w końcu wróciłam ze szpitala

Witam po długiej 2 tyg nieobecności… Zaczął mi się już 31 tydz. i czuję się teraz dość dobrze… Założyli mi w szpitalu szew na szyjce bo miałam ją króciutką i miękką z niewielkim rozwarciem na opuszek.. U nasz podszywają jeszcze do 30 tyg. Mam nadzieję że teraz pójdę do szpitala dopiero na ściągnięcie szwów albo do porodu
MARCÓWKI odezwijcie się co u WAS
pozdrowienia

Ewa i Julia:)

2 odpowiedzi na pytanie: w końcu wróciłam ze szpitala

izolda Dodane ponad rok temu,

Re: w końcu wróciłam ze szpitala

Witamy z powrotem, dobrze,że już u Ciebie OK. Marcówki zostały opanowane poczuciem szybko upływającego czasu oraz wizją zbliżajacego sie porodu i wpadły w wir przygotowań-głównie zakupowych. Zresztą sama sie przekonasz…..

Izolda i maleństwo w 35 tyg (02.03.03)

skally Dodane ponad rok temu,

Re: w końcu wróciłam ze szpitala

Witaj Ewuniu! Właśnie ostatnio myslałam o Tobie i zastanawiałam się gdzie się podziałaś? mam nadzieję, że dobrze się czujesz. Pozdrawiam Cie cieplutko. Fajnie że wróciłaś.

kangurzyca i jej 32 tyg. maleństwo

Znasz odpowiedź na pytanie: w końcu wróciłam ze szpitala

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Jaki wozek?
..mam takie pytanie do juz rodzicow.. jaki wozek wybrac dla dziecka? wczoraj ogladalam wozki i wozeczki i stoje przed dylematem.. czy kupic gondole, ktora pozniej sie sciaga i zaklada krzeselko jako
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Byłam i widziałam! :)
Witam wczoraj byłam u lekarza i miałam robione pierwsze USG! to niesamowite uczucie... moj maleńki przecinek ma 6,5 tygodnia, 7 mm wzrostu ;) i trzepoczące serducho!... USG było robione dopochwowo,
Czytaj dalej