Tylko jedno dziecko czy więcej?

Ja już zdecydowałam. Po troszę kieruję się własnym egoizmem, po trosze chcę zapewnić dziecku jak najlepszy byt. Chcę mieć czas dla siebie, na rozwijanie własnych pasji, czytanie książek, dbanie o siebie, na zaangażowanie się w pracę. Chcę mieć też wystaczająco dużo czasu dla swojego dziecka, nie chcę żeby czuło niedostytu, chcę zapewnić mu odpowienie wykszttałcenie itp. itd…. Większość nie rozumie mojego poglądu. Szczególnie ludzie tzw. “starej daty” uważają, że nie ma większego szcześcia dla kobiety jak wychowywać gromadkę dzieci i zrezygnować z własnych przyjemności. Jedynaki są rozpieszczone- pada argument.
A jak u Was?

Iwona i Wiktoria (11.08.03)

88 odpowiedzi na pytanie: Tylko jedno dziecko czy więcej?

  1. podobnie

    ja również nie chcę mieć więcej dzieci. powinnam napisać “my” bo mąż jest podobnego zdania. już kiedyś o tym pisałam: nie chcę dzielić miłości na dwoje czy troje bo jestem pewna, że nie umiałabym zrobić tego sprawiedliwie. i to jest główny argument. postaramy się wychować Kubę tak, by brak rodzeństwa w niczym mu nie przeszkadzał. moim zdaniem jedynak też może być dobrym człowiekiem – ludzie mający rodzeństwo nie mają na tą cechę monopolu. wszystko zależy od rodziców…

    pozdrawiam!

    iza i kubuś (08.01.2004)

    • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

      Rozumiem i szanuję Twoje stanowisko!
      Ja chcę mieć co najmniej dwoje dzieci i wydaje mi się,że znajdę czas na to wszystko, o czym pisałaś. Ponieważ jednak obaiwam się,że przy dwójce małych dzieci byłoby to trudne, dlatego Basia będzie dużo starsza od swojego rodzeństwa :)) co najmniej kilka lat.
      Pozdrawiam!

      Monika i Basia (22.09)

      • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

        A ja chcę mieć dwoje albo nawet troje dzieci.
        Drugie chcę na 100% za jakieś 2-3 lata najpóźniej. Trzecie – może, gdy stać nas będzie na wybudowanie domu.
        Tak na prawdę to ja już chce mieć drugie dziecko i nie chodzi mi o to, że moim marzeniem jest wychowanie gromadki dzieci: zaplanowałam sobie, że po drugim dziecku zostanę z nim przez jakiś czas na urlopie wychowawczym (przez to będę także z Tomaszkiem w domu).

        Wioletta i Tomaszek 24.11.03

        • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

          hm a ja to wlasciwie nie wiem….chyba chcialbym miec jeszcze jednego bobaska, np. coreczke:D w koncu musi byc tez w domu solidarnosc jajnikowhihihi, chcialabym zapewnic Tomiemu to co najlepsze:) ale jak tylko bedziemy sobie mogli pozwolic to rodzenstwo tez by mu sie przydalao, mysle ze to tez bedzie dla niego dobre…
          Pozdrowoiona Redka i Tomi (19.11.2003)

          • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

            Wychowalam sie z 2 rodzenstwa i wcale nam sie w domu nie przelawalo (wrecz przeciwnie, bo mielismy z ojcem maly problem). Czesto sobie moglam poogladac na wystawach sklepowych rzeczy, ktore nosily kolezanki. Ale to mnie przynajmniej zmusilo do aktywnosci- dosyc wczesnie zaczelam zarabiac na swoje przyjemnosci i to przynajmniej nauczylo zaradnosci. Na studiach dawalam korepetycje wlasnie takim wychuchanym dzieciom- zero inicjatywy- tatus zaplaci, wiec nie musze sie wysilac (choc zdarzyl sie jeden wyjatek). Wiec dla mnie warunki materialne wcale nie sa konieczne do jak najlepszego wychowania dziecka. To od rodzicow zalezy czy zaszczepia w dziecku chec do pokierowania swoim zyciem w tym, a nie w innym kierunku. A poza tym jednak nie ma to jak rodzenstwo- nie chcialabym byc jedynakiem. Zawsze to dzielenie biedy, ale wspolne.
            W tej chwili sama mam syncia i tez stoje przed takim dylematem- z jednej strony wlasne wygodnictwo i slabe warunki lokalowe, z drugiej chec posiadania wiekszej gromadki. Chetnie zafundowalabym sobie jeszcze ze dwojke, ale nie wiem czy moj pracodawca wytrzymalby jeszcze 2 urlopy macierzynskie- nie usmiecha mi sie bycie na utrzymaniu meza, a znalezienie pracy z malymi dziecmi do najlatwiejszych nie nalezy. Ale chyba jeszcze jedno zaplanuje, bo nie ma nic patrzec jak taki maly szkrab rosnie. W tej chwili jak widze na spacerach takie malenkie noworodki, to od razu wzielabym sie do roboty :)), ale przeraza mnie wizja jeszcze jednej osoby w malym mieszkaniu.
            Oj ciezko byc mama we wspolczesnym swiecie :))

            aga i michalek

            • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

              Ja w chwili obecnej mam identyczne podejście, ale nie wykluczam definitywnie posiadania jeszcze jednego dziecka, tym bardziej, ze mąż nie chciałby, zeby Ola była jedynaczką…
              Być może kiedyś, za kilka lat-kiedy będę już po studiach, popracuję ze 2-3 lata… to może wtedy się zdecyduję. Na razie jestem nastawiaona tylko na jedno dziecko 🙂
              No, chyba, ze los znów zadecyduje za mnie ;)))

              Asia i Ola (16 m-cy!)

              • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

                Wychowalam sie z 2 rodzenstwa i wcale nam sie w domu nie przelawalo (wrecz przeciwnie, bo mielismy z ojcem maly problem). Ale to mnie przynajmniej zmusilo do aktywnosci- dosyc wczesnie zaczelam zarabiac na swoje przyjemnosci i to przynajmniej nauczylo zaradnosci. Na studiach dawalam korepetycje wlasnie takim wychuchanym dzieciom- zero inicjatywy- tatus zaplaci, wiec nie musze sie wysilac (choc zdarzyl sie jeden wyjatek). Wiec dla mnie warunki materialne wcale nie sa konieczne do jak najlepszego wychowania dziecka. To od rodzicow zalezy czy zaszczepia w dziecku chec do pokierowania swoim zyciem w tym, a nie w innym kierunku. A poza tym jednak nie ma to jak rodzenstwo- nie chcialabym byc jedynakiem. Zawsze to dzielenie biedy, ale wspolne.
                W tej chwili sama mam syncia i tez stoje przed takim dylematem- z jednej strony wlasne wygodnictwo i slabe warunki lokalowe, z drugiej chec posiadania wiekszej gromadki. Chetnie zafundowalabym sobie jeszcze ze dwojke, ale nie wiem czy moj pracodawca wytrzymalby jeszcze 2 urlopy macierzynskie- nie usmiecha mi sie bycie na utrzymaniu meza, a znalezienie pracy z malymi dziecmi do najlatwiejszych nie nalezy. Ale chyba jeszcze jedno zaplanuje, bo nie ma nic przyjemniejszego niz patrzec jak taki maly szkrab rosnie. W tej chwili jak widze na spacerach takie malenkie noworodki, to od razu wzielabym sie do roboty :)), ale przeraza mnie wizja jeszcze jednej osoby w malym mieszkaniu.
                Oj ciezko byc mama we wspolczesnym swiecie :))

                aga i michalek

                • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

                  Rozumiem Cię doskonale. Ja też nie chce (tzn. my nie chcemy) mieć więcej dzieci. Nie chcę dzielić czasu na dwójkę dzieci, chcę dla małej wszystkiego co najlepsze, a niestety, w dzisiejszych czasach, wielką rolę odgrywają pieniadze, których nie chciałabym mieć za mało dla Weroniki (nie ma dla mnie nic gorszego niż konieczność “wysłania” dziecka do pracy kosztem studiów, bo musi pomóc finansowo rodzicom…; pragnę tego uniknąć). A poza tym, nie ukrywam, decyzja ta wynika również z wygodnictwa. No a w ogóle to plany planami, a życie czasem samo układa się inaczej 🙂 I m.in. też dlatego nie zdecydujemy sie świadomie na drugie dziecko (bo przy trzecim nieplanowanym mogłoby ybć ciężko…)
                  A! A najważniejsze jest to, że z mężem zgadzamy się ze sobą i razem odpieramy “ataki” zewsząd, zeby mieć dwójkę dzieci conajmniej (mam na myśli rodziców, teściów, rodzeństwo, znajomych…).
                  Pozdrowionka!

                  lunea i Weronika (24.09.03)

                  • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

                    Nie przemawia do mnie argument, iz nie chcesz, żeby Twoje dziecko nie czuło niedosytu, żeby miało dobre wykształcenie… a co jeśli Mała za kilka lat zacznie prosić Cię o rodzeństwo? Może właśnie taki niedosyt rodzeństwa będzie czuła a nie niedosyt, że nie ma tej czy innej zabawki.

                    Szanuje Twój wybór, ale chyba się trzeba przyznać, że nie do końca tak chyba chodzi o dobro Małej, chodzi też o Ciebie.

                    Ja chce miec jeszcze dwójkę dzieci, aktualnie staramy się i robię to nie tylko dla Jasia, żeby miał rodzeństwo, ale również dla siebie… Moi rodzice wychowali na sześcioro i nie pamiętam, żebym cierpiała z tego powodu, że nie mogę tego czy tamtego; a wspomnień z bitew i wieczornych podchodó z rodzeństwem nikt mi nie zabierze.

                    Być może dlatego decyduje się na większą gromadkę bo mam pozytywny wzorzec w osobie mojej rodziny.

                    Jedynaki wcale nie muszą byc rozpieszczone, choc ja im nie zazdroszczę;-)

                    Aba i Jaś (04.11.03)

                    • Jeżeli chodzi o jedynaków

                      Ja sama nie mam jeszcze dzieci, ale z autopsji i z obserwacji wiem, że jedynacy są jednak “inni”. Nie zawsze musi oznaczać, że np. samolubni lub rozpieszczeni. Ja np.jestem raczej odludkiem co jednak w jakimś stopniu utrudnia mi życie. Poza tym… Nie ma to jak większa rodzina 🙂 Ciekawa jestem, która z Was-mamuś tez jest jedynaczką. Ta, która jest to nie sądzę, że sama chciałaby mieć jedno dziecko. Nie pomyślcie sobie, że chcę usilnie kogoś namówić na gromadkę dzieci. Nie śmiałabym komukolwiek narzucać swojego zdania. Ja ubolewam nad tym, że nie mam rodzeństwa.
                      Pozdrawiam

                      Ewa

                      • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

                        W obecnej sytuacji tzn. bez pracy,bez własnego mieszkania nie wyobrażam sobie że mielibyśmy drugie dziecko,wręcz ostatnio mam z tego powodu fobie tak bardzo boje sie że zajde w ciąże. A po za tym chciałabym iśc do pracy,mieć jeszcze inne życie niż tylko dom, dziecko, coś zrobić dla siebie,może nawet studia??!
                        Przyznam szczerze,że jestem już zmęczona ciągłą opieką nad dzieckiem, widocznie nie nadaję sie na “kure domową”,ciągnie mnie aby gdzieś wyjść,ubrać sie fajnie, mieć kontakt z ludzmi, dusze sie siedząc w domu non stop.
                        Ale wiem,że może sie zdarzyć wpadka i drugi dzidziuś, moja mama też zaszła w ciąze jak miałam 1,5 roku i całą tą ciąże przepłakała bo bała sie porodu (uraz po ciężkim porodzie ze mną) a teraz często powtarza,że dziękuje Bogu za mojego brata bo sama nigdy nie zdecydowałaby sie na druga ciąze a tak ma wspaniałego syna! A ja też nie chciałabym aby moja Mili była jedynaczką, gdyby nas kiedyś zabrakło to zostałaby samiutka na świecie a tego nie chce,wiec kiedyś jeśli nie “wpadniemy” to raczej zdecydujemy sie na drugie dziecko ale nie prędzej niż za 5 lat.


                        Jusi & Milenka ur.27.05.03.

                        • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

                          Oczywiście że chodzi również o mnie – jak napisałam po częsci kieruję się egoizmem- troską o własny czas i nie zaprzeczam temu. Ale drugim równie ważnym powodem jest troska o dziecko. Żeby jej niczego nie zabrakło. Wiesz, wcześniej w czasach kiedy nasi rodzice nas wychowywali były mimo wszystko bardziej pewne czasy. Znalezienie pracy nie graniczyło z cudem a firmy nie upadały jedna po drugiej (jak na przykład moja). Na pewno rodzice jedynaków muszą się bardziej starać aby zapwnić prawidłowy rozwój i umiejętność życia w społeczości swoich dzieci- ale jestem gotowa podjąć tę próbę.

                          Iwona i Wiktoria (11.08.03)

                          • Re: Jeżeli chodzi o jedynaków

                            Wiesz, ja mam brata ale nie mam z nim żadnego kontaktu 🙁
                            Ten kontakt może zastąpić rodzina- nie koniecznie ta najbliższa- bracia i siostry cioteczni, przyjeciele. A ja odludkiem też bywam. Niby jestem otwarta, ale gdzieś w środku straszny dziwoląg ze mnie jest 🙂

                            Iwona i Wiktoria (11.08.03)

                            • Re: Jeżeli chodzi o jedynaków

                              Tak sobie czytam i trochę to wszystko przykre. Pieniądze, pieniądze, pieniądze… A skąd wiecie, czy za 10 lat nie wygracie w totka – będziecie mieć dużo pieniędzy a na dziecko będzie za późno. A ci co mają – skąd wiedzą, że jutro wszystkiego nie stracą? Nigdy nie podjęłabym decyzji o posiadaniu dzieci na podstawie zawartości portfela.
                              Jedno dziecko – wygodne, zgadza się, ale… może będę teraz okrutna, ale słyszałam jak kiedyś matka tak właśnie mówiła – żałuję bardzo, że miałam tylko jedno dziecko. Jej syn zginął w wypadku samochodowym w wieku 20 lat. Oczywiście – syna nic nie zastąpi, ale zapewniam was, że na starość miło jest mieć się do kogo odezwać, a wypadki chodzą po ludziach (i po dzieciach)- choć to smutne. Można więc wszystko postawić na 1 dziecko, dać mu złote góry a i tak nie wiemy…
                              A dzieci – czy myślicie, że będziecie żyły wiecznie? Umrzecie i dziecko zostanie bez rodziców. A więzy krwi to jest bardzo dużo. Z rodzeństwem człowiek nie jest sam na świecie. Na brzta czy siostrę (mówię o normalnych, kochających się rodzinach) można o wiele bardziej liczyć niż na znajomych, choćby wydawali się bliscy. To nie do mamy dzwoni się o 2 w nocy, gdy ma się problem, tylko raczej do rodzeństwa. Nikt mnie nie przekona, że to można kupić, to jest bezcenne. I choć wasze dzieci będą miały wszystkie bogactwa tego świata, będą mogły pozwolić sobie na wszystko – to i tak będą biedniejsze od tych, które mają kochające rodzeństo – biedniejsze o tą miłość, której nie da się kupić.
                              Takie jest moje zdanie.
                              Lka (mama na razie 2 dzieci).

                              • Re: Jeżeli chodzi o jedynaków

                                Chyba trochę za ostro zareagowałaś…rozumiem twoje stanowisko,ale dziewczynom chyba raczej chodzi o to,że czują się w miarę bezpieczne finansowo przy jednym dziecku. I trzeba też zrozumieć,że nie robią tego z jakiegoś strasznego materializmu tylko z zapobiegliwości.

                                Monika i Basia (22.09)

                                • Re: Jeżeli chodzi o jedynaków

                                  Brawo Ika!!!
                                  to prawda materialne rzeczy nie zastąpią miłości między rodzeństwem. Sama mam jedną siostrę (żałuję, że tylko jedną i był okres kiedy jej nienawidziłam za to, że podbierała mi ciuchy, kosmetyki itd. choć jest starsza o 3 lata. To ja zawsze w “latach kryzysu” dostawałam rzeczy po niej do noszenia czego też nienawidziłam, ale tak na prawdę to kocham ją ponad życie i teraz kiedy sama jestem mamą nie mogę się doczekać kiedy znów się spotkamy ze swoimi szkrabami (jej synek a mój chrześniak ma juz 6 lat, a córeczka w marcu skończyła 2 latka).
                                  I mimo, że mamy zupełnie odmienny gust co do mężów, wystroju mieszkania, ubrania itd. to jest jakaś specyficzna więź która łączy rodzeństwo, ale o tym wiedzą chyba tylko Ci którzy mieli rodzeństwo i z którymi łączą ich te prawdziwe rodzinne uczucia.

                                  Wioletta i Tomaszek 24.11.03

                                  • Re: Jeżeli chodzi o jedynaków

                                    Tak sobie pomyślałam, że chyba ile nas tu jest każda będzie miała odmienne zdanie na tego typu temat. Tak samo jak cięcie cesarskie czy naturalny poród, karmienie piersią czy butelka, antykoncepcja hormonalna czy metody naturalne itd., ale to chyba dobrze, że można podyskutować i poznać różne opinie na te tematy

                                    Wioletta i Tomaszek 24.11.03

                                    • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

                                      A ja uważam, że krzywdzi sie dziecko skazując go na bycie jedynakiem, a tłumaczenie że przez to chce mu sie zapewnić jak najlepszy byt nie przemawia do mnie, myslę że każdy jedynak chce miec rodzeństwo, a i w dorosłym życiu rodzeństwo jest bardzo potrzebne i wazne w zyciu. Ja nie wyobrażam sobie, że nie miałabym rodzeństwa, byłabym sama, i nie byłoby wspólnych świąt, nie miałabym tego siostrzanego wsparcia. Napewno byłoby mi trudniej w życiu, dlatego nie chce pozbawiać tego Zuzki i myślę, że braciszek lub siostrzyczka pojawi się za jakieś 2-3 lata ;)))

                                      Kasia i Zuzanka 5.03.2004

                                      • Re: Tylko jedno dziecko czy więcej?

                                        Chciałabym mieć więcej dzieci. I to nie tylko dla samej siebie, ale przede wszystkim dla Ulki. Sama mam dwie siostry i są one moimi najlepszymi przyjaciółkami. Wiem, że zawsze mogę na nie liczyć. I choć gdy byłyśmy młodsze często się sprzeczałyśmy to teraz stoimy za sobą murem.
                                        Może innym rodzinom, które miały mniej dzieci lepiej się powodziło. Miałam zresztą koleżankę jedynaczkę, fakt, że gdy byłam mała zazdrościłam jej klocków Lego czy lalki Barbie (ja miałam Barbie na spółkę z siostrą), ale prawda jest taka, że gdy ja szłam do domu ona zostawała z tymi zabawkami sama, a ja mogłam bawić się z siostrą.
                                        Domyslam się, że pisząc o zapewnieniu lepszego bytu nie masz na myśli tylko zabawek, ale przede wszystkim edukację. Ja jestem pod tym względem jakoś optymistycznie nastawiona. Myślę, że jak jedno dziecko dobrze się wychowa to i drugie też. Nie napiszę, że nie martwi mnie całkiem aspekt finansowy bo tak nie jest (w dzisiejszych czasach niczego nie można być pewnym) i teraz z jednym dzieckiem też nie jest łatwo. Przyznam się, że odkąd zaszłam w ciążę kupiłam sobie tylko spodnie i bluzkę ciążową bo po prostu nie mamy pieniędzy. A teraz odłożyłam na buty, ale kupiliśmy Ulce szczepionkę.
                                        Dlatego z drugim dzieckiem trochę poczekamy (przynajmniej do czasu spłaty mieszkania), ale na pewno całkiem z niego nie zrezygnujemy 🙂

                                        Co do rozwijania własnych pasji i dbania o siebie, to owszem, mam mniej czasu (nawet dużo mniej), ale nie jest tak źle. Książki czytam gdy karmię Ulę lub noszę na rękach. Ostatnio tak się nauczyłam wykorzystywać wolne chwile, że już doszłam do perfekcji w ekspresowym malowaniu paznokci czy depilacji. Fakt, że na pracę zawodową to na razie w ogóle nie mam czasu…

                                        Ola i Ula (24.03.2004)

                                        • Re: Jeżeli chodzi o jedynaków

                                          dokładnie! zgadzam się z Tobą w 100%.

                                          Kasia i Zuzanka 5.03.2004

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Tylko jedno dziecko czy więcej?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general