To juz trzeci raz…

Witam,
Pierwszy raz piszę do Was i nieukrywam, że szukam wsparcia… Jestem kilkanaście dni po moim trzecim poronieniu (5, 6 i 8 tyg.) Wszytko to na przestrzeni ostatniego roku. Do tej pory jakoś dawałm sobie rade, ale teraz jest mi szczególnie ciężko. Chociaż – już planuję kolejną próbę (ostanie dwa poronienia obyły sie bez zabiegu, więc lekarz nie widzi pzreciwskazań) Czy któraś z Was zna podobne historie?? Najlepiej takie z happy endem 🙂 Kiedy słyszę o podobnych uparciucach jak ja jakos mi lżej….
Pozdrawiam i czekam na…wsparcie

Lucy

Lucy

11 odpowiedzi na pytanie: To juz trzeci raz…

  1. Re: To juz trzeci raz…

    Bardzo mi przykro, ze Cie to spotkalo i to po raz trzeci. Mysle, ze konieczne bedzie teraz wykonanie wszelkich mozliwych badan, aby historia sie nie powtorzyla. Trzymaj sie dzielnie.

    Przeczytaj historie Ewy77kat, podnosi na duchu……

    Pzdr

    Moniś z Aniołkami i Wielką Nadzieją……..

    • Re: To juz trzeci raz…

      nam nie udalo sie dwa razy (pierwsze poronienie bez zabiego, druga ciaza obumarla). zmienilam lekarza. pierwsze, co zrobil, to kazal pobadac poziom progesteronu. byl STANOWCZO za niski. poprzednia lekarka nie zrobila nic w tym temacie. nikt tego oficjalnie nie powiedzial, ale dla mnie jest jasne, ze gdyby ktos podal mi duphaston w odpowiednim momencie, to moze wszystko bylo by inaczej.
      teraz mamy Adasia. jest naszym najwiekszym szczesciem i spelnieniem marzen. dzis konczy pol roczku.
      nie poddawaj sie, walcz. uda sie.
      pozdrawiam serdecznie

      k8 i Adaśko 30.04.04
      <img src=”https://www.lilypie.com/baby1/050430/1/15/0/+10.gif”>

      Edited by k8_77 on 2004/10/30 22:04.

      • Re: To juz trzeci raz…

        Przykro mi, ale cieszę się, że już myślisz o następnej ciąży.
        Polecam pierwszy wątek na tym forum czyli “Badania po poronieniu”, myślę też, żebyś przyjrzała się swojemu lekarzowi, bo wiadomo im lepszy specjalista tym łatwiej o sukces, a przede wszystkim przeczytaj post Ewy77Kat (urodziła po kilku latach walki o dziecko- wczoraj o tym napisała).
        Trzymam kciuki!

        Ewa AmelkAniołek2.04.04

        • Re: To juz trzeci raz…

          Bardzo, bardzo mi przykro…
          Należę do uparciuchów, tym razem postanowiłam zacząć starania dopiero po zrobieniu jak największej ilości badań. Nie chodzi oczywiście o ilość tylko odnalezienie przyczyny. Pozdrawiam, jestem z Tobą.

          NUŚKA + dwa Aniołki

          • Re: To juz trzeci raz…

            Dzięki za słowa otuchy, nawet nie wiedzialam, że one mogą tak pocieszająco działać. W moim środowisku są same szczęśliwe mamy, którym udało się za pierwszym razem, więc dopiero teraz zaczynam się powoli godzić z tym, że o maleństwo trzeba czasmi powalczyć.
            Jutro rozpczynam badania od poradni genetycznej i znów zaczynam mieć nadzieję…. Niepokoi mnie tylko jedno – mój lekarz nic nie wspomina o badanich hormonalnych! Mówi, że to ie jest konieczne w moim przypadku..hm.. Co o tym myślicie?Na ile ważne sa te własnie badania?

            Pozdrawiam

            Lucy

            • Re: To juz trzeci raz…

              Moj lekarz tez nie proponowal mi badan hormonalnych. Stwierdzil, ze skor zachodze w ciaze bez problemu to hormony sa w porz. Dostawalam tylko profilaktycznie duphaston i na poczatku ciazy badalam progesteron. Poronilam 4 razy. Pierwszy w 12 tc (obumarcie ) i 3 kolejne w ciagu jednego roku na przelomie 6-9 tc. Jedno z nich tez zakonczylo sie zabiegiem. Zrobilismy badania genetyczne i wiele innych, ktore wyszly w porzadku. Jedyne co znalazlam to podwyzszone przeciwciala kardiolipinowe i w zwiazku z tym biore w tej ciazy odpowiednie leki. Mam nadzieje, ze tym razem juz sie uda:) Zrob jak najwiecej badan bo 3 razy to juz niestety nie przypadek…. Zycze powodzenia.

              Ninka

              • Re: To juz trzeci raz…

                estrella,

                Bardzo mi przykro, że masz takie doświadczenia. Na tym wątku jest naprawdę sporo dziewczyn z takimi doświadczeniami a teraz tulą swoje maleństwa więc nie możesz się poddawać :-))

                Najważniejsze są teraz badania i zgodnie z tym co mówią dziewczyny proponuję przede wszystkim badania genetyczne. hormonalne i zespół antyfosfolipidowy…

                Na pewno się uda.

                Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

                • Re: To juz trzeci raz…

                  Witam, wiem jak bardzo cierpisz… Ja poroniłam dwa razy, za pierwszym razem to były bliźniaki… Niestety w obu przypadkach musiałam mieć zabieg.
                  A teraz… zostały mi już tylko trzy miesiące… do czasu aż ujrzę moje ukochane maleństwo…
                  Ja tak jak większość dziewczyn pisze też zrobiłam mnóstwo badań, które w moim przypadku nic nie wykazały, ale dały mi większe poczucie spokoju…
                  Życzę, żebyś i Ty dołączyła do nas – oczujących i obecnych mam po przejściach.
                  Pozdrawiam.


                  Agnieszka

                  • Re: To juz trzeci raz…

                    tak mi przykro,że Ciebie też to spotkało
                    To dobrze, że się nie poddajes! Słusznie! Przebadaj sę koniecznie ja to zrobiłąm wzdłuż i wszerz i choć nie wykazały moje badania nic szczególnego to czułam się po ich wykonaniu bezpieczniej. Może poczekaj z kolejnymi staraniami jakieś pół roku dla pełnej rekonwalescencji organizmu. Ja na wszelki wypadek od początku – od testu ciazowego w trzeciej pomyślnie zakończonej ciazy brałam duphaston, wit e i aspirynę kardiologiczną – którą stosuje się na przeciwciała antyfosfolipidowe, mimo, że wynik tych przeciwciał był u mnie wątpliwy.
                    Mam swoje małe szczęście po 3 latach badań dwóch ciązach obumarłych i bardzo wielu dniach lęków.
                    Życzę Ci podobnego szczęscia!!

                    ika z Igorem01.04.2004

                    Edited by ikkunia on 2004/11/04 11:20.

                    • Re: To juz trzeci raz…

                      Ja też mam za soba trzy nieudane próby. Nie poddaję sie, ale odpusciłam na jakiś czas starania, bo za bardzo mnie to wypaliło emocjonalnie. Miałam regularna depresję po drugim razie. Stresy, które przeżywałam w trzeciej ciąży były niewyobrażalne. Ale przeżyta depresja i pamięć tamtego czasu nie pozwoliły mi się więcej załamać…
                      Czekam teraz na badania genetyczne (termin pod koniec listopada) a potem zobaczymy. Na razie czerpię z życia pełnymi garściami i robię wszystko, czego do tej pory sobie odmawiałam 🙂
                      Widocznie Ktoś uważa, ze jeszcze nie czas… Nie będę z tym walczyc na siłę, poczekam… Jeszcze duzo mam do poukładania w życiu, może jak się z tym uporam, to to pomoże?
                      Jestem z Tobą i życzę Ci powodzenia. Przede wszystkim nie załamuj się, to wszystko musi mieć jakiś sens…
                      Całuję, Agata

                      • Re: To juz trzeci raz…

                        Dziekuję Wam wszytkim za listy. Sa ogromnie (!!!) pomocne. Z dnia na dzień coraz lepiej radzę sobie ze stratą kolejnego mojego aniolka. Niedawno wróciłam do pracy po zwolnieniu, to też pomaga w powrocie do “normalności” Rozpoczęlam też badania (nie ukrywam, że pomogły mi w tym Wasze doświadczenia i pisane posty) i…starania o kolejnego dzidziusia..:) Po tych dniach zupełnego smutku i beznadziei znów mam w sobie to silne postanowienie, że SIĘ NIE PODDAM! Jak tylko będą u mnie jakies newsy chętnie sie z Wami podzielę.
                        A póki co…chętnie tu z wami na forum pobędę i służe swoją wiedzą i radami

                        Pozdrawiam serdecznie

                        Lucy

                        Znasz odpowiedź na pytanie: To juz trzeci raz…

                        Dodaj komentarz

                        Mozarella w ciąży

                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                        Czytaj dalej →

                        Ile kosztuje żłobek?

                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                        Czytaj dalej →

                        Dziewczyny po cc – dreny

                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                        Czytaj dalej →

                        Meskie imie miedzynarodowe.

                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                        Czytaj dalej →

                        Wielotorbielowatość nerek

                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                        Czytaj dalej →

                        Ruchome kolano

                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                        Czytaj dalej →
                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo
                        Enable registration in settings - general