Teczki dzieciom juz nie ciaza…

[Zobacz stronę]

Jestem ciekawa Waszych opini na ten temat. Moja, po pierwszym zapoznaniu sie z artykulem-dosc ostra – szykuje sie pokolenie analfabetow nie umiejacych pisac… Porazka moim zdaniem. Owszem, jako dodatkowa pomoc dydaktyczna, ale nie w ramach calkowitego zastapienia ksiazek i zeszytow. Narazie tyle, bo jestem lekko zbulwersowana. Niby sami “odstawiamy” nasze dzieci od komputerow, mowimy ze za malo czytaja ksiazek, a tu takie zmiany…

17 odpowiedzi na pytanie: Teczki dzieciom juz nie ciaza…

  1. z jednej strony jestem za, bo wiadomo – prostsze kregosłupy, ale czy nie mozna tak inaczej tego rozwiązać – czyli szafki w szkole?
    jest też plus w postaci ochrony lasów:) mniejsza ilość drzew pojdzie na zeszyty i podreczniki;)

    generalnie – metoda mi się nie podoba. owszem – jako uzupełnienie tak.
    co to za kontakt ucznia z nauczycielem przez gg?
    jestem staroświecka w tych sprawach. poza tym uważam, że prowadzenie zeszytu, notatek tez wiele uczy.

    • Ja JUZ nie umiem pisać długopisem;) serio.

      • mnie te coraz wieksze zmiany i reformy dobijają i przerażają

        • we mnei sie wrecz gotuje jak cos takiego czytam….
          My robilismy marginesy, wszystko musielismy rysowac, wycianac…
          a teraz wszystko gotowe mozna kupic, zeszyty maja juz marginesy…
          jak kazalam zrobic tabele w zaszycie…to tragedia byla…wiekszosc wydrukowala z komputera bo im krzywo wychodzilo…

          • Kiedys, bardzo dawno temu (za czasów mojego taty) trzymano ksiazki w szkole w ławkach szkolnych (to były takie uchylne blaty z przegródkami i miejscem na kałamarz)

            Mozna i dzisiaj takie rozwiazanie z powodzeniem zrobic. Jednak nie wiem jakby to miało wygladac bo dzisiaj to chyba dziecko w domu powinno miec drugi komplet ksiazek by odrabiac zadane zadania. Jak mi sie zdaje z tym pierwszym jest czesto kłopot z powodu kosztów.

            Zyjemy w czaach kiedy postep idzie juz znacznie szybciej niz za czasów naszych rodziców. Totez moim zdaniem powinnismy byc gotowi na to by przyjmowac te rzecz nawet jesli w poczatkowej fazie wydaja nam sie niepotrzebne.
            Bez sprawdzania, testowania, prób nie wypracuje sie optymalnych rozwiazan.

            Mnie osobiscie projekt sie podoba. Uzywanie komputerów osobistych daje mozliwosci wprowadzania nowych danych, uaktualnien bez koniecznosci dokupywania kolejnych ksiązek. pamietam z mojego liceum kiedy to zmieniały mi sie w kazdej klasie panie od j.polskiego i kazda z nich miała swój podrecznik. Musiałysmy zmieniac ksiazki tak jak panie kazałay.

            Komunikacja dziecko nauczyciel, jak wychwyciłam z artykułu jest zachowana tradycyjna, a komunikator jest ułatwieniem dla niesmiałych dzieci. Zreszta jak sądze zalezec to bedzie od nauczyciela i klasy jaki model wybiora.

            Kiedys uczono kaligrafii, moze to niegłupi pomysł by były lekacje pisania długopisem :):):) a zdobywanie wiedzy za pomoca nowoczesnej techniki 😉

            • Moja 8 latka dzis do szkoly niosla Angielski Religie Polski i Matematyke piornik jutro tak samo jest szczupla i drobna i skarzy sie na bole ramion tak ma cieszki plecak jak moge to jej niose a jak nie biedna az sie wygina wiec te nedboki to tak nie do konca glupi pomysl choc szafki w szkole tez by bylo fajnie miec.

              • a mnie się pomysł podoba 🙂 Dzieci na pewno duzo chętniej by się uczyły

                • U nas na początku roku szkolnego odbyły się szkolenia związane z akcją “Komputer dla Każdego Ucznia”, podczas której szkolona była kadra pedagogiczna.
                  W zeszłym tygodniu uruchomione w szkole zostało WiFi, ale tajemnicą poliszynela jest, że zakrojony na szeroką skalę (ogólnopolską) program nie szybko ma zostać zrealizowany. Wszystko rozbija się oczywiście o pieniądze. Szkolenia zrobić to nie problem, ale dać każdemu nauczycielowi i uczniowi laptopa, nie jest już tak łatwo. Na szkoleniu mówiono nam, że MOŻE za kilka lat to wszystko na dobre ruszy. MOŻE, o ile do tego czasu ktoś nie wpadnie na inny, “lepszy” pomysł 😉
                  Tak więc fajnie, że gdzieś coś takiego się pojawiło (choć ja sceptycznie do tego podchodzę), ale nie ma się tym co zbyt mocno emocjonować.

                  • jestem przeciw…. chyba źe jako pomoc ale nie zamiast ksiąźek, zeszytów…

                    a odciążać moźna w inny sposób, moja Jagoda od 2 lat ma plecek na kółkach, przez rok miała takie byle co, które niewytrzymało kilku miesięcy teraz mam komplet czyli wózek pod plecak, wygląda jak taki wózek na torby co babcie robią*zakupy ale jest specjalnie do plecaka i plecak tej samej firmy taki by go na wózek zamocować nawet po wielkich śniegach bez uszczerbku ciągnięty, moja Jogoda jedynie w szkole po schodach musi go znosić*a tak to ciągnie… dlaczego niepomyśleć o czymś*takim??? daleczego ksiąźek niewydawać w nielakierowanych okłądkach a kaźdy podręcznik podzielony na 4 części??? czasem mam wraźenie źe na siłe prubje się*skomplikować róźne rzeczy, dać komuś zarobić???

                    koszt zwyklego placaka to 50-100 zł (przeciętnie oczywiście), plecaka + wózka około 200zł (100zł więcej niź zwykłego) a laptop 1000zł….

                    to jest firma która robi fajne rzeczy, w polsce widziałam tylko na allegro niestety

                    • Awka, a Ty pewnie masz duzo roboty przy swoim zielonym A, bo w ogóle Cię na forum nie widać:)

                      • Ale w naszych szkolach tez mozna spotkac takie plecaki na kolkach fajna zecz o ktorej calkowicie zapomnialam

                        • Bruni !! przede wszystkim OLBRZYMIE GRATULACJE!!!! (moja Jagoda jest z 9 X, a ja jestem z 20 X)…. źyczę spokojnej ciąźy i będę*zaglądać na październikówki!!!

                          co do Zielonego A masz rację ;)… ciągle coś robię juź*kilka ksiąźeczek z ilustracjami na rynku… nawet odwykłam od forum…. wczoraj wpadłam niby na chwilkę*popytać o operację*przepukliny pępkowej bo Dagna ma taką mieć na chwilkę*wpadłam …. i czuję*źe stare uzaleźnienie się odzywa ;)….

                          pozdrawionka.. aga

                          • no włąśnie ja mieszkam w małym miasteczku pod wawą, więszość*dzieci wędruje z tymi plecakami 1-2 km i dziewię się źe rodzice niemyślą by kupić plecak na kółkach.. to była by rewelacyjna, szybka i prosta alternatywa dla laptopów, które eniwiadomo kiedy się*pojawią…

                            tylko odradzam takie plecaczki co ten stelaź mają wmontowany w sam plecak, z małymi kółeczkami jak walizki, to musi być solidny wózek, a placak poinien być z 10 cm nad ziemią wtedy kałuźe, błoto i śnieg nie są straszne :)…

                            • AW, ale dziury w chodnikach lub niekiedy chodników całkowity brak…
                              ciezko się ciagnie taki plecak na gów. Nych kółkach poboczem i po błocie lub sniegu:)

                              • Jagoda ma do szkoły tak około 1300m z czego ponad połowa drogi to pobocze lub zdezelowany chodnik., (może 400 m nowego równiusiego chodnika).. ten wózek do którego namiar podałam to wytrzymuje.. codziennie… 🙂 on ma duźe kółka więc łatwiutko się ciągnie .. do niczego są takie plecaki zmini kółeczkami to się zaraz rozwala i było by po prostu cięźkie nawet na równym, miejskim chodniku

                                • Ten wózek masz na myśli?
                                  Fajny pomysł. Do tej pory widziałam tylko takie malutkie kółeczka przy samym plecaku, ale ja jeszcze nie w temacie więc się jeszcze za bardzo nie rozglądałam. 😉

                                  • dokładnie ten wózeczek moźe przez kilka lat się*coś zmieni i będą lepsze rzeczy ale póki co jestem 5 lat w temacie i nic lepszego niewidziałam 🙂

                                    Znasz odpowiedź na pytanie: Teczki dzieciom juz nie ciaza…

                                    Dodaj komentarz

                                    Mozarella w ciąży

                                    Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                    Czytaj dalej →

                                    Ile kosztuje żłobek?

                                    Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                    Czytaj dalej →

                                    Dziewczyny po cc – dreny

                                    Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                    Czytaj dalej →

                                    Meskie imie miedzynarodowe.

                                    Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                    Czytaj dalej →

                                    Wielotorbielowatość nerek

                                    W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                    Czytaj dalej →

                                    Ruchome kolano

                                    Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                    Czytaj dalej →
                                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                    Logo
                                    Enable registration in settings - general