w sprawie czarnych rzeczy…

Mój ulubiony czarny płaszcz (100% bawełna) lekko wypłowiał.
Czy jest jakiś sposób, żeby nadać mu spowrotem głębie czerni?

Piorę go w płynach do czarnych tkanin, ale one nie “zaczerniają” tylko utrzymują kolor. W moim płaszczu nie utrzymały 😉

Pozdrawiam

13 odpowiedzi na pytanie: w sprawie czarnych rzeczy…

  1. Re: w sprawie czarnych rzeczy…

    W odpowiedzi na:


    Czy jest jakiś sposób, żeby nadać mu spowrotem głębie czerni?


    Chyba tylko pozostaje zafarbowanie barwnikami znanymi od dawien dawna. Ale czy płaszcz nadaje się do takich “zabiegów”?

    Kinga

    • Re: w sprawie czarnych rzeczy…

      … no właśnie… chyba się nie nadaje, bo w grę wchodzi gotowanie 🙁

      Wyobraźnia mi podszeptywała, że jeśli są odplamiacze, to może ktoś wymyślił “zaczerniacze” 😉

      Pozdrawiam

      • Re: w sprawie czarnych rzeczy…

        Tak sobie myślę, żeby zagotować wodę z barwnikiem, wrzucić płaszcz (nie gotować!) i tak trzymać w garze nawet dwa razy dłużej. Może się uda? Co Ty na to? Nie powinno się nic stać, a zafarbować chyba się zafarbuje? Możnaby spróbowac najpierw z jakimś mniej potrzebnym ciuszkiem

        Kinga

        • Re: w sprawie czarnych rzeczy…

          Masz rację! 🙂
          Spróbuję też dodać trochę więcej tego barwnika…. 🙂

          Dzięki za super pomysł!

          Teraz zacznę poszukiwania starego garnka i… 🙂
          na pewno dam znać co mi wyszło 😉

          Pozdrawiam

          • Re: w sprawie czarnych rzeczy…

            nie wrzucalabym plaszcza do b. goracej wody, gora 40 st (sprawdz temp. prania na metce)

            Ewa i Krzyś

            • Re: w sprawie czarnych rzeczy…

              Czekam na wiadomość o rezultatach

              Kinga

              • Re: w sprawie czarnych rzeczy…

                zrobiłam tak z szlem, niby wszystko ok, ale potem uciekałam przed najmniejszym deszczem! barwnik nie jest zbyt trwały, mimo że po farbowaniu trzymałam go trochę w occie (dla zakonserwowania farby). do tego piorąc szal co jakiś czas, czarny zamieniał się powoli w trupio szary, brrr

                ale jestem ciekawa co ty postanowiłaś.

                • Re: w sprawie czarnych rzeczy…

                  Mój płaszcz jest z założenia czarny, więc pewnie do “trupiej szarości” 😉 nie dojdę…
                  Na barwniku piszą o soli do konserwowania koloru (ocet tylko do syntetyków…)
                  Obawiam się jednak, że efekt będzie marny, bo ubrania trzeba gotować przez 30 minut!

                  Na razie nie mam dużego emaliowanego garnka…. farbowanie odsuwa się w czasie, ale na pewno spróbuję!

                  Pozdrawiam

                  • Re: w sprawie czarnych rzeczy…

                    a ja chyba bym się jednak bała sama to robić i zoriętowała bym się czy w moim mieście bądz okolicy nie znajduje się jakiś punkt/zakład,który profesjonalnie zajmuje się farbowaniem ubrań

                    • Re: w sprawie czarnych rzeczy…

                      obawiałabym się farbowania płaszcza…może złapac nierówno i wtedy efekt bedzie jeszcze gorszy niz wyplowienie….
                      ja owego czasu namietnie farbowałam czarne dzinsy i efekty były rózne -raz ładnie złapały,raz w paski a innym razem w ogóle…..z to że późnniej wszystkie inne przylegające ubrania miałam pofarbowane to juz inna bajka…
                      obawiam że jeszcze nie wynaleziono “zaczerniacza” do tkanin

                      m&m15.01.04

                      • W końcu nie zdecydowałam się na farbowanie…
                        Miałam już przed sobą garnek i proszek do farbowania i…. odłożyłam to wszystko.

                        Pomyślałam, że płaszcz jest dosyć młodzieżowy i nie musi mieć jednolitej czerni.

                        Garnek i proszek wypróbuję przy farbowaniu koszulek i spodni córki, kiedy będzie przechodzić etap Hipisowski ; )))

                        Pozdrawiam i dziękuję za rady.

                        • Zamieszczone przez duszencja
                          W końcu nie zdecydowałam się na farbowanie…
                          Miałam już przed sobą garnek i proszek do farbowania i…. odłożyłam to wszystko.

                          Pomyślałam, że płaszcz jest dosyć młodzieżowy i nie musi mieć jednolitej czerni.

                          Garnek i proszek wypróbuję przy farbowaniu koszulek i spodni córki, kiedy będzie przechodzić etap Hipisowski ; )))

                          Pozdrawiam i dziękuję za rady.

                          Trochę to trwało ;-)))

                          • Zamieszczone przez kama28
                            Trochę to trwało ;-)))

                            Tak 😉 trochę zapomniałam… trochę mnie w domu nie było 🙂
                            No i w sumie nie miałam o czym napisać…

                            Znasz odpowiedź na pytanie: w sprawie czarnych rzeczy…

                            Dodaj komentarz

                            Mozarella w ciąży

                            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                            Czytaj dalej →

                            Ile kosztuje żłobek?

                            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                            Czytaj dalej →

                            Dziewczyny po cc – dreny

                            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                            Czytaj dalej →

                            Meskie imie miedzynarodowe.

                            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                            Czytaj dalej →

                            Wielotorbielowatość nerek

                            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                            Czytaj dalej →

                            Ruchome kolano

                            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                            Czytaj dalej →
                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo
                            Enable registration in settings - general