troche do śmiechu

Zima 1946. Do jedynego czynnego szaletu w Moskwie wlazi facet. Staje nad
muszla. Widac, ze mu sie chce szczac. Stoi, rece w kieszeni i nic. Babka
klozetowa pospieszyla mu z pomoca, wyciaga mu malego,kieruje ” go ” w
kierunku muszli i facet zaczyna lac…..
– Czto stalingradczik – ze wspolczuciem pyta baba
– Niet, w ruki chalodno!
///////////////////
Bóg stworzył osła i rzekł do niego:
– Ty będziesz osłem. Będziesz od rana do wieczora pracował i ciężkie
rzeczy
na swoich plecach nosił. Będziesz jadł trawę i będziesz mało
inteligentny.
Będziesz żył 50 lat.
Na to odparł osioł:
– 50 lat takiego życia to za wiele. Daj mi proszę nie więcej jak 30
lat.
I tak było.
Następnie Bóg stworzył psa i powiedział do niego:
– Ty będziesz psem. Będziesz pilnował dobytku ludzi, których będziesz
oddanym przyjacielem. Będziesz jadł to, co człowiekowi z jedzenia
zostanie i
żył będziesz 25 lat.
Pies na to:
– Boże, 25 lat takiego życia to za dużo. Daj mi nie więcej jak 10 lat.
I tak było.
Później stworzył Bóg małpę i rzekł do niej:
– Ty będziesz małpą. Masz skakać z drzewa na drzewo i zachowywać się
jak
idiota. Masz być wesoła i żyć 20 lat.
Małpa rzekła:
– Boże, 20 lat bycia pośmiewiskiem to za wiele. Proszę, daj mi nie
więcej
jak 10 lat.
I tak było.
W końcu Bóg stworzył człowieka i powiedział do niego:
– Ty będziesz człowiekiem, jedyną logicznie myślącą istotą, która
będzie
zamieszkiwać ziemię. Będziesz używał swojej inteligencji, ażeby
podporządkować sobie inne stworzenia. Będziesz panował na ziemi i żył
20
lat.
Na to powiedział człowiek:
– Boże, bycie człowiekiem tylko 20 lat to za mało ! Proszę daj mi te
20 lat,
które odrzucił osioł, 15 psa i 10 małpy.
I tak się stało. Człowiek 20 lat żyje jak człowiek, później 20 lat jak
osioł, haruje od rana do wieczora. Potem ma dzieci i 15 lat żyje jak
pies.
Opiekuje się domem i je to co mu rodzina zostawi.
Ostatnie 10 lat spędza jak małpa, chodząc na czworaka robiąc głupie
miny i
zabawiając swoje wnuki.

///////////////////
Piekny lipcowy dzien. Las, cisza. Slychac cwierkanie ptaszkow,
gdzieniegdzie przebiegnie sarenka, w tle slychac leniwe stukanie dzieciola.
Wtem z glebi lasu wylania sie potezna chmura kurzu.Widac, ze jakis tabun
przebiega rozpedzony przez las. Zwierzeta w poplochu uciekaja.
Nic nie widac, pyl i kurz wszystko zaslania. Az wreszcie tabun dobiega
do lesnej polanki.Zatrzymuje sie.Kurz powoli opada.I nagle okazuje sie,
ze cala polanka jest wyscielana…jezami
Wszystkie sapia, sa zmeczone. Tylko jeden jez, który prowadzil caly tabun,
lekko sie usmiecha, caly czas próbujac zlapac oddech. Wreszcie w zachwycie
mówi do innych:
Kurwaaaaaaa – jak mustangi… nie?
////////////////////
Pewnego razu policja przyłapała całą grupę prostytutek podczas dzikiej orgii
w hotelowym pokoju. Policjanci wyprowadzili prostytuki z hotelu i ustawili w
szeregu na ulicy. Pech chciał, że obok przechodziła babcia jednej z
dziewczyn. Gdy zobaczyła swoją wnuczkę od razu podeszła i zapytała:

– Dlaczego stoisz kochanie w tym szeregu?
Dziewczyna, aby ukryć prawdę, wymyśliła na poczekaniu kłamstwo:
– Policja rozdaje pomarańcze za darmo, a ja tu stoje by parę dostać.
Babcia pomyślała na to:
“To bardzo miło z ich strony – też postoje to może jakieś dostane”.
Jak pomyślała tak zrobiła – ustawiła się szybko na końcu szeregu. Tymczasem
policjanci zaczeli spisywać dane prostytutek. Gdy jeden z nich doszedł do
babci strasznie się zirytował i zapytał:
– Łał, pani ciągle to robi w tym podeszłym wieku? Jak pani daje rade?
– Oh, słodziutki, to jest bardzo proste: wyjmuję moje zęby, ściągam skórkę i
wylizuje do sucha…
///////////////////////
Maz z zona ulegli bardzo powaznemu wypadkowi. Po kilkunastogodzinnej operacji zony, do meza wychodzi lekarz i mówi:
– Prosze Pana, na poczatek dobra wiadomosc, zona operacje przezyla!
Maz wyraza radosc.
– No tak – mówi dalej lekarz – ale wie Pan, musze Pana poinformowac o paru sprawach. Otóz po pierwsze ta operacja nie jest jedyna, zona musi przejsc jeszcze bardzo powazny zabieg w specjalistycznej klinice. Tego nie refunduje Narodowy Fundusz Zdrowia! Koszt operacji to okolo 70-80 tys. zlotych. Ale to nie wszystko! Zona wymagac bedzie dlugotrwalej, w zasadzie dozywotniej rehabilitacji w bardzo specyficznych warunkach. Nie musze dodawac, ze nie refunduje tego NFZ. Koszt miesieczny to jakies 2000 PLN. Ponadto, zona jako inwalida, wymagac bedzie specjalistycznego sprzetu i srodków higienicznych, to kosztuje jakies 1500-2000 PLN miesiecznie. Oczywiscie NFZ w zaden sposób w kosztach nie partycypuje.
Zapada cisza. Wtem lekarz klepie meza po ramieniu i mówi:
– Eee, zartowalem… zona nie zyje!
//////////////////

Dzien niby zupelnie jak kazdy inny, ale tego dnia Marian dowiaduje sie
wlasnie od sasiada, ze codziennie, jak tylko wychodzi do pracy zona go
zdradza z facetem imieniem Robert. Aby zweryfikowac ta plotke zaczail sie
niedaleko wlasnego domu, zamiast pojsc do pracy. Nie czeka dlugo, gdyz
wkrotce pojawia sie Robert, wysoki na prawie dwa metry, cialo atlety,
arystokratyczny typ, wloski garnitur skrojony na miare, w reku trzyma
okazaly bukiet kwiatow. Z daleka widzi jak jego rozpromieniona malzonka
wpuszcza Roberta do srodka. Maz podbiega, drzacymi rekami otwiera zamek w
drzwiach, bezszelestnie zakrada sie i podgleda przez polotwarte drzwi
sypialni co robia. Robert zdejmuje marynarke, pod koszula widac wspaniale i
muskularne cialo. Kobieta caluje go namietnie i zdejmuje buty. Maz nie wie
co robic, co powiedziec, jak przerwac kochankom, wiec ogranicza sie tylko do
podgladania. Robert zdejmuje koszule z najczystszego jedwabiu ukazujac
doskonaly tors i twardy brzuch bez grama tluszczu. Kobieta zdejmuje
spodniczke i piesci go w szalenczym zapale.! Robert zdejmuje spodnie i maz
spoglada na jego nogi jak u greckiego posagu oraz wspaniala meskosc mogaca
byc przedmiotem zazdrosci kazdego mezczyzny. Kobieta wrecz zdziera z siebie
bluzke i przy zdjeciu stanika… jej piersi opadaja az do pepka…(coz to za
okropna scena!) Malzonek rozzalony ukrywa twarz w dloniach i ze zloscia
cedzi tylko ! przez zeby:
.
.
.
.
.
.
– Wredna tlusta starucha, co za wstyd! Co za wstyd przed panem Robertem!

///////////////////
Egzamin z medycyny z rozpoznawania narządów. Na stole przed
egzaminatorami skrzynka z otworem na rękę. W niej narządy do
rozpoznawania. Wchodzi pierwszy student, wkłada rękę, rozpoznaje nerkę,
wyjmuje ją, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi drugi, grzebie, grzebie, w
końcu rozpoznaje serce, wyjmuje, dostaje 5, wychodzi. Wchodzi trzeci,
grzebie, grzebie, nie może nic rozpoznać, w końcu mówi:
– Kiełbasa!
– Panie jaka kiełbasa, czyś pan zwariował?!
– No przecież mówię, że kiełbasa.
– Proszę wyjąć.
Student wyjmuje ze skrzynki kiełbasę. Zakłopotani egzaminatorzy
postanawiają dać mu w końcu 5, student wychodzi, po czym jeden
egzaminator mówi do drugiego:
– Panie docencie, czym myśmy wczoraj tą wódkę zagryzali?!

Edited by Beata74 on 2003/11/09 11:41.

7 odpowiedzi na pytanie: troche do śmiechu

sliczna24 Dodane ponad rok temu,

Re: troche do śmiechu

dzieki dawno sie tak nie nasmialam dziekuje i prosze o wiecej
pzodraiwam

Dorota i Zosia <16.07.2003>

cait Dodane ponad rok temu,

Re: troche do śmiechu

Super! Szczególnie ten o rodzicach i jeszcze ten o egzaminatorach!

Pozdrowienia!


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: troche do śmiechu

O Panu Robercie!! THE BEST!!

Ola+Staś+Tadzio+Basia

callipso Dodane ponad rok temu,

Re: troche do śmiechu

hihihi…muszę sprzedać ten o panu Robercie:))… A jak sobie wyobraziłam te jeże…hihihi…

Ola i Igorek 25.03.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: troche do śmiechu

:-))))))))))) dobre hi, hi, hi

Justyna i Martynka 29.05

rita25 Dodane ponad rok temu,

Re: troche do śmiechu

Extraaa!!!!!!!

qwe Dodane ponad rok temu,

Re: troche do śmiechu

Ale mi sie humorek poprawił.Hi,hi,dobre…

Asia i Kuba(rok i cztery miesiące)

Znasz odpowiedź na pytanie: troche do śmiechu

Dodaj komentarz

Karmienie
Chyba nie toleruje nowych pokarmów :(
Dziewczyny jakie były u Was pierwsze reakcje na nowe pokarmy?U mnie strasznie czerwona kupka i wczoraj wieczorem bóle brzucha co mam zrobić podać dalej aby się przyzwyczajała czy zrezygnować na
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
suszki
Dziewczyny... może Wy macie jakieś własne sposoby na zaparcia? Męczę się strasznie a lekarz poleca mi śliwki suszone. Ja od dzieciństwa tak nienawidzę wszelkich suszków, że na sam widok chce
Czytaj dalej