uzaleznienie od matki ?

Skonczylam karmic Malgosie w 9 miesiacu. A mimo to wciaz mam wrazenie, ze ona tego cyca dalej potrzebuje (nie w sensie mleka, ale uwieszenia sie na mnie). Ostatnio caly czas chce byc tylko ze mna. Do ubikacji nie moge wyjsc, nic zrobic. Nawet bajki chce ogladac na moich kolanach, inaczej ryczy okropnie. Brak mi juz sil… noce sa tragiczne – spi przytulona do mnie, wybudza sie nie licze juz jak czesto. Dzisiaj musialam z nia chodzic po mieszkaniu, bo na widok lozka reagowala histeria. W koncu usnelysmy na kanapie w salonie. Nie powiem, jak mi bylo wygodnie… Pomijajac juz to, ze nie powinnam jej nosic, bo mi to moze zaszkodzic. Ale jak probuje nie – to lazi za mna i sie zanosi od placzu.

Powiedzcie mi, czy w ktoryms miejscu popelnilam blad? A moze to juz ten oslawiony bunt dwulatka i wymuszanie na mnie pewnych rzeczy? A moze po prostu to sie nasililo, bo od tygodnia jest chora i siedzi w domu (pierwszy raz w zyciu tak dlugi czas). Kota juz dostajemy obie. Ja sie denerwuje, krzycze na nia – ona tym bardziej placze i chce na rece i kolo sie zamyka. Czy inne dzieci tez tak maja w tym wieku? A jak sie Wasze pociechy zachowuja jak sa chore i musza siedziec w domu?

Jane, Małgosia 20,5m i

7 odpowiedzi na pytanie: uzaleznienie od matki ?

  1. Re: uzaleznienie od matki?

    Kacperek teżjest chory i jest w domu cały czas i – mama jest najważniejsza. Myślę, że dziecko potrzebuje teaz bliskości i czułości, bo jest mu źle. Mama kojarzy się z czymś dobrym, jest takim uspokajaczem.
    My też kidyś przy mamie czułyśmy się bezpieczniej. Wystarczyło, że mama pogłaskała po głowie a przestawała boleć…
    Może włącz męża do opieki.

    Ulka i Kacperek (15 lipca 2003r.)

    • Re: uzaleznienie od matki?

      Ja mogę się tylko podpisać pod Twoim postem….
      Od dwóch tygodni odstawialiśmy Marcela od cyca… No i jakoś udało się bezboleśnie….. Ale za to teraz moje dziecię, które zawsze było “przylepką”…to już żyć beze mnie nie może…tak jak Twoja Małgosia “wisi ” na mnie…podchodzi co jakiś czas i mówi :” ukochać mamę”…i wczepia się we mnie jak małpka i tak siedzimy kilka minut… Aż on “naładuje akumulatorek” i leci dalej rozrabiać… Na razie nic nie robię…bo myślę,że mu to przejdzie, jak już zupełnie zapomni o cycu…bo on jeszce dalej “kocha” cycusia…głaszcze, przytula się… Ale wie,że” cycusie się zepsuły” i nikt nie umie ich naprawić….. A w nocy też mam go cały czas przy sobie,bo on musi czuć,że ja jestem…i tak sobie śpimy…chociaż Marcel już ładnie sam spał….to teraz przy” odstawce” znowu ze mną…. Mój mąż ma urlop i bardzo, bardzo dużo się nim zajmuje…mimo to mama jest najważniejsza..i koniec. Myślę,że mu to za jakiś czas minie..jak zapomni cyca…. Ale teraz to jest chyba apogeum w przytulaniu się…
      W Twoim przypadku może dochodzi jeszcze to,że jesteś w ciąży… A podobno dzieci maja “siódmy zmysł” i dobrze wiedzą co się święci, nawet jak im nikt o tym nie mówi…i domagają się wtedy też dużo czułości i ciepła od mamy…wiem, wiem, że czasem jest to wyczerpujące, ale dzieci tak szybko rosną…jeszcze będziemy tęsknić za tym…i czekać,żeby się do nas przytuliły…. A teraz “narzekamy”,że tego za duzo…
      A to,że jest chora też pewnie się do tego przyczynia, że jest marudna, nie wie co ma ze soba zrobić (Lumcio też jak siedzi dłużej w chacie to po ścianach by chodził, mimo,że zapewniam mu różne atrakcje)… Ale za parę dni wyzdrowieje….. A bunt dwulatka “przerabiam ” już od dwóch miesięcy (czyli Marcel zaczął dokazywać jak skończył 20 miechów )więc to też….czyli podsumowując : MIESZANKA WYBUCHOWA…. Ale przeżyjesz…. Nie takie bunty jeszcze nas czekają…
      Życzę Ci dużo, dużo cierpliwości (ja też czasem krzycze na Lumcia…czasem nie da rady inaczej…)dużo ciepła i miłości dla Małgosi… A Tobie dużo zdrówka Ciężaróweczko…trzymajcie się cieplutko!!!

      monika i marcel (03.03.03)

      • Re: uzaleznienie od matki?

        na temat buntu dwulatka jeszcze nic nie wiem bo jak narazie nas nie dotyczy:))

        ale wydaje mi sie moze byc to spowodowane wlasnie choraba Twojej Malgosi. Moja Goska tez chora i tez ciagle przy mnie, bajki musze ogladac z nia, siedziec z nia caly czas na podlodze jak sie bawi, usypiac, karmic tylko mama… A do tej pory bylo tak ze jak tata przychodzil z pracy to ja w odstawke…od paru dni jest inaczej, maz przychodzi z pracy, Gosia z nim posiedzi z 15 minut i spowrotem do mnie na rece, kolana itp…do tej pory maz ja usypial bez problemu a teraz Goska nie usnie przy nim, wreszczy, placze az ja musze przyjsc, lapie mnie za reke i spi po 3 minutach…tez juz jestem zmeczona, zirytowana ciaglym siedzeniem z nia, tym ze nie mam ani chwili dla siebie bo jak sie nia nie zajmuje to jeczy a mnie leb rozsadza….

        musimy przeczekac az nasze Malgoski wyzdrowieja…moze wtedy sie polepszy…czego Tobie i sobie zycze:)

        • Re: uzaleznienie od matki?

          Nie popelnilas zadnego bledu oprocz tego, ze dajesz i dawalas dziecku duzo milosci. Po prostu masz taka przylepke w domu a dodatkowo choroba powoduje, ze mala Cie bardziej potrzebuje. Moj Antos jest mlodszy, ale wisi na mnie caly czas. Do tego stopnia, ze nie umie sie sam soba zajac dluzej niz 3 minuty. Tzn nawet umie, ale musze caly czas wtedy byc przy nim, zeby mogl do mnie podejsc i sie przytulic. I nie daj Boze jak wstane – moje stanie konczy sie od razu gotowoscia do wskoczeni a na moje rece i rykiem jak go nie biore. Moj maz smieje sie, ze Antek jest uzalezniony od maminolu:) I chyba faktycznie jest:)
          Ja jedynie sie zdecydowalam na nauczenie dzecka samodzielnego spania w nocy, bo juz nie mialam sily na wstawanie co godzine do rocznego dziecka, ktore po prostu chce sie do mamy w nocy tak samo przytulac jak w dzien. A zreszta nie tylko przytulac (bo to by rozwiazala wspolne spanie) ale byc noszonym na rekach. Wiem, ze sa na ten temat rozne opinie i zreszt ja sama wczesniej nie popieralam tego, ale… Spi juz ladnie sam, ale dnie ciagle sa jakie byly. Moze odrobinke jest bardziej samodzielny.

          elik i antek (12 mies)

          • Re: uzaleznienie od matki?

            Wiesz, ja mam podobnie. Siedzę z Adą w domu a jak wraca tata z pracy to liczę że ona skupi na nim swoją uwagę. I skupia…przez 10 minut…potem znów mama, mimo że tata zachęca do zabawy, rysowania, tańców itp. Dochodzi wręcz do histerii jak biorę gazetę i zamykam się w drugim pokoju, marzę żeby pobyć trochę sama… Mój facet uważa że popełniam jakiś błąd, za często się z nią bawię, no ale przecież nie zostawię dziecka samopas skoro jesteśmy razem w domu?
            Mam nadzieję że z czasem to się zmieni…

            Ada 20m!
            ps.friko.pl

            • Re: uzaleznienie od matki?

              A ja gdzies wyczytałam, ze ponoc koło 2 roku życia dziecko “wybiera” sobie jedną osobę..zazwyczaj jest to, ta, ktora z dzieckiem najczęsciej przebywa.. i chce sie bawic i przebywac wwlasnie w jej towarzystwie… to mija.. Na razie nie znam tego z autopsji…bo Antek wręcz oblega tate, gdy ten wróci z pracy.Wtedy ja moge się czyms zając albo gdzies wyjsc. Moze dziewczynki, bardziewj w tym wieku potrzebują matki… Nie wiem. Choc tez bywają momenty, gdy mam juz dosc noszenia na rekach…ja zazwyczaj stosuje taki trik…gdy Antos chce na rece..podchodze do niegoprzytulam chwile, mowie, ze jestem zmeczona i nie wezme go teraz na rece. Nie zawsze sie z tym godzi… Ale zazwyczaj działa.Kiedys to musi nastąpic…biore go tylko wtedy, gdy cos go boli, gdy płacze i nie moze sie uspokoic… Ale nie gdy wymusza cos placzem ;-). Najlepiej uzbroj sie w cierpliwosc i staraj sie tlumaczyc…moze ona cos instynktownie wyczuwa…ze niedługo juz nie bedzie na 1 miejscu..kto wie. Ale nie ulegaj zawsze..tylko dlatego, z e płacze. To jest błędne koło. Zycze powodzenia.

              Mola i Antoś(15 miesiecy)

              • Re: uzaleznienie od matki?

                mam to samo. Już było lepiej ale po chorobie Zu i moim wyjeździe na szkolenie, nie mogę dac sobie rady, tz. daję ale ledwo żyję. Tata nic nie może zrobić, niestety moje dziecko chyba myśli ze to jakieś wyróżnienie mojej osoby ;-)))

                Izka i Zuzanka (12.V.2002)

                Znasz odpowiedź na pytanie: uzaleznienie od matki ?

                Dodaj komentarz

                Mozarella w ciąży

                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                Czytaj dalej →

                Ile kosztuje żłobek?

                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                Czytaj dalej →

                Dziewczyny po cc – dreny

                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                Czytaj dalej →

                Meskie imie miedzynarodowe.

                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                Czytaj dalej →

                Wielotorbielowatość nerek

                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                Czytaj dalej →

                Ruchome kolano

                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                Czytaj dalej →
                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                Logo
                Enable registration in settings - general