VARILRIX -ospa – szczepić czy nie?

Dziewczyny, potrzebuję rady i Waszych doświadczeń.
Moja chorowota pięciolatka (wcześniaczka) bawiła się w ostatnią środę z kuzynami, którzy wczoraj dostali ospy.
Ja jestem w ciąży i trochę się boję po pierwsze o małą, która ciągle choruje a po drugie o siebie w towarzystwie ospy (bo chyba nie chorowałam).
Dzwoniłam wczoraj do naszej pediatry – mówi: szczepić.
Varilrix mam w lodówce i nie wiem co robić bo nie znam nikogo, kto szczepiłby dziecko tą szczepionką.
Szczepiłyście swoje dzieci? Jak zniosły szczepienie?

31 odpowiedzi na pytanie: VARILRIX -ospa – szczepić czy nie?

  1. Zamieszczone przez Baza
    Dziewczyny, potrzebuję rady i Waszych doświadczeń.
    Moja chorowota pięciolatka (wcześniaczka) bawiła się w ostatnią środę z kuzynami, którzy wczoraj dostali ospy.
    Ja jestem w ciąży i trochę się boję po pierwsze o małą, która ciągle choruje a po drugie o siebie w towarzystwie ospy (bo chyba nie chorowałam).
    Dzwoniłam wczoraj do naszej pediatry – mówi: szczepić.
    Varilrix mam w lodówce i nie wiem co robić bo nie znam nikogo, kto szczepiłby dziecko tą szczepionką.
    Szczepiłyście swoje dzieci? Jak zniosły szczepienie?

    a to jeszcze zadziała? Bo ospa to od razu zaraza i nie mam pewnosci czy na tym etapie szczepinie cos da. A co piszą w ulotce.
    A jesli chodzi o ciąze to opspa jest niebezpieczna tylko w okresie okołoporodowym – jak noworodek rodząc sie zaraza sie od matki. A tak to jest ok. Duzo czytałam bo Bartek miał ospe jak ja byłam w 39 tyg. Tylko ja chorowałam w dzieciństwie wiec mnie to nie dotyczyło. Za to ospa faktycznie osłabia odporność wiec musisz na tą swoją małą bardzo potem uwazac – tak ze 3 miesiące. U nas było zapalenie płuc i wiele innych infekcji.

    • dzięki za dobre słowa. Zaszczepiłam wczoraj.
      Podobno – tak mówi moja dr – jeśli nawet mała już sie zaraziła to szczepionka bardzo osłabi wirusa tak, że nie będzie miała miała gorączki i bardzo mało pryszczy.

      • Można szczepić chyba do 24 godzin od zarazenia ( a może i więcej) Ja zaszczepiłam i jestem przeszczęśliwa. Omineły nas chyba 4 ospy w rodzinie i nie wiem ile w przedszkolu. Prawie w całej Europie jest to obowiązkowa szczepionka, a u nas oczywiście z braku funduszy zalecana. Ach…po co dzieciaki narażać na cierpienie, swędzenie i blizny…
        Dobrze że zaszczepiłaś.

        • Zamieszczone przez zonia30
          Można szczepić chyba do 24 godzin od zarazenia ( a może i więcej) Ja zaszczepiłam i jestem przeszczęśliwa. Omineły nas chyba 4 ospy w rodzinie i nie wiem ile w przedszkolu. Prawie w całej Europie jest to obowiązkowa szczepionka, a u nas oczywiście z braku funduszy zalecana. Ach…po co dzieciaki narażać na cierpienie, swędzenie i blizny…

          po to ze szczepionka nie daje ci pełnej odpornosci takja zachorowanie. i potem, za 20 lat jak twoje dziecko bedzie w ciązy i spodka kogos z ospą to sie bedzie denerwowac czy zachoruje czy nie. A jak by sobie przeszło ospe w wieku lat 3 to by miało 3 krostki i odpornosć do konca życia.
          Lobby firm farmaceutycznych jest ogromnie. i kasa wydana na przekonanie rodziców i lekarzy do szcepien też. Ja sama nie wiem ile w tym prawdy a ile propagandy. Ale sama pamietam okropna ulotke z przychodni pokazującą okropnie wysypane dziecko (calutkie w krostach) i napis -NIE POZWÓL OSZPECIC SWOJEGO DZIECKA !!!!. No to juz była przesada.
          Bartek ospe miał – ale cierpien z bliznami czy swedzeniem nie kojarze. Miał kilka bąbli i nawet chyba bez gorączki.

          • Nie każde dziecko przechodzi łagodnie ospę. Owszem jej przechorowanie daje odporność. Jednak gdy dojdzie do obniżenia odporności organizmu może się ona ujawnić w postaci półpaśca (wirus w zwojach nerwowych pozostaje w formie uśpionej do końca życia).
            Dodatkowo nie każde dziecko może zarazić sie w młodym wieku i w tym wypadku też jest problem, bo ja jak byłam mała nie zachorowałam ( nie byłam szczepiona oczywiście) a zachorowałam jak miałam 27 lat i to jak wyglądała moja choroba to książkę można napisać. Krosty nie swędzą a bolą, podchodzą krwią…. Jestem zdania ze lepiej zaszczepić i nawet jak się zachoruje po latach to i tak choroba nie ma już takiego przebiegu jak bez szczepionki- jest łagodniejsza. Medycyna idzie do przodu i to nie tylko zasługa wielkich firm farmaceutycznych. To tak jak ze szczepionką na grypę… Ale tu można dyskutować i dyskutować 😉 Na szczęście lekarze dają nam wybór.

            • Zamieszczone przez aborka
              po to ze szczepionka nie daje ci pełnej odpornosci takja zachorowanie. i potem, za 20 lat jak twoje dziecko bedzie w ciązy i spodka kogos z ospą to sie bedzie denerwowac czy zachoruje czy nie. A jak by sobie przeszło ospe w wieku lat 3 to by miało 3 krostki i odpornosć do konca życia.
              Lobby firm farmaceutycznych jest ogromnie. i kasa wydana na przekonanie rodziców i lekarzy do szcepien też. Ja sama nie wiem ile w tym prawdy a ile propagandy. Ale sama pamietam okropna ulotke z przychodni pokazującą okropnie wysypane dziecko (calutkie w krostach) i napis -NIE POZWÓL OSZPECIC SWOJEGO DZIECKA !!!!. No to juz była przesada.
              Bartek ospe miał – ale cierpien z bliznami czy swedzeniem nie kojarze. Miał kilka bąbli i nawet chyba bez gorączki.

              Ja nie jestem “fanką” szczepień na wszystko, ale żałuję, że nie zaszczepiłam swojej Zośki na ospę, przeszła masakrycznie, cierpiała bardzo i wyglądała gorzej niż to dziecko z plakatu….
              I ma blizny centralnie nad brwią, chyba nie zejdą…..

              • Zamieszczone przez zonia30
                Nie każde dziecko przechodzi łagodnie ospę. Owszem jej przechorowanie daje odporność. Jednak gdy dojdzie do obniżenia odporności organizmu może się ona ujawnić w postaci półpaśca (wirus w zwojach nerwowych pozostaje w formie uśpionej do końca życia).
                Dodatkowo nie każde dziecko może zarazić sie w młodym wieku i w tym wypadku też jest problem, bo ja jak byłam mała nie zachorowałam ( nie byłam szczepiona oczywiście) a zachorowałam jak miałam 27 lat i to jak wyglądała moja choroba to książkę można napisać. Krosty nie swędzą a bolą, podchodzą krwią…. Jestem zdania ze lepiej zaszczepić i nawet jak się zachoruje po latach to i tak choroba nie ma już takiego przebiegu jak bez szczepionki- jest łagodniejsza. Medycyna idzie do przodu i to nie tylko zasługa wielkich firm farmaceutycznych. To tak jak ze szczepionką na grypę… Ale tu można dyskutować i dyskutować 😉 Na szczęście lekarze dają nam wybór.

                się podpisze pod Aborką

                A Ty Zonia30 skąd wiesz jak będą przechorowywać ospę dorośli, którzy jako dzieci zostali zaszczepienie (szczepionka nie uodparnia na całe życie)?
                Nie możesz tego wiedzieć i NIKT tego nie wie bo to jest nowa szczepionka, od kilku lat w użyciu dopiero.
                Tak naprawdę to jest testowana na dzieciach, których rodzice dali się nabrać propagandzie.

                I nie chcę tu nikogo krytykować. Ja też się dałam nabrać. Nie na ospę, a na różyczkę. Dopiero ostatnio dowiedziałam sie, ze szczepionka chroni na 10 lat.
                I co dalej?
                Szczepieć co 10 lat jak córka będzie w wieku rozrodczym?

                • Zamieszczone przez beamama
                  Ja nie jestem “fanką” szczepień na wszystko, ale żałuję, że nie zaszczepiłam swojej Zośki na ospę, przeszła masakrycznie, cierpiała bardzo i wyglądała gorzej niż to dziecko z plakatu….
                  I ma blizny centralnie nad brwią, chyba nie zejdą…..

                  Polecam CICAPLAST z La Roche Posay – można stosować nawet na rany – przyspiesza regeneracje naskórka.
                  Wojtek miał jedną wielką ranę i dzieki temu preparatowi nie ma blizn, a wszyscy mówili, ze taka głęboka rana pozostawi blizny. Poza tym dzieciom skóra szybciej się regeneruje.

                  U Was nałożyły się dwa wirusy dlatego mała tak źle przeszła 🙁

                  • nie wiem olencjo jak to jest teraz ale rozyczka szczepili nas jakos w wieku nastu lat
                    moze teraz tez tak jest

                    ja nie szczepilam na ospe
                    i szymon teraz przechodzi raczej nielekko
                    mam nadzieje jednek ze bez powiklan sie obedzie i nie zaluje
                    jakos odpornosci naturalnej tez trzeba nabrac

                    • Zamieszczone przez zonia30
                      Nie każde dziecko przechodzi łagodnie ospę. Owszem jej przechorowanie daje odporność. Jednak gdy dojdzie do obniżenia odporności organizmu może się ona ujawnić w postaci półpaśca (wirus w zwojach nerwowych pozostaje w formie uśpionej do końca życia).

                      Aaa tak, tak – mój małż właśnie półpaśca przechodzi i czekamy,czy i Kacra i mnie wysypie. Żadne z nas nie było szczepione 🙁

                      • Zamieszczone przez olencja

                        I nie chcę tu nikogo krytykować. Ja też się dałam nabrać. Nie na ospę, a na różyczkę. Dopiero ostatnio dowiedziałam sie, ze szczepionka chroni na 10 lat.
                        I co dalej?
                        Szczepieć co 10 lat jak córka będzie w wieku rozrodczym?

                        Hmmm, no to późno się dowiedziałaś, bo o tym od dawna wiadomo. Nawet ginekolodzy zalecają starającym się o dziecko, aby się zaszczepili. Gdzieś Ty się tak długo uchowała w tej słodkiej niewiedzy? 😉

                        • Zamieszczone przez Bronia
                          Hmmm, no to późno się dowiedziałaś, bo o tym od dawna wiadomo. Nawet ginekolodzy zalecają starającym się o dziecko, aby się zaszczepili. Gdzieś Ty się tak długo uchowała w tej słodkiej niewiedzy? 😉

                          że szczepionka jest to wiedziałam
                          że chroni na tak krótko…..
                          to w sumie z 4 czy 5 razy trzeba by się było zaszczepić

                          Kiedyś 90% dziewcząt przechorowało różyczkę w dzieciństwie i było ok.

                          • Zamieszczone przez olencja
                            że szczepionka jest to wiedziałam
                            że chroni na tak krótko…..
                            to w sumie z 4 czy 5 razy trzeba by się było zaszczepić

                            Kiedyś 90% dziewcząt przechorowało różyczkę w dzieciństwie i było ok.

                            No niestety krótko. Ja pewnie będę musiała szczepienie powtórzyć, jak będę planowała kolejną ciążę, bo różyczki nie miałam. Ospy z resztą też i żadnej choroby wieku dziecięcego. Na co dzień to mi wisi, ale np. jak planowałam ciążę, to już się trochę przejmowałam.

                            • Zamieszczone przez olencja
                              się podpisze pod Aborką

                              A Ty Zonia30 skąd wiesz jak będą przechorowywać ospę dorośli, którzy jako dzieci zostali zaszczepienie (szczepionka nie uodparnia na całe życie)?
                              Nie możesz tego wiedzieć i NIKT tego nie wie bo to jest nowa szczepionka, od kilku lat w użyciu dopiero.
                              Tak naprawdę to jest testowana na dzieciach, których rodzice dali się nabrać propagandzie.

                              oczywiście nie wiem jak będą przechorowywać ospę dorośli, ale mam nadzieję że nie tak jak bez szczepionki. Jeśli dzieciom udaje się nie zachorować lub przechodzą łagodniej jest i nadzieja dla dorosłych 😉

                              Wczoraj u gina dowiedziałam się np ze ta szczepionka cudowna na raka szyjki macicy też wcale nie jest taka jak mówili…jej skuteczność spada o kilkadziesiąt procent… Ale mimo to ludzie szczepią bo to zawsze coś, zawsze jakaś nadzieja.

                              • Ja zaszczepiłam swoja dwójkę. W sumie w pierwszym mozliwym terminie czyli ok. 9 m-ca życia. Potem Matis przeszedł też ospę poronną, czyli zakładam, że on ma odporność na całe życie. Poronną, bo bardzo zniwelowaną przebytym szczepieniem.

                                Ale ja nawet nie o tym chciałam.
                                Mój mąż rok temu przeszedł ospę (nie chorował w dzieciństwie).
                                Przeszedł tragicznie – nie było miejsca na skórze, śluzówkach, na którym nie byłoby wykwitów. Nie spał parę nocy, nie pomagały leki p/wirusowe, p/ świądowe. Gorączkę miał fatalną. Dwa tygodnie wyjęte z życiorysu.
                                W sumie dobrze, bo obylo się bez powikłań.

                                Czyli wniosek jednak lepiej chorować w dziecińswie – jak juz.

                                • dla mnie wniosek jest jeden- lepiej zapobiegać niż leczyć

                                  • Zamieszczone przez zonia30
                                    dla mnie wniosek jest jeden- lepiej zapobiegać niż leczyć

                                    dołączam się. W zasadzie chyba po to technika i badania idą do przodu aby korzystać z tych dobrodziejstw.

                                    • Zamieszczone przez Baza
                                      dołączam się. W zasadzie chyba po to technika i badania idą do przodu aby korzystać z tych dobrodziejstw.

                                      własnie nie do konca. po to zeby firma farmaceutyczna mogała sprzedac produkt. Oczywiscie ne zawsze ale przeciez oni nie robią badan po to zeby świat zbawic ale po to zeby zarobic. Owszem – naukowcy to sobie rózne rzeczy odkrywają ale nie oni decyduja co z tego trafi do ludzi. I nie zawsze jest tak ze produkt najlepszy jest w sprzedaży tylko ten na który znajdzie sie NAJWIEKSZY RYNEK ZBYTU. Koszt badan jest wielki. Oni podchodzą marketnigowo. Facet mysli, kurcze kto kupi taką szczepionke na ospe jak choroba nie tak ciezka i daje odpornośc na całe zycie. Najpier firma idzie do ministra i mówi – wpiszcie w szczepienia obowiązkowe, (wtedy maja pewnośc ze 100% dzieci sie zaszczepi). A minister mówi – nie mam kasy. No to facet sobie idzie do agencji reklamowej i robi kampanie – pokazujemy matkom zaospiałe dziecko i piszemy – nie daj oszpecic dziecka. Albo w przedszkolu wywieszamy palakt- sepsa moze zabic twoje dziecko itp… I nakreca propagande wśród matek i lekarzy. Po kilku latach juz kazdy wierzy ze to szczepienie jest niezbedne. W koncu naciski zmuszają rząd do wpisu szczepienia na listy obowiązkowe. No i firma ma kupe kasy bo kazdy nowo narodzony musi sie zaszcepic.
                                      A jaka jest prawda – to pewnie nikt juz nie wie
                                      Ja teraz temu wszyskiemu nie ufam (a sama jestem farmaceutą). Sama wiem ze 80 $ leków bez recepty to placebo a wiekszośc na recepte bardziej szkodzi niz pomaga….

                                      ale sama tez sie dałam poniesc i w koncu zaszczepiłam na pneumokoki…..

                                      a tak naprawde to najlepsza rada jest taka – wszyscy niech sie szczepią….

                                      a jak sie juz wszyscy zaszcepia to ja nie bede musiała bo sie od nikogo nie zaraze 🙂

                                      • Zamieszczone przez zonia30
                                        dla mnie wniosek jest jeden- lepiej zapobiegać niż leczyć

                                        A jak – przepraszam – zapobiegać inaczej niż szczepieniami? Na czas choroby domownika się wyprowadzić czy co? A najlepiej chwilę wcześniej, zanim wysypie…

                                        • Zamieszczone przez Bronia
                                          A jak – przepraszam – zapobiegać inaczej niż szczepieniami? Na czas choroby domownika się wyprowadzić czy co? A najlepiej chwilę wcześniej, zanim wysypie…

                                          z tego co zrozumialam zonia jest za szczepieniem wlasnie jako srodkiem zapobiegawczym

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: VARILRIX -ospa – szczepić czy nie?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general