:-(((

Mimo monitoringu i idealnie wpasowanych czasowo starań dziś test negatywny…
Czekam na wyniki PRL i progesteronu. Jutro będą oba. PRL już jest, nie widziałam, ale przez telefon pielęgniara powiedziała mi, że w normie…
Dlaczego??????? Dlaczego znowu NIC??????? Teraz tylko czekam na @. Pewnie w niedzielę się zjawi…

http://www2.fertilityfriend.com/home/7c6d3

Kamelia i Michałek 14.08.2003

26 odpowiedzi na pytanie: :-(((

borowka Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

testy moga byc mało dokładne, najlepiej testowac dopiero w dniu spodziewanej @. Wiele dziewczyn pisało, że nie wyszedł Im test przed @ a pare dni po spodziewanej @ -piękne dwie kreski. Nie chcę Ci dawac fałszywych nadzieji, ale może spróbuj zatestowac w niedziele 🙂
i chociaż to nas bardzo wkurza, to nie zawsze zachodzimy od razu, nawet jak jest wszystko w porządku, a Ty masz już Szkraba i na pewno niedługo doczekasz się drugiego
powodzenia, trzymam kciuki

borówka z aniołkiem

letka Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Kamelia, znam to paskudne uczucie bezsilności, ale pomyśl za m-c znów bedziesz mieć nadzieję że to już! Nos do góry na pewno sie uda
letka

letka

zabulijka Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Hej Kamelko!!
Uszy do góry…
Mam niestety ciut podobną historię – niby wszystko jest ok, a jednak nie jest tak łatwo…Wiesz, są pewne rzeczy, których nigdy nie zrozumiemy – nie wiem, czy to pocieszenie, ale po prostu nie na wszystko masz wpływ. Może takie doświadczenie czekania na coś jest dla Was konieczne?
Ja np. nabrałam tak niesamowitej pokory wobec losu, że teraz niczego nie przyjmuję za pewnik. Ważne, żeby nie przestawać wierzyć w to, że jak się czegoś chce, to się uda – tak albo inaczej…
Na pewno będzie dobrze, wierzę w to głęboko!!
Ucałuj swojego synka i świątecznie uwierz!!!
Buziaczki

[Zobacz stronę]

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Dziękuję dziewczyny za wsparcie…
To dziwne uczucie, ale ja robiąc kolejny test nawet już nie odczuwam przejęcia, jakbym się dwóch kresek nawet nie spodziewała…
Widać jest jak ma być…

WESOŁYCH ŚWIĄT!!! PEŁNYCH NADZIEJI!!!
I świąteczny kurczaczek (odpowiedni do nastroju ):

Kamelia i Michałek 14.08.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

nie wiem, czym sie zamartwiasz..starasz sie od niedawna, wiec czesto tak jest, ze rok i nic.Monitoring, monitoringiem, ale ty musisz inczej podejsc do staran, luzniej…bo bedziesz czekac na drugią ciaze tyle co ja….ponad 3 lata!!!

to juz ponad 3 lata…laparo 21 kwietnia
Mama Damianka 29.05.1998 i (* V 2002),(* I 2004)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Nie wiem Dagamaro co to mialo być… Terapia wstrząsowa? Dziękuję, nie potrzebuję…

Co znaczy luźniej? Nie badać? Nie monitorować? Nie mierzyć? Bo jeśli chodzi o psyche, to dla mnie właśnie to jest luzik, że jak czekam na wynik testu to mi się ręce nie trzęsą… A że jestem trochę zawiedziona… To chyba jest naturalne. Gdyby mi było wszystko jedno, to byłby powód do zmartwień.
Wiesz może inaczej patrzy się na wszystko z perspektywy 3 lat starań. Pewnie tak… Ale wiesz co? Nie zazdroszczę Ci i szczerze mi szkoda każdego kto ma niepowodzenia na polu starań o malucha. Bo to jest zwyczajnie straszne… Ale wiem jedno, nie na miejscu jest takie „prorokowanie” komukolwiek takiego okresu starań…. Nawet jeśli intencją Twoją była „terapia wstrząsowa”…

Poza tym dla mnie pół roku starań to nie jest „od niedawna”. Chyba nie uważasz Swojej sytuacji za „normę”?

I podumowując… Pisanie komuś, że ma wyluzować, chyba tak naprawdę jeszcze nikomu nie pomogło w osiągnięciu tego stanu. Ja mam dom „na głowie”, małe dziecko i właśnie zaczęłam nową pracę, więc starania nie przesłaniają mi wszystkiego, ale są jednym z elelemntów mojej teraźniejszości. I nie mam zamiaru czekać bezczynnie, bo tak naprawdę nie wiem czy potrzeba czasu czy może leczenia…

Proszę nie traktuj tego postu jako „napaść”. To jedynie prośba o większe wyczucie. Nie tylko Ty po 3 latach starań przeżywasz rozczarowania, nawet tym, którzy starają się jeden cyklu takie uczucia nie muszą być obce.
Pozdrawiam
K

Kamelia i Michałek 14.08.2003

asia2005 Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Dokładnie Cię rozumiem i w 100% zgadzam się z Tobą. Co prawda nam z zajściem (mam nadzieję że nie tylko z zajściem) poszło dosyć szybko, bo staraliśmy się tylko 3 miesiące, ale już zdążyłam poznać co to lęk, czy się w ogóle uda itd. Bardzo przykro było mi słuchać pouczeń od koleżanek, które jeszcze nie planują dzieci, że trzeba wyluzować , że jak przestanę myśleć to wszystko się uda, że za bardzo chcę tego dziecka itd. BZDURA!!!!! Co one mogą wiedzieć??? Jak można nie myśleć??! Jak można się nie przejmować, przecież tak naprawdę nie wiemy co się dzieje w naszym organizmie, nie mamy żadnej pewności. No i jak bym tak bardzo nie chciała tego dziecka to bym wcale się o nie nie starała. To bardzo poważna decyzja , nie można powiedzieć sobie : „aaa… niech będzie co ma być”- a tak właśnie mi radziły.
No i jeszcze jedno. Popieram to, że rozpoczęłaś badania. Co prawda lekarze zalecają dopiero po roku niepowodzeń, ale po co tyle czekać. Ew przeszkodę można wcześniej wykryć , wyleczyć i szybciej mieć dzidzię.
Trzymam bardzo mocno za Ciebie kciuki. Życzę, byś jak najszybciej do mnie dołączyła.
Pozdrawiam
Asia

Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

a kto powiedzial, ze ja sie nie staram??Kobiety, nie wiem o co wam chodzi, ale wiem, ze blokada psychiczna jest głownym powodem nieudanych prob…na poczatku staran tez tak gonilam i szukalam, kiedy odstawilam termometr, monitoring i polowanie na owulacje udalo sie.Chce ci uswiadomic, ze ja przez blokade tyle czekam, i chce cie przed tym ustrzec.
To nie jest prorokowanie a proba uswiadomienia wam, ze 6 miesiecy niepowodzen to jeszcze nie problem do zmartwien.

to juz ponad 3 lata…laparo 21 kwietnia
Mama Damianka 29.05.1998 i (* V 2002),(* I 2004)

Edited by Dagamara on 2005/03/25 15:34.

ciapa Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Kamelio, bardzo mi przykro z tego powodu, ale z obserwacji wiem że Twoja sytuacja jest całkiem normalna, pół roku to naprawdę nie duzo, mój ginekolog powedział zeby sie starac o dziecko i dopiero po roku regularnych kontaktów jezeli nie wychodzi to podejmuje sie interwencję. My tez planujemy dziecko, ale ja nawet nie mysle o tym że zajde w ciąże w 1,3, 5 czy ktorymś tam cyklu po prostu bedziemy sie kochać i tyle. Trzeba tez troszke zaufac naturze, owszem porobic wszystkie badania, ale ja bym na Twoim miejscu też trochę odpusciła bo jezeli bedziesz to traktowac w ten sposób to bedzie Ci bardzo cięzko. I na pewno Twoja rodzina tez to odczuje…

Życze ci szybko małej fasoleczki w Twoim brzuszku

Kaska i Mikołaj 18.09.03

aga30 Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Kamelio, tak mi przykro, ale nie trać wiary może kolejny cykl będzie szczęśliwy
powodzenia

4 cykl starań
Aga i aniołek (10-13.12.2003)

samanta Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Kamelia nie rozumiem dlaczego tak zareagowałaś na posta Dagi ??
Wg mnie nie była to terapia wstrząsowa a jedynie wskazówki albo rady.
W końcu chyba po to jest forum, żeby uzyskać pomoc, dobre rady czy pocieszenie.

Ja jestem tutaj długo na forum i uważam, że czasami lepiej jest nic nie pisać niż potem czytać czyjąś błędną interpretację swoich słów

Życzę szybkiego przeskoku na Oczekujące

*****************************
czekam już tylko na cud 39 cykl starań :-((

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

W odpowiedzi na:


W końcu chyba po to jest forum, żeby uzyskać pomoc, dobre rady czy pocieszenie.


Samanto, tu jest odpowiedź… Po prostu w wypowiedzi Dagi nie znalazlam ani próby pomocy, ani dobrej rady ani pocieszenia…
Gdyby do zajścia w ciąży wystarczyło tylko samo „niemyślenie” o tym, to wiele z nas nie siedziałoby tutaj tyle czasu… Po co pisalam na forum? Z tego samego powodu z którego wiele innych dziewczyn co miesiąc pisze smutnego posta w tym kąciku… Z rozczarowania. Z chęci podzielenia się smutkiem, niepewnością, obawą. I na prawdę nie liczyłam na to, że ktoś mi odpowie, że skoro tak bardzo się tym przyjmuję to na pewno będę musiała jeszcze ze 3 lata poczekać… Chyba po prostu chciałam usłyszeć „nie martw się”, „na pewno się uda”, „jestem/ byłam w takie samej sytuacji”. Dla mnie forum jest miejscem gdzie mogę się dzielić nie tylko radością ale i smutkiem. Jak będę miała 2 kreski i się tym pochwalę, to nikt się nie będzie dziwił…

A teraz chciałam się podzielić i lepszymi wieściami (przynajmniej tak mi się zdaje)…
Wyniki robione 5-6DPO:
PRL: 6,02ng/mL (norma przed menopauzą 3,34-26,72, po menopauzie 2,74-19,64)
progesteron: 13,89pg/ml (norma w fazie lutelnej 3,34-25,56)
Chyba OK?

Kamelia i Michałek 14.08.2003

lea Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

W odpowiedzi na:


Pisanie komuś, że ma wyluzować, chyba tak naprawdę jeszcze nikomu nie pomogło w osiągnięciu tego stanu.


no…. 😉

Kamelio… bedzie dobrze! Nie powinnam pewnie po postach oceniac tego, czy ktos jest zdenerwowany staraniami czy nie… ale „na oko” i odczucia nie odnioslam wrazenia, ze zachowujesz sie desperacko… i wydaje mi sie, ze rozumiem zdziwienie i rozczarowanie. Skoro cykl byl monitorowany, mozna byc rozczarowanym… szczegolnie „na gorąco”, bo z czasem na pewno zobaczysz, ze po prostu tak sie zdarza… a niedlugo wszystko sie odmieni, jestem pewna 🙂

Kiedy walczylam o laktacje tez pisalam o tym sporo postow i wiem, ze ktos czytając je mogl miec wrazenie, ze jestem tym wszystkim spięta, zdeterminowana i ze to jest wlasnie dla laktacji i mojego samopoczucia niebezpieczne… A tak nie bylo… po prostu kiedy sie robi cos, co pomoc powinno, a to nie dziala, czlowiekowi rodzą sie pytania, chcialby uzyskac prosta odpowiedź, jakos sobie poukladac to wszystko. Ja lubie wiedziec, dlaczego cos sie dzieje… (dlatego mam zdecydowanie zle wspomnienia z porodu – nie z powodu bolu czy dlugiego czasu, ale z powodu braku informacji o tym, dlaczego wszystko potoczylo sie tak a nie inaczej…)

Teraz tez ktos moze pomyslec, ze problem z cyklem zaczal mi sie akurat kiedy zaczelam na serio myslec o staraniach… A to nieprawda… Ja tak do ew. ciązy na razie nie podchodze… zreszta dalam sobie jeszcze czas… i nie mysle o tym… ale są chwile, kiedy jednak nurtuje mnie to i owo i wtedy tu pytam i moze sie wydawac, ze jestem monotematyczna i moje mysli ciągle krążą wokół planow i drugiego dziecka… a ja na razie nie moge i nie chce… tzn. chce.. ale nie chce… skomplikowane 😉 chce poczekac do lipca, o… tak w skrócie 😉

mysle, ze dagmara nie miala na mysli niczego zlego… kazdy moze inaczej odczytac slowa innej osoby na forum… monitorowanie cyklu przy tak krotkich staraniach moze kogos dziwic, może i nie… u mnie wyglada na to, ze badania zaczne jeszcze zanim w ogole zaczna sie starania 🙁 OM 26 stycznia 🙁 rok temu podobny numer mi cykl odstawil i wtedy sie tym nie przejelam… a chyba powinnam 🙁 do tego pierwsza ciaza byla tak zakręcona z terminami, ze chyba mialam naprawde wielkie szczescie, ze wtedy zaszlam… a zaszlam w dniach, kiedy teoretycznie nie mialam owu 😉

i jeszcze tak po cichu powiem… apetyt rosnie w miare jedzenia… po 1. ciazy myslalam, ze wszystko przy drugiej pojdzie mi latwo i nic tylko sobie planowac – np. chcialam zaplanowac, w jakim miesiacu rodzic, wtedy pasowalyby mi ubranka po Mateuszku, bo z nowymi bedzie u mnie ciezko, i pasowalyby uklady w pracy, bo zwalniac sie w trakcie roku i zostawiac klasy bym nie chciala, wprowadza to dezorganizacje, przy niemrawej dyrekcji i trudnym przebiegu ciazy moze byc tak, ze zanim zatrudnia kogos na moje miejsce, klasy zostana na kilka tygodni bez waznej lekcji, sporo tracac… a zakladam, ze znowu moge miec wskazania do polegiwania w ciazy; i tak sobie myslalam, ze wszystko zaplanuje… a przeciez sporo osob nie mysli w ten sposob, bo chcialoby w ogole zajsc, niewazne kiedy, wazne zeby… i powinnam o tym pamietac, jesli spotkają mnie trudnosci albo natura sama sobie wybierze termin… moze i u Ciebie natura po prostu czeka na cos? 🙂 ja chcialam miec dziecko od razu po pierwszym, a nie moglam… teraz sie dziwie, jak tyle czasu minelo… chcialam inaczej, bedzie inaczej i tez dobrze… bo musi byc dobrze!

Mateuszek (14.03.2003)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Witaj Lea. 🙂
Dobrze mi się zrobiło po przeczytaniu Twojego posta, bo to fajnie jest być zrozumianym… 🙂 I wiem, że każda z dziewczyn, która tu pisała rozumie, jak ważny jest dla kobiety temat dziecka, pierwszego, drugiego, kolejnego… Tylko czasem nie umiemy ubrać myśli w słowa i wychodzi „kulawo”…
I jeśli coś jest dla nas ważne to wszystkie stajemy się monotematyczne… Więc ja podchodze do tego bez kompleksów.

Dagamaro, uśmiecham się ciepło do Ciebie, bo w sumie (mimo różnic) i tak jedziemy na jednym wózku…

Mam dziś prawdziwie odświętny humor dziewczyny!

Kamelia i Michałek 14.08.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

ja tez…

to juz ponad 3 lata…laparo 21 kwietnia
Mama Damianka 29.05.1998 i (* V 2002),(* I 2004)

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Przykro mi Kamelia :(((. Nie wiem jak Cie pocieszyc wiec napisze tylko ze jestem z Toba myslami i wciaz trzymam kciuki.

Natalia(26.01.03) +Kaja(15.07.05)

mkkafe Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Oooo 🙁 A co to za smutny post? Wchodze tu po Swietach a tu takie smutki..No juz, szybciutko, nosek do gory, uszka tez i usmiech na twarz Chociaz zrszta pewnie juz tak wlasnie jest, spozniam sie z pocieszeniami. Przyszla @ czy nie? Jesli tak to nic strasznego. Kolejny cykl-kolejna szansa. Zaswieci jeszcze slonko, zobaczysz . No tak, teraz widze ze przyszla w poniedzialek (mokry poniedzialek). No to trudno. Powodzenia

Monika, Agatka + Ktosik

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Kolejna szansa…
Smutek minął tylko teraz zastanowienie zostało… Co dalej? Próby spontaniczne? Monitoring? Testy ovu? Jesteśmy zdrowi czy coś jest nie tak? Najgorzej to nie wiedzieć…

Tam pisalam o wynikach PRL i progesteronu… Dobrze zorumiem, że wyniki są OK?

Kamelia i Michałek 14.08.2003

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Brenda, składam zażalenie… A mówiłaś, że to w tym cyklu nam się uda…
A tak na poważnie to nie pozostaje nic innego jak uzboić się w cierpliwość…

No i czekam na Twoje zdjęcie! Całe, a nie tylko brzuszka! I koniecznie z Natalką i mężem jeśli już doleciał do Was (doleciał?).
Buźka!

Kamelia i Michałek 14.08.2003

dronka Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Zdjecie brzuszka?????
Ja tez chce widziec- skladam zazalenie!!!!!

Iwona i Karolinka 3 lata

mkkafe Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

No wyniki sa ok. Progesteron bardzo ladny, prl tez…ale nie widze wyniku po obciazeniu, wiec rozumiem ze nie robilas z obciazeniem. Ja tez mialam 6 jednostek, ale po obciazeniu gdzie powinna wzrosnac max chyba do 12 razy (czyli powinna byc ok 70 moja byla 300. Wzrosla sobie 50 razy. Jesli Ci gin nie zlecila tego to moze zapytaj albo zrob prywatnie – tylko ze znow trzeba zrobic najpierw zwykla a po godzinie z obciazeniem, bo wynik zawsze odnosi sie do tego pierwszego, trzeba go porownac. Nie da sie go porownac do wyniku sprzed tygodnia. Ale moze to nie o prl chodzi? A moze sie nie udalo aby nie bylo wszystko tak wykalkulowane, aby zadzialala moc romantycznej nocy? Nikt z nas niestety nie wie dlaczego raz sie udaje a raz nie. Ale poki co nie widze powodu do niepokoju. Zreszta wiesz….

Monika, Agatka + Ktosik

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

PRL i progesteron robiłam na własną rękę (czytaj z własnej kieszeni… ). U mnie w laboratorium Metaclopramidu (tak to się chyba nazywa) nie dają, a recepty nie miałam… Zrezygnowalam z badania z obciążeniem po tym jak przeczytałam „na bocianie” o tym, że w tej chwili badanie to jest rozpatrywane jako diagnostycznie nieprzydatne (czy jakoś tak)… Nie znam się na tym!
Wysyłałam też wszystkie wykresy do Ewy Analityk i poradziła zrobić tylko podstawową PRL…
Moja gina gdy kolejny raz mówiłam jej o mlekotoku uspokajała mnie, że tak może być i dala mi skierowanie (dla świętego spokoju chyba) na… usg piersi… Jeszcze się nie wybrałam…
Jutro idę do endokrynologa (miałam problemy z tarczycą w poprzedniej ciąży) i odbiorę wynik TSH i morfologii z rozmazem. Zobaczymy czy tam się coś nie „pokićkało”.
No i to by było na tyle na razie…
Wiesz MKKafe, ja się ciągle jeszcze nie martwię jakoś szczególnie, ale pomaga mi możliwość wymiany doświadczeń na forum… Kiedy wiem, że zawsze znajdzie się ktoś kto na coś zwróci uwagę, doradzi. Zresztą wiesz…
Dziękuję WAM dziewuszki za to…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

gamowa Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Nie załamuj się wszystko będzie dobrze. Nie gniewaj się za to co ci powiem. Poprostu ciesz się, że juz masz synka, bo niektóre nie mogą zajść w pierwszą ciążę. Ja też podobnie jak ty miałam cykl monitorowany i narazie wiem tylko tyle, że zgraliśmy przytulanki z owu. Bądź dobrej myśli. Ja czekam z utęsknieniem na moje pierwsze maleństwo i wierzę w to, że się udało. Trzymaj się cieplutko. Buziaczki

mkkafe Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Zapomnialam Ci powiedziec o jednej waznej rzeczy – chodzi o prl. Jesli monitoing potwierdzil owulacje, jesli bylo jajeczko i peklo to prl raczej nic w cyklu nie miesza. Nie masz cykli bezowulacyjnych a wiec hormony odpowiedzialne za jej wywolanie – lub analogicznie powstrzymujace ja sa ok (a prl powstrzymuje owulacje. Masz owulacje, to bardzo duzo.
A forum jest od tego, masz calkowita racje i trzeba pytac, bo co dwie glowy to nie jedna. Gdyby nie coniektore madre babki, ktore mi tutaj pomogly moja wiedza na temat poczec bylaby na etapie lekcji biologii w podstawowce.

Monika, Agatka + Ktosik

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

Wysle zdjecie brzuszka, bardziej aktualne, ale dopiero za pare dni, bo nie mam dostepu do kompa (jestem dzisiaj pierwszy dzien w pracy po urlopie wychowawczym – ciekawe na jak dlugo :))) ). Dzisiaj wraca z Ameryki moj kochany mezulek, zrobi mi fotki i wysle :))).
Calusy dla slodkiej Karolinki:)

ps. acha, nie mam twojego maila. Jak mozesz to napisz mi na priv.
Buziaki

Natalia(26.01.03) +Kaja(15.07.05)

raz-dwa Dodane ponad rok temu,

Re: :-(((

No niestety – moje jasnowidzenie okazalo sie do bani. To chyba przez problemy z tarczyca -przykro mi :(((.
Zdjecie w calosci i z baaardzo juz okazalym brzuszkiem wysle za jakis czas. Pisze z pracy – jestem pierwszy dzien po wychowawczym :))).
W domu na razie kompa brak:(((
Mezulek wraca dzis o 15h30

Natalia(26.01.03) +Kaja(15.07.05)

Znasz odpowiedź na pytanie: :-(((?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Dlaczego moj 14 miesieczny syn nie chodz?
Moj syn wlasnie skonczy 14 miesiecy i jeszcze sam nie chodzi. Radzi sobie swietnie gdy ma zabawke przed soba albo trzyma mojego palca. Bawimy sie z nim i staramy aby
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Będziemy mieli Antosia!
Witam wszystkie sierpniówki, czerwcówki, lipcówki itd! Dzisiaj moja gin oznajmiła, że na 80% w moim brzuszku zamieszkał chłopczyk! Sprawdziły się nasze z mężem przeczucia, że to synuś- Antoś. Do rozwiązanie
Czytaj dalej