tysiace mysli na minute!

Pojechalismy wczoraj z mezem na zakupy,Hubi siedzial w samochhodziku sklepowym a my pakowalismy wszystko do reklamowek. Caly czas siedzial tam grzecznie,a tu nagle…patrze nie ma go-to byly doslownie sekundy!!!!!!!
Przerazilam sie, zaczelam sie w strachu rozgladac,tysiace mysli na minute co moglo mu sie stac…ludzi pelno….
Nagle patrze,a moje dziecie siedzi sobie w najlepsze w ciezarowce-takiej co gra i sie rusza-i sobie kreci kierownica. Nie wiem jak tam wszedl po cholerstwo wysokie. Boze,jak nam ulzylo jak go zobaczylismy…

Nie moge sobie wyobrazic co by bylo gdyby odszedl gdzies dalej,wyszedl ze sklepu itp.lub jakby go ktos zabral…. Szok!!!!!
Chwila nieuwagi,a….

Nelly i Hubert 23.02.03

4 odpowiedzi na pytanie: tysiace mysli na minute!

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: tysiace mysli na minute!

:-)))))))) Znowu rodzinką na zakupy? Cieszę się, że kryzys już minął :-))) Trzymam za was kciuki 🙂

Oj znam te uczucie kiedy dziecko w ułamku sekundy znika z pola widzenia 😀 HORROR

Aga i Olo (11.01.2002)

agusjot Dodane ponad rok temu,

Re: tysiace mysli na minute!

To dobrze, że RAZEM. Kuba nie zgubił mi się, ale chyba powinnam go przywiązywać do siebie, bo biega i szaleje, zwłaszcza po marketach. Staramy się go umieszczac na siedzonku w wózku, ale czasem juz mu się nudzi. Niedługo pora na samochodziki. 🙂 Pozdrawiam

Aga i Kuba (25.06.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: tysiace mysli na minute!

kryzys nie minal:((
ale jest lepiej, zaczelismy ze soba rozmawiac to chyba juz cos,jezdzimy razem bo tak latwiej:)

Nelly i Hubert 23.02.03

awkaminska Dodane ponad rok temu,

Re: tysiace mysli na minute!

jak zaczeliście rozmawiac to znaczy ze jeszce jest szansa.

moze podrzuccie gdzies malego na wieczur, pojdzcie razem?na randke? do kawiarni, na nocny spacer i spokojnie porozmawiajcie,niech on powie teraz co go draxni wtobie, a Ty co ciebie drazni, powiedzcie sobie szczeze co jeszce czujecie do siebie…. jesli jest milosc to musi byc coraz lepiej…

Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

Znasz odpowiedź na pytanie: tysiace mysli na minute!

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
pożegnanie
To jest rodzaj opowiadania. Zresztą sama nie wiem, co. Napisałam to w szpitalu. Może to za długie, może zbyt ekshibicjonistyczne, ale czuje, ze muszę to tu umieścić. potrzebuję tego. To
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
ale sie usmialam:)
wczoraj na placu zabaw,w rozmowie z jedna mama-bardzo fajna kobiete-naprawde!!!Mowie ze Hubi jest na diecie bezglutenowej-widze w oczach kobiety strach!!! Po chwili nie pewnie mowi: "nie zrozum mnie zle,ale to chyba powinnas
Czytaj dalej