tylko u mnie nie płacze

Moja Maja (4 m-ce) tylko u mnie na rękach nie płacze a każda inna osoba nawet z rodziny to od razu jest krzyk, nie płacz ale okropny krzyk przypominający spazmy. Muszę wrócic do pracy i nie mam pomysłów….Od początku starałam się żeby mała leżała jak najwięcej w wózku czy w łóżeczku a to i tak nie zadziałało, nie chcialam jej przyzwyczajac że jestem tylko ja a teraz i tak muszę walczyc. Czy macie pomysł jak spanikowaną 4 m-czną kruszynę przekonac do tego, że inni ludzie też ją kochają i nikt jej nie skrzywdzi a ja nigdzie nie zginę?
Aga i Maja

5 odpowiedzi na pytanie: tylko u mnie nie płacze

kas Dodane ponad rok temu,

Re: tylko u mnie nie płacze

Wydaje mi się, że musi więcej czasu spędzać w towarzystwie innych osób. Najpierw się im dobrze przyjrzeć, pobyć z nimi, ale tak, żebys zawsze była w zasięgu wzroku, powoli wydłużać czas przebywania malucha w towarzystwie innych. Tymek po powrocie z wakacji tak się przyzwyczaił do nas, że nie było mowy, żeby został z kimkolwiek, po tygodniu częstego widywania babci przekonał się, że nie gryzie 🙂
A, i nie „przedstawiaj” wielu osób na raz, tylko po jednej.

Kas
[Zobacz stronę]

qr-chuck Dodane ponad rok temu,

Re: tylko u mnie nie płacze

A jak Ty reagujesz na sytuacje, gdy ktoś inny bierze małą? Bo może podświadomie boisz się, że ktoś coś źle zrobi, a mała zacznie płakać… mała Cię obserwuje, widzi zdenerwowaną mamę i… krzyczy. Ty następnym razem jeszcze bardziej się denerwujesz i tak się to napędza…
Spróbuj może „oswajanie” innych małymi kroczkami – nie od razu na ręce, ale niech ktoś inny zagada do dziecka, poda zabawkę, usiądzie bliżej, nawet przewinie… A na ręce dopiero jak dziecko wyraźnie samo zechce.

Pozdrawiam,
Anka i Aśka (29.04.04)

Dodane ponad rok temu,

Re: tylko u mnie nie płacze

skąd ja to znam….tylko, że moja toleruje jeszcze tatę……..ale fakt, jest to problem…

aruga Dodane ponad rok temu,

Re: tylko u mnie nie płacze

a ja bym dała inną radę niż któraś już napisała. Ja bym spróbowała wyjść do poieszczenia obok, tak, żeby mała Cię nie widziała. Oczywiście wcześniej niech obserwuje np. babcię, niech się oswoi na odległość
Mój miał taki czas, że jak ktoś go brał na ręce a widział mnie to płakał, ale jak mnie w zasięgu wzroku nie było to było ok

Malutka musi jak najczęściej spotykać się z osobą, która będzie się nią zajmować po Twoim powrocie do pracy

Wojtuś (07.08.2005)

aruga Dodane ponad rok temu,

Re: tylko u mnie nie płacze

a i nie reaguj zbyt gwałtownie i nie rzucaj się natychmiast na ratunek, pozwól jej się oswoić z lękiem samej, bo może przestanie płakać

Wojtuś (07.08.2005)

Znasz odpowiedź na pytanie: tylko u mnie nie płacze?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
szok! nasza niania okazała się ...
Mielismy nianię, ktora miala 24 lata i byłą studentką pedagiki... wydawala się mila i ok. Pomimo, że miala pewne wady, byla leniwa.. i nic totalnie nic w domu nie robila.. oprocz
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Niania doskonała
Kochane Dziewczyny! Czy któraś z Was szukała niani poprzez ogłoszenia w prasie i nie zwariowała?? Błagam o wszelkie wskazówki, bo mam nóż na gardle - właściwie do końca tego tygodnia
Czytaj dalej