trudny temat


sama nie wiem co o tym mysleć ….
w tym temacie czuje się jak totalna gówniara …
a Wy ?

Kaśka 252m + Synuś 7m

82 odpowiedzi na pytanie: trudny temat

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

A ja znam jedną taką dziewczynę… jej synek ma już 6 lat…
Ale ja chyba nie popieram..

Ola+Staś+Tadzio+Basia

eris Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Nie mam nic przeciwko parom homoseksualnym, ale zdecydowane nie mówię wychowywaniu przez nie dzieci. Jak wiadomo natura tak ten świat urządziła (poza kilkoma wyjątkami np. tasiemiec-jest obupłciowy) że do poczęcia potomstwa potrzebne są “dwa rózne osobniki” 🙂


Marta i Mateusz 26.10.2003

gosia Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Mogłabym mieszkać koło pary homoseksualistów albo pary lesbijek, ale już oglądanie ich całujących się na ulicy budziło by we mnie odrazę, a co dopiero posiadanei dziecka. Nie do końca jestem tolerancyjna.

Gosia i Artek

sroczka Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Ja należę do osób nietolerujących takie związki. Nie potrafię zrozumieć, że takie osoby zawierają śluby i mają dzieci. To odbiega od natury, więc dla mnie jest nienaturalne Ale zagmatwałam.

Ela i Adaś 16.08.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Nie mam nic przeciwko homoseksualista. Znam zreszta kilku (gejow, bo lesbijki ani jednej) od lat, utrzymuje z nimi kontakt itp. Co sie tyczy adoptowania przez nich dzieci, to chyba nie mam na ten temat konkretnego zdania. Z jednej strony jestem przeciwna, bo dziecko powinno sie wychowywac w rodzinie normalnej, ale z drugiej strony… Wiem doskonale, ze para homoseksualistow moze dac dziecku wiele milosci, o wiele wiecej, niz mialoby takie dziecko w domu dziecka.
Jezeli chodzi o lesbijki, ktore korzystajac z banku nasienia zachodza w ciaze, to nie jestem przeciwna. To jest juz wtedy jej dziecko, ona jest prawdziwa matka i reszta juz mnie nie powinna interesowac.

colora + Szymonek (22.10.03)

baska Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

no to ja chyba jestem wyjątko nietolerancyjna, nie jestem w stanie zaakceptować takich “rodziców” ,
niech sobie są, niech się całują ale bez dzieci
“”To ty musisz podjąć decyzje jaką rolę ma odgrywać w życiu dziecka – i twoim – biologiczny ojciec: czy ma być nieznany, być gejem czy heteroseksualistą, tatusiem weekendowym, znanym ojcem lecz tylko na odległość, znanym i posiadającym pełne prawa rodzicielskie na równi z tobą czy jeszcze inaczej” ” to chore, tak nie można, nie jesteśmy maszynami,

a zresztą ten świat cały robi się chory

basia i natalka

Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

To odbiega od natury – tak jak sztuczne zapłodnienie…. Bardziej skłaniam się ku wypowiedziom Poli…

Kaśka z Natusią

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Homoseksualiści… Mogą żyć obok mnie. Niech żyją ze sobą dopóki innym nie szkodzą. Mówię jednak NIE małżeństwom homoseksualnym, gdyż tradycja małżeństwa wywodzi się z religii, a żadna religia nie ustanowiła małżeństwem związku dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn.
Dzieci… Nie wiem czy dwie lesbijki potrafią wychować dziecko “normalnie”… Obawiam się, że nie… Jednak skoro natura stworzyła daną płodną kobietę jako zorientowaną homoseksualnie, to znaczy, że dała jej szansę na bycie matką. Jeśli taka kobieta zajdzie w ciążę i urodzi dziecko, które wychowa wspólnie z partnerką to… trudno… Tylko, że dziecko musi także mieć ojca, przynajmniej biologicznego… A niestety istnienie banków spermy do “takich celów” budzi moją lekką odrazę. Podobnie mężczyzna homo… Niech on spłodzi dziecko i wychowa wspólnie z partnerem. Trudno… Tylko jaka kobieta, która to dziecko urodzi odda mu je na wychowanie? Obawiam się, że żadna. Natomiast jestem zdecydowanie przeciwna adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Nie ważne jakiej płci! Z tego wynika, że wg mnie większe szanse na rodzicielstwo mają lesbijki niż geje. Nie może być tak, że “one” rodzą sobie dzieci, a “oni” – adoptują. Zupełnie inny związek uczuciowy powstaje z dzieckiem rodzonym a inny z adoptowanym – takie jest moje zdanie. Jedno i drugie dziecko można równie mocno kochać, ale dziecko własne kocha się jak część siebie, a adoptowane tak, jak kocha się innego, ale obcego człowieka… To są moje przemyślenia.

Kamelia i Michałek 14.08.2003

mala-wiedzma Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

na tej stronie jest kilka właśnie takich zdań
to krzywdzenie dziecka , wybieranie mu czy ma znać tatę czy nie …. jakby to był wybór chleb czy bułki na śniadanie

Kaśka 252m + Synuś 7m

figa Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Związki homoseksualne – bardzo proszę.
Związki homoseksualne z dziećmi – zdecydowanie przeciw.

Beata i Ptysia (30.01.03)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Wiem Polu, ale ja piszę o swoim sumieniu… Dla mnie tak nie może być… nie powinno… Na szczęście adopcje homoseksualne nie pojawią się tak szybko w Polsce… Kościół do tego nie dopuści… Z tego się akurat cieszę.

Kamelia i Michałek 14.08.2003

akanc Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Ja uważam , ze homoseksualiści powinni mieć takie samo prawo do zawierania małżeństw oczywiście cywilnych jak heteroseksualiści. To nie czyni nikomu żadnej krzywdy więc dlaczego nie mogą zalegalizować swojego związku co w tym takiego bulwersującego że dwoje ludzi chce być razem a że są tej samej płci tak ich Bóg stworzył i nam mnic do tego.
A co do posiadania i adopcji dzieci to wydaje mi się że dla dziecka lepsze jest wychowywanie się w dziwnej homoseksualnej rodzinie ale w atmosferze miłości ( nawet gdyby miało wyrosnąć na homoseksualistę) niż w tak chorej okrutnej instytucji jak dom dziecka. Wiem zaraz mnie zaatakujecie że pedały będą sobie brały dziecko do molestowania seksualnego ale przecież heteroseksualiści też bywają pedofilami nigdy nie wiadomo do jakich ludzi trafi dziecko . A co do posiadania dziecka przez lesbijki to nikt im tego nie może zabronić tak jak kobietom które chcą z wyboru samotnie wychowywać dzieci .

Ania i Mati (5.03.03)

kasja31 Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Kamelio! A czym rozni sie wedlug Ciebie (wzgledem dziecka) nieplodny partner opiekujacy sie dzieckiem pochodzacym od dawcy spermy od adoptujacego dziecko homoseksualisty? Odraze? Sa “takie” i inne cele bankow spermy? I jeszcze: co oznacza “normalne” wychowanie? Bo chyba nie pokazy dzieciom tego co sie robi w lozku, a wybacz wlasnie tym i tylko tym roznia sie takie osoby…

kasja

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

ja tylko o adopcji słów kilka….
sądzę, że gdybyś kiedyś zdecydowała się na adopcję szybko zmieniłabyś zdanie na temat miłości matczynej. powołujesz się na naturę i jej prawa. a słyszałaś kiedyś(przepraszam za przykład ze świata fauny, ale człowiek w końcu to ssak:-), że zwierzę jednego gatunku wychowuje zwierzę innego garunku i traktuje jak swoje potomstwo.
wiem, ze nie kierujesz swoich “przemyśleń” do konkretnej osoby, ale wiele osób, które adoptowały, bądź same są adoptowanymi dziećmi (a nie wierzę, ze na forum nie ma takich osób) może poczuć się bardzo urażonym. człowiek, którego kochasz, to już nie jest obcy człowiek. mało istotne, czy dałaś mu życie, czy nie dałaś życia fizycznie.
sama myślę o adopcji. mam nadzieję, że za kilka lat będę mogła zrealizować te marzenie. bo mimo, ze mogę urodzić dziecko i możliwe, że będę mieć jeszcze swoje dziecko biologiczne, to pragnę wychowywać dziecko, które mogę uszczęśliwić i pokochać. nie dlatego, ze jest moją częścią, dlatego, że jest.

Beata&Patryk(03.03.03)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Wszystkim chętnie odpowiem, jak tylko znajdę czas…
Oczywiście wiele pytań jest “z sufitu wziętych”, czytaj – wolna interpretacja czytających, bardzo dowolna…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

karolcia Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Podpisuję się pod Twoją wypowiedzią obiema ręcami… 🙂

Serdecznie Pozdrawiam,
Karolcia_

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Twoje przemyślenia jak zwykle wzbudzają dyskusję…Albo jesteś takim radykałem, albo po prostu nie znasz życia, albo piszesz nie myśląc, ale moim zdaniem w swojej wypowiedzi bardzo skrzywdziłaś nie tylko lesbijki, o których przede wszystkim miała być dyskusja, ale także pary, dla których bank spermy to czasem jedyna szansa posiadania potomstwa, nie mówiąc już o rodzicach adopcyjnych i adoptowanych dzieciach-ta część wypowiedzi to już, wybacz, kompletne dno…

KIKA210+Ada 22.05.03
ps.friko.pl

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Ja też ja też, nie będę się rozpisywać i pisać to samo;)

KIKA210+Ada 22.05.03
ps.friko.pl

Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

Masz racje Beata.
Tez mysle ze osobom ktore adoptowaly lub byy adoptowane moglo zrobic sie przykro po wypowiedzi Kamelii.
Nie sadze ze dzieci adoptowane kocha sie inaczej….Skoro je adoptowalas to jest to Twoje dziecko….tak przynajmniej wg.mnie powinni myslec ludzie decydujacy sie na adopcje….

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: trudny temat

i ja 🙂

Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: trudny temat

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Potrzebuję rady - pomocy - Ginekolog w Gliwicach?
Ze względu no to, że to moja pierwsza ciąża mam mnóstwo obaw, ale poczytałam przez 1,5 roku sporo i nie popadam w panikę. Zaczęłam dzisiaj 6 tydzień i chciałabym w przyszłym
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Przepuklina pępkowa-zaklejać czy nie?
Moja córcia dziś skończyła 2 miesiące i od przedwczoraj małej pojawiła sie przepuklina pepkowa:( dziś bylismy u chirurga zakleił małej pępuszek takim zwykłym szerokim plastrem z rolki na całej szer brzuszka
Czytaj dalej