USG- co za dużo to niezdrowo??…

Czy są tu jakieś mamy, które będąc w ciąży miały lub mają wykonywane usg przy każdej wizycie u ginekologa?
Ja właśnie tak mam i zawsze to była dla mnie przyjemność popatrzeć na malutką ale właśnie się dowiedziałam, że Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca tylko 3 usg w ciąży (o ile nie ma żadnych komplikacji) i zbyt częste wykonywanie nie jest wcale obojętne dla płodu, bo emitowane fale mogą przegrzać tkanki… Trochę się zdenerwowałam, czy ktoś miał podobnie?

46 odpowiedzi na pytanie: USG- co za dużo to niezdrowo??…

  1. A jeżeli mogę zapytać, w którym tygodniu jesteś/ ile miałaś tych usg?
    Wiesz jak ciąza jest zagrożona to czasami robi się usg nawet codziennie w gorącym okresie w szpitalu, a te 3 badcania zalecane, to może bardziej wytyczne dla lekarzy żeby, że tak brzydko powiem – nie ściemniali a sprawdzali?
    Bo gdyby nie to to niektórzy by pewnie tylko brzuch oglądali i to ubrany
    Nie wiem czy króciutkie badanie raz w miesiącu miałoby zaszkodzić Nie byłoby chyba wtedy tak często praktykowane

    • Zamieszczone przez M&
      A jeżeli mogę zapytać, w którym tygodniu jesteś/ ile miałaś tych usg?
      Wiesz jak ciąza jest zagrożona to czasami robi się usg nawet codziennie w gorącym okresie w szpitalu, a te 3 badcania zalecane, to może bardziej wytyczne dla lekarzy żeby, że tak brzydko powiem – nie ściemniali a sprawdzali?
      Bo gdyby nie to to niektórzy by pewnie tylko brzuch oglądali i to ubrany
      Nie wiem czy króciutkie badanie raz w miesiącu miałoby zaszkodzić Nie byłoby chyba wtedy tak często praktykowane

      o przegrzanych tkankach nic nie slyszalam.
      w kanadzie sa przepisowe 3 i zarowno w pierwszej, jak i w drugiej ciazy polozna mowila, ze usg dla malucha do przyjemnych nie nalezy i generalnie jesli nie ma wskazan, to raczej nie powinno sie robic czesciej.

      • To jest 22 tydzień ciąży a u ginekologa byłam już w sumie 5 razy i za każdym razem miałam usg. Lekarz nic nie wspominał o tym czy to jest w jakikolwiek sposób szkodliwe dla dziecka, więc była to dla mnie najprzyjemniejsza częśc badania…:( Nie wiem, może kasuje przez to usg więcej czy jak, ale w sumie nie wybrałam go przypadkiem tylko z polecenia i u niego w kolejce zawsze są same kobitki w ciąży bo jest też położnikiem.. Co nie zmienia faktu że mam teraz stresa:/

        • Aha no i jeszcze na samym początku ciąży miewałam krwawienia, więc też może dlatego tak często było to usg, ale teraz już jest wszystko w porządku…

          • Zamieszczone przez paprotka123
            To jest 22 tydzień ciąży a u ginekologa byłam już w sumie 5 razy i za każdym razem miałam usg. Lekarz nic nie wspominał o tym czy to jest w jakikolwiek sposób szkodliwe dla dziecka, więc była to dla mnie najprzyjemniejsza częśc badania…:( Nie wiem, może kasuje przez to usg więcej czy jak, ale w sumie nie wybrałam go przypadkiem tylko z polecenia i u niego w kolejce zawsze są same kobitki w ciąży bo jest też położnikiem.. Co nie zmienia faktu że mam teraz stresa:/

            o ile kojarze, to w polsce wiekszosc gabinetow ginekologicznych ma na stale sprzet usg i takie badanie zrobilo sie niemal rutynowe. takie prawa rynku, kobieta chetniej pojawi sie w gabinecie, w ktorym od razu bedzie mogla tez zobaczyc malenstwo. mysle sobie, ze ma to tez wplyw na cene wizyty. (ale oczywiscie pewnosci nie mam)

            ja nie demonizowalabym w druga strone, z tego co czytalam, nigdzie nie zostalo udowodnione, ze usg moze zaszkodzic. polozna tez mowila nie o tym, ze jest szkodliwe, a jedynie nieprzyjemne. (zdaje sie, ze dla dziecka jest b. glosne i stresuje)
            dlatego tez nie decydowalismy sie na 3d, owszem, mielismy ochote, ale doszlismy do wniosku, ze spokoj mlodziezy jest wazniejszy od naszej ciekawosci.

            • A o tym, że głośne i stresujące to nie słyszałam.. Biedny ten mój lekarz, znowu zostanie zasypany lawiną pytań… Ale nie chcę żeby mi się dziecko stresowało ani – zgroza- przegrzewało więc na pewno zrezygnuje z dalszych usg o ile nie będą konieczne, tylko mam nadzieję, że dotychczasowe jej nie zaszkodziły…

              • Zamieszczone przez tora
                o ile kojarze, to w polsce wiekszosc gabinetow ginekologicznych ma na stale sprzet usg i takie badanie zrobilo sie niemal rutynowe. takie prawa rynku, kobieta chetniej pojawi sie w gabinecie, w ktorym od razu bedzie mogla tez zobaczyc malenstwo. mysle sobie, ze ma to tez wplyw na cene wizyty. (ale oczywiscie pewnosci nie mam)

                ja nie demonizowalabym w druga strone, z tego co czytalam, nigdzie nie zostalo udowodnione, ze usg moze zaszkodzic. polozna tez mowila nie o tym, ze jest szkodliwe, a jedynie nieprzyjemne. (zdaje sie, ze dla dziecka jest b. glosne i stresuje)
                dlatego tez nie decydowalismy sie na 3d, owszem, mielismy ochote, ale doszlismy do wniosku, ze spokoj mlodziezy jest wazniejszy od naszej ciekawosci.

                Witaj tora 😉

                ja rowniez slyszalam jedynie o tym, ze dla dziecka nie nalezy to do przyjemnych rzeczy.
                Jak jest taka potrzeba, to inna sprawa…. pewnie wazniejsze jest jak lekarz chce sie upewnic czy napewno wszystko tam dzieje sie dobrze…

                • Mój gin, któremu bardzo ufam twierdzi zdecydowanie, że to brak usg może zaszkodzić, a nie ono samo. Musiałabyś być podpięta pod sondę na kilka godzin, żeby mogło zaszkodzić. Ja miałam około 11 usg i moje dziecię jest zdrowe jak rybka. Także spokojnie:)

                  • Ja mam zawsze USG przy wizycie.
                    Wizyty miałam przez większą cześć ciąży pierwszej i teraz drugiej co dwa tygodnie.
                    Mój lekarz zawsze robi USG bo niby jak ma ocenić rozwój płodu?
                    Z patrzenia na brzuch?
                    Dla mnie dziwne jest to że np. ktoś chodzi do ginekologa a na USG chodzi zupełnie osobno.

                    • Zamieszczone przez tora
                      o przegrzanych tkankach nic nie slyszalam.
                      w kanadzie sa przepisowe 3 i zarowno w pierwszej, jak i w drugiej ciazy polozna mowila, ze usg dla malucha do przyjemnych nie nalezy i generalnie jesli nie ma wskazan, to raczej nie powinno sie robic czesciej.

                      To przegrzanie to podobno tylko u bardzo młodego zarodka – jak jeszcze ma “niewiele” komórek. USG bombarduje dźwiękiem, i takie rozruszanie ma właśnie powodować wzrost temperatury, ale nigdzie nie stwierdzono, czy szkodliwy. Ale… to, że nie stwierdzono, nie znaczy, że nie jest w jakiś sposób szkodliwe.

                      W Stanach też zalecają 3, z czego to na końcu ciąży liczy się jako 4, i jest dodatkowo płatne, i wykonywane tylko jeśli jest podstawa do wykonania. Powód zazwyczaj się znajduje… Choćby, żeby sprawdzić ułożenie / wielkość dziecka.

                      Moja lekarka podeszła do tego rozsądnie, twierdząc, że USG jest bardzo pomocne, i świetnie pokazuje co się z dzieckiem dzieje, ale nie jest sposobem na bezinwazyjne podglądanie dziecka, i jak ze wszystkim, trzeba z umiarem.

                      Zamieszczone przez yennefer65
                      Mój gin, któremu bardzo ufam twierdzi zdecydowanie, że to brak usg może zaszkodzić, a nie ono samo. Musiałabyś być podpięta pod sondę na kilka godzin, żeby mogło zaszkodzić. Ja miałam około 11 usg i moje dziecię jest zdrowe jak rybka. Także spokojnie:)

                      Brak USG nie zaszkodzi w niczym. Jeśli dziecko ma problem, czy wadę, to USG może ją co najwyżej wykryć, ale przecież nie zapobiec…

                      • Zamieszczone przez rudasek2
                        Ja mam zawsze USG przy wizycie.
                        Wizyty miałam przez większą cześć ciąży pierwszej i teraz drugiej co dwa tygodnie.
                        Mój lekarz zawsze robi USG bo niby jak ma ocenić rozwój płodu?
                        Z patrzenia na brzuch?
                        Dla mnie dziwne jest to że np. ktoś chodzi do ginekologa a na USG chodzi zupełnie osobno.

                        no wlasnie ja mialam przy kazdej wizycie brzuch mierzony, polozna przeprowadzala ze mna wywiad, mialam tez robione zalecane badania (w tej chwili juz nie pamietam co tam bylo po kolei) usg mialam w pierwszej ciazy 3 razy, w drugiej 4, a na ten dodatkowy raz dostalam skierowanie ze wzgledu na kiepskie samopoczucie i niespecyficzne bole brzucha.

                        Zamieszczone przez rudasek2
                        Dla mnie dziwne jest to że np. ktoś chodzi do ginekologa a na USG chodzi zupełnie osobno.

                        w zadnym gabinecie ginekologicznym w ktorym bylam do tej pory w kanadzie nie widzialam sprzetu usg. byc moze sa takie gabinety, ale nie jest to standardowe wyposazenie.

                        Zamieszczone przez Eziee
                        W Stanach też zalecają 3, z czego to na końcu ciąży liczy się jako 4, i jest dodatkowo płatne, i wykonywane tylko jeśli jest podstawa do wykonania. Powód zazwyczaj się znajduje… Choćby, żeby sprawdzić ułożenie / wielkość dziecka.

                        obydwie moje ciaze ciaze polozna prowadzila i ulozenie dziecka sprawdzala recznie dotykajac brzuch, na konsultacje zawolala jeszcze 2 kolezanki po fachu, zeby miec dodatkowe opinie:)

                        • Zamieszczone przez malimarta
                          Witaj tora 😉

                          ja rowniez slyszalam jedynie o tym, ze dla dziecka nie nalezy to do przyjemnych rzeczy.
                          Jak jest taka potrzeba, to inna sprawa…. pewnie wazniejsze jest jak lekarz chce sie upewnic czy napewno wszystko tam dzieje sie dobrze…

                          o prosze..

                          widze, ze Fabian bedzie mial rodzenstwo 🙂

                          GRATULACJE:):)

                          • Zamieszczone przez tora

                            obydwie moje ciaze ciaze polozna prowadzila i ulozenie dziecka sprawdzala recznie dotykajac brzuch, na konsultacje zawolala jeszcze 2 kolezanki po fachu, zeby miec dodatkowe opinie:)

                            W USG nie tyle chodzi o położenie malucha bo to można w zaawansowanej ciąży ręcznie zbadać ale o jego rozwój.
                            U mnie dochodziły krwiaki, nieprawidłowe położenie łożyska i ilość wód płodowych. Tego nie zbadasz ręcznie.

                            • w szpitalu mówili że usg nie szkodzi dziecku ja przez ciążę miałam koło 15 takich badań czasami nawet 2 razy w tygodniu ze wzgledu na ilość wód płodowych było ich za dużo a moja córcia jest okazem zdrowia

                              • ja miałam tak jak Tora – 3 w pierwszej i 4 w drugiej. Chodziłam do gina za pierwszym razem na nfz – ale w prywatnej przychodni. a za drugim w medicover/lim. nie płaciłam za wizyty.

                                moje pytanie- czy wy za te 11 usg płacicie?

                                według mnie usg ma wykryc wady i do tego wystarczaja własnie te 3-4 badania – pierwsze potwierdzające ciąze – czy jest zarodek, drugie – przezeiernosc karkowa i bicie serduszka. Potem ok 20 – 22 tyg sprawdzenie rozwoju narządów. No i w końcówce zeby obejrzeć jak lezy. Jeśli cos sie dzieje to zaleca sie więcej zeby monitorować. tu rozumiem – ocena wód, wad – jesli jakies wykryto.
                                ale jesli sie nie dzieje to tak naprawde jest to dla frajdy rodzica zeby sobie popatrzył na dziecko. ewentualnie dla frajdy gina który skasuje więcej za wizytę.

                                • Trochę mnie uspokoiłyście pisząc, że też miałyście usg często robione i teraz macie zdrowe dzieciaczki:) Może rzeczywiście tak jest że po prostu nie można z tym przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę.
                                  Tak przy okazji dodam, że moja mama będąc ze mną w ciąży ani razu nie miała badań usg.. Musiała być badana w tradycyjny sposób i wszystko było w porządku. Ale w tamtych czasach (rocznik 87) medycyna była na zupełnie innym poziomie więc pewnie nawet jeśli usg wykryłoby jakąś wadę to chyba i tak niewiele dałoby się z tym zrobić. No i właśnie wykrywaniu ewentualnych wad powinno służyć to badanie a nie, jak to było po części w moim przypadku, z chęci podglądactwa;)

                                  • ja chodziłam na nfz i nic nie płaciłam
                                    tylko ze jak dziewczyny pisza ze jak jest wszystko w porządku to nie robią tak często

                                    • Ja chodzę prywatnie i USG jest wliczone w cenę wizyty.
                                      W szpitalu byłam oczywiście z NFZ

                                      • Ja chodzę na nfz i miałam jedno usg w 7+2 żeby sprawdzić zarodek, i drugie teraz genetyczne. Będę miała jeszcze 2, i nic nie płacę za nie.
                                        Ale sis miała usg w prywatnej klinice i wtedy za wizytę z usg płaciła 150, a bez 100. Jest w 26 tyg. i miała już chyba 5. Bobasek rozwija się prawidłowo, a lekarz pewnie chciał troszeczkę zarobić

                                        • Ja też chciałam iść z nfz ale też nie do byle kogo, bo mam już niemiłe doświadczenie z lekarzami, którzy w ogóle nie powinni mieć kontaktu z pacjentem, tylko ewentualnie siedzieć w labolatorium albo coś w tym stylu.
                                          Znalazłam nawet taką lekarkę z polecenia (na kasę chorych) ale jak zadzwoniłam do gabinetu w grudniu (będąc już w drugim m.c.) to mi miła pani powiedziała, że mogę się zapisać na marzec bo limity im się wyczerpały a moja ciąża niczego nie zmienia.
                                          Także stwierdziłam, że mam to w d… i teraz chodzę prywatnie i jestem w sumie zadowolona. Facet przynajmniej nie zbywa moich pytań jakimiś półsłówkami jak to niekiedy u innych lekarzy bywało, ale rzeczowo i obszernie odpowiada. W końcu mu płacę więc nie ma wyjścia;)
                                          Lekarzom na kontrakcie z nfz też się w zasadzie płaci, tylko bardziej pośrednio no ale – cóż. Mamy taką politykę jaką mamy…

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: USG- co za dużo to niezdrowo??…

                                          Dodaj komentarz

                                          Czy mechacenie podlega reklamacji?

                                          Zmechacony płaszcz Pod koniec października kupiłam płaszcz. Kosztował 350zł. Dla mnie był to spory wydatek. Panie w sklepie zapewniały, że płaszcz jest od dobrego producenta i jest świetnej jakości. Przyznam,...

                                          Czytaj dalej →

                                          W majtkach czy bez?

                                          Problem z tych mniej poważnych: czy pod piżamę zakładacie majtki? Ja rozumiem, że w pewnych sytuacjach to gatek się nie zakłada, ale wtedy piżamy też nie. Ale tak na codzień...

                                          Czytaj dalej →

                                          Imię Nataniel – zbyt dziwne?

                                          Bardzo podoba mi się imię Nataniel. Zastanawiam się tylko, czy dziecko nie byłoby “pokrzywdzone”. Dużo się teraz mówi, żeby nie dawać zbyt “oryginalnych” imion, bo dziecko w dorosłym życiu będzie...

                                          Czytaj dalej →

                                          Gdzie zrobić obdukcję?

                                          Przepraszam, jeśli w złym dziale. Szukam jednak szybkiej odpowiedzi, bo nigdzie nic konkretnego nie umiem znaleźć. Chodzi mi o to gdzie można i za ile można zrobić obdukcję lekarską w...

                                          Czytaj dalej →

                                          Niepokoje w rozwoju rocznego dziecka

                                          Witam wszystkie mamy, moje dziecko za tydzień kończy roczek. Mała jest ruchliwa, zaczyna samodzielnie chodzić, często się uśmiecha, ma wiele energii. Niby wszystko jest ok, jednak od pewnego czasu zaczynają...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general