usypianie – gdzie jest błąd?

poradźcie coś, bo wymknęła mi się sytuacja spod kontroli 🙁

chodzi o usypianie chłopaków..

wygląda to u nas tak, że wieczorem – dzieciaki jedzą kolację, oglądają bajkę, potem jest kąpanie, ubieranie i mają czas jeszcze na spokojną zabawę. po jakimś czasie gasimy światło i mają być w łóżku.
przed zgaszeniem światła jest jeszcze pogaduszka, głaskanie, przytulanie itp.

jakiś czas to funkcjonowało fajnie, dzieciaki dosyć szybko po zgaszeniu światła zasypiały.

od jakiegoś, długiego czasu coś się skopało i dzieciaki mnie szantażują emocjonalnie 🙁 co chwila jest krzyk z pokoju “przykryj mnie” albo “przyyyytuuuul”
no i nie mam pomysłu na to, bo ja wiem, że tu nie chodzi o tą chęć przytulenia, tylko o to, żebym do nich latała, najlepiej siedziała u nich aż usną. wyjdę i za minutę znowu krzyk. z przykrywaniem sobie radzę, mówię “przykryj się sam, bo umiesz”, albo idę przykryć i mówię, że to ostatni raz i kto się teraz odkryje będzie się sam przykrywał. ale z tym przytulaniem nie, bo wychodzi jatka 🙁

ma ktoś pomysł, co zrobić?

24 odpowiedzi na pytanie: usypianie – gdzie jest błąd?

  1. jak na moj gust: NIC
    przejdzie im, oczywiscie pod warunkiem, ze nie bedziesz reagowac
    spokojnie odpowiedz na ich wolania, ale twardo nie reaguj obsluga
    chcesz pic? idz do kuchni i sie napij; chlodno ci? na kanapie jest dodatkowy koc, itp.
    byle sie nie wkurzac

    a jak juz naprawde brakuje cierpliwosci, trzeba im cos dac w zamian

    ostatnio zrobilam taki trik z moimi
    ustawilam im swieczki w pokoju (oczywiscie zabezpieczone)
    straszna frajda dla nich
    jak zaczynaja swoje: przykryj, buziak, dobranoc, maaaamaaa, paaapaaa, to im mowie, ze jak nie pojda grzecznie spac, to zgasze swieczki i juz
    na nich dziala

    i moge chwilowo odetchnac z ulga, na jakis czas powinno staczyc;)

    • hmm coś zmieniło się w Waszym życiu? Mniej czasu z nimi jesteś?

      brakuje mi tu konsekwencji, nie chce mówić jak masz robić napiszę jak ja bym zrobiła. Przykrywam daje buziaka, tulę i mówię dobranoc. Jak ktoś się odkryje to przykrywa się sam, tulenie owszem rano jak się wszyscy wyśpimy, dobranoc i wychodzę. Nie wracam jak wołają chyba żeby ściany rozwalili.

      • Zamieszczone przez kantalupa
        jak na moj gust: NIC
        przejdzie im, oczywiscie pod warunkiem, ze nie bedziesz reagowac
        spokojnie odpowiedz na ich wolania, ale twardo nie reaguj obsluga
        chcesz pic? idz do kuchni i sie napij; chlodno ci? na kanapie jest dodatkowy koc, itp.
        byle sie nie wkurzac

        a jak juz naprawde brakuje cierpliwosci, trzeba im cos dac w zamian

        ostatnio zrobilam taki trik z moimi
        ustawilam im swieczki w pokoju (oczywiscie zabezpieczone)
        straszna frajda dla nich
        jak zaczynaja swoje: przykryj, buziak, dobranoc, maaaamaaa, paaapaaa, to im mowie, ze jak nie pojda grzecznie spac, to zgasze swieczki i juz
        na nich dziala

        i moge chwilowo odetchnac z ulga, na jakis czas powinno staczyc;)

        no właśnie już wszystko ogarnęłam i to picie i przykrywanie raczej jest ok..

        tylko z tym przytulaniem, oni widzą, że ja z tym tematem jestem do zagięcia, bo co mam odpowiedzieć “nie przytulę Cię bo już przytulanie było”?

        pomysł ze świeczkami dobry jest
        bo ja brutalnie mówiłam, że jak będą rozrabiać, to im przytulanki zabiorę, ale to chyba nieteges trochę.. może spróbuję z tymi świeczkami 🙂

        • Zamieszczone przez Aneta.
          no właśnie już wszystko ogarnęłam i to picie i przykrywanie raczej jest ok..

          tylko z tym przytulaniem, oni widzą, że ja z tym tematem jestem do zagięcia, bo co mam odpowiedzieć “nie przytulę Cię bo już przytulanie było”?

          pomysł ze świeczkami dobry jest
          bo ja brutalnie mówiłam, że jak będą rozrabiać, to im przytulanki zabiorę, ale to chyba nieteges trochę.. może spróbuję z tymi świeczkami 🙂

          wg mnie przytulamy się, przytulamy, ale jest jakaś granica. Koniec na dziś przytulania bo czas spać.

          • Zamieszczone przez gobin
            hmm coś zmieniło się w Waszym życiu? Mniej czasu z nimi jesteś?

            brakuje mi tu konsekwencji, nie chce mówić jak masz robić napiszę jak ja bym zrobiła. Przykrywam daje buziaka, tulę i mówię dobranoc. Jak ktoś się odkryje to przykrywa się sam, tulenie owszem rano jak się wszyscy wyśpimy, dobranoc i wychodzę. Nie wracam jak wołają chyba żeby ściany rozwalili.

            zmieniło się o tyle, że mam kiepskie dni ostatnio i ani trochę ochoty na spędzanie z nimi czasu.. no mimo to staram się, ale może to czują
            jednak dostają czas ze mną, zabawę, przytulanie i wygłupy..

            jak nie przychodzę do nich na to wołanie, to oni przychodzą do mnie, na raty, raz jeden raz drugi, wyłażą z łóżka non stop.. ale to na inny temat 😉

            • My z mężem czytamy książki (dzieci w wieku 3 i 7 lat) – jednego wieczoru ja, drugiego on. Szczerze to wolę usiąść w fotelu, przeczytać książkę i dzieci śpią, niż… biegać z drugiego pokoju, bo: wody, sikać, coś mnie swędzi, coś mnie drapie, wydmuchać nos, bo chcę Ci coś powiedzieć, bo chcę buzi na dobranoc.
              A przy książce leżą cichutko i szybko zasypiają. Czasem puszczamy bajki czytane z płyty, ale nasze czytanie zdecydowanie szybciej działa;).

              • Zmęczenie pewnie? Nie wiem ale mąż nie może Cię wyręczyć?

                ja tez mam czasem dość i brak chęci do spędzania czasu z SEbem

                • Zamieszczone przez Aneta.
                  no właśnie już wszystko ogarnęłam i to picie i przykrywanie raczej jest ok..

                  tylko z tym przytulaniem, oni widzą, że ja z tym tematem jestem do zagięcia, bo co mam odpowiedzieć “nie przytulę Cię bo już przytulanie było”?

                  pomysł ze świeczkami dobry jest
                  bo ja brutalnie mówiłam, że jak będą rozrabiać, to im przytulanki zabiorę, ale to chyba nieteges trochę.. może spróbuję z tymi świeczkami 🙂

                  terroryzm przytulaniowy ogarnelam tak:
                  to ile tulasow sobie panowie zycza dzis wieczorem? moze po cztery duze i trzy malo? a moze trzy malo i dwa wielgasne?
                  jak im zostawialam pozorny wybor, jakos zawsze sie dobrze konczylo

                  jak ja cie generalnie swietnie rozumiem – jestem matka terroryzty-przodownika;) w postaci adacha, eh…

                  • U nas jest tak, że po kolacji jest kąpiel z łazienki prosto do łóżka, i czytanie książki, na zmianę z małzem. Po ok15-20 min. czytania gasimy lampkę buziaki, czułe uściski (czasem krótka modlitwa własnymi słowami) i wychodzimy z pokoju. Tymek wie, że żadne wołanie nie ma szans, bo rodzice nie reagują.

                    • Zamieszczone przez gobin
                      Zmęczenie pewnie? Nie wiem ale mąż nie może Cię wyręczyć?

                      ja tez mam czasem dość i brak chęci do spędzania czasu z SEbem

                      no niby może, ale on jest wieczorami w kratkę, bo pracuje od 14ej do rana 😉 i tak co 2 – 3 dni..

                      • Zamieszczone przez kantalupa
                        terroryzm przytulaniowy ogarnelam tak:
                        to ile tulasow sobie panowie zycza dzis wieczorem? moze po cztery duze i trzy malo? a moze trzy malo i dwa wielgasne?
                        jak im zostawialam pozorny wybor, jakos zawsze sie dobrze konczylo

                        jak ja cie generalnie swietnie rozumiem – jestem matka terroryzty-przodownika;) w postaci adacha, eh…

                        to jest boskie kupuję

                        u mnie większym terrorystą jest młodszy mój potomek Kub.. a Maciek się pilnie od niego uczy

                        • Zamieszczone przez Baniutka
                          U nas jest tak, że po kolacji jest kąpiel z łazienki prosto do łóżka, i czytanie książki, na zmianę z małzem. Po ok15-20 min. czytania gasimy lampkę buziaki, czułe uściski (czasem krótka modlitwa własnymi słowami) i wychodzimy z pokoju. Tymek wie, że żadne wołanie nie ma szans, bo rodzice nie reagują.

                          nie przychodzi do Was? a jeśli przychodzi co wtedy robicie?
                          bo moje ciorty przychodzą non stop właśnie po to, żebym odprowadziła i pokiziała, przykryła, przytuliła.. a jak nie chcę przykryć, to mi się z rykiem rzucają do nóg 🙄
                          normalnie do super niani się kwalifikujemy

                          • Nie przyłazi, ale czasem woła i wymyśla, że się boi cieni z okna,czy ciemności, ale starm mu się wszystko racjonalnie wytłumaczyć, nigdy go nie zbywam.Wtedy cicho siedzi w swoim pokoju i pewnie myśli nad tym co mu powiedziałam.
                            Aneta masz trudniej, bo masz dwóch i pewnie nawzajem siebie rozpraszają i nie mogą zasnąć.
                            Ale wg mnie to tylko stanowczość i konsekwencja rodziców jest w stanie przynieść pozytywne wyniki. Do tego jeszcze dużo tłumaczenia.

                            Do żadnej niani, tylko więcej stanowczości, tak myślę.
                            Poradzisz sobie.

                            • Zamieszczone przez Baniutka
                              Nie przyłazi, ale czasem woła i wymyśla, że się boi cieni z okna,czy ciemności, ale starm mu się wszystko racjonalnie wytłumaczyć, nigdy go nie zbywam.Wtedy cicho siedzi w swoim pokoju i pewnie myśli nad tym co mu powiedziałam.
                              Aneta masz trudniej, bo masz dwóch i pewnie nawzajem siebie rozpraszają i nie mogą zasnąć.
                              Ale wg mnie to tylko stanowczość i konsekwencja rodziców jest w stanie przynieść pozytywne wyniki. Do tego jeszcze dużo tłumaczenia.

                              Do żadnej niani, tylko więcej stanowczości, tak myślę.
                              Poradzisz sobie.

                              jutro z rana przygotuję sobie na kartce zasady i konsekwentnie będę się ich trzymać

                              dam radę
                              dam radę
                              dam radę

                              • Zamieszczone przez Aneta.
                                jutro z rana przygotuję sobie na kartce zasady i konsekwentnie będę się ich trzymać

                                dam radę
                                dam radę
                                dam radę

                                DASZ RADĘ !!!

                                • Ło matko!
                                  TO ja chyba jestem inna Tom usypia Mata – na rękach. Bo tak najszybciej. Najpierw flaszka z mlekiem, a potem wiadomo. Szy kładzie się w swoim łóżku, a ja kładę się na naszym, podaję Mu rękę i czytam aż zaśnie… Czasem bardzo długo czytam. Nie ma problemu jeżeli każę Mu leżeć i zasnąć… ale jakoś nie mam sumienia – dlatego sam zasypia rzadko.
                                  Ciekawe jak to będzie jak zaczniemy przyzwyczajać Mata do zasypiania w łóżeczku. Pewnie w ruch pójdą wszystkie książeczki…

                                  • Najlepiej działa jak czytałam bajke, potem chwilka zeby sam pooglądał, caluski przytulaski itd potem gasiłam światło i czas spac. Wyłaznie, pić jesc, gadanie itd zbywałam tylko ciiiii ew połóz sie -jak juz nic nie pomagało to groziłam ze wyjde z pokoju. To na niego super działa zebym nie wyszła zaraz sie uspokaja. Od ciazy jak juz byłam z wielkim brzucholem i ciezko mi było siedziec usypia w naszym łózku ze mna. Potem go przenosimy. Niedługo bede ja próbować usypiac 2, już sie boje

                                    • Moi chłopcy 7 latek i 5 latek tez tak maja co jakiś czas. Jak raz sie dalam w to wciągnąć to z dnia na dzień było więcej “mamo jeszcze chce ci cos powiedzieć” “mamo przykryj” “mamo przytul”.

                                      Teraz zanim pójdą spać mowie, ze na takie rzeczy jest czas do takiej a takiej godziny (pokazuje na zegarze albo nastawiam budzik) a potem mama wychodzi z pokoju. Nie ma zmiłuj się

                                      Czasem jak widzę, ze ze maja gorszy dzień to używam magicznego słowa “wyjątek” i mowie ze to tylko dziś a jutro już normalnie.

                                      • Zamieszczone przez Aneta.
                                        bo co mam odpowiedzieć “nie przytulę Cię bo już przytulanie było”?

                                        Dokładnie. Byl czas na przytulanie (ale musi wcześniej faktycznie być) a teraz jest czas na spanie

                                        • u nas stały rytuał każdego dnia: najpierw czytanie bajek – jedna długa lub kilka krótkich – zazwyczaj tata czyta; potem woła mnie i opowiada co było w przedszkolu, w międzyczasie przytulanki, całowanki itp
                                          a potem idzie do swojego łóżka, dostaje buziaczka i ma spać; zdarza mu się wołać a to pić, a to, że coś jeszcze chce powiedzieć, ale zazwyczaj wysyłam tatę 😀 no a jak sama pójdę to mówię, że jestem tu ostatni raz i więcej nie przyjdę. Albo mówię, że mamusia idzie się teraz kąpać i ma nie wołać. I nie woła 😀

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: usypianie – gdzie jest błąd?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general