“Ukradla moje” imie

Musze sie komus pozalic, bo od wczoraj szlag mnie trafia. Niby to jest blachostka i noby nie powinnam przejmowac sie takimi rzeczami, ale jednak… Otoz od samego poczatku, jak dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy, to w razie chlopca mial byc Dominik, a w razie dziewczynki-Alicja. Na usg lekarz powiedzial, ze to prawdopodobnie dziewczynka (tylko potwierdzil moje przeczucie), no i od tego czasu moje bezimienne dziecko zostalo Alicja. Dodam, ze mieszkam w Stanach i chcialam wybrac takie imie, po ktorym ludzie (rodzina z Polski i ludzie tutaj) nie lamaliby sobie jezyka, no i Alicja pasuje idealnie. Caly czas mialam jednak przeczucie, zeby nic nie mowic rodzince w Polsce, bo mam kuzynke, ktora jest w ciazy i rodzi w sumie na dniach i tez ma miec dziewczynke. Ale jak dowiedzialam sie, ze mam zamiar nazwac ja po swojej mamie, to poczulam sie “bezpieczna”. No i tydzien temu moj Tata pojechal do POlski w odwiedziny i wydaje mi sie, ze musial cos tam wspomniec o imieniu, bo ona teraz swoje dziecko chce nazwac…Alicja… Szlag mnie trafia. Od zawsze podobalo mi sie to imie, juz sie przyzwyczailam, zeby nazywac moja Kruszynke Alicja, a to takie rozczarowanie. Zeby nie to, ze ona rodzi przede mna… Jestem po prostu wsciekla…. Wczoraj przegladalismy z mezem strony z imionami, nic nam sie nie podoba…

Sorki dziewczyny, ze zawracam Wam glowe takim problemem, ale musialam sie komus wyzalic….
POzdrawiam Was serdecznie i dobra rada: nie zdradzajcie za szybko imion rodzinie, szczegolnie duzo mlodszym, ciezarnym kuzynkom…

Ania i Alicja (25 marzec)

35 odpowiedzi na pytanie: “Ukradla moje” imie

  1. Re: “Ukradla moje” imie

    cześc
    przestań się przejmować, tym bardziej że mieszkacie od siebie daleko. Nie rezygnuj z imienia, o którym zawsze marzyłaś to nie ma sensu.
    pozdrawiam pa

    Joasia i marcowa panienka (13.03.04)

    • Re: “Ukradla moje” imie

      Doskonale Cię rozumiem. Odkąd pamietam, zawsze synka chciałam nazwać Kuba. A że pierwsza urodziła się Natalka, to imienia dla chlopca nie wykorzystałam. Jak Natalka miała 3 miesiące to w ciąże zaszła moja szwagierka. Oni mieli już chlopca, więc liczyli na dziewczynkę. Ale los im spłatał figla, bo urodzili sie dwaj chlopcy-bliźnięta. Jak mi powiedzieli, że jednemu dadzą na imię Kuba, to byłam wściekła!!! Kubuś miał być mój!!!
      Chłopcy w czerwcu skończyli dwa lata, jednego jestem chrzestną( Kubusia!!!), w lipcu okazało sie, że jestem ponownie w ciąży i tym razem będzie… Kacperek!
      Myślę, że możesz dać Waszej córce imię Ala. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie!!! Bo kuzynka to przecież nie aż taka bliska rodzina.
      Pozdrawiam Ciebię i Alicję!!!

      Myszka-mama 3 letniej Natalki i Kacperka(29.03.04)

      • Re: “Ukradla moje” imie

        Nam imię zabrali zaprzyjaźnieni sąsiedzi. Od początku mojej ciąży miał być Mateusz albo Zuza. Koleżanka urodziła 3 m-ce temu. Jeszcze na sali porodowej nie mieli wybranego imienia. No i jakież było nasze zdziwienie, gdy wrócili ze szpitala i obwieścili, że mają Mateuszka !!!!!
        My pewnie będziemy mieli dziewczynkę, ale gdyby Zuzi nagle urosły jajeczka to będzie Mateuszem i już. Będzie trochę zamieszania, bo pewnie będą razem biegać po podwórku, ale cóż… W końcu imię się ma na całe życie, a kontakty z rodziną czy znajomymi bywają różne.

        Nie rezygnuj.

        Agusia i Zuza styczniowa

        • Re: “Ukradla moje” imie

          Aniu doskonale rozumiem Twoje rozczarowanie… Powiem Ci ze nie rezygnowalabym z imienia na Twoim miejscu tylko jawnie mowila ze imie to mialas wybrane na dlugo zanim zaszlas w ciaze – jesli trzeba to ja to potwierdze bo wiem ze to prawda… Alicja bardzo mi sie podoba i mysle ze powinnas przy tym imieniu pozostac :-)) Buziaczki – do uslyszenia :-))

          • Re: Cos na pocieszenie!

            Nie martw sie, bo i tak amerykanie nie wymowia polskiej wersji imienia Alicja, bedziesz musiala uzywac angielskiej wersji Alice. Wiec nie ma powodu do zmartwienia.

            • Re: “Ukradla moje” imie

              Ja na Twoim miejscu nie zrezygnowałabym! w końcu po pierwsze mieszkacie daleko od siebie a po drugie pierwsza wybrałaś to imie więc dlaczego miałabyś rezygnować? a kuzynce powiedziałabym coś “miłego” na ten temat.
              pozdrawiam

              • Wielkie dzieki, juz mi lepiej

                Dziekuje dziewczyny! Wiedzialam, ze moge na Was liczyc. Ulzylo mi troche. Macie racje, nie powinnam rezygnowac z imienia. Po prostu zamiast polskiego zapisu, zastosuje zapis angielski. Zreszta ciagle mam taka cicha nadzieje, ze moze cos jej sie znowu odmieni…

                Pozdrawiam serdecznie ja i moja corcia Alicja

                Ania i Alicja (25 marzec)

                • Re: “Ukradla moje” imie

                  Aniu, doskonale Cie rozumiem, zanim jeszcze byłam w ciązy i “plnowaliśmy” z mezem nasze przyszle dzieci to wybralismy wtedy dla chlopca imię Franciszek. Kiedys w czasie obiadu rodzinnego u rodziny męża ktoś zapytał jak nazwalibyśmy synka, ja powiedziałam, że Franciszek (wtedy to imie bardzo mi sie podobalo), pamietam jak kuzynka męża która działa na mnie jak płachta na byka, złośliwie skomentowała ten pomysł, pamiętam, że to była jakaś aluzja do imion dzieci piosenkarzy i aktorów, chyba do Anny Marii Jopek konkretnie. Minęło półtora roku, ja jestem w ciąży i pech chciał, że w tym samym czasie kuzynka męża, ta której nie trawię tylko o miesiąc wcześniej niż ja. Znowu rodzinny obiad i dyskusje o imionach. Ja postanowiłam się nie odzywać, natomiast kuzynka wygłosiła zdanie: ” Nasz synek będzie miał na imię Franciszek, od zawsze to imię najbardziej mi się podobało, nie wyobrażam sobie innego dla syna”. Ale mną zarzuciło, ja oczywiście z tego imienia rezygnuję a jej nie lubię dwa razy bardziej :)) A Tobie radzę, olej kuzynkę, to Twoja imię, gdyby dziś Franciszek nadal tak mi się podobał to bym jej nie odpuściła ale jakimś cudem zakochaliśmy się z mężem w Leonie i Bruno ale już o tym nie mówimy. Chwilami myślę, że postępowanie ludzkie jest bardzo żałosne a najgorzej, że dzieje się to wśród rodziny lub bliskich znajomych. Ty wiesz, że imię wymyśliłaś pierwsza i to jej zawsze będzie głupio kiedy się spotkacie. Powiedz jej tylko, że cieszysz się, że jesteś wzorem do naśladowania. Pozdrawiam 🙂

                  skate i maleńki człowieczek czerwcowy (15 czerwca 04)

                  • Re: “Ukradla moje” imie

                    Wiesz Aniu…..Doskonale wiem co czujesz.
                    Ja też powiedziałam siostrze mojego męża, że nasz córka będzie miała na imię Monika. Ja mam termin na kwiecień a ona na marzec…..
                    No i chyba musze znaleść inne imę, bo ta zołza już mi je ukradła.
                    Pozdrawiam Alina

                    • Re: “Ukradla moje” imie

                      ja na waszym miejscu nie rezygnowalabym z imienia. my jak wybralismy imie, to okazalo sie ze corka kuzynki meza tez ma tak na imie. ale co tam… i tak sie z nia nie kolegujemy… A olivka to takie ladne imie…:)

                      pozdrawiam

                      ania (11.02.2004)

                      • Re: “Ukradla moje” imie

                        Jestem w ciazy a kobiecie w ciazy sie nie odmawia wiec nazwij swoja coreczke ALICJA i nie zwracaj uwagi na nic i na nikogo wazne ze tobie sie to imie podoba a jak sie tobie podoba to napewno bedzie sie podobalo twojemu dziecku (zapewniam cie wiem cos o tym)

                        Pozdrawiam Aga i “Paula” luty 04

                        • Re: “Ukradla moje” imie

                          dudeinko rozumiem Twoj zal, masz prawo ak sie czuc. Ja nie rezygnowalabym z wymarzonego imienia tylko dlatego ze jakas tam kuzynka za w. woda tez tak postanowila nazwac swoja coreczke. Pewnie, ze to jest nieprzyjemne – no ale stalo sie. Nie zawracaj sobie tym glowy tylko daj dzidzi na imie Alicja:) Taka moja skromna rada:)

                          • Re: “Ukradla moje” imie

                            A ja z jednej strony nie rozumiem Ciebie…. Nie wiem moze jestem dziwna ale i mnie zdenerwowalaby taka sytuacja…. Moze i duzo jest Natalek czy Kubusiow ale ja sama wybierajac imie dla dziecka chcialam aby nie powtorzylo sie w rodzinie stad rozumiem co czula Dudeina tym bardziej ze padlo podejrzenie (nie bez podstawy) ze imie zostalo wybrane bo oni (czyt. Ania i jej maz) takie wlasnie wybrali…
                            mnie tez jest przykro…
                            Pozdrowionka

                            Edited by melanie on 2003/12/08 03:07.

                            • Re: “Ukradla moje” imie

                              dziwna to jestem ja, bo tylko ja mam odmienne tutaj zdanie ;))
                              w mojej rodzinie sa trzy osoby o identycznym imieniu i nazwisku jak ja i tez mi to nigdy nie przeszkadzalo, a nawet czulam sie z nimi bardziej przez to spokrewniona. nie slyszalam tez nigdy protestow ze strony moich rodzicow, kiedy dziewczynkom z mojej rodziny bylo nadawane “moje” imie (jestem najstarsza) moze wiec stad takie moje podejscie?
                              ale faktycznie, kazdy ma prawo czuc po swojemu 🙂
                              pozdrawiam

                              kasia i… Nadia? filip?

                              • Re: "Ukradla moje" imie

                                zawsze mozesz to sobie tlumaczc tak, ze widocznie kuzynka jest osoba bardzo niepewna siebie i swoich decyzji i ze jestes dla niej duzym autorytetem :))

                                • Spotkalo mnie zupelnie to samo!

                                  Tak jak w tytule, spotkalo mnie zupelnie to samo. Otoz powiedzialam wszystkim jak jeszcze nie bylam w ciazy, ze jak kiedys bede miala syna to dam mu na imie Alexander po dziadku. No i zaszlam w ciaze i moja kuzynka tez. Ona urodzila 1 dzien wczesniej i dala na imie Alexander. Bylo mi bardzo przykro. Jak ja urodzilam to tez dalam imie Alexander. Mielismy juz zamowiane kartki urodzeniowe (taki zwyczaj w Holandii) no i po prostu toimie mi sie podobalo. Bardz lubie moja kuzynke, ale naprawde nie rozumien jak mozna cos takiego zrobic. Wszyscy byli w szoku i oczekiwali odemnie, ze ja znemie imie. A teraz po 3 latach mowia na jej synka Olek, a my z mezem na naszego Alexander i tak juz zostanie.
                                  Nie martw sie i daj to imie co ci sie podoba, bo bedziesz zalowac.
                                  Pozdraiwnia,

                                  • A jakie to ma znaczenie?

                                    Nie rozumiem twoich problemow.
                                    Czy myslals dotad, ze twojej dziecko jako jedyne na swiecie bedzie mialo na imie Alicja i nikt inny nie ma prawa dac tak na imie dziecku? I jakie to ma znaczenie, ze w Polsce Twoja kuzynka tak samo bedzie wolac do corki?
                                    Rozumiem problem, gdybys mieszkala w jednym domu lub mieszkaniu z siostra, rodzilybyscie w tym samym czasie, dalybyscie te same imiona i potem wolajac Alicja nie wiadomo byloby o kogo chodzi. A tak Ty w Stanach, kuzynka w Polsce i zero problemow.
                                    Poza tym chyba powinnas sie cieszyc, ze wybralas fajne imie, ktore sie podoba wielu osobom.

                                    P. S. Pamietasz o poscie Maszuli, ktora jest w ciazy i dowiedziala sie o wadzie serca swojego dziecka? To jest problem, a nie takie same imie.
                                    Sorry, ze Cie tak zjechalam, ale takie jest moje zdanie, a forum po to jest, by wyrazac swoje nie zawsze pochlebne opinie.

                                    Inga (8 marca 2004)

                                    • Re: A jakie to ma znaczenie?

                                      Ja od początku myślę/mówię o swoim dziecku Mateusz. Całej rodzinie to ogłaszam wręcz w codziennych komunikatach: np. “Mateusz kopnął”, “Mateusz śpi” i jestem przekonana, że gdyby ktoś z mojego otoczenia nadał swojemu dziecku tak samo na imię, byłoby mi miło i sympatycznie, że a) nadaje takie fajne imię b) że ten ktoś jakoś liczy się z moja opinią (no chyba że byłby to przypadek) c) to by naprawdę fajnie brzmiało ” Uszki, myjemy rączki i obiadek!!” :)) i dwa Uszki przygnałyby do stołu, sam miód!

                                      Myślę, że ciążowe przewrażliwienie zaburza realne postrzeganie tego “problemu”, ale to minie….

                                      Pozdrawiam.

                                      Kotagus i…

                                      lutowy Dzidziuś

                                      • Re: “Ukradla moje” imie

                                        A ja Cię Aniu rozumiem. Od wieków podobało mi sie imię Emilka po mojej ukochanej książce Lucy Maud Montgomery “Emilka ze srebrnego Nowiu” w której zaczytywałam sie w dzeciństwie. Ponieważ każda mama chce, zeby jej dziecko było wyjątkowe chce też by mialo wyjątkowe imię. Do dziś pamietam jak ciesyzłąm sie, ze moje mama nie dła mi na Imię Justyna, których miałam 5 w klasie.
                                        Parę lat temu bardzo podobał mi się Patryk, bardzo bardzo.. ale… cóż imię to nadała żona mojego kuzyna swojemu synkowi.. i podobnie jak Mysza w jakiś sposób mam “synka “Patryka bo jestem jego chrzesną.. Teraz więc wyszukaliśmy imię ktego w rodzinie nie ma i ponieważ nikt z rodziny nie jest teraz w ciazy to chwilowo miec nie bedzie
                                        Nie rezygnuj ze ślicznego imienia
                                        przesyłam pozdrowienia

                                        ika z syneczkiem Igorem marcowym (28.03.2004 )

                                        • Re: A jakie to ma znaczenie?

                                          Kochana Ingo.. bardzo cię przepraszam, ale czy ty czasem nie irytujesz się i nie stresujesz drobiazgami?? Jesli tak potrafisz, to naprawdę Cię podziwiam, naprawdę z całego serca..
                                          Ja niestety łatwo teraz wpadam w gniew z byle powodu, zamrtwiam się chwilą ciszy od syneczka.. wciaz jakieś emocje pędzą mi po głowie, ale myślę, że to tez normalne.. Gdzie mam o tym napisac jak nie tu, gdzie może parę osób mnie zrozumie i wesprze, uspokoi uciszy?
                                          Straszne historie się zdarzają.. chciałabym z całego serca pomóc marszuli, ale nie potrafię – tak to jest problem gigant..
                                          Ale nie zapominajmy, że każda znas na forum ma swoje kłopoty problemy i nawet jesli są małe to nei znaczy, że mniej wazne.. w kazdym razie dla tej konkretnej osoby.
                                          Pozdrawiam cieplutko ciebie i mlauszka

                                          ika z syneczkiem Igorem marcowym (28.03.2004 )

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: “Ukradla moje” imie

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general