Uwaga !! Baba się żali :(

Nie mam (niby) powodów do narzekań, ale…

1. jestem uwiązana. Jak pies w wiejskiej budzie. Cały boży dzień, non stop MUSZĘ być z dzieckiem. Dziecko ostatnio przechodzi okres przyklejenia. Wisi na mnie, siedzi na kolanach, bleczy, ciągnie za nogawki. Nie pobawi się samo 10sek. Wyjście do toalety jest koszmarem. Stoi pod drzwiami wrzeszczy i tłucze pięściami. Nie mogę nawet chwileczkę od niego odejsc…
2. obie babcie nie mają czasu dla wnuka. Jedna pracuje 5 dni a 2 studiuje, a druga 6dni pracuje (szyje) a 7 dnia sprzedaje i rozwozi towar. Wpadają raz na 1-2 tyg na 30min. Nie ma mowy o zostawieniu Ignasia na 2-3h, a w związku z tym..
3. nigdzie nie chodzimy, znajomi umawiają się na np. 20 a wtedy Ignaś jest kąpany u idzie spać i nie ma sensu go ciągać. Czasem ktoś wpada do nas ale i tak za długo nie siedzimy bo rano…..
4. Ignaś znowu źle śpi. Dziś obudził się o 4 40. Jest to godzina nie do zniesienia dla mnie L
5. jestem w domu z dzieckiem a…. Nie mogę wykąpać się jak człowiek, nie mogę wyspać się, nie mogę zadbać o siebie, nie mogę nic poczytać, pouczyć się czegoś….po prostu nic…. Non stop ( z przerwą 20-40min. jak np.teraz śpi) muszę być z nim. Czytać książeczki, przebierać, karmić, poić, bawić się…..
6. w chałupie bajzel… A tego nie znoszę. Ściany i kanapy poplamione soczkami itp. Dywan do czyszczenia. Odkurzanie trwa 2h. Wyciągam odkurzacz, włączam, strach i ryk, uspakajanie i od nowa.
7. o prasowaniu nie ma mowy – ciągnie kabel i wrzeszczy
8. pranie wywieszam po 20
9. gdy umawiam się z klientką muszę posprzątać i przygotować dietę, a to wszystko wśród wrzasków, ryków, bleczenia i rzucania się na podłogę
10. gdy ktoś przychodzi, dziecko zmienia się w aniołka, stoi i patrzy 5-10min lecz po tym czasie zaczyna odczuwać ogromną ZAZDROŚĆ o czas i uwagę poświęconą tej osobie. Siedzi na moich kolanach i próbuje rączkami odwróci moją twarz w swoją stronę, zatyka mi usta i płacze. Istny cyrk
11. jak to możliwe że takie małe, ładne słodkie baby może być tak upierdliwe…..mam dość myśle nawet o żłobku na 2-3h… tylko mąż nie CHCE NAWET O TYM SŁYSZEĆ

13 odpowiedzi na pytanie: Uwaga !! Baba się żali :(

  1. Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

    jesli jestes w dobrej sytuacji finansowej zatrudnij nianie na pare godzin w tygodniu…w sumie to nie jest wielki koszt pewnie trudniej znalezc dobra nianie…
    moja kolezanka tak robi i sobie bardzo chwali
    nawet jesli nie zamierzasz wychodzic w tym czasie z domu bedziesz mogla robic cos dla siebie…

    Gaba i Marysia + Fasola! (11 tyg.)

    • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

      O kurczę, szczerze Ci współczuję i zastanawiam się dlaczego dziecię tak strasznie włazi Ci na głowę. Czy aby nie jest rozpieszczone przez Ciebie??????????

      Aga i Ania 7 miesięcy

      • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

        Julia….doskonale Cię roumiem….przeszłam to samo… Na szczęście od trzech tygodni Karol się “odczepił” ode mnie…..teraz jest rewelacyjnie…..juz nie przykleja się do nóg……bawi się sporo sam…..mogęsię wysikać, ugotować obiad (powiedzmy że mogę)…….po prostu rewelacja!!!!!!! Oprócz wstawania w nocy oczywiście…..Ignaśkowi to przejdzie… NA PEWNO !!!!! U nas ten etap trwał koło 3 miesięcy………

        Julka i 16 miesięczny Karolek

        • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

          a może zatrudnić jakąś panią na 2-3 godziny dziennie??? Jest to jakieś wyjście….
          P. S. Nati chodzi do toalety ze mną, a wieczorną kąpiel też robimy razem 🙂 Z odkurzaczem było identycznie – wrzas i ryk. Powiedziałam Nati, że “odkurzacz jest naszym przyjacielem bo zjada nam śmieci” – od tego czasu Nati jak widzi odkurzacz – mówi “ama beee” a ostatnio “ama bjut” (czyli zjada brud 🙂 I już nie boi się odkurzacza. Ten system poskutkował też u Smoki – spróbuj 🙂

          Kaśka z Natusią (19,5 miesiąca 🙂

          • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

            wszystkie dzieci przechodzą taki etap – to nie jest kwestia rozpieszczania – sama się przekonasz za kilka miesięcy!

            Kaśka z Natusią (19,5 miesiąca 🙂

            • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

              Skad ja to znam.
              Moge Cie tylko pocieszyc, ze bedzie coraz lepiej. Naprawde. Dziecko wyrosnie i zacznie sie samo bawic. A tak moim zdaniem to dziecko musi byc przyzwyczajone do “swiata” czyli do ludzi w domu i wychodzenia w gosci. Moze ja podchodez do tego zbyt latwo, ale my z mezem zawsze zabieralismy naszego synka na imprezy (no nie jakies tam alkoholowe, ale zwyczjne w gronie znajomych), a jak przyszla pora snu to szlam synka usypiac do innego pokoju, a jak goscie do nas przychodzili to tak samo. Nie jestem zwolenniczka takich super ostrych regul, czyli np cicho mowic, bo dziecko spi, rezygnowania z zycia towarzyskiego, bo dziecko musi spac. Fakt, ze dobrze jest gdy synek zasypia o okreslonej godzine, ale jak jeszcze nie spi to przeciez swiat sie nie wali.
              Powiesz moze, ze dobrze mi mowic, bo moj synek ma juz 3 latka, ale ja naprawde wiem jak to jest czuc sie uwiazanym w domu i tego nie znosze.
              Pozdrawima Cie serdecznie,

              Majka z Alexandrem (3 latka)

              • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

                Oj! boję sie tego samego. Mój synek też spędza ze mną bardzo dużo czasu, jestem przy nim praktycznie non stop i aż się boję tego co będzie później.

                • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

                  jakbym siebie widziała, z tym że :
                  ad 1. dziecko do toalety zabieram ze sobą… dla niego to istny raj pobuszować w łazience, a ja mogę się umyć (umyć, a nie wykąpać)

                  ad. 2 jedna babcia mieszka 100 km, a druga 250 km od nas; jak na razie moja mama 2 razy nam pomogła… raz zajęła sie Krzychem, a my zrobiliśmy generalne porządki (czyt. mycie okien, pranie firanek, odkrzanie za meblami, na meblach, w meblach… w sumie to całą chałupę ruszyliśmy ;))) a drugi raz została z Krzysiem 4 h i my mogliśmy zrobić “grube ” zakupy na zimę;

                  ad. 3. znajomi tez nas unikają… no bo po co się z nami przyjaźnić, skoro nie da się na s w środku nocy na imprezę wyciągnąć, nie chodzimy do kina czy do restauracji na długie balangi; a wizyta do 20 też nie jest dla nich przyjemnością (ich strata;)

                  ad.4. od 2 mies. Krzycho budzi się w nocy 4-5x… tak więc wyglądam jak zoombi

                  ad.5. przy Krzysiu się nie kąpię, tylko myję głowę (a on stoi mi pomiędzy nogami i łapie wodę :); resztę załatwiam jak Krzycho śpi;

                  ad.6. Na sczęście Krzyś odkurzania się nie boi… mogę przy nim spokojnie odkurzać, ale problem jest ze schowaniem odkurzacza… wtedy jest WRZASK, HISTERIA, KŁADZENIE SIĘ NA PODŁOGĘ :(( wycieranie kurzy załatwiam, jak ten sie bawi;

                  ad.7. prasuję nocą

                  ad.8. tak samo; muszę je jeszcze złożyć zanim Krzyś wstanie, bo inaczej czepia się suszarki i ją wywraca… aż strach pomyśleć, co może się stać, jak się na niego przewróci !

                  ad.9. no tego problemu nie mam

                  ad.10. moje dziecko ZAWSZE jest aniołkiem przy ludziach…. babcie c=nie moga się nadziwić, jakie to grzeczne i spokojne dziecko; tylko przy nas pokazuje różki ;((

                  • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

                    chyba faktycznie o tym pomyślę
                    właściwie to już nawet myślałam ale po komentarzach mojej rodziny poczułam się jakbym poniosła porażkę jako matka 🙁
                    przecież to twoje dziecko, twój synek, a co byś zrobiła mając 5 dzieci? zapytała moja mama

                    dziękuję dziewczyny za zrozumienie
                    zawsze można na Was liczyć

                    • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

                      rany. a ja myślałam, że Wy to macie anielską cierpliwość do swoich dzieci i nic nie jest w stanie Was zmęczyć.
                      A moj dzień wygląda tak:
                      1. rano pobudka do pracy – w łazience dziecko siedzi przy umywalce, ja probuję się umyć. Mycie włosów to ekwilibrystyka, z dzieckiem między nogami.
                      2. próbuję się pomalować – dziecko siedzi na stole, rozwala kosmetyki, wyrywa tusz do rzęs, a ja wyglądam jak panda z rozmazanym okiem…
                      3. wracam z roboty – nie zdążę zdjąć butów, dziecko wisi mi na szyi. Potem: mycie rąk z dzieckiem na szyi, próba zrobienia żarcia z dzieckiem na szyi, zjeść się nie da, bo on też chce, a nie może.
                      Ok. 21 walka, żeby poszedl spać, a potem sprzątanie, odkurzanie, prasowanie, mycie zabawek i schluss. żadnych zmian, ciągle to samo.

                      W dodatku Igor nudzi sie w samochodzie, męczy się na zakupach i niczego z nim nie można załatwić 🙁

                      Ciągle jeszcze walczę, bo w końcu nie ma mnie w domu tak długo, że chcę mu poświęcić cały wolny czas…
                      Ale… od miesięcy nie przeczytałam gazety, książki czytam z drodze do pracy, TV nie posiadam i dobrze, bo stałby bezużytecznie… Mam wrażenie, że mózg mi się kurczy do rozmiarów orzecha…
                      ach, jak mi brak długich, intelektualnych dysput 🙂

                      Matki madruderow, łączmy się. Aby do lata

                      Tao i Igor (17.12.2002)

                      • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

                        Ja chodzę do pracy (od 6:30 do 14:30) i tylko wtedy mogę zapomnieć o przyklejonej przylepce 🙂
                        Jak wracam to mam to samo co ty. (no tylko ja mogę zawsze podrzucić małą do Babci – albo jednej albo drugiej i możemy wtedy sobie wyjść z mężem).

                        Na dłuższą metę to nie zazdroszczę, bo Iza mnie nawet przez te kilka godzin popołudnia ma tak wyeksploatowane że czasami to dziękuję za to że mogę po prostu wyjść do pracy.

                        Ania i Izunia (13 m-cy)

                        • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

                          Nie strasz! Na szczęście moja Ania chodzi do żłobka – może tam się wyszaleje?
                          Aga

                          • Re: Uwaga !! Baba się żali 🙁

                            …łoj niedobrze, jak już Tołdi sie żali!…cusik z tym trzeba zrobic zanim Ci macierzyństwo obrzydnie…ja mam podobne odczucia mimo, że pomaga mi mama a mój maluszek jeszcze nie jest taki kłopotliwy, co będzie dalej aż boję sie pomyśleć… No ale miało być o Tobie…może mąż da sie przekonać do jakiegoś społecznego żłobka ( a swoja drogą to typowe dla chłopów, nie chce słyszcześ bo sam siedzi w pracy ), czasem takie instytucje są bardzo fajne a dzieciaki ucza sie kontaktu z rówieśnikami, może rzeczywiście opiekunka na kilka godzin dziennie….brałaby np. Ignaśka na spacer….córa moich znajomych z Wawy ma 2 latka i od jakiegoś czasu chodzi na jakieś zajęcia związane z muzyką – ponoć super zabawa, moze niania mogłaby zabierać Ignaśka na takie zajęcia a Ty byś trochę dychnęla…koniecznie cos z tym zrob bo zmierzła mama to kiepska mama:)

                            Ola i Igorek 25.03.2003

                            Znasz odpowiedź na pytanie: Uwaga !! Baba się żali :(

                            Dodaj komentarz

                            Mozarella w ciąży

                            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                            Czytaj dalej →

                            Ile kosztuje żłobek?

                            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                            Czytaj dalej →

                            Dziewczyny po cc – dreny

                            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                            Czytaj dalej →

                            Meskie imie miedzynarodowe.

                            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                            Czytaj dalej →

                            Wielotorbielowatość nerek

                            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                            Czytaj dalej →

                            Ruchome kolano

                            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                            Czytaj dalej →
                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo
                            Enable registration in settings - general