USG- co za dużo to niezdrowo??…

Czy są tu jakieś mamy, które będąc w ciąży miały lub mają wykonywane usg przy każdej wizycie u ginekologa?
Ja właśnie tak mam i zawsze to była dla mnie przyjemność popatrzeć na malutką ale właśnie się dowiedziałam, że Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca tylko 3 usg w ciąży (o ile nie ma żadnych komplikacji) i zbyt częste wykonywanie nie jest wcale obojętne dla płodu, bo emitowane fale mogą przegrzać tkanki… Trochę się zdenerwowałam, czy ktoś miał podobnie?

46 odpowiedzi na pytanie: USG- co za dużo to niezdrowo??…

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

A jeżeli mogę zapytać, w którym tygodniu jesteś/ ile miałaś tych usg?
Wiesz jak ciąza jest zagrożona to czasami robi się usg nawet codziennie w gorącym okresie w szpitalu, a te 3 badcania zalecane, to może bardziej wytyczne dla lekarzy żeby, że tak brzydko powiem – nie ściemniali a sprawdzali?
Bo gdyby nie to to niektórzy by pewnie tylko brzuch oglądali i to ubrany :Fiu fiu:
Nie wiem czy króciutkie badanie raz w miesiącu miałoby zaszkodzić:Hmmm…: Nie byłoby chyba wtedy tak często praktykowane :Hmmm…:

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez M&amp:A jeżeli mogę zapytać, w którym tygodniu jesteś/ ile miałaś tych usg?
Wiesz jak ciąza jest zagrożona to czasami robi się usg nawet codziennie w gorącym okresie w szpitalu, a te 3 badcania zalecane, to może bardziej wytyczne dla lekarzy żeby, że tak brzydko powiem – nie ściemniali a sprawdzali?
Bo gdyby nie to to niektórzy by pewnie tylko brzuch oglądali i to ubrany :Fiu fiu:
Nie wiem czy króciutkie badanie raz w miesiącu miałoby zaszkodzić:Hmmm…: Nie byłoby chyba wtedy tak często praktykowane :Hmmm…:

o przegrzanych tkankach nic nie slyszalam.
w kanadzie sa przepisowe 3 i zarowno w pierwszej, jak i w drugiej ciazy polozna mowila, ze usg dla malucha do przyjemnych nie nalezy i generalnie jesli nie ma wskazan, to raczej nie powinno sie robic czesciej.

paprotka123 Dodane ponad rok temu,

To jest 22 tydzień ciąży a u ginekologa byłam już w sumie 5 razy i za każdym razem miałam usg. Lekarz nic nie wspominał o tym czy to jest w jakikolwiek sposób szkodliwe dla dziecka, więc była to dla mnie najprzyjemniejsza częśc badania…:( Nie wiem, może kasuje przez to usg więcej czy jak, ale w sumie nie wybrałam go przypadkiem tylko z polecenia i u niego w kolejce zawsze są same kobitki w ciąży bo jest też położnikiem.. Co nie zmienia faktu że mam teraz stresa:/

paprotka123 Dodane ponad rok temu,

Aha no i jeszcze na samym początku ciąży miewałam krwawienia, więc też może dlatego tak często było to usg, ale teraz już jest wszystko w porządku…

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paprotka123:To jest 22 tydzień ciąży a u ginekologa byłam już w sumie 5 razy i za każdym razem miałam usg. Lekarz nic nie wspominał o tym czy to jest w jakikolwiek sposób szkodliwe dla dziecka, więc była to dla mnie najprzyjemniejsza częśc badania…:( Nie wiem, może kasuje przez to usg więcej czy jak, ale w sumie nie wybrałam go przypadkiem tylko z polecenia i u niego w kolejce zawsze są same kobitki w ciąży bo jest też położnikiem.. Co nie zmienia faktu że mam teraz stresa:/

o ile kojarze, to w polsce wiekszosc gabinetow ginekologicznych ma na stale sprzet usg i takie badanie zrobilo sie niemal rutynowe. takie prawa rynku, kobieta chetniej pojawi sie w gabinecie, w ktorym od razu bedzie mogla tez zobaczyc malenstwo. mysle sobie, ze ma to tez wplyw na cene wizyty. (ale oczywiscie pewnosci nie mam)

ja nie demonizowalabym w druga strone, z tego co czytalam, nigdzie nie zostalo udowodnione, ze usg moze zaszkodzic. polozna tez mowila nie o tym, ze jest szkodliwe, a jedynie nieprzyjemne. (zdaje sie, ze dla dziecka jest b. glosne i stresuje)
dlatego tez nie decydowalismy sie na 3d, owszem, mielismy ochote, ale doszlismy do wniosku, ze spokoj mlodziezy jest wazniejszy od naszej ciekawosci.

paprotka123 Dodane ponad rok temu,

A o tym, że głośne i stresujące to nie słyszałam.. Biedny ten mój lekarz, znowu zostanie zasypany lawiną pytań… Ale nie chcę żeby mi się dziecko stresowało ani – zgroza- przegrzewało więc na pewno zrezygnuje z dalszych usg o ile nie będą konieczne, tylko mam nadzieję, że dotychczasowe jej nie zaszkodziły…

malimarta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:o ile kojarze, to w polsce wiekszosc gabinetow ginekologicznych ma na stale sprzet usg i takie badanie zrobilo sie niemal rutynowe. takie prawa rynku, kobieta chetniej pojawi sie w gabinecie, w ktorym od razu bedzie mogla tez zobaczyc malenstwo. mysle sobie, ze ma to tez wplyw na cene wizyty. (ale oczywiscie pewnosci nie mam)

ja nie demonizowalabym w druga strone, z tego co czytalam, nigdzie nie zostalo udowodnione, ze usg moze zaszkodzic. polozna tez mowila nie o tym, ze jest szkodliwe, a jedynie nieprzyjemne. (zdaje sie, ze dla dziecka jest b. glosne i stresuje)
dlatego tez nie decydowalismy sie na 3d, owszem, mielismy ochote, ale doszlismy do wniosku, ze spokoj mlodziezy jest wazniejszy od naszej ciekawosci.

Witaj tora 😉

ja rowniez slyszalam jedynie o tym, ze dla dziecka nie nalezy to do przyjemnych rzeczy.
Jak jest taka potrzeba, to inna sprawa…. pewnie wazniejsze jest jak lekarz chce sie upewnic czy napewno wszystko tam dzieje sie dobrze…

yennefer65 Dodane ponad rok temu,

Mój gin, któremu bardzo ufam twierdzi zdecydowanie, że to brak usg może zaszkodzić, a nie ono samo. Musiałabyś być podpięta pod sondę na kilka godzin, żeby mogło zaszkodzić. Ja miałam około 11 usg i moje dziecię jest zdrowe jak rybka. Także spokojnie:)

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Ja mam zawsze USG przy wizycie.
Wizyty miałam przez większą cześć ciąży pierwszej i teraz drugiej co dwa tygodnie.
Mój lekarz zawsze robi USG bo niby jak ma ocenić rozwój płodu?
Z patrzenia na brzuch?
Dla mnie dziwne jest to że np. ktoś chodzi do ginekologa a na USG chodzi zupełnie osobno.

eziee Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:o przegrzanych tkankach nic nie slyszalam.
w kanadzie sa przepisowe 3 i zarowno w pierwszej, jak i w drugiej ciazy polozna mowila, ze usg dla malucha do przyjemnych nie nalezy i generalnie jesli nie ma wskazan, to raczej nie powinno sie robic czesciej.

To przegrzanie to podobno tylko u bardzo młodego zarodka – jak jeszcze ma „niewiele” komórek. USG bombarduje dźwiękiem, i takie rozruszanie ma właśnie powodować wzrost temperatury, ale nigdzie nie stwierdzono, czy szkodliwy. Ale… to, że nie stwierdzono, nie znaczy, że nie jest w jakiś sposób szkodliwe.

W Stanach też zalecają 3, z czego to na końcu ciąży liczy się jako 4, i jest dodatkowo płatne, i wykonywane tylko jeśli jest podstawa do wykonania. Powód zazwyczaj się znajduje… Choćby, żeby sprawdzić ułożenie / wielkość dziecka.

Moja lekarka podeszła do tego rozsądnie, twierdząc, że USG jest bardzo pomocne, i świetnie pokazuje co się z dzieckiem dzieje, ale nie jest sposobem na bezinwazyjne podglądanie dziecka, i jak ze wszystkim, trzeba z umiarem.

Zamieszczone przez yennefer65:Mój gin, któremu bardzo ufam twierdzi zdecydowanie, że to brak usg może zaszkodzić, a nie ono samo. Musiałabyś być podpięta pod sondę na kilka godzin, żeby mogło zaszkodzić. Ja miałam około 11 usg i moje dziecię jest zdrowe jak rybka. Także spokojnie:)

Brak USG nie zaszkodzi w niczym. Jeśli dziecko ma problem, czy wadę, to USG może ją co najwyżej wykryć, ale przecież nie zapobiec…

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez rudasek2:Ja mam zawsze USG przy wizycie.
Wizyty miałam przez większą cześć ciąży pierwszej i teraz drugiej co dwa tygodnie.
Mój lekarz zawsze robi USG bo niby jak ma ocenić rozwój płodu?
Z patrzenia na brzuch?
Dla mnie dziwne jest to że np. ktoś chodzi do ginekologa a na USG chodzi zupełnie osobno.

no wlasnie ja mialam przy kazdej wizycie brzuch mierzony, polozna przeprowadzala ze mna wywiad, mialam tez robione zalecane badania (w tej chwili juz nie pamietam co tam bylo po kolei) usg mialam w pierwszej ciazy 3 razy, w drugiej 4, a na ten dodatkowy raz dostalam skierowanie ze wzgledu na kiepskie samopoczucie i niespecyficzne bole brzucha.

Zamieszczone przez rudasek2:
Dla mnie dziwne jest to że np. ktoś chodzi do ginekologa a na USG chodzi zupełnie osobno.

w zadnym gabinecie ginekologicznym w ktorym bylam do tej pory w kanadzie nie widzialam sprzetu usg. byc moze sa takie gabinety, ale nie jest to standardowe wyposazenie.

Zamieszczone przez Eziee:
W Stanach też zalecają 3, z czego to na końcu ciąży liczy się jako 4, i jest dodatkowo płatne, i wykonywane tylko jeśli jest podstawa do wykonania. Powód zazwyczaj się znajduje… Choćby, żeby sprawdzić ułożenie / wielkość dziecka.

obydwie moje ciaze ciaze polozna prowadzila i ulozenie dziecka sprawdzala recznie dotykajac brzuch, na konsultacje zawolala jeszcze 2 kolezanki po fachu, zeby miec dodatkowe opinie:)

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez malimarta:Witaj tora 😉

ja rowniez slyszalam jedynie o tym, ze dla dziecka nie nalezy to do przyjemnych rzeczy.
Jak jest taka potrzeba, to inna sprawa…. pewnie wazniejsze jest jak lekarz chce sie upewnic czy napewno wszystko tam dzieje sie dobrze…

o prosze..

widze, ze Fabian bedzie mial rodzenstwo 🙂

GRATULACJE:):)

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:

obydwie moje ciaze ciaze polozna prowadzila i ulozenie dziecka sprawdzala recznie dotykajac brzuch, na konsultacje zawolala jeszcze 2 kolezanki po fachu, zeby miec dodatkowe opinie:)

W USG nie tyle chodzi o położenie malucha bo to można w zaawansowanej ciąży ręcznie zbadać ale o jego rozwój.
U mnie dochodziły krwiaki, nieprawidłowe położenie łożyska i ilość wód płodowych. Tego nie zbadasz ręcznie.

ania32435 Dodane ponad rok temu,

w szpitalu mówili że usg nie szkodzi dziecku ja przez ciążę miałam koło 15 takich badań czasami nawet 2 razy w tygodniu ze wzgledu na ilość wód płodowych było ich za dużo a moja córcia jest okazem zdrowia

aborka Dodane ponad rok temu,

ja miałam tak jak Tora – 3 w pierwszej i 4 w drugiej. Chodziłam do gina za pierwszym razem na nfz – ale w prywatnej przychodni. a za drugim w medicover/lim. nie płaciłam za wizyty.

moje pytanie- czy wy za te 11 usg płacicie?

według mnie usg ma wykryc wady i do tego wystarczaja własnie te 3-4 badania – pierwsze potwierdzające ciąze – czy jest zarodek , drugie – przezeiernosc karkowa i bicie serduszka. Potem ok 20 – 22 tyg sprawdzenie rozwoju narządów. No i w końcówce zeby obejrzeć jak lezy. Jeśli cos sie dzieje to zaleca sie więcej zeby monitorować. tu rozumiem – ocena wód, wad – jesli jakies wykryto.
ale jesli sie nie dzieje to tak naprawde jest to dla frajdy rodzica zeby sobie popatrzył na dziecko. ewentualnie dla frajdy gina który skasuje więcej za wizytę.

paprotka123 Dodane ponad rok temu,

Trochę mnie uspokoiłyście pisząc, że też miałyście usg często robione i teraz macie zdrowe dzieciaczki:) Może rzeczywiście tak jest że po prostu nie można z tym przesadzać ani w jedną ani w drugą stronę.
Tak przy okazji dodam, że moja mama będąc ze mną w ciąży ani razu nie miała badań usg.. Musiała być badana w tradycyjny sposób i wszystko było w porządku. Ale w tamtych czasach (rocznik 87) medycyna była na zupełnie innym poziomie więc pewnie nawet jeśli usg wykryłoby jakąś wadę to chyba i tak niewiele dałoby się z tym zrobić. No i właśnie wykrywaniu ewentualnych wad powinno służyć to badanie a nie, jak to było po części w moim przypadku, z chęci podglądactwa;)

ania32435 Dodane ponad rok temu,

ja chodziłam na nfz i nic nie płaciłam
tylko ze jak dziewczyny pisza ze jak jest wszystko w porządku to nie robią tak często

goracakawa Dodane ponad rok temu,

Ja chodzę prywatnie i USG jest wliczone w cenę wizyty.
W szpitalu byłam oczywiście z NFZ

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Ja chodzę na nfz i miałam jedno usg w 7+2 żeby sprawdzić zarodek, i drugie teraz genetyczne. Będę miała jeszcze 2, i nic nie płacę za nie.
Ale sis miała usg w prywatnej klinice i wtedy za wizytę z usg płaciła 150, a bez 100. Jest w 26 tyg. i miała już chyba 5. Bobasek rozwija się prawidłowo, a lekarz pewnie chciał troszeczkę zarobić:Fiu fiu:

paprotka123 Dodane ponad rok temu,

Ja też chciałam iść z nfz ale też nie do byle kogo, bo mam już niemiłe doświadczenie z lekarzami, którzy w ogóle nie powinni mieć kontaktu z pacjentem, tylko ewentualnie siedzieć w labolatorium albo coś w tym stylu.
Znalazłam nawet taką lekarkę z polecenia (na kasę chorych) ale jak zadzwoniłam do gabinetu w grudniu (będąc już w drugim m.c.) to mi miła pani powiedziała, że mogę się zapisać na marzec bo limity im się wyczerpały a moja ciąża niczego nie zmienia.
Także stwierdziłam, że mam to w d… i teraz chodzę prywatnie i jestem w sumie zadowolona. Facet przynajmniej nie zbywa moich pytań jakimiś półsłówkami jak to niekiedy u innych lekarzy bywało, ale rzeczowo i obszernie odpowiada. W końcu mu płacę więc nie ma wyjścia;)
Lekarzom na kontrakcie z nfz też się w zasadzie płaci, tylko bardziej pośrednio no ale – cóż. Mamy taką politykę jaką mamy…

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paprotka123:Ja też chciałam iść z nfz ale też nie do byle kogo, bo mam już niemiłe doświadczenie z lekarzami, którzy w ogóle nie powinni mieć kontaktu z pacjentem, tylko ewentualnie siedzieć w labolatorium albo coś w tym stylu.
Znalazłam nawet taką lekarkę z polecenia (na kasę chorych) ale jak zadzwoniłam do gabinetu w grudniu (będąc już w drugim m.c.) to mi miła pani powiedziała, że mogę się zapisać na marzec bo limity im się wyczerpały a moja ciąża niczego nie zmienia.
Także stwierdziłam, że mam to w d… i teraz chodzę prywatnie i jestem w sumie zadowolona. Facet przynajmniej nie zbywa moich pytań jakimiś półsłówkami jak to niekiedy u innych lekarzy bywało, ale rzeczowo i obszernie odpowiada. W końcu mu płacę więc nie ma wyjścia;)
Lekarzom na kontrakcie z nfz też się w zasadzie płaci, tylko bardziej pośrednio no ale – cóż. Mamy taką politykę jaką mamy…

mi sie za pierwszym razem udało – to był jakis program dla cięzarnych. i chodzłam prywatnie ale za darmo. bez kolejek, umawiałam sie bez problemów z terminem. lekarz był sredni ale dla mnie wtedy waznejsza była wygoda – byl blisko pracy i nie musiałam sie zwlaniać, jeżdzic i szukać. Tam oni mieli oddzielny gabinet usg. i w tym pakiecie było badanie 3 razy – w konkretnym terminie. specjalista od usg to on nie był. dopiero w 36 tyg powiedział ze to syn….
dodam jeszcze ze w danii ugs robi sei raz – w 12 tyg. a z lekarzem chyba 3 razy sie spotyka. pozostałe razy z położną. badania krwi tez ze 3 razy. a mocz w gabinecie połoznej bada sie z pomoca paska testowego. cukier badają tylko jesli wyjdzie w moczu. No i nikt nie chce znać wczesniej płci…

m-amp-m-s Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:mi sie za pierwszym razem udało – to był jakis program dla cięzarnych. i chodzłam prywatnie ale za darmo. bez kolejek, umawiałam sie bez problemów z terminem. lekarz był sredni ale dla mnie wtedy waznejsza była wygoda – byl blisko pracy i nie musiałam sie zwlaniać, jeżdzic i szukać. Tam oni mieli oddzielny gabinet usg. i w tym pakiecie było badanie 3 razy – w konkretnym terminie. specjalista od usg to on nie był. dopiero w 36 tyg powiedział ze to syn….
dodam jeszcze ze w danii ugs robi sei raz – w 12 tyg. a z lekarzem chyba 3 razy sie spotyka. pozostałe razy z położną. badania krwi tez ze 3 razy. a mocz w gabinecie połoznej bada sie z pomoca paska testowego. cukier badają tylko jesli wyjdzie w moczu. No i nikt nie chce znać wczesniej płci…

Jedna dziewczyna w szwecji ma umówioną wizytę na pierwsze usg na 20 tc.:Boje się:
nie wytrzymała i przy okazji wizyty w polsce zrobiła :Kciuki:

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:ja miałam tak jak Tora – 3 w pierwszej i 4 w drugiej. Chodziłam do gina za pierwszym razem na nfz – ale w prywatnej przychodni. a za drugim w medicover/lim. nie płaciłam za wizyty.

moje pytanie- czy wy za te 11 usg płacicie?

według mnie usg ma wykryc wady i do tego wystarczaja własnie te 3-4 badania – pierwsze potwierdzające ciąze – czy jest zarodek , drugie – przezeiernosc karkowa i bicie serduszka. Potem ok 20 – 22 tyg sprawdzenie rozwoju narządów. No i w końcówce zeby obejrzeć jak lezy. Jeśli cos sie dzieje to zaleca sie więcej zeby monitorować. tu rozumiem – ocena wód, wad – jesli jakies wykryto.
ale jesli sie nie dzieje to tak naprawde jest to dla frajdy rodzica zeby sobie popatrzył na dziecko. ewentualnie dla frajdy gina który skasuje więcej za wizytę.

Ja też miałam 4 usg, ponieważ ciąża przebiegała bezproblemowo uważam, że to była wystarczajaca ilość 🙂

paprotka123 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka: specjalista od usg to on nie był. dopiero w 36 tyg powiedział ze to syn….

A wcześniej trzymał Cię w niepewności czy wkręcał, że to dziewczynka?;)
Moja koleżanka tak miała, ale w ogóle to chodziła do jakichś konowałów bo na początku ciąży, kiedy od 2 miesięcy nie miała okresu i nie wiedziała jeszcze, że jest w ciąży, poszła do ginekologa i ten przepisał jej środki na wywołanie okresu, które brała przez parę ładnych tygodni ciąży… W końcu poszła do drugiego i ten… potwierdził opinię pierwszego. Dopiero trzeci lekarz „cudem” odkrył ciążę….
I chodźże tu kobieto do przypadkowych ginekologów..

eziee Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:obydwie moje ciaze ciaze polozna prowadzila i ulozenie dziecka sprawdzala recznie dotykajac brzuch, na konsultacje zawolala jeszcze 2 kolezanki po fachu, zeby miec dodatkowe opinie:)

Ja też tak miała, do ostatniego tygodnia w zasadzie. Nie wiem jak w Kanadzie działa ubezpieczenie zdrowotne, ale w Stanach musi być do badania powód, stąd te „wymówki” na koniec ciąży.

Ja miałam w ciąży#2 (pierwsza poroniona w 7tc):

Pierwsze – w 8tc (późno jak na mój gabinet, bo zwykle pierwsze robią koło 5-6tc, aby wykluczyć ciążę pozamaciczną, ale uparłam się, że chcę mieć szansę na serducho już bijące), i to nie wliczało mi się w USG ciążowe, ale pierwszą ciążową wizytę miałam tydzień później, i mimo, że mi się należało, lekarka zapytała, czy jestem ok. z ominięciem tego, skoro miałam jedno niedawno.

Drugie – przezierność.

Trzecie – ocenienie rozwoju w 22tc. Rozwój piękny, pierwsze co poszło na ekran, i tu cytuję zza mężem: JAJKA! :Hyhy:

Czwarte – ocena wielkości dziecka. Brzuch był lekko duży i nie wiadomo było, czy to wody, czy dziecko. I… zostałam zapytana, czy chcę USG na tym etapie, bo już prawie pół ciąży nie miałam, a rozmiar brzucha to wystarczająca wymówka dla ubezpieczenia. Powiedziałam, że jasne, że chcę. Dziecko obliczyli mi na 4,8kg. Urodził się, na szczęście, 3,9. :Hyhy:

W ciąży #3 jak na razie 2, pierwsze w 5tc5d, bo test pozytywny, a okres przy karmieniu w cały świat (wg moich obliczeń to mógł być 9tc), i teraz drugie, standardowe na pierwszej ciążowej wizycie. 🙂 3 będzie z przeziernością, 4 anatomiczne, i może 5 na koniec. I tyle. 🙂

k-j Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paprotka123:Czy są tu jakieś mamy, które będąc w ciąży miały lub mają wykonywane usg przy każdej wizycie u ginekologa?
Ja właśnie tak mam i zawsze to była dla mnie przyjemność popatrzeć na malutką ale właśnie się dowiedziałam, że Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca tylko 3 usg w ciąży (o ile nie ma żadnych komplikacji) i zbyt częste wykonywanie nie jest wcale obojętne dla płodu, bo emitowane fale mogą przegrzać tkanki… Trochę się zdenerwowałam, czy ktoś miał podobnie?

nie polecane jest miec usg przez całą ciąże w sumie wiecej jak 1 h -1,5 h takze raczej nie najlepiej jest podglądac malucha podczas kazdej wizyty

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paprotka123:A wcześniej trzymał Cię w niepewności czy wkręcał, że to dziewczynka?;)
Moja koleżanka tak miała, ale w ogóle to chodziła do jakichś konowałów bo na początku ciąży, kiedy od 2 miesięcy nie miała okresu i nie wiedziała jeszcze, że jest w ciąży, poszła do ginekologa i ten przepisał jej środki na wywołanie okresu, które brała przez parę ładnych tygodni ciąży… W końcu poszła do drugiego i ten… potwierdził opinię pierwszego. Dopiero trzeci lekarz „cudem” odkrył ciążę….
I chodźże tu kobieto do przypadkowych ginekologów..

jak robiłam w 20 tyg to powiedział ze nie widać. a potem robiłam dopiero w 36. Za 3 dni mi sie syn urodził. W sumie dobrze bo wkurzona tylko 3 dni chodziłam. jakos cięzko mi było z ta informacją. jak juz sie urodził to oczywiscie był najcudowniejszy na swiecie i stres przeszedł.
W drugiej ciązy juz w 20 tyg lekarka nie miała najmniejszych watpliwosci ze to córa….

paprotka123 Dodane ponad rok temu,

Jejku no to też miałaś przeboje;)
Mój lekarz z kolei już w 16 tygodniu stwierdził, że „chłopczyka to on nie widzi” ale mój mąż mu nie uwierzył i jeszcze do niedawna do Zosi mówił „Wojtusiu”.
Wojtusiowi już chciał kupować kolejkę, quada i Bóg wie co jeszcze – dobrze, że jednak jest to usg, dziecko przynajmniej będzie miało normalne zabawki:)

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paprotka123:Jejku no to też miałaś przeboje;)
Mój lekarz z kolei już w 16 tygodniu stwierdził, że „chłopczyka to on nie widzi” ale mój mąż mu nie uwierzył i jeszcze do niedawna do Zosi mówił „Wojtusiu”.
Wojtusiowi już chciał kupować kolejkę, quada i Bóg wie co jeszcze – dobrze, że jednak jest to usg, dziecko przynajmniej będzie miało normalne zabawki:)

Lekarz mojej koleżanki za każdym razem robiąc usg jej to powtarzał
a urodził sie chłopak 😀
Ale to było 8 lat temu, więc pewnie usg było ciut gorszej jakości niż teraz

paprotka123 Dodane ponad rok temu,

Ej no proszę mnie tu nie straszyć ;p
W sumie nieważna jest płeć, każda forma życia mnie zadowoli;) Ale najgorzej jak się człowiek na coś bardzo nastawi – na początku czułam, że to dziewczynka (śnią mi się tylko dziewczynki), potem wmówiono mi, że to na pewno chłopiec, a teraz lekarz na 100% twierdzi, że jednak dziewczynka…
I tej wersji wolę się trzymać 🙂

malimarta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:o prosze..

widze, ze Fabian bedzie mial rodzenstwo 🙂

GRATULACJE:):)

taaakk taakk…
Dzieki!
Juz pora chyba, tez wakacyjny dzieciak bedzie 😉 tym razem podobno plci zenskiej… ale to sie jeszcze okaze

pagosia Dodane ponad rok temu,

Ja miałam jak dotąd robione dwa badania USG. Nie dało się określić jednoznacznie płci, mam nadzieję, że na tym następnym za kilka dni wszystko się wyjaśni. Co do bezpieczeństwa – nie mam pewności czy to nie szkodzi. Wiadomo, że to miłe popatrzeć na dzieciątko, to zawsze ogromne przeżycie, ale czy konieczne? Jeśli ciąża przebiega prawidłowo, a na poprzednich badaniach nie wykryto żadnych nieprawidłowości, to może lepiej sobie darować?
Wiem, że w Szwecji robione jest tylko jedno badanie USG i panuje zakaz określania płci ze względu na aborcje.

victoria Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paprotka123:Czy są tu jakieś mamy, które będąc w ciąży miały lub mają wykonywane usg przy każdej wizycie u ginekologa?
Ja właśnie tak mam i zawsze to była dla mnie przyjemność popatrzeć na malutką ale właśnie się dowiedziałam, że Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca tylko 3 usg w ciąży (o ile nie ma żadnych komplikacji) i zbyt częste wykonywanie nie jest wcale obojętne dla płodu, bo emitowane fale mogą przegrzać tkanki… Trochę się zdenerwowałam, czy ktoś miał podobnie?

Obie ciąże monitorowane na każdej wizycie (obie wysokiego ryzyka). Wizyty co 3 tyg, przy końcówce co 2 tyg. Nie zauważyłam, żeby to w jakiś sposób dzieciom zaszkodziło. Na zwykłych wizytach to usg było krótkie, ot sprawdzenie czy serce bije i czy prawidłowo dziecko rośnie.

gosik Dodane ponad rok temu,

w każdej ciąży (oprócz pierwszej którą straciłam) miałam robione usg tak między 10-20 razy
Szczerze powiem nie liczyłam
ale dużo ich zawsze było
tygodniowy pobyt w szpitalu np = 3 usg

edit:
dodam jeszcze że codziennie słuchałam bicia serca na własnym detektorze tętna

yennefer65 Dodane ponad rok temu,

Ktoś tu pisał, że brak usg nie może zaszkodzić… To powiedz to mojej szwagierce, której dziecku wadę serca wyleczono jeszcze w brzuszku… I to właśnie dzięki usg.

mufa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez paprotka123:Czy są tu jakieś mamy, które będąc w ciąży miały lub mają wykonywane usg przy każdej wizycie u ginekologa?
Ja właśnie tak mam i zawsze to była dla mnie przyjemność popatrzeć na malutką ale właśnie się dowiedziałam, że Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca tylko 3 usg w ciąży (o ile nie ma żadnych komplikacji) i zbyt częste wykonywanie nie jest wcale obojętne dla płodu, bo emitowane fale mogą przegrzać tkanki… Trochę się zdenerwowałam, czy ktoś miał podobnie?

Ja miałam przy każdej wizycie do 22 tc, a potem co drugą i Mała urodziła się zdrowa i pełna sił do życia. A Towarzystwo zaleca 3, bo:
1. bada przezierność karkową
2. Wszystkie narządy
3. dalszy rozwój i ułożenie płodu
Ja pytałam mojego gina o te USG, a on mi na to, że owszem mogą szkodzić, ale te USG Dopleroskie (badające przepływy, bo tam większa dawka)

mufa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:mysle sobie, ze ma to tez wplyw na cene wizyty. (ale oczywiscie pewnosci nie mam)

U mojego gina cena wyglądała tak samo i z USG i bez niego.

mufa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:obydwie moje ciaze ciaze polozna prowadzila i ulozenie dziecka sprawdzala recznie dotykajac brzuch, na konsultacje zawolala jeszcze 2 kolezanki po fachu, zeby miec dodatkowe opinie:)

Mojej kuzynce w Anglii też tak badali ułożenie płodu i przyjęli za głowkę pupę i tak też Mała się rodziła (pośladkowo). Kuzynka umęczyła się strasznie po czym zapadła szybka decyzja o CC.

brawurkot Dodane ponad rok temu,

I ja sie dołaczę do dyskusji 🙂 Żaden lekarz mi też o szkodliwości usg nie wspominał. W trzech ciażach miałam usg na każdej wizycie. W trzeciej pod koniec kiedy wylądowałam w szpitalu z zagrożeniem przedwczesnym porodem i odpływem wód miałam zalecenie usg co tydzień, zęby oceniać ilość wód i jak maleńka rośnie. Nie sądzę żeby to miało jakoś zaszkodzić a lekarz miał pełny obraz tego co sie w brzuszku dzieje. A tak na koniec… mam trójkę zdrowych, pięknych dzieciaków… mimo sporej ilości usg :Hyhy::Fiu fiu:

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez malimarta:taaakk taakk…
Dzieki!
Juz pora chyba, tez wakacyjny dzieciak bedzie 😉 tym razem podobno plci zenskiej… ale to sie jeszcze okaze

Martuś gratulacje!!!!! Dopiero teraz wypatrzyłam Cię z brzuszkiem!!! Super!!! :Wow!: Czyli co? życzyć FAbiankowi siostrzyczki? :Hyhy:

Znasz odpowiedź na pytanie: USG- co za dużo to niezdrowo??…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zdrowie i uroda
Peeling enzymatyczny
Dziewczyny czy korzystacie z takiego peelingu? jesli tak to jakie efekty zauwazacie... bo ja zadnych :(
Czytaj dalej
Zdrowie i uroda
Kosmetyczka prawdę ci powie czyli o zabiegach i nie tylko
Witajcie forumeczki jestem technikiem usług kosmetycznych (czytaj kosmetyczką), pracującą w zawodzie, z dość długim stażem forumowym. chciałabym służyć Wam radą i pomocą w problemach z cerą i odpowiedniej pielęgnacji. będę się starała wytłumaczyć
Czytaj dalej