej.
Tym silniej im bardziej mam chore dzieci…

Ja narazie byłam spokojna. Przeszlismy nie wiem co z bardzo wysoką goraczką, kaszlem ale od poniedziałku młoda juz przedszkolu. Cała grupa młodej jest – bez jednej osoby. W przychodni u nas bez paniki a dzis nawet pusto bo zawitałam na badania…nie wiem juz sama…

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:

Dlaczego potem nikt z redaktorzyn po takim niusie nie podaje dalszych faktó
Wcale bym się nie zdziwiła gdyby rodzina nie miała życzenia udzielania takich informacji.
Od zawsze umierali starzy, młodzi i niestety dzieci też. Cholernie to przygnębiające ale taki life i głupotą i brakiem szacunku dla rodziny zmarłego jest nagłaśnianie takich tragedii

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Wcale bym się nie zdziwiła gdyby rodzina nie miała życzenia udzielania takich informacji.
Od zawsze umierali starzy, młodzi i niestety dzieci też. Cholernie to przygnębiające ale taki life i głupotą i brakiem szacunku dla rodziny zmarłego jest nagłaśnianie takich tragedii

Ale to o mnie czy raczej o GW?
Rozumiem, że rodzina może sobie nie życzyć, ale kurcze, nie powinni wcale nic pisać niż zostawiać takie otwarte wątki, od których włos się jeży na głowie.
Domyślam się, że te rodziny gdzie aktualnie dzieci chorują i np. nie idą na jakiś antybiotyk po przeczytaniu mają śmierć w oczach…

Czy tego nie zabrania jakieś prawo prasowe, czy jak?!
Co mają z nakręcania spirali paniki?!

mai Dodane ponad rok temu,

ulegam niestety 🙁
wczoraj pediatra zasiała ją we mnie stwierdzając, że POWINNAM mieć lek przeciwwirusowy
i od dziś mam tamiflu w domu
tylko czy to jest ‚złoty środek’ ?
przerażające są newsy netowe ..
najlepiej chyba nie czytać
i jak cały dzień nie czytałam to w faktach usłyszałam, że zmarła młoda dziewczyna nie obiążona żadną dodatkową chorobą:(

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:Ale to o mnie czy raczej o GW?
Rozumiem, że rodzina może sobie nie życzyć, ale kurcze, nie powinni wcale nic pisać niż zostawiać takie otwarte wątki, od których włos się jeży na głowie.
Domyślam się, że te rodziny gdzie aktualnie dzieci chorują i np. nie idą na jakiś antybiotyk po przeczytaniu mają śmierć w oczach…

Czy tego nie zabrania jakieś prawo prasowe, czy jak?!
Co mają z nakręcania spirali paniki?!

a gdzie wolnosc i niezaleznosc mediów?
co mają? chyba pensje? :Niepewny: zyją z tego – nakrecanie paniki to ich specjalnosc, a to czy informacja jest podana rzetelnie to sprawa drugorzędna jak widze….

Kotagus, we wrzesniu bylam sluzbowo w Stambule – z kilkoma osobami z PL. W tym czasie podobno byla tam powodz. Pisze podobno, bo przez tydzien raz widzialam deszcz – trwal 10 minut. W mediach, nie tylko polskich, ale np. w CNN i BBC, pokazywali sceny mrożace krew w zyłach. Nasze rodziny umieraly ze strachu, mimo ze dzwonilismy codziennie i zapewnialismy ze jest gorąco i sucho. W tv zapomnieli dodac jak gigantycznym miastem jest Stambul i jak specyficznie polozonym…. Bo i po co, prawda? Do ostatniej chwili nie bylismy pewni, czy wylecimy spowrotem do PL, bo we wszystkich telewizjach, w ktorych mowili po angielsku slyszelismy, ze miasto jest odciete od swiata i nie dziala lotnisko. Zajechalismy na AtaturkAirport – luz, wszystko sie kręci jak nalezy. No więc….? Powiem wprost – od jakiegos czasu „olewam” media.

PS: powodz byla, owszem, ale po stronie azjatyckiej na peryferiach Stambulu…

sole Dodane ponad rok temu,

A z drugiej strony

Jakis miesiac temu zaczeli bebnic w tv wloskiej, liczyc zmarlych. Pokazywac rodziny zmarlych, opowiadali o dziewczynce zupelnie zdrowej zmarlej z powodu A H1N1 . Pozniej wojna o szczepionki , specjalne programy z wypowiedzia ministra zdrowia , reklamy w styly ” myj rece i jak jestes chory zostan w domu ” itd .
Ludzie przerazeni. Rodzice nie poslali dzieci do szkolu, p-la, nikogo na ulicach, w sklepach tylko staruszki itd

Pozniej wszystko ucichlo …

No i ludzie mysleli ze po tygodniu sie juz skonczylo zagrozenie…

Rodzice wyslali dzieci do szkoly. p-la itd

LUZ BLUZ

Okazuje sie ze coraz wiecej zmarlych, coraz wiecej zakazen , w szpitalach male dzieci ciezko chore…
Nikt o tym nie mowi

Zmarlych jest juz 80 kilka i co najwazniejsze sa tez dzieci zupelnie zdrowe bez innych patologii.

Ale jak sie nie mowi w TV to ludzie mysla ze nie ma…

A jak nie ma

To nie trzeba zachowac srodkow ostroznosci.
Juz nie myje sie rak , juz sie caluja na powitanie ( tu normalne ze facet z facetem caluja sie na przywitanie)

No i coraz wiecej zakazen.
Coraz wiecej zmarlych.

Problem w tym ze w tv sie nie mowi , wiec zagrozenia nie ma, a jak nie ma to luz bluz i na calosc.
Dzieci zakatarzone wysyla sie do szkloly, nie dba sie o higiene wystarczajaco itd.

Wiec nie wiem co lepsze. Rzetelna informacja chyba bylaby najlepsza.

A co do zmarlego dziecka w polsce , nawet jak rodzice lub krewni sobie nie zycza to nie znaczy ze opinia publiczna ( nie znajac imienia i nazwiska ani danych dziecka) nie powinna miec rzetelnych informacji co sie stalo i dlaczego. To juz nie zalezy od rodzicow dziecka, to jest pandemia i opinia publiczna powinna byc poinformowana czy dziecko bylo chore czy zdrowe i co wykazala sekcja zwlok ( ktora w takim wypadku jest niezbedna i niezalezna od zyczen rodzicow ale przewiduje sekcje zwlok prawo i ochrona wewnetrzna panstwa)

sole Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez amargo:ulegam niestety 🙁
wczoraj pediatra zasiała ją we mnie stwierdzając, że POWINNAM mieć lek przeciwwirusowy
i od dziś mam tamiflu w domu
tylko czy to jest ‚złoty środek’ ?
przerażające są newsy netowe ..
najlepiej chyba nie czytać
i jak cały dzień nie czytałam to w faktach usłyszałam, że zmarła młoda dziewczyna nie obiążona żadną dodatkową chorobą:(

Ja tez mam Tamiflu w szafce z lekami. Mam nadzieje ze tam bedzie spokojnie czekal az sie skonczy termin uzytecznosci oznaczony na pudelku . :Fiu fiu:

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:Ale to o mnie czy raczej o GW?

Oczywiście, ze nie do Ciebie, chyba nie szukasz w ten sposób popularności a zalinkowałaś info bo wzbudziło w Tobie jak i w wielu rodzicach strach
[quote]
Czy tego nie zabrania jakieś prawo prasowe, czy jak?!
Co mają z nakręcania spirali paniki?![/quote]O prawie już Ula napisała.
A po co nakręcają panikę?
Ja myślę, ze to nawet nie o nakręcanie paniki bezpośrednio chodzi a o łapanie tematu który łatwo się sprzeda, który przeczytają tysiące, w który będzie jak najwięcej kliknięć – ot taka działka, dlatego tak wiele ostatnich wymyślnych tytułów.
Niedomówień wiele bo informacje pochodzą z kiepskich źródeł, bez kompletu informacji taki jeden z drugim spieszy się aby na jego portalu info ukazało się jako pierwsze-często niedomówienia są świadome -autor nie podając ich kompletu zwiększa oglądalność linka, zwiększa ilość kliknięć tych którzy oczekuję ciągu dalszego, zwiększa czytelność swoich kolejnych newsów bo szukamy w nich odpowiedzi na pytania które pojawiły się w poprzednich- ot taki rynek
Wracając do śmierci dzieci-to nie jest temat który „nas” nie dotyczy-zobacz ile na forum jest tragedii a o ilu mamy nie piszą-w mojej bliskiej rodzinie kilkanaście lat temu umiera dziecko podczas infekcji dróg oddechowych, w zeszłym roku odeszło nagle dziecię osób mi poniekąd bliskich – też infekcja-i chyba ostatnią rzeczą jaka Tym Rodzinom była wtedy potrzebna to umieszczenie info o ich tragedii w miejscu ogólnie dostępnym.
Żeby nie było strach oczywiście zawitał w me oczy, wpadłam w stany lękowe, nie mogłam spać w nocy, nasłuchiwałam oddechu dzieci, potrafiłam je wybudzić w środku nocy bo oddech wydał mi się niemiarowy – ale nie można tak-bo takie myślenie nic nie da poza samowykańczaniem się, w przychodni dziecięcej przeszłam długą rozmowę – takie sytuacje nagłe miały miejsce i mają miejsce i w XXI wieku i bez pandemii A/H1N1

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:
A co do zmarlego dziecka w polsce , nawet jak rodzice lub krewni sobie nie zycza to nie znaczy ze opinia publiczna ( nie znajac imienia i nazwiska ani danych dziecka) nie powinna miec rzetelnych informacji co sie stalo i dlaczego. To juz nie zalezy od rodzicow dziecka, to jest pandemia i opinia publiczna powinna byc poinformowana czy dziecko bylo chore czy zdrowe i co wykazala sekcja zwlok ( ktora w takim wypadku jest niezbedna i niezalezna od zyczen rodzicow ale przewiduje sekcje zwlok prawo i ochrona wewnetrzna panstwa)

Sole z tym się nie zgodzę, po co mi informacja o czyjejś przyczynie śmierci – co mi z takiego info?
A niestety nie trzeba podawać imienia i nazwiska by łatwo połączyć fakty i naruszyć prywatność

sole Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Sole z tym się nie zgodzę, po co mi informacja o czyjejś przyczynie śmierci – co mi z takiego info?
A niestety nie trzeba podawać imienia i nazwiska by łatwo połączyć fakty i naruszyć prywatność

Po to aby wiedziec jakie jest realne zagrozenie dla dziecka, zeby podjac decyzje w pelnej swiadomosci czy szczepic czy nie , czy wyslac do p-la czy nie.
Aby wiedziec z czym ma sie do czynienia.
Aby lepiej zaplanowac walke .

Jak nie wiesz z czym masz do czynienia , nie wiesz jak walczyc .

No przepraszam ale jak slysze w Tv ze zmarlo dziecko 8 letnie zupelnie zdrowe na grype i nie wiem czy powodem smierci byla grypa, zaniedbanie w leczeniu czy inne patologie , nie wiem tez czy grypa jest dla mojego dziecka realnym zagrozeniem i czy powinnam je zaszczepic czy czekac niech spokojnie przejdzie grype zanim zmutuje…

Nieswiadomosc nie jest wcale lepsza niz rzeczowe poinformowanie spoleczenstwa.

Prywatnosc nie jest w takim przypadku mozliwa. I nie sadze ze rodzice wiedzac iz inne dzieci w p-lu , lub szkole sa zagrozone chca zachowac powody smierci swojego dziecka dla siebie.

dominicaa Dodane ponad rok temu,

ja sądzę podobnie jak sole a poza tym jak juz sie podało informację że zmarło dziecko i że prawdopodobnie na tą grypę to w przypadku duzej liczby zachorowań i zgonów chce wiedzieć czy napewno powodem smierci była ta grypa, jak dziecko było zdiagnozowane, czy miało jakies inne schorzenia, jakie były poczatki. I nie potrzebuje tego w ramach sensacji, ale po to by miec możliwość dojrzenia czegoś niepokojącego, próby walki z czymś co realnie może dotyczyć mnie…

sole Dodane ponad rok temu,

Chce tylko dodac ze w pandemii , zagrozeniu nowym wirusem i podobnych sytuacjach nie ma czegos takiego jak prywatnosc.

Bo co by bylo gdyby rodzice pierwszych osob zmarlych na A H1N1 nie zgodzili sie na sekcje zwlok i pobranie probek pluc, krwi itd na badanie? Do tej pory nie zostalby wyondrebniony szczep wirusa i nie byloby szczepionek, panika by byla o wiele wiesza bo nie byloby wiadomo z czym mamy do czynienia.

Po za tym WHO oglosilo pandemie.
W pandemi wirus musi byc monitorowany. Po prostu musi zeby wiedziec co i jak na niego reaguje, co wywoluje jak z nim walczyc, wylapac wirusa zmutowanego w smiercionosny.
Jak by wirus nie byl monitorowany bo np rodzice nie zycza sobie to bysmy jeszcze walczyli z wieloma smiartelnymi wirusami.

Myslenie ze niewiedza jest lepsza jest po prostu ignorowaniem zjawiska

chilli Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:

PS: powodz byla, owszem, ale po stronie azjatyckiej na peryferiach Stambulu…

i w okoliach bodrum i siegnelo i podtopilo kilka greckich wysp :Śmiech:
na wlasne oczy widzialam :Śmiech:

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:
Ja myślę, ze to nawet nie o nakręcanie paniki bezpośrednio chodzi a o łapanie tematu który łatwo się sprzeda, który przeczytają tysiące, w który będzie jak najwięcej kliknięć – ot taka działka, dlatego tak wiele ostatnich wymyślnych tytułów.

dokladnie tak to widze
napisze sie to i owo – narasta panika – ludzie czytają – leci kaska z reklam – i kręci sie biznes… taki life…
a potem to co psize Sole – jak przestaja straszyc – ludzie zapominaja o podstawowych zasadach higieny własciwie…
to z nas zrobily media
i przepraszam osoby pracujace w mediach 😉

Zamieszczone przez szpilki:i w okoliach bodrum i siegnelo i podtopilo kilka greckich wysp :Śmiech:
na wlasne oczy widzialam :Śmiech:

Ty, a gdzie foty z wakacji singielki? byly?

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:
Nieswiadomosc nie jest wcale lepsza niz rzeczowe poinformowanie spoleczenstwa.

A widzicie co się dzieje jak informacje są ujawniane?
Większość rodziców jak tylko w tej chwili dziecko zagorączkuje samo wydaje diagnozę – grypa pewnie świńska – mimo, że podobne infekcje dziecko przeszło pół roku temu, dwa lata temu itd. Ludzie żyją w strachu jak by nigdy w życiu nie zdarzyło im się na nic zachorować.

Czy będę spokojniejsza jak dowiem się że dziecko umarło na skutek powikłań szalejącej grypy? będę spokojniejsza jak dowiem się, ze dziecko zmarło na skutek sepsy?, a może będę spokojniejsza, jak dowiem się, ze ktoś umarł na groźne obecnie na skutek lekooporności do której sami ludzie doprowadzili pneumokkokowego zapalenia płuc,? a może uspokoi mnie śmierć dziecka na skutek powikłań po zwyczajnym zapaleniu ucha środkowego?- NIE , nie będę spokojniejsza ani trochę, co więcej słysząc w koło możliwe różne śmierci przyczyny zacznę świrować, wpadać w dodatkowe lęki mimo, ze zagrożenia te zawsze były i nadal są i tak naprawdę tylko od siły danego organizmu w danej chwili zależy jak sobie z infekcją poradzi. Każda choroba może mieć skutki śmiertelne, na leki można śmiercią zareagować-trzeba mieć tego świadomość ale nie popadać w skrajną panikę. Nie da się uchronić dziecka/siebie do całego zła tego świata choćbyśmy nie wiadomo co robiły, nie wiadomo jaką prewencję prowadzili, nie wiadomo jak dobrego lekarza miały….
A tak naprawdę najczęstszą przyczyną śmierci dzieci w naszym kraju są urazy, wśród nich urazy powypadkowe – i co i wariatów na drogach coraz więcej, i co powinniśmy z domu nie wychodzić? do samochodów nie wsiadać?

kama28 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:[Zobacz stronę]

Co było ostatecznym powodem śmierci? Niewydolność płuc, sepsa?
Czy był chory na cokolwiek ponadto i na co? Czy zdrowe dziecko? Czy robili jakieś badania, choćby crp, zanim dali te antybiotyki?

cytuję to co linkujesz:
Sekcja zwłok nie wykazała, co było przyczyną śmierci. Czekamy na wyniki badań histopatologicznych.
Dodaje też: w wywiadzie stwierdzono obciążenie współistniejącymi chorobami.

Nie usprawiedliwiam takiego sposobu podawania informacji, ale prostuję, że nt sekcji zwłok i tego, czy chłopczyk chorował informacje tam są.

Oczywiście zawsze, gdy słyszę o śmierci dziecka to mi się żołądek zaciska. chyba jak każdej matce.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:
Myslenie ze niewiedza jest lepsza jest po prostu ignorowaniem zjawiska

A ja myślę, że pracę nad wirusami powinniśmy zostawić w rękach specjalistów. Informacje podawane ludziom (bez obrazy) mającym blade pojęcie (albo żadne pojęcie) powoduje powódź(choćby w necie) bzdurnych i bezwartościowych informacji które oprócz zamieszania niczego dobrego nie przynoszą.

usianka Dodane ponad rok temu,

prosze artykul na zawolanie: [Zobacz stronę]

jzu sie zaczyna…. standardzik

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:A ja myślę, że pracę nad wirusami powinniśmy zostawić w rękach specjalistów. Informacje podawane ludziom (bez obrazy) mającym blade pojęcie (albo żadne pojęcie) powoduje powódź(choćby w necie) bzdurnych i bezwartościowych informacji które oprócz zamieszania niczego dobrego nie przynoszą.

no co Ty – przeciez Polacy sie znają na wszystkim 😉

sole Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:A ja myślę, że pracę nad wirusami powinniśmy zostawić w rękach specjalistów. Informacje podawane ludziom (bez obrazy) mającym blade pojęcie (albo żadne pojęcie) powoduje powódź(choćby w necie) bzdurnych i bezwartościowych informacji które oprócz zamieszania niczego dobrego nie przynoszą.

A ja mysle ze czym bardziej ukrywana jest prawda tym wiecej bzdur w necie
Wszystcy probuja stworzyc wlasna teorie spiskowa .
JAk by prawda byla ogolnodostepna nie byloby powodow do paniki, kzdy sam moglby sie dowiedziec z czym ma do czynienia i jakie jest realne zagrozenie i jaka metode wybrac.
Wlasnie z powodow bzdur w necie, ukrywania prawdy itd ja osobiscie nie wiem czy zaszczepic swoje dziecko i jaka szczepionka. Jak bym miala wiadomosci z pewnych zrodel wiedzialabym jak realne jest zagrozenie

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:A ja mysle ze czym bardziej ukrywana jest prawda tym wiecej bzdur w necie
Wszystcy probuja stworzyc wlasna teorie spiskowa .
JAk by prawda byla ogolnodostepna nie byloby powodow do paniki, kzdy sam moglby sie dowiedziec z czym ma do czynienia i jakie jest realne zagrozenie i jaka metode wybrac.
Wlasnie z powodow bzdur w necie, ukrywania prawdy itd ja osobiscie nie wiem czy zaszczepic swoje dziecko i jaka szczepionka. Jak bym miala wiadomosci z pewnych zrodel wiedzialabym jak realne jest zagrozenie

Sole, problem w tym, ze ilu naukowcow tyle niemal jest „prawd”. Zdajesz sobie z tego sprawe?

sole Dodane ponad rok temu,

JA to bym swiat chciala zmieniac.:Fiu fiu:

Ogladalam dzis 2012 . NIkt tych biednych ludzi nie poinformowal ze swiat sie konczy.
A jak by poinformowali to rodziny mogly by spokojnie pozegnac sie ze soba , matki przytulily by swoje dzieci, ludzie by sie pogodzili…

Moze ja idealistka jestem:Hmmm…:

Zdaje sobie sprawe z tego ze naukowcy nie sa zgodni w teoriach ale w faktach i z faktami musza sie zgadzac. Jezeli wirus mutuje to nie moze jeden powiedziec ze TAk owszem a Drugi ze nie

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:A ja mysle ze czym bardziej ukrywana jest prawda tym wiecej bzdur w necie
Wszystcy probuja stworzyc wlasna teorie spiskowa .
JAk by prawda byla ogolnodostepna nie byloby powodow do paniki, kzdy sam moglby sie dowiedziec z czym ma do czynienia i jakie jest realne zagrozenie i jaka metode wybrac.
Wlasnie z powodow bzdur w necie, ukrywania prawdy itd ja osobiscie nie wiem czy zaszczepic swoje dziecko i jaka szczepionka. Jak bym miala wiadomosci z pewnych zrodel wiedzialabym jak realne jest zagrozenie

Ja opieram się na opiniach lekarzy, nie na super newsach z sieci, z for, z dziwnych portali
Sole a gdzie większość z nas szuka informacji o chorobach?
W artykułach naukowych/medycznych czy na forach internetowych gdzie bez urazy jedna_mama_drugiej_mamie coś tam szepnie?
Czy ja podejmując decyzję o zaszczepieniu swojego dziecka powinnam brać pod uwagę ankietę np. z DI „czy szczepisz swoje dziecko na ” a może najbezpieczniej posłuchać opinii swojego lekarza. Nie jest to takie proste, na pewno będę miała choćby wewnętrzne opory szczepić nawet jak lekarz zaleci a Stefek znanej forumerki Gąskibalbinki tydzień wcześniej miał po tym szczepieniu powikłania- nawet jeśli statystycznie jest on 1 z 1000 osób z powikłaniami – ale ja go znam, jak ja go znam strach jest większy niż strach wynikający jedynie z suchych identycznych statystyk
Podobnie z lekami, czy muszę oczekiwać od mojego lekarza recepty na preparat X bo w tym samym czasie syn Kulegundy przy identycznych objawach go dostał – nie nie muszę – bo każdy pacjent jest inny, każdy ma swoją historię chorób, każdy ma swego lekarza który powinien pomóc ułatwić rodzicowi podjęcie decyzji udzielając rzetelnych informacji. Zaznaczam lekarz a nie ktoś co gdzieś kiedyś coś słyszał, nie wiadomo czy dobrze zrozumiał, nie wiadomo czy prawidłowo przekazał.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:Sole, problem w tym, ze ilu naukowcow tyle niemal jest „prawd”. Zdajesz sobie z tego sprawe?
Otóż to, dokładnie tak jest! I każdy z nich ma rację.

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:JA to bym swiat chciala zmieniac.:Fiu fiu:

Ogladalam dzis 2012 . NIkt tych biednych ludzi nie poinformowal ze swiat sie konczy.
A jak by poinformowali to rodziny mogly by spokojnie pozegnac sie ze soba , matki przytulily by swoje dzieci, ludzie by sie pogodzili…

Moze ja idealistka jestem:Hmmm…:

Zdaje sobie sprawe z tego ze naukowcy nie sa zgodni w teoriach ale w faktach i z faktami musza sie zgadzac. Jezeli wirus mutuje to nie moze jeden powiedziec ze TAk owszem a Drugi ze nie

Sole, nie martw sie, nie jestes sama… 🙂 Chociaz z drugiej strony – nudno by bylo, nie byloby nic do poznania. Dzieki temu ze tak sie roznimy mozna sie tyle nauczyc. To sens zycia wielu ludzi 🙂
Co do mutacji moze by i sie zgodzili, ale juz co do sposobu walki i czy w ogole walczyc – wątpię…
Fajny ten film? Moze bym sie z mężem do kina umowila :Hmmm…: znaczy na film

sole Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Ja opieram się na opiniach lekarzy, nie na super newsach z sieci, z for, z dziwnych portali
Sole a gdzie większość z nas szuka informacji o chorobach?
W artykułach naukowych/medycznych czy na forach internetowych gdzie bez urazy jedna_mama_drugiej_mamie coś tam szepnie?
Czy ja podejmując decyzję o zaszczepieniu swojego dziecka powinnam brać pod uwagę ankietę np. z DI „czy szczepisz swoje dziecko na ” a może najbezpieczniej posłuchać opinii swojego lekarza. Nie jest to takie proste, na pewno będę miała choćby wewnętrzne opory szczepić nawet jak lekarz zaleci a Stefek znanej forumerki Gąskibalbinki tydzień wcześniej miał po tym szczepieniu powikłania- nawet jeśli statystycznie jest on 1 z 1000 osób z powikłaniami – ale ja go znam, jak ja go znam strach jest większy niż strach wynikający jedynie z suchych identycznych statystyk
Podobnie z lekami, czy muszę oczekiwać od mojego lekarza recepty na preparat X bo w tym samym czasie syn Kulegundy przy identycznych objawach go dostał – nie nie muszę – bo każdy pacjent jest inny, każdy ma swoją historię chorób, każdy ma swego lekarza który powinien pomóc ułatwić rodzicowi podjęcie decyzji udzielając rzetelnych informacji.

Tak , ale wczoraj z ministersta zdrowia w polsce wyszla dyrektywa ze wszystkim dzieciom do 2 roku zycia przy pierwszych objawach grypy ( nie wiedzac jeszcze czy bedzie lekko czy ciezko przechodzilo) trzeba podac przeciwwirusowy lek.

O tym pediatrzy jeszcze nie wiedza.

Dlaczego?

Bo dyrektywa ma do nich przyjsc listownie poczta :Fiu fiu:

JA nie musze byc poinformowana o niczym
Ale niech moj lekarz bedzie.
Tyle ze lekarze wiedza mniej niz nic o tym nowym wirusie.

W tym problem

sole Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:Sole, nie martw sie, nie jestes sama… 🙂 Chociaz z drugiej strony – nudno by bylo, nie byloby nic do poznania. Dzieki temu ze tak sie roznimy mozna sie tyle nauczyc. To sens zycia wielu ludzi 🙂
Co do mutacji moze by i sie zgodzili, ale juz co do sposobu walki i czy w ogole walczyc – wątpię…
Fajny ten film? Moze bym sie z mężem do kina umowila :Hmmm…: znaczy na film

[Zobacz stronę] :Fiu fiu::Fiu fiu:

usianka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:[Zobacz stronę] :Fiu fiu::Fiu fiu:

o ja slepa :Wstyd:

klucha Dodane ponad rok temu,

[Zobacz stronę]

[quote]Pandemia nowej grypy może okazać się największą aferą korupcyjną naszych czasów. Do takiego wniosku doszli dziennikarze duńskiej gazety „Information”, którzy przeprowadzili śledztwo dotyczące związków ekspertów medycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z największymi firmami farmaceutycznymi.
Koncerny te zarabiają ogromne pieniądze na sprzedaży preparatów przeciwko grypie.

– Zaniepokojenie wywołuje fakt, że wielu naukowców, zasiadających w różnych komitetach WHO, przedstawia się jako niezależni eksperci, a w istocie figurują na liście płac farmaceutycznych gigantów – mówi profesor epidemiologii Tom Jefferson, badacz z Cochrane Center w Rzymie. Naukowiec podkreśla, że choć naturalne środki zaradcze przeciw grypie, jak higiena i częste mycie rąk, mogą być skuteczniejsze, to w dokumentach WHO wspomina się o tym zaledwie kilka razy, podczas gdy o szczepionkach kilkadziesiąt.

O śledztwie duńskich dziennikarzy pisze rosyjski dziennik „Nowye Izviestia”. Gazeta wyjaśnia, że wielu naukowców pracujących w WHO, ukrywa fakt otrzymywania pieniędzy od światowych gigantów farmaceutycznych.

Jak uważają pytani przez duńską gazetę specjaliści, przyczyną przesadzonej reakcji WHO na wirusa A/H1N1 jest udana kampania PR-owska przeprowadzona przez ekspertów organizacji. Niektórzy z nich są pracownikami kompanii farmaceutycznych.

Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła stan pandemii pod naciskiem grupy ekspertów, na czele której stoi Albert Osterhauswirusolog z Erasmus Medical Center w Rotterdamie. Holenderski rząd prowadzi dochodzenie ws. jego działalności, ponieważ okazało się, że otrzymuje on pieniądze od kilku firm farmaceutycznych produkujących szczepionkę na nową grypę.
[/quote]

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:Tak , ale wczoraj z ministersta zdrowia w polsce wyszla dyrektywa ze wszystkim dzieciom do 2 roku zycia przy pierwszych objawach grypy ( nie wiedzac jeszcze czy bedzie lekko czy ciezko przechodzilo) trzeba podac przeciwwirusowy lek.

O tym pediatrzy jeszcze nie wiedza.

Dlaczego?

Bo dyrektywa ma do nich przyjsc listownie poczta :Fiu fiu:

JA nie musze byc poinformowana o niczym
Ale niech moj lekarz bedzie.
Tyle ze lekarze wiedza mniej niz nic o tym nowym wirusie.

W tym problem

Sole nie śledzę informacji dla lekarzy, nie wiem czy lekarzowi można z góry narzucić jak ma leczyć pacjenta. Wiem zaś, ze lekarzom można coś zalecić , zabronić.
Zaleceniach leków antywirusowych przez dzieci do lat dwóch pisałam już w zeszłym tygodniu – ja sama znalazłam linka [Zobacz stronę] nie jest to info z wczoraj, – nie sądzę by do takich informacji nie mieli dostępu jego odbiorcy.
W Polsce też mamy XXI wiek i mamy środki masowego przekazu, zapewniam, ze lekarze potrafią się zalogować na stronie gdzie dyrektywy są publikowane, potrafią czytać, zapewniam że w naszym kraju mamy faksy i telefony, kurierów i wcale na pocztę nie muszą czekać.
Ponadto i bez zarządzeń/przypomnień z góry lekarze naprawdę posiadają wiedzę jak leczyć choroby nawet te wirusowe, głośne w ostatnim czasie – nie pierwszy raz me dzieci brały leki z grupy antywirusowych.
EDIT: A, że lekarz przez całą swą karierę musi uzupełniać wiedzę o nowinki i chorobowe i lecznicze to chyba zrozumiałe

gacka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez sole:A ja mysle ze czym bardziej ukrywana jest prawda tym wiecej bzdur w necie
Wszystcy probuja stworzyc wlasna teorie spiskowa .
JAk by prawda byla ogolnodostepna nie byloby powodow do paniki, kzdy sam moglby sie dowiedziec z czym ma do czynienia i jakie jest realne zagrozenie i jaka metode wybrac.
Wlasnie z powodow bzdur w necie, ukrywania prawdy itd ja osobiscie nie wiem czy zaszczepic swoje dziecko i jaka szczepionka. Jak bym miala wiadomosci z pewnych zrodel wiedzialabym jak realne jest zagrozenie

Sole – to, czego oczekujesz jest dla mnie jak najbardziej zrozumiałe, bo też bym tak chciała wiedzę mieć podawaną, ale to jest (chociażby w świetle ostatniego, cytowanego tu linka z onetu o korupcji) nierealne. Takie wyidealizowane wręcz, choć uzasadnione. Nigdy nie będziesz miała pewności, że np. lekarz do którego trafiłaś jest z Tobą w 100% szczery, że nie stoi mu za plecami jakiś przedstawiciel medyczny, który go ładnie poprosił o to, by rekomendował lek firmy X, a dotychczas wiarygodne źródło informacji nie jest finansowane przez firmę Y.
I tak dla rozluźnienia atmosfery – zaraz będziemy czytać informacje (już z resztą się pojawiają), że grypa słabnie, bo chwilowo wywiało ludzi z hipermarketów i innych równie ciągnących gospodarkę skupisk ludzki w panice przed grypą, ale święta za pasem więc trzeba wierne owieczki do sklepów zagnać, by kasę wydawali, a po świętach do tematu wrócimy:Wow!:

kotagus Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kama28:cytuję to co linkujesz:
Sekcja zwłok nie wykazała, co było przyczyną śmierci. Czekamy na wyniki badań histopatologicznych.
Dodaje też: w wywiadzie stwierdzono obciążenie współistniejącymi chorobami.

Nie usprawiedliwiam takiego sposobu podawania informacji, ale prostuję, że nt sekcji zwłok i tego, czy chłopczyk chorował informacje tam są.

Oczywiście zawsze, gdy słyszę o śmierci dziecka to mi się żołądek zaciska. chyba jak każdej matce.

Teraz jest, ale w pierwotnej wersji nie było.
Albo miałam jakiś spanikowany mózg i przeoczyłam :Hmmm…:

gacka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Usianka:Sole, nie martw sie, nie jestes sama… 🙂 Chociaz z drugiej strony – nudno by bylo, nie byloby nic do poznania. Dzieki temu ze tak sie roznimy mozna sie tyle nauczyc. To sens zycia wielu ludzi 🙂
Co do mutacji moze by i sie zgodzili, ale juz co do sposobu walki i czy w ogole walczyc – wątpię…
Fajny ten film? Moze bym sie z mężem do kina umowila :Hmmm…: znaczy na film

W sprawie filmu – widziałam jedynie zwiastun na dużym ekranie i wiem na pewno, że za nic w świecie go nie obejrzę. Dla mnie nie do przejścia emocjonalnie.

gacka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kotagus:Teraz jest, ale w pierwotnej wersji nie było.
Albo miałam jakiś spanikowany mózg i przeoczyłam :Hmmm…:

Było od początku.

figa Dodane ponad rok temu,

Ja to się bardzo, ale to bardzo cieszę,
że mnie panika póki co omija.
I oby tak do końca sezonu grypowego 😉

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Figa:Ja to się bardzo, ale to bardzo cieszę,
że mnie panika póki co omija.
I oby tak do końca sezonu grypowego 😉

no mnie jakoś też na razie – mimo, że chłop na pierwszej linii frontu. Nawet specjalnie o tej grypie nie myślę, zasady higieny jak zawsze, dzieci chodzą do placówek, bywamy w sklepach – żyjemy bez zmian 😉

kotagus Dodane ponad rok temu,

U Marty grypa stwierdzona i akcja w nocy tak, że…

do dziś mi słabo 🙁

Marta obudziła się wczoraj nad ranem z małym kaszelkiem.
Ale nie poszła do przedszkola, bo siedzę w domu z Matiśkiem, który juz kończy przeziębienie (zwykłe!). I Marta była cały dzień ok, szaleli, bawili się, w środku dnia lekki stan podgorączkowy i kaszelek, niewielki. Ale wieczorem ok. 19 przed spaniem dałam jej „na wszelki wypadek” nurofen i coś na kaszel, żeby w noc była spokojna. Była do 22 z minutami, gdy nagle Marta obudziła się z jakimś takim płaczem, jękiem. Mówiła, że boli ją brzuszek. Ale mówiła dziwnie, miała szczękościsk, była bladozielona, nie mogła ustać. Gorączka 36 stopni i dziecko lodowate. Trzęsła się, wręcz wyglądało mi to na drgawki, potem leżała zwinięta w kulkę, brzuch przy dotykaniu ja bolał i jęczała.

Zadzwoniłam natychmiast do lekarza. Myślałam, że to może wyrostek? Nie wiązałam tego kompletnie z tym mikrym przeziębionkiem w ciągu dnia!
Lekarz zbierający wywiad przez telefon pytał, czy może to być atak padaczki :Strach:? Karetkę wysłali natychmiast. Od obudzenia Marty w 20 min. mieliśmy pod domem karetkę na sygnale :Strach:

I po tych 20 minutach od temp. 36 stopni w chwili gdy przyjechał lekarz Marta miała temp. 40,5 stopnia!!!! I bez kontaktu prawie 🙁

W życiu czegoś takiego nie widziałam.
Skarżyła się na ból głowy, bóle nóg, a zwłaszcza ten brzuch…

W nocy lekarz stwierdził „prawdopodobną grypę”, rano byliśmy u lekarza raz jeszcze no i grypa na 99%, bo nikt wymazu nie pobrał.

Moja panika, jeszcze w kontekście wczorajszych „niusów” – same rozumiecie…
Ale gdyby mi ktoś powiedział, że gorączka narasta w oczach, nie uwierzyłabym – ponad 4 stopnie :Boje się:

Znasz odpowiedź na pytanie: Te potworne macki paniki…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
Ubezpieczenia na życie
Chciała bym się ubezpieczyć na życie .Wiec pomyślalam że ja z meżem też powinnam się ubespiczyć . Od wczoraj w pytaniu na śniadanie poruszają ta kwestie związane z ubezpieczeniem
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
ZASILEK WYCHOWAWCZY A PRACA NA URLOPIE WYCH.
dziewczyny, bardzo, bardzo pilnie potrzebuje informacji, czy bedac na urlopie wychowawczym i podejmujac dodatkowa prace u swojego pracodawcy: 1. musimy zawierac jakas dodatkowa umowe? jesli tak, to jaka? umowa -zlecenie, aneks
Czytaj dalej